Czego więcej chcemy?
Czego pragniemy?
Czy tego deszczu?
Co mokrą swą ścianą
Świat cały zasłania?
I tonąc w twych włosach
Lśni drobnym blaskiem
Jak letnia, poranna rosa
Czy może mroźnych dni
Nam już potrzeba?
By zeszklić te chwile
Te kolorowe motyle
Wokół latające, pachnące
Tobą, wiosną, pragnieniem
Czystą źródlaną wodą, urodą
Czy może tej jednej nocy?
W niej razem kroczyć
Pod gwiazd srebrnym deszczem
Wspólnie dłonie moczyć
I być całym ze sobą
Takie noce być mogą…
piątek, 30 listopada 2012
czwartek, 29 listopada 2012
Cisza z serca
Gdzie zbiera się cisza
Szeptów strumienie
Gorących, pragnących
Dreszcz słodki, milczenie
Gdzie wszystko jest
Co ciche i nasze
Bez świata
Z jego hałasem
Bez szaleństwa
Rozpędzonych dni
Gdzie nawet
Pogubiły się sny
To wszystko jest tam
Gdzie zbiera się cisza
co jednym
swym westchnieniem
zamienia szary świat
w senne marzenie..
Szeptów strumienie
Gorących, pragnących
Dreszcz słodki, milczenie
Gdzie wszystko jest
Co ciche i nasze
Bez świata
Z jego hałasem
Bez szaleństwa
Rozpędzonych dni
Gdzie nawet
Pogubiły się sny
To wszystko jest tam
Gdzie zbiera się cisza
co jednym
swym westchnieniem
zamienia szary świat
w senne marzenie..
środa, 21 listopada 2012
Od Nowa
Nie kleją się dni
Nie kleją słowa
Wszystko zacząć
Trzeba od nowa
Od nowa
Stawiać pytania
Od nowa
Stawiać wyzwania
I biec trzeba
Od nowa
I chleb piec
Od nowa
Tylko pytanie
Jedno stawiane
Czy starczy sił
Czy czasu zostanie
Na rzeczy, które
Nie nowe
Ale wciąż
W sercu
I głowie
Nie kleją słowa
Wszystko zacząć
Trzeba od nowa
Od nowa
Stawiać pytania
Od nowa
Stawiać wyzwania
I biec trzeba
Od nowa
I chleb piec
Od nowa
Tylko pytanie
Jedno stawiane
Czy starczy sił
Czy czasu zostanie
Na rzeczy, które
Nie nowe
Ale wciąż
W sercu
I głowie
poniedziałek, 19 listopada 2012
Niebo
Niebo
Tak jakoś
Nie mówiąc
Nic nikomu
Poszarzało
Od chmur
Od bzdur
Od rzeczy
Niezwykle
Poważnych
Choć …
Nie …
Nie tak bardzo
A jeszcze wczoraj
Niebo
Błyszczało
Śpiewało
Błękitniało
I było
Sklepieniem
Marzeniem
Myśli zwieńczeniem
Ale to jednak wczoraj…
Było…
Dziś już nie
O nie…
Tak jakoś
Nie mówiąc
Nic nikomu
Poszarzało
Od chmur
Od bzdur
Od rzeczy
Niezwykle
Poważnych
Choć …
Nie …
Nie tak bardzo
A jeszcze wczoraj
Niebo
Błyszczało
Śpiewało
Błękitniało
I było
Sklepieniem
Marzeniem
Myśli zwieńczeniem
Ale to jednak wczoraj…
Było…
Dziś już nie
O nie…
sobota, 17 listopada 2012
Sny i dni
Gdy po snach
Zostaną w dłoniach
Tylko dwa
wspomnienia może
i w sercu czasem
myśl, czy tęsknota
do nich zagra…
lecz zginie
dniem przecięta
niczym nożem
spadając na dno
choć była skrzydlata
bo sny
choć piękniejsze
bywają niż życie
kończą w strofach
lub zeszycie
i nic po nich….
Tylko dwa
Wspomnienia może
To z życia
Składa się człowiek
Zostaną w dłoniach
Tylko dwa
wspomnienia może
i w sercu czasem
myśl, czy tęsknota
do nich zagra…
lecz zginie
dniem przecięta
niczym nożem
spadając na dno
choć była skrzydlata
bo sny
choć piękniejsze
bywają niż życie
kończą w strofach
lub zeszycie
i nic po nich….
Tylko dwa
Wspomnienia może
To z życia
Składa się człowiek
czwartek, 15 listopada 2012
Nocne Sekrety
Pouciekały sekrety w noc
Rozbiegły się tajemnice
Te pyszne – namiętne
Wstydząc się jeszcze
Swą pierwszością
Grzeszną słodkością
Kryją się w wargach
Skradzionych pocałunków
Te gorzkie – Smutkiem
Przyprawione
Gdzieś chcą samotnie
Łzami opadać na dno
Swej rozpaczy
Nie dzieląc jej
Nie pragnąc niczego
Pouciekały serca w noc
Rozbiegły się dusze
Gdy nadejdzie Świt
Wszystkie się spotkają
W drodze do pracy
Dobrze ukryte…
Rozbiegły się tajemnice
Te pyszne – namiętne
Wstydząc się jeszcze
Swą pierwszością
Grzeszną słodkością
Kryją się w wargach
Skradzionych pocałunków
Te gorzkie – Smutkiem
Przyprawione
Gdzieś chcą samotnie
Łzami opadać na dno
Swej rozpaczy
Nie dzieląc jej
Nie pragnąc niczego
Pouciekały serca w noc
Rozbiegły się dusze
Gdy nadejdzie Świt
Wszystkie się spotkają
W drodze do pracy
Dobrze ukryte…
wtorek, 13 listopada 2012
kilka słów
To tylko kilka słów
Naprawdę nic takiego
Lecz nie mogą dać snu
I wiążą mnie całego
Chcąc zaraz wylecieć
Bez baczenia na wagę
Chcą pożary wzniecać
Udając powagę
Lecz
Tak naprawdę
Są słabe
Nie mają żadnej mocy
Nie zmienią w dzień
Tej nocy
Co za oknem
Wciąż mroczy
Bez końca
Dni niszcząc
Blask słońca
Nie tego na niebie
Lecz obok Ciebie
Chciałbym to zmienić
By znów słowa leciały
A z nimi świat cały
Na naszych dłoniach
Z naszymi snami
Naprawdę nic takiego
Lecz nie mogą dać snu
I wiążą mnie całego
Chcąc zaraz wylecieć
Bez baczenia na wagę
Chcą pożary wzniecać
Udając powagę
Lecz
Tak naprawdę
Są słabe
Nie mają żadnej mocy
Nie zmienią w dzień
Tej nocy
Co za oknem
Wciąż mroczy
Bez końca
Dni niszcząc
Blask słońca
Nie tego na niebie
Lecz obok Ciebie
Chciałbym to zmienić
By znów słowa leciały
A z nimi świat cały
Na naszych dłoniach
Z naszymi snami
sobota, 3 listopada 2012
Dwa Sny
Ja i Ty
dwa sny
Słodki dotyk
Miękki
Ciepły
Oddany
Spadamy
W rozkoszne otchłanie
W ciągłe dawanie
W nas samych
Miękko
Ciepło
Oddanie
Słońce wstanie
Zaświeci
Nad nami
Naszymi snami
Marzeniami
Wstajemy
Idziemy
Bez strachu
O dwa sny
Ja i Ty…
dwa sny
Słodki dotyk
Miękki
Ciepły
Oddany
Spadamy
W rozkoszne otchłanie
W ciągłe dawanie
W nas samych
Miękko
Ciepło
Oddanie
Słońce wstanie
Zaświeci
Nad nami
Naszymi snami
Marzeniami
Wstajemy
Idziemy
Bez strachu
O dwa sny
Ja i Ty…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)