niebo popękało od chmur
gdy poprzecinane wieczornymi
promieniami słońca
popłakiwało drobnym deszczem
...
znów noc zastanie odłączone dusze
znów poduszki nie ugną się od snów
nie wymarzą się wspólne plany
tylko stopy zmarzną
i serce nie przytulone
zaśnie strapione jak dziecko po płaczu
...