czwartek, 20 września 2018

PLO056

trudno 
o słowa
które
mogłyby
zamienić
dzień
w coś
wyjątkowego
czasem
dzień dobry
wystarczy
a czasem
bukiet słów
najczulszych
jest niczym
...

wtorek, 18 września 2018

PLO055


niedzielny
błękit
przetkany
bielą 
młodych
cumulusów
....
zawisł nad światem
słoneczną chłodną ciszą
... 
ciszę przerwał huk
ludzkiej muchy
która, to gnana
swą naturalną
pychą
zawładnęła
ptasim światem
...
mały punkt 
w przestworzach
dzieło ludzkich rąk
przypomina, że 
nie ma rzeczy
nie ma marzeń
których nie można
ziścić
...
to drobne piękno
nie tylko formy
i kształtu
ale też hartu ducha
i wyrzeczeń w podążaniu
za marzeniami
nie jednego człowieka
...
niedzielne niebo
zawisło błękitem
nad światem
naszym światem



wtorek, 11 września 2018

PLO054

niebo dziś wylało
może łez
nim dzień się zaczął
zdążył zmoknąć
....
może to przez
grzechów sześć
a może trochę
za szczęścia garść
...
a może dlatego,
że niż nadciąga
i niebo płacze
...
lecz deszcz
nie trwał długo
jak łzy co schną szybko
gdy tylko ktoś
włoży na siebie
uśmiech,
a dzień
włoży słońce
...
wtedy można
wszystko...

poniedziałek, 10 września 2018

PLO053

chłód w uliczce
zapomnianych spraw
ciemność przesiąka
przez ściany
tuż obok ktoś
potyka się
o własny cień
nie wstając
już więcej do biegu
o kolejny dzień

żeby dni nie uciekały
nie odchodziły bez uśmiechu
potrzeba odrobinę zieleni
odrobinę nadziei
i uśmiechnięte
dzień dobry

czwartek, 6 września 2018

PLO052

mgła
złapała
wodę w powietrzu
szarząc świat wokół
w sumie to bez znaczenia
gdyż szarość równomiernie
wypełnia ostatnie dni

środa, 5 września 2018

PLO051

wieczór oderwany od dnia
bez słów, bez wrażeń
bez wydarzeń
po prostu
zapadał
w samotności
jak parasol
nie dotknięty deszczem
zapomniany wysycha
w kącie

poniedziałek, 3 września 2018

PLO050

lato zapisane w liściach
powoli żółknie i odchodzi
kończąc sierpniowe dni

melodia upalnych wieczorów
powoli milknie, ustępując
wczesnemu zmierzchowi

lecz myśli rozwichrzone,
uśmiechnięte swobodą
nie pozwolą odejść latu
tak prędko