czwartek, 31 grudnia 2015

Koniec

To koniec
Skończył się
Oddech
Tuż
Po
Tym
Jak Raj
Na ziemi
Objawił
Swoje oblicze
To głębokie
Tylko
We dwoje

środa, 30 grudnia 2015

GRW141

może na dzień dobry
przyniosę trochę mrozu,
białych kwiatów
z oszronionych szyb

kiedy zimnem dotknę
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny

może na dzień dobry
przyniosę trochę uśmiechu,
wraz z kubkiem
ciepłej kawy

kiedy dotknie smakiem ust
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny

wtorek, 29 grudnia 2015

GRW140


dwie krople rosy
na płatku róży,
łzy na ustach
niepotrzebne
...
niepotrzebne
bo każda z nich
choć perłą jest
w sercu
to ich widok boli
jeszcze mocniej
niż w złości
powiedziane słowo
za dużo,
od którego
czasem płonie
cały świat
...
lecz dziś dwie krople rosy
na ustach...
niepotrzebne

środa, 23 grudnia 2015

GRW139


dni ciepłe
świat jeszcze nie śpi
pod śniegową pierzyną
a ciemność
wyciąga ręce
po naszą nadzieję
i słoneczne promienie

przed nami czas
by otworzyć serca
i zalać świat
ten wokół Ciebie
światłością,

tą co
codziennie ukrywasz
przed samym sobą,
a zobaczysz ile masz
siły,
by uczynić bliskie serca
szczęśliwymi....

wtorek, 22 grudnia 2015

GRW138

ostatnie dni
budują zmęczenie
nie rozwiązując
przy tym żadnych
z tysiąca problemów
powieki ciążą
a sen nerwowy
i krótki
nie daje odpoczynku
jak długo jeszcze?
jak daleko jeszcze?
będzie można iść
w ten sposób...
gdzie wszystkie
drobne radości
gubi się po drodze
w dłoniach trzymając
tylko resztki dobrych wspomnień

czwartek, 17 grudnia 2015

GRW137


niezbyt jasny dzień
niskosłoneczny
z deszczem
siąpiącym mokro
po twarzy
dwa stopnie mniej
i byłby biały
w lekkim puchu
lecz dziś jeszcze
moknie odmieniając
wszystkie odcienie
szarości

środa, 16 grudnia 2015

GRW136

złapany w kleszcze codzienności
wbity w niechcianą rzeczywistość
z świadomością iż
ostatkami tchu dociera się do mety
do końca dnia bez słońca
chcąc zostawić za sobą
wlokący się smak goryczy
i zamknąć oczy na dłużej
niż najbliższa noc...

jednak czasem
trzeba zjeść tę
cytrynę z uśmiechem
by dodać życiu smaku
innego niż odgrzany
po raz kolejny kotlet

i zasypiając nie czuć
tak bardzo goryczy
a tylko świeży zapach
cytrusów

wtorek, 15 grudnia 2015

GRW135

słowa przychodzą
coraz rzadziej
zastąpione
pustką
nierzeczywistych
obrazów
...poczekam jeszcze
trochę, aż całkiem
umilkną
... i w tej ciszy co nastanie
uśmiechnę się do siebie
może nieco krzywo,
bo gorzki to uśmiech będzie...

poniedziałek, 14 grudnia 2015

GRW134

kolejny dzień,
kolejna zakładka
mieszają się dni
różniąc się jedynie datą
kiedy rozłąka się dłuży
a samotność siedzi
na skraju łózka
ciężko dodać życiu
uśmiechu i pogody
...
ciężej jest jednak
nosić tę pustkę samotnie

piątek, 11 grudnia 2015

GRW133



czerwony świt przemalował chmury
w delikatnie różowe barwy
choć to wciąż szary dzień
to zapowiadać może
zbliżający się weekend
szkoda tylko, że nie wszyscy
będą się z niego cieszyć
w jednakowy sposób...

czwartek, 10 grudnia 2015

GRW132

słabną dni,
zbyt lekkim słońcem grzane
pozwalają kroplom
zeszklić się na mrozie
tak jak zawiedzione nadzieje
szklą się łzami w głębi serca
...

środa, 9 grudnia 2015

GRW131


szybki kroki
pospieszny poranek
niewyspanie

jednak kawa za drugą
godzina wygląda na długą
lecz naprawdę tak nie jest

wszystkie marzenia
o nieskończoności
bliskości
tęskności
schowały się w ciuchy robocze

może na miasto potem wyskoczę
żeby choć trochę pobyć człowiekiem

bo z człowiekiem to raczej trudno
choć nie powinno być nudno...

ale teraz ... maszyna choć organiczna
to jednak maszyna....

wtorek, 8 grudnia 2015

GRW130

niekoniecznie znaleziona
słaba intelektualnie
niesterowna
usterka
...
to mój własny program
"życie" ver. 1.0
i tylko w takiej wersji
wydane
...
co z tego, że z wadami
z krytycznymi błędami,
usterkami,
podsterownością


grunt, że własne
grunt, że udane

sobota, 5 grudnia 2015

GRW129

tylko trochę wiatru
słońca trochę blasku
zapach fal
szepczących przy brzegu
i już można rozwinąć żagiel
oderwać się od życia biegu
pomknąć w dal by chwytać wiatr
i słońca kawałki tańczące na twarzy
taki poranek taki dzień czasem się marzy

piątek, 4 grudnia 2015

GRW128

droga wśród gwiazd
wśród marzeń błyszczących
pogodnym niebem
uśmiechem znaczącym
i wszystko to daje uczucie,
iż wiele z tych gwiazd
jest we własnej dłoni
w sercu, w duszy
świecąc tak samo mocno
jak ich miliardy na nieboskłonie


czwartek, 3 grudnia 2015

GRW127

poranek dotknięty mrokiem
ledwo przetarł oczy
by wystartować miejskim ruchem
w pogoni za zbliżającym się weekendem
nie zwracając uwagi na innych
przejeżdżając co rusz na żółtym
tylko po to by jak najszybciej
rozpocząć to, czego tak naprawdę
w tym momencie nie ma ochoty robić
i tłumacząc to życiową potrzebą
godzi się na to by w poranek
dotknięty mrokiem, zamiast
przytulać to co się kocha,
startuje z miejskim ruchem
w pogoni za weekendem

