skip to main |
skip to sidebar
słowa
pędzą
gonią
w głowie
nie chcąc
przestać
...
więc
choć
czasem
sensu
w nich
brak
...
to muszą
wyjść
się
przewietrzyć
mimo
mrozu
milczenia
...
niebieski
początek
dnia
zastał
powieki
zamknięte
pamiętające
jeszcze
kolory snów
które
zaraz
zgubią się
gdy tylko
oko ujrzy
dzień...
...
może jeszcze
pięć minut
jeszcze trochę
posmakować
snów
nim rzeczywistość
poszarzy
marzenia
...
pierwszachwilaświtu....zmrożonamigawkązastygław granatowopurpurowymkolorze....jakczęśćsnunie do końcajeszczezapomniana