noc oddała się koszmarowi
w szaleńczym tańcu zjaw
nękających duszę strachów
beznadziejnych dni,
które dopiero mają nadejść…
a może już nadeszły?
Noc oddała się koszmarowi
Niszcząc ostatnie marzenia,
Zapłakane uciekły w kąt
Nie chcą się uśmiechać
Nawet kącikami ust…
Noc oddała się koszmarowi
…i nic na to nie poradzę,
Że ten koszmar sam stworzyłem
Późno-wiosenną porą
Tuż po zachodzie słońca
czwartek, 24 czerwca 2010
wtorek, 1 czerwca 2010
Gdy jesień pachniała we włosach
Z perlącymi się deszczu kroplami
Do mnie, do pokoju dziś wniosłaś
Jarzębinę mocno płonącymi ustami
Tam spijając słodkie owoce jesieni
Z chłodu dłoni pieszczot pisanych
Wonnym szkarłatem wina niesieni
Znajdujemy drogę do siebie samych
Deszcz płacze w liściach złotych
Melodią swą Jesieni oddany
My słów strumieni lekki dotyk
W zmysłów symfonię cicho zmieniamy
Czerwieniąc się świeżym owocem
Razem przed chwilą słodko zerwanym
Przykryci gwiazd srebrnym kocem
Wtuleni w siebie nocą oddychamy…
Z perlącymi się deszczu kroplami
Do mnie, do pokoju dziś wniosłaś
Jarzębinę mocno płonącymi ustami
Tam spijając słodkie owoce jesieni
Z chłodu dłoni pieszczot pisanych
Wonnym szkarłatem wina niesieni
Znajdujemy drogę do siebie samych
Deszcz płacze w liściach złotych
Melodią swą Jesieni oddany
My słów strumieni lekki dotyk
W zmysłów symfonię cicho zmieniamy
Czerwieniąc się świeżym owocem
Razem przed chwilą słodko zerwanym
Przykryci gwiazd srebrnym kocem
Wtuleni w siebie nocą oddychamy…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)