środa, 2 grudnia 2015

GRW126

krople deszczu
rozmywają świat
w szarym półmroku
codziennych spraw
...
zmoknięte drzewa
ptaki przemoczone
i ta wątła iskra
rozśmiesza dzień
zmoknięta też
przeciera łzę
ze wstydem
udając, że to
deszcz...
...



wtorek, 1 grudnia 2015

GRW125

słowa umilkną
odejdą w niepamięć
nawet te,
które rankiem pisane
przedzierają się
ponad własną samotność
utracą swą moc
i pokryją się kurzem
zapomnienia...
od czasu do czasu
podświetlone lampką
wątłego wspomnienia
ożyją na chwilę
krótszą niż oddech
dodając odrobinę
uśmiechu temu,
kto sobie przypomni...

poniedziałek, 30 listopada 2015

GRW124

spalone
wypalone
wnętrze
puste
ciemne
myśli
odkładają
kolejną
warstwę
popiołu
na dnie
przyciskając
to co zostało
ze skrzydeł
marzeń
żeby
choć raz jeszcze
zerwać się do lotu
ponad codzienność
zapisaną samotnością
szklących się ekranów
palących
wypalających
wnętrza dusz


piątek, 27 listopada 2015

GRW123

dzień już pachnie podróżą
ciemną wstęgą drogi,
wśród otwartych pól
i lasów pogrążonych
w późnojesiennym śnie

dzień pachnie podróżą
by wieczorem być u jej celu
i żadna siła, żadna siła
nie zatrzyma mnie
bo tak chcę
i tak zrobię...

czwartek, 26 listopada 2015

GRW122

dni mogą sobie mijać jak chcą
upalnie czy zimno
pięknym lub szarym niebem
zielenią, białym puchem lub słotą

wszytko to jest bez znaczenia
gdy dzień jest podszyty tęsknotą

wówczas myśl
w jedno
miejsce zdąża
o jednym człowiek marzy
i tylko czas jest przeszkodą
by to wszystko mogło się JUŻ zdarzyć

środa, 25 listopada 2015

GRW121

pierwsze płatki śniegu
przykryły świat
cienkim kocykiem
zmieniając brudne
szarości
w nieskazitelną biel...

tak w sercu
zapadła zima
chowając
wszystko co ciepłe
pod zimną kołdrą
do dnia kiedy
stopnieje lód
do wiosny
najbliższego
piątku...

wtorek, 24 listopada 2015

GRW120

dotknąć szczęścia
wziąć je całe
w swoje dłonie
cieszyć się nim
we dwoje
bo szczęście
nie chodzi
po świecie
samo,
tylko trzeba
pozwolić mu
się dogonić
zanim stanie
tam gdzie
zaprowadziło
pragnienie,
lecz bez szczęścia
to miejsce
to tylko złudzenie

poniedziałek, 23 listopada 2015

GRW119

Uśpiony jeszcze park,
chłodnym wilgotnym porankiem
odwiedzany przez wędkarzy
i biegaczy i tych co lubią
taki zaspany spokój...
późna jesień oddała
większość kolorów
zastępując ją
smutną przedzimową
pidżamą...

tu i ówdzie
nieśmiało czerwienią się
ostatnie owoce, kontrastując
z surowym otoczeniem
jakby ostatnie uśmiechy
jesieni...

tak spacerując,
z ciepłem dłoni w sercu
jesień rozgrzała się
mimo niepogody
zapłonęła uśmiechem

piątek, 20 listopada 2015

GRW118

Jesień, jeszcze nie odeszła
lecz to ostatnie jej kolory,
coraz cieplej każe się ubierać
w grubych nici, wełniane wzory,

dziś jednak uśmiech włożyć trzeba
dziś żadna kropla nie spadnie z nieba
bo dziś wszystko się zmienia
pogoda nie ma znaczenia

tylko wieczór,
pełen obietnic i nadziei,
pełen świec i ciepłych promieni
których nawet szary dzień nie zmieni

czwartek, 19 listopada 2015

GRW117

chłodne świeże po deszczu powietrze,
owija poranek delikatnym podmuchem
intensywny błękit odcina się od
nieskażonej bieli chmur
zapowiadając piękny
późnojesienny poranek

może i dzisiejsze obowiązki
poddadzą się pogodnemu
nastrojowi, oddzielając ten dzień
od smutnych barw szarej jesieni


środa, 18 listopada 2015

GRW116

kształt ciszy
wypełnia serce
tak jakby
pustka
tam zagościła
jednak to nie pustka
to pachnąca łąka
gdzie ciszą jest
podmuch ciepłego
wiatru
zapach kwiatów
czy choćby samej
zielonej trawy
oraz promienie
słońca grzejące skórę
delikatnym dotykiem
taki kształt ciszy
wypełnia serce...

wtorek, 17 listopada 2015

GRW115

dzień się toczy
zamknięte oczy

myśl odpływa
tam gdzie
chce się być
nie tylko myślą

dzień się toczy
szarość
nie zauroczy

za oknem
tylko płacz
i zasypiające
drzewa
niczego nie ma

dzień się toczy
może uśmiech
wyskoczy

mimo łez
i tęsknot
schowanych
mały uśmiech
nie udawany
może zmienić
tę nudną mantrę
w coś wartego
zapamiętania

koniec pisania

poniedziałek, 16 listopada 2015

GRW114

pada deszcz,
wycieraczki niechętnie
odganiają krople wody,
tak jak niechętnie
myśli odganiają
szarość dnia
podkreślając
tą jedną myśl
by pozostać
niezauważonym
przez świat,
gdzieś głęboko
pod kołdrą....
...
świat jednak
upomina się
o swoje...
dlatego tkwią
wszyscy w
swoich obowiązkach
moknąc od szarych
myśli..
i kropel...
niekończącego się
deszczu

wtorek, 10 listopada 2015

GRW113

niech teraz godziny płyną szybko
wartkim strumieniem mijających spraw
niech nie zatrzymują się minuty,
choćby nawet na chwilę,
bo ważny jest ten czas,
który ma nastąpić
ten w którym
zobaczę
to za czym tęsknię

piątek, 6 listopada 2015

GRW112

szarość wpycha się wszędzie
w dzień,
w ulice
za koszulę
w duszę
brakuje światła
mocnych barw
lata,
czy pogodnej jesieni
jest szaro,
jak w oczach
których gościem jest
smutek...
a nadzieja dawno odeszła
nie pozostawiwszy
żadnego listu...

czwartek, 5 listopada 2015

GRW111

dzień lekko skrzywiony,
w kierunku na wieczór,
mroczny szarością
swoich ponurych myśli
chciałby sam schować
się przed sobą...
jak niektórzy ludzie
ubrani w grube,
ciemne płaszcze
pełne samotności
przemykają
wśród słabych świateł
by spędzić nadchodzący
wieczór w swoich myślach
nie dzieląc się z nikim...
żadnym własnych okruchem
...

środa, 4 listopada 2015

GRW110

księżyc opadał o świcie
po trochu
zjadany przez
ziemski cień
wśród późno
wstającego słońca
chciał ukryć swą
zmęczoną twarz,

i prawie mu się udało
gdyż niewielu miało
ochotę spojrzeć w jego
tarczę,
po trochę dlatego,
że wielu zajętych było
niszczeniem mroźnych
malowideł na szybach
swoich samochodów...

nie zwracając zbytniej
uwagi na inny świat
niż ich własny...

wtorek, 3 listopada 2015

GRW109


napisz coś...
napisz jak spadają gwiazdy
jak świecą zorze,
a mróz matowi szyby
nad ranem...

napisz coś jeszcze
co skrywają myśli
co w sercu się układa
i czemu dusza
choć pytana
milczy i nie odpowiada

można napisać
wszystko,
tylko po co
zanudzać świat
i to jeszcze ten
najbliższy...

piątek, 30 października 2015

GRW108

dzień wypełni się drogą
pełną jesiennych barw
nieustannie mijanych
aż do zmierzchu
zmieniając się
w potok świateł
mknących w tym
samym kierunku
...
byle do przodu
by być już w domu

czwartek, 29 października 2015

GRW107

strumień
srebrnej
wody
wartki
i szybki
nie boi się
przeszkody
strumień
srebrnej
myśli
wartki
i szybki
wszystko
co chcesz
wyśni
jeśli tylko
uwierzysz
w Siebie
jak w jasną
gwiazdę
na niebie
osiągniesz
to czego
zapragniesz
...

środa, 28 października 2015

GRW106

urywają się
kolejne noce
urywają się
kolejne sny
tracą się
wszelkie moce
tępo patrzą
puste dni
i tylko
strach
przed
jutrem
rośnie
i szczerzy kły
następną
ofiarą
będziesz
Ty

wtorek, 27 października 2015

GRW105


chłodność lekka
i lekkich słów
liści zbieranie

zaszalowana
w kolorach
pasteli
i wełnianej
czapce

na bakier
z koralem
uśmiechu

wchodzi
niosąc
w chmurach
lecz nie w sercu
kryształki lodu

do szyb malowania
już dziś wieczorem

chłodność ta
dopadnie świata
kawałek
ten blisko mnie...

poniedziałek, 26 października 2015

GRW104

niedzielny poranek
przez okno wpadła cisza
i złoto październikowych liści
kontrastujące z jasnoszarym tłem nieba

cisza i złoto październikowy liści
poprosiło by jeszcze zostać
w łóżku i delektować się chwilą,
...
jak można odmówić takiej prośbie

i tak miękko płynęły chwile
w ciszy i październikowym złocie
do czasu gdy świat upomniał się o swoje...

piątek, 23 października 2015

GRW103

dzień dobry
jest dobry
gdy aromat
kawy
rozniesie
się po pokoju
jest dobry
gdy przez
okno
wpadnie
trochę światła
i zieleni
jest dobry
gdy
nie trzeba
zrywać się
i być gotowym
zaraz po
kawie
ale tak jeszcze
chwilkę po tym
jest dobry,
kiedy uśmiech
przywita Cię
gdy tylko
sam się
obudzi

czwartek, 22 października 2015

GRW102


wielokropek
nie dopowiada
myśli końcówek
tajemniczym
się stając
lecz czasem
gdy dopada
go smutek
wykrzyknikiem
zostając
wykrzyczy wszystko
co wcześniej ukrywał
taki to
wielokropek...

środa, 21 października 2015

GRW101

wiatr
zawiał
smutno
przenosząc
powietrze
wilgotne
i chłodne
beznamiętny
poranek
spóźniony
zmęczeniem
przechodzi
sennie
nad światem
nie ożywia
go aromat
kaw parzonych
w biurach
ani śmiech
dziecka na klatce
schodowej
po prostu zmierza
do południa
by skończyć swą
poranną służbę
i zapomnieć
o świecie
o sobie
o wszystkim

wtorek, 20 października 2015

GRW100


codziennie
mozolnie
każdy wspina
się
na swój
szczyt
...
może jeszcze
nie dziś
może nie
jutro
ale kiedyś
osiągnie
swój szczyt
swój cel
radość dumę
przeznaczenie
...
każdy będąc
na swoim szczycie
stanie na swojej
krawędzi
i spojrzy
w dół,
w swoją otchłań
....
niech tylko
uważa
by jego
otchłań
nie wciągnęła
go ze szczytu
...
szybciej niż
tego by sobie życzył
...
otchłań
wzywa...

poniedziałek, 19 października 2015

GRW099



dni rozpędziły się
nie pozwalając
na wzięcie oddechu
na spojrzenie
w jesienne
kolory
kiedy niebo
jeszcze
do końca
nie zszarzało
a liście
wciąż cieszą
kolorami
....
nie można
jednak się
zatrzymać
....
nawet na krótki
odpoczynek

piątek, 16 października 2015

GRW098

smak dnia
rozmył się
w deszczu
jak rozmywają
się sny
gdy tylko
otworzą się
oczy
i ani kawa
ani żadne łzy
nie zostawią
śladu
na kartce
kalendarza
...
bo jak smakować
mają dni,
kiedy wszystko
co ma smak
jest daleko
stąd

czwartek, 15 października 2015

GRW097

zatopiony w szeptach
wieczór tonie
w blasku świec
oderwany
od świata
stanie się
miejscem
w pamięci
do którego
można wracać
zawsze gdy
świat
zacznie
za bardzo
doskwierać

środa, 14 października 2015

GRW096


posmutniał już świat
przycichły wiersze
chłodem zawiewa
szare powietrze

więc każdy płomień
choćby mała świeczka
dodać mogą światła
do duszy ogródeczka

ogrzać pomogą
zimne sny wyśnione,
myśli chłodne,
zziębnięte dłonie

wtorek, 13 października 2015

GRW095

dni zaczęły ciążyć
tak jak to szare
niebo nad głową
czekając na
niekończący
się deszcz
chcący
zmyć
wszystkie
dobre wspomnienia
z dni,
w których
słońce zbierało
uśmiechy

poniedziałek, 12 października 2015

GRW094



dni
coraz bardziej
utkane zmęczeniem

myśli same uciekają w sen
niezrażone idącym obok światem

każda cząsteczka ciała
domaga się ciszy,
a jeszcze wczorajsze
zdarzenia
nikną we mgle niepamięci
jakby zdarzyły się sto lat temu

jak długo jeszcze?

piątek, 9 października 2015

GRW093

niebo zapłonęło
nim poranek
zdążył umyć zęby,
wciąż jeszcze
zaspane miasto
przeciera oczy
w zdumieniu
spoglądając
na różowy
świat
przez
zwykłe
okulary

czwartek, 8 października 2015

GRW092

wśród zgubionych
marzeń sennych
wśród deszczowych
melodii Jesiennych
gdzie każdemu
w niesmak przystanąć
ja mógłbym tu stanąć
i nie pójść ani kroku dalej
bo w tej pogodzie
czy z łez,
czy z deszczu wodzie
czuję najlepiej
zapach lekkiej
Melancholii
zaklętej w
ostatniej łzy
kropli kolii

wtorek, 6 października 2015

GRW091

krople na szybie - deszcz
perły na policzkach - łzy
niebo od smutku szare
szare od smutku sny,

przegonić już czas
smutki wszystkie
wpędzić z nas
łez krople brzydkie

słońce niech
znów zaświeci
niech radość
na skrzydłach
poleci

do jasnego
już nieba
...
uśmiechu
potrzeba

poniedziałek, 5 października 2015

GRW090

kilka taktów
parę słów
nic wielkiego
nic ze snów...
tylko myśl
co się w głowie
plącze
jak to wszystko
w całość złączyć
żeby było
jak ze snów
....
kilka taktów
parę słów

piątek, 2 października 2015

GRW089

myśl ucieka
ciągle w drodze
tam gdzie
dusza chce
przylgnąć
wtulić się
mocno
i nie puścić
aż do kresu
czasu...
potem myśl
znów będzie
gonić
co tchu,
do tych właśnie
miejsc...
a cała reszta
zostanie
ze światem
codziennością
samotnością

czwartek, 1 października 2015

GRW088

Noc
ukryła Swe tajemnice
pod poduszką gwiazd
wybrała się na miasto
z Księżycem
nie pierwszy już raz,
lecz tym razem
odkryli się na nowo
wśród latarni
ciszy i gwiazd
by nad ranem
ukryć swe tajemnice
i ruszyć w świat

środa, 30 września 2015

GRW087

szept,
cicha muzyka
duszy
gdy poruszona
odzywa się
czasem....
miękko płyną słowa
wprost z serca
i choć siły głosu
nie mają
często są silniejsze
od krzyku,
bo splecione z łzą,
potrafią czynić
cuda...

wtorek, 29 września 2015

GRW086

nikną słowa
w zapadających
ciemnościach
oddalając się
od realnego świata
witany mrokiem
własnej duszy
gdzie tysiące
zaginionych słów
brzmią ostatnim
echem ich
wypowiedzenia
tylko to jeszcze
łączy mnie z tym światem
dalej zaczyna się
nowe życie,
z którego,
wracając nad ranem,
przynoszę kilka słów
nie mających
żadnego odniesienia
do tutejszej rzeczywistości

poniedziałek, 28 września 2015

GRW085

niedziela zniknęła w mroku
niekończącej się drogi
opasanej srebrnym
blaskiem księżyca
...
niedziela zniknęła
w palącym powieki
zmęczeniu,
liczonym
kilometrami
i minutami
dzielącymi do celu
...
niedziela zniknęła

piątek, 25 września 2015

GRW084

nie ciepło
nie zimno
słonecznie
i wietrznie
..
Jesień
zagrała
stradivariusem
kolorów
dodając
do swej symfonii
odrobinę ciepła
...
jeszcze nie okrzepła
a już cieszy
widokiem
...
szkoda,
że tak wcześnie
Świat okrywa się
mrokiem

czwartek, 24 września 2015

GRW083

odchodzą ciepłe dni
nadchodzą piękne dni
gdy każdy widok
grał będzie kolorami
Jesieni,
od ciepłych czapek
ulice się zaczną mienić
a dłoń wtulona
w innej dłoni
grzać się będzie
sercem w serce
wpatrzonym,
twarz się lekko zarumieni
i nie będzie wiedziała
czy to od ciepła dłoni,
czy widoków jesieni

środa, 23 września 2015

GRW082

Jesień,
kiedy drzewa się ozłocą
a gdy wstanie mgła
wilgocią
spowije świat
i niebem wstrząśnie
granat,
gdyż błękit
odleci na południe
wraz z ostatnim
bocianem

Jesień,
kiedy Melancholia
dopadać będzie częściej
niż katar...
a kwiaty schowają się
pod stertami opadających liści
może coś się przyśni...

Jesień,
kosze jabłek
grzybów
i marynowanych myśli
które naraz przyszły
i nie odchodzą

wtorek, 22 września 2015

GRW081




noc skończyła się
na długo przed
pierwszym dźwiękiem
budzika

ciemność z oknem
wciąż panowała
nad światem

lecz sen ulotnił się
szybciej niż kropla eteru
ściągając duszę
z powrotem na ziemię

a, ta swoim zwyczajem
zamknęła się sama
w ciężkim od trosk sercu
i nie chcąc wychodzić
popłakiwała ukradkiem
nie pozwalając zasnąć

poniedziałek, 21 września 2015

GRW080



wiatr przywiał
jesienną melancholię
czytaną w ciepłym świetle
przytulnego pokoju
w aromacie gorącej herbaty
wracają wspomnienia
układając się sennie
na kolanach niczym
kot swym miękkim mruczeniem
zdobywa swoje miejsce
na granicy światów
Twojego i tego pełnego Tajemnic
widocznych tylko dla kocich oczu...

piątek, 18 września 2015

GRW079

co noc przyniosła
to obraz ust obcych
bliższy niż
ust stęsknionych
i moment,
w którym
pragnienie
przegrywa
z tęsknotą
odchodząc
od ust obcych
dalej w nocnych
obrazów kuszenie

czwartek, 17 września 2015

GRW078

idziesz przez dni
z pośpiechem,
nie patrząc się
za Siebie
patrzysz za horyzont
martwiąc się na zapas
kolejnym dniem
przed Tobą
a przecież, każdy
potrzebny jest tu
gdzie właśnie jesteś
dla tych dla których
jesteś czymś więcej
niż tylko cyfrą
globalnej tabelce
....
więc zostań tu
nie odchodź
do świata,
który i tak
Cię nie kocha

wtorek, 15 września 2015

GRW077

wczoraj,
gdy zmierzch przykrył
miasto,
miękką kołdrą
młodych snów
dusza nie chciała zasnąć
nie dał się okiełznać
niespokojny duch

i choć ciało
zatrute zmęczeniem
opadło z sił

dusza ciągnęła
w nieznane
w niepoznane
nowe wrażenia
nowe marzenia

poniedziałek, 14 września 2015

GRW076

czasem
brakuje
słów

czasem
słów
jest
za dużo

milczenie
też
odzywa się
czasem

bo słowa
potrzebne

by mieć
pewność

że rozmowa
jest częścią
tego co
czujemy

piątek, 11 września 2015

GRW075




zawsze są wąskie drzwi
przez które trzeba przejść
a potem się dzieją sny,
lecz czy snami są
one, czy może
to wejście do innego
istnienia?
zawsze są wąski drzwi
by wrócić do nie śnienia
i chwila gdy będąc już tu
bez możliwości poruszenia
...
czy to są sny?
czy oznaki zmęczenia...

czwartek, 10 września 2015

GRW074

niezmącona tafla myśli
cicha i przejrzysta
jak mazurskie jezioro
późnoletnim wieczorem
takim wydaje się być świat
zaraz po
gwałtownych dniach
walkach, nerwach
kiedy choć na chwilę
świat wokół uspakaja się
wtedy nastaje
niezmącona tafla myśli

środa, 9 września 2015

GRW073

kalejdoskop dni
gra na najwyższych tonach
w głowie tkwi jeszcze
beznadziei nuta
a świat już czeka
w nowych odsłonach
bo w drugim akcie
zamiast spodziewanej burzy
niewidzialny Reżyser
wprowadził uśmiech duży
zmieniając sens całego zdarzenia
tak już jest,
że w życiu jedna chwila wszystko
zmienia

wtorek, 8 września 2015

GRW072

poranek ścisnął gardło
i sprzątnął sny
na długo przed świtem
w czaszce zagrały
demony czekające
by pożreć dzień
w chaosie
działań skazanych
na niepowodzenie
...
i jak tu jeszcze się
uśmiechać?

poniedziałek, 7 września 2015

GRW071

Jesień
wkroczyła nagle
tak, że Lato
nieco się pogubiło,
bo jeszcze wczoraj
słońce świat paliło
a dziś,
chłodny wiatr
twarze smaga
i błękit nieba -
zimnych oczu blask
- o litość błaga,
ciągnąc po niebie
pierzastych chmur
nieprzebrane stada
...to Jesień właśnie
zbudzona, pierwszy
swój oddech śle światu
lekko zawstydzona

piątek, 4 września 2015

GRW070

początek dnia
bez słońca
początek dnia
nie widać końca
i wszystkie myśli
skupione tam
gdzie bliskość
jest prawdziwa
gdzie można
jej dotknąć
dłońmi, wargami
czy duszą

a czas w ogóle
nie dopływa
i wszystko dzieje się
inaczej
....
a to jeszcze tak daleko
....
wcale serce nie płacze
...
te krople to mgła
poranna skroplona
...
przypadkiem

czwartek, 3 września 2015

GRW069

niedotykalna
nieśmiała
świetlista
postać
umyka
w ciemnych
korytarzach
brutalnego
świata
jej światło
przygasa
niknie z oczu
pozostawiając
mnie
samego
w ciemnościach
codziennego
świata

środa, 2 września 2015

GRW068


umysł utkwił gdzieś
poza granicami
wszechświata
chciałby pożegnać
się z rzeczywistością
lecz ta jest twarda
i bezlitosna
jak Matka Ziemia
więc wrócił
w kierat dnia
zostawiając marzenia
na wieczór

wtorek, 1 września 2015

GRW067




jutro...
to prawie tak daleko
jak nigdy

zebrane w nerwowym
przełykaniu śniadania,
które nagle straciło
cały swój smak
podobnie jak świat
i wszystko
co do nas przylega....

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

GRW066

niknąc w zgiełku codzienności
tracimy z oczu nasz świat,
ten co jest w nas
dla którego jesteśmy ważni
i na którym powinno nam zależeć
w zamian za odrobinę wygody
rozmieniamy nasze chwile
w nieustanny jazgot
telefonicznych ustaleń
rodzący późno niedzielną nerwowość
gdy tymczasem słońce zachodzi
nad parkiem, w którym mieszają
się zapachy wieczornych kwiatów
wśród nielicznych uścisków dłoni
zajętych sobą spacerowiczów...
a jednak,
ktoś potrafi
odłożyć codzienność
na bok

piątek, 28 sierpnia 2015

GRW065


piątek
przyniósł deszcz
i pustkę
krople grają
swą cichą
pluszczącą melodię
lecz dziś
nikt jej nie słucha
patrząc za horyzont
wszyscy czekają
na weekend

czwartek, 27 sierpnia 2015

GRW064


wieczór zapalił
swoje latarnie
oblewając
wiekowe mury
ciepłym światłem
miasto powoli
kłania się nocy
a myśli biegną
ku gwiazdom
błyszczącym
ciesząc się
chwilą
delikatną
jak światło
księżyca

wtorek, 25 sierpnia 2015

GRW063



kropla za kroplą
minuta za minutą
rozpryskują się chwile
niknąc w kałużach
zapomnienia
w których mali chłopcy
toczą swe nieustanne
bitwy na papierowe
okręty
lub próbują przemoczyć
kolorowe kalosze
a życie zieleni się obok
ciesząc się każdą kroplą
osobno

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

GRW062

Niedziela płynęła powoli
trzymając się mocna za ręce
i nawet zmieniający się wokół świat
nie mógł zakłócić choćby jednej chwili
tego mocnego trzymania...

piątek, 21 sierpnia 2015

GRW061




leśnych owoców
chłodnych jeszcze
świeżością
kropel pierwszej rosy
smak pozostał w ustach

kiedy pogodny poranek
przyniósł ze sobą
garście malin i jeżyn
wcześnie zebranych

czwartek, 20 sierpnia 2015

GRW060



czerwienią i błękitem
odziany został poranek
i choć jeszcze nie
gromi świat upałem
to na skórze rozchodzi się
przyjemne ciepło lekkiego wiatru
zmieszane z aromatem świeżo zaparzonej kawy
sprawia wrażenie dobrego początku całego dnia...

środa, 19 sierpnia 2015

GRW059




bez deszczu
bez słów deszczu
upalne milczenie
wgryza się w duszę
codzienną pustką
wysuszonych dni
...
nie potrzeba nam burz
grzmotu błyskawic
gwałtownego wiatru
...
potrzebny cichy deszcz
milionów kropel szepczących
jedno zdanie
"jak dobrze być razem"

wtorek, 18 sierpnia 2015

GRW058

ostatnią iskrę
zabrało
zmęczenie
rozmieniając
ją na kroplę
wody...
tak brakującą
upalnemu światu
a także
stworzeniom
na nim żyjącym
...
powoli wysycha
życie, to co
z wody pochodzi
i to co w duszy
kwitnie,
bo zmęczenie
jak upał
z duszy
życie wysysa

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

GRW057

pomiędzy dniami
pomiędzy snami
jest takie miejsce
gdy jesteśmy sami
i niebo nad nami
i niebo z nami

piątek, 14 sierpnia 2015

GRW056


piątek,
zmęczony
całym
tygodniem
upalnego lata
nieprzyjemnych wieści
codziennego trudu
...
mija bez smaku
bez uśmiechu,
suchy
i bezbronny wobec
ognia, jak pobliski las
...
być może
szelest wody
cichy szept
ukoi zmęczony
upałem tydzień
...
być może
...

czwartek, 13 sierpnia 2015

GRW055

omotany skrzydłami Pokusy
nie potrafi
obronić się
przed Nią
żadną
racjonalną myślą
żadnym
rozsądku głosem
czy też
głębokim,
niosącym spokój,
oddechem

poddany tak
opada delikatnie
w Jej ramiona
i razem płyną nad
pachnącymi łąkami
spełnianych pragnień
dotkniętych snów
nad strumieniami
namiętnych szeptów
cicho szumiących
w uszach
...
ale lot jest krótki,
a upadek bolesny
na pustkowiu
Złamanych Obietnic
czuje ciężar
swojego upadku,
nie mogąc ustać
już więcej
na własnych
połamanych
przed chwilą
nogach
...
lecz mimo łez
myśl ucieka
do tej krótkiej chwili,
w której czuł
się po ludzku
szczęśliwy

środa, 12 sierpnia 2015

GRW054




noc przykrywa
co w dzień widoczne
noc odkrywa
co za dnia przykryte
być musi
bo nocą
mieszają się
marzenia ze snami
pod poduszkami
bo nocą
ziszczają się
marzenia z pragnieniami
pod poduszkami
nie czekając dnia
w swej nocnej
niecierpliwości...

wtorek, 11 sierpnia 2015

GRW053

stojąc
nad krawędzią
swoich prawd
zastanawiamy się
czy robiąc krok wprzód
poszybujemy ku wolności
zrzucając sztywne więzi
codzienności,
czy może też
roztrzaskamy się o dno
poddając się
wszechobecnej
grawitacji...
decyzja zależy od
nas...

tylko co jest ważne

trzeba mieć skrzydła

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

GRW052

powieki przeszyte zmęczeniem
podobnie jak myśli zmącone
chcą odpocząć
w ramionach
pachnących
łąk rozgrzanych
słońcem,
czy może w chłodzie
leśnego stawu
zgubionego
dla oczu innych
i czasu...
lecz nie dziś i jutro też nie
gdyż świat domaga się
swojej ofiary
codziennie...

piątek, 7 sierpnia 2015

GRW051



cicho
bezgłośnie
w czerwonym
koralu uśmiechu
mijał wieczór
leniwie sącząc
chłodne piwo

w uszy wpadało
rozmów brzęczenie
nieprzeszkadzające
tło dźwiękowe

dusza zatopiona
w własnych myślach
obrazem ust
dotkniętych lampką białego wina
patrzyła poza horyzont
tu i teraz
zamierzając dosiąść
niesfornej fantazji
i poszybować
tam, gdzie
można smakować
wina, ust
i jeszcze czegoś
całkiem nowego...

środa, 5 sierpnia 2015

GRW050

roztopione słońcem myśli
zlały się z gorącym dniem
jedną wspólną ideą
chłodnej kąpieli
kiedy to, ciało
okryte
milionem kropel
opiera się grawitacji
w swobodnym
ruchu podwodnych igraszek

wtorek, 4 sierpnia 2015

GRW049

młody świt
schłodził
gorąc
wczorajszego dnia

żegnając się ze snami
ciekawość dnia
wygania z łóżka

bo choć dzień
z daleka wygląda
prawie tak samo
jak wczoraj,

to przyglądając
mu się bliżej
będzie
zupełnie inny
niż wszystkie
dni

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

GRW048

droga długa jak zmęczenie
nie kończy się tam gdzie
zaczyna sen,
bo sen zbyt krótki
by zatrzymać zmęczenie
by zakończyć drogę
skończył się

trzeba zacząć dzień
a droga wciąż trwa
i zalewa czas
znużeniem,
mimo pięknego
letniego poranka

piątek, 31 lipca 2015

GRW047

nieboskłon
niebieski
od marzeń
spełnianych
gdzieś
w chmurach

zostaw
ziemskie sprawy
do poniedziałku
weź plecak
i w chmury
ruszaj niezwłocznie
po worki ze skarbami

które spoczną
później na dnie
Twojej duszy,
i kiedy sił zabraknie
w życiu, może
to właśnie wspomnienie
życie przywróci...

czwartek, 30 lipca 2015

GRW046

noc ciepła i ciemna
w niepoukładane sny
noc zmienna i ulotna
w nierozmazane łzy
w uszach wciąż
dźwięczą
ostatnie szepty
chcące wtulić
się w duszy
miękką
poduszkę
i zasnąć
tak razem
bez złych snów
rozmazanych łez

środa, 29 lipca 2015

GRW045


popołudnie
słońce wysoko
wokół życie
daje znać
o sobie
dziecięcym
piskiem
dobrej zabawy
lecz dom
pusty
a w nim
cichnące
echo
niedawnej wizyty
kiedy na chwilę
rozbrzmiał
głosami
innymi niż
mój własny...

wtorek, 28 lipca 2015

GRW044

marzę o tych dniach,
kiedy w beztrosce wakacji
leżało się w głębokiej trawie
słuchając grania owadów
i słabego wiatru
gdzieś wysoko na niebie
grzało słońce
a świat był prosty
od śniadania do obiadu
marzę by poczuć jeszcze raz
zapach kwiatów i tych dni,
kiedy świadomość, że
jutro będzie pachnieć podobnie
zamykała oczy w błogim uśmiechu
jak ja teraz przywołując te chwile

GRW043


zmęczenie wpycha w sen
twardy, bolesny
jakby sam też był zmęczony
brakuje świeżości w myślach
brakuje błysku w duszy
po prostu przede mną dni
i za mną dni...
a ja jak we śnie,
staram się uchwyć
wymykające się
wszystkie chwile,
które mogłyby się
nie kończyć

poniedziałek, 27 lipca 2015

GRW042

skrzydła u ramion
świetliste
czerwienią
rozpalonej duszy,
kiedy krople
muzyki wpadają
na nią...
niosąc dreszczem
każda jej nutę
mienią się
blaskiem
dźwięków
wtapianych
w duszy sedno
tak by muzyka,
dusza i ja
to jedność

piątek, 24 lipca 2015

GRW041

płaszczem gwiazd okryci
nim marzenia zgasną
osuwają świat daleko
od swojej bliskości
i w tym mocnym uścisku
do wschodu tak trwają
aż dzień ich rozdzieli

gwiezdni kochankowie

czwartek, 23 lipca 2015

GRW040 - Ocean

słońce skryło się za chmurami
dając światu trochę wytchnienia
stojąc na skraju oceanu
patrzę w głąb jego tu istnienia
czy spokojny to ocean?
czy zwykła to pustka apatii?
gdy człowiekowi udaje się
odciąć od całej tej ludzkiej matni

nowy dzień właśnie się zaczyna,
zasypie pustkę zdarzeniami,
i tym co da piękna dziewczyna
smutkiem, radością i emocjami
lecz dziś ocean wielki jest
tak cichy i spokojny tak
jak smok stugłowy, czekający
na jeden takt,
by pożreć ten świat

mój świat

środa, 22 lipca 2015

GRW039

swobodne myśli,
jak płatki śniegu
w lipcu
topnieją
w upale
gorączkowych spraw

ochota
jest na dzień
bez pośpiechu

lecz pośpiech
zrywa ją z nas
wstawiając
w sztywne
obowiązki

jak utrzymać więc
tych kilka drobnych płatków
dobrych myśli
dowieźć je do wieczora
wypuścić z dłoni

na lot swobodny
do miejsc kochanych

wtorek, 21 lipca 2015

GRW038 - mikser


setki kropel
zmazują upał z dni
chłodząc uczucia
i powietrze
a jeszcze wczoraj
zmysły grały
gorące melodie
ze słońcem
bawiąc się
na trawie
a jeszcze wczoraj
rozpalony dzień
nie pozwalał
na chwilę oddechu
dziś już chłodnym
okiem, patrzy
i zwalnia kroku
przechodząc
w senną szarość
deszczowego poranka

piątek, 17 lipca 2015

GRW037 - Nagość

drobiną świata jesteśmy                 drobiną świata jesteśmy
pyłem jedynie                        pyłem jedynie
w gwiezdnym szale                   w codziennym szale
czarnych dziur                          ludzkich spraw

zależni od słońca                    zależni od nich
księżyca od                             innych spraw
i chmur                             i bzdur

i nawet                             i nawet
nie potrafimy                       nie potrafimy
oderwać                             kochać
się od ziemi                        najbliższych

dalej                               dalej
niż mały                            niż sięga
skok na księżyc                     nasz słaby wzrok

Adam rozumiał                Adam rozumiał
jak bardzo jesteśmy              jak bardzo jesteśmy
nadzy                               nadzy

czwartek, 16 lipca 2015

GRW-036

wczesny ranek,
zbyt wczesny
na wstawanie
na bycie
ubranym
uczesanym
wypolerowanym

może jeszcze
poleżeć
troszeczkę
i w półśnie
przytrzymać
w dystansie
poranek

a nie tak
od razu
marszowe
wstawanie...

środa, 15 lipca 2015

GRW035 - ziarno

jakieś nieokreślone
ziarno niepewności
drąży duszę
nie pozwalając jej spać spokojnie

może to nie jest niepewność
może to strach przed jutrem
przed porażką może?

więc noce szare,
kończą się jeszcze
na długo
przed świtem

dając wrażenie
że droga
którą się idzie
nie jest tą
na której
miało się być

wtorek, 14 lipca 2015

GRW034

co dzień przyniesie?
czy czekać na to trzeba?
czy samemu ręce ubrudzić
mocno się natrudzić
by wieczorem
zmęczonym
lecz w sumieniu zdrowym
snem zasnąć...

poniedziałek, 13 lipca 2015

GRW033

krople deszczu rozbijają się na szybie
pędząc w mrok głębszy niż we własnej duszy
oświetlony świat małymi światłami
gra cieniami - mistrz iluzji
tylko zmęczony wzrok
chciałby odetchnąć snem
lecz dystans nie pozwala
nawet na mrugnięcie okiem

piątek, 10 lipca 2015

GRW032

Trochę radości
Trochę płaczu
trochę grzechu
no i klej
z uśmiechu
no i dalej
ruszaj w drogę
a ten przepis Ci
pomoże

gdyby gdzieś
po drodze
zły wilk -
zwątpienie
szczerzył kły
na Ciebie

czwartek, 9 lipca 2015

GRW031 - Ukryta Prawda

tyle słów czeka
by je przelać
na papier
by chwycić
ręką za duszę
i brać wszystko
co w niej ukryte

ale jej strach,
że zostanie
sama naga
w ciemności
nie pozwala
na nic innego

tylko pisanie
o kroplach
deszczu
spływających
niczym łzy

środa, 8 lipca 2015

GRW030 - Noc

noc przykleiła się
do poduszki
i spokojnie oddycha
śniąc
o jutrzejszych
planach

gdy Świt nadchodzi
noc poduszkę
w dłonie chwyta
i marudząc
odchodzi

nie zostawiając
nic prócz
kilku
słodkich
marzeń

wtorek, 7 lipca 2015

GRW029 - Polne Kwiaty

letnie łąki
smagane słońcem
deszczem
wiatrem
pokryły się
dywanem
delikatnych kwiatów
dźwięczącym
skrzydłami owadów
i śpiewem ptaków
zawieszonych na niebie

gdy znajdzie się chwilę
pod samotnym cieniem
brzozy lub wierzby
można usłyszeć też
samego siebie

poniedziałek, 6 lipca 2015

GRW028

zmęczone powieki
chcą odrzucić dzień
jak nieważną wiadomość
lecz nie wiedzą,
że każdy dzień
ma priorytet
przeżycia go
całym sobą
wraz ze
zmęczonymi
powiekami

czwartek, 2 lipca 2015

GRW027

ciepła fala dotyku wstrząsnęła snem
wytrącając człowieka z niebytu
w objęcia innej rzeczywistości
i wszystko byłoby dobrze
gdyby rzeczywistość ta
prysnęła jak bańka o świcie
....
lecz ciągle snuje się po głowie
nie pozwalając zapomnieć o sobie

środa, 1 lipca 2015

GRW026 - Śpiew

czasem w duszy
coś zaśpiewa,
coś jęknie
lub zamruczy
...
lecz człowiek
głuchy jest
na te dźwięki
duszy
...
czasem tylko
się czymś
na chwilę
wzruszy
...
lecz to za mało
by dusza mogła
rosnąć
...
trzeba w życiu
znaleźć coś jeszcze
i zaśpiewać wraz
z duszą
może jęknąć
lub zamruczeