Jakże dłużą się wieczory
Kiedy nie można porozmawiać
Cisza, zabijana muzyką
Wcale nie jest sympatyczna
A jesienna słota tylko przybija
Smutek do serca
Zostawiając naprawdę niewiele miejsca
Na uśmiech, nawet taki stłumiony
Niczym słońce w ostatnich dniach
Tak, więc czekajmy na pogodniejsze dni
Może one rozjaśnią trochę tę szarugę
Na dworze i tę wewnątrz nas
poniedziałek, 26 października 2009
czwartek, 22 października 2009
b/t
coś słodkiego o poranku, może to być kawa,
tak by odbić się od realnego świata - na chwilkę,
tylko pomarzyć o niebieskich migdałach...
westchnąć mocno i wrócić do codzienności,
coś słodkiego o poranku, bez związanych rąk
natłokiem spraw załatwianych - na chwilkę
przystanąć nie mając nic na myśli...
po prostu - mój wewnętrzny czas, wyobrażony...
tak by odbić się od realnego świata - na chwilkę,
tylko pomarzyć o niebieskich migdałach...
westchnąć mocno i wrócić do codzienności,
coś słodkiego o poranku, bez związanych rąk
natłokiem spraw załatwianych - na chwilkę
przystanąć nie mając nic na myśli...
po prostu - mój wewnętrzny czas, wyobrażony...
czwartek, 1 października 2009
oj zimno się robi
cisza wkroczyła w wieczory
szemrząc jedynie deszczem
usypiający świat ubrał się
w brązy lśniących kasztanów
wiatr ukołysze ostatnie liście,
cichą muzyką młodej jesieni
w nam zostanie na wieczór
ciepły zapach grzanego wina
szemrząc jedynie deszczem
usypiający świat ubrał się
w brązy lśniących kasztanów
wiatr ukołysze ostatnie liście,
cichą muzyką młodej jesieni
w nam zostanie na wieczór
ciepły zapach grzanego wina
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)