Ciemność rozproszona miliardem gwiazd
Opadających swobodnie na włosy, na policzki
Ciepłe jeszcze od delikatnego dotyku dłoni
Usta płonące gorącym wspomnieniem
Pożegnania,
Po którym tyle można sobie obiecać
Pójdą dziś do domu rozpromienione
Pełne gwiazd świecących w duszy
Pierwszym szczęściem przed chwilą
skosztowanym
Bo noc ta właśnie, choć mroźna
I śnieżna i ciemna
Jaśnieje i błyszczy
Niesioną w sercu nadzieją
poniedziałek, 29 grudnia 2014
środa, 24 grudnia 2014
Gru 24
Drobne dobre uczynki,
jak światełka na choince
rozświetlają mroki swoim ciepłem
obyśmy potrafili rozświetlić mroki
naszym bliskim, przyjaciołom
bliźnim a także tym,
których za bardzo nie kochamy...
jak światełka na choince
rozświetlają mroki swoim ciepłem
obyśmy potrafili rozświetlić mroki
naszym bliskim, przyjaciołom
bliźnim a także tym,
których za bardzo nie kochamy...
piątek, 12 grudnia 2014
KT252
wtorek, 9 grudnia 2014
KT255
czwartek, 4 grudnia 2014
KT251
Jak dobrze nie pamiętać
wczorajszych słów
jak dobrze zapomnieć
najgorszy ze wszystkich snów
słońca uśmiechem obudzony
rozwinąć żagli ostry kąt
otworzyć oczy na dzień nowy
popłynąć z prądem,
czy pod prąd
nie dbać o rany własne
związać je w supły ciasne
zapomnieć najgorszy ze snów
nie pamiętać wczorajszych słów…
wczorajszych słów
jak dobrze zapomnieć
najgorszy ze wszystkich snów
słońca uśmiechem obudzony
rozwinąć żagli ostry kąt
otworzyć oczy na dzień nowy
popłynąć z prądem,
czy pod prąd
nie dbać o rany własne
związać je w supły ciasne
zapomnieć najgorszy ze snów
nie pamiętać wczorajszych słów…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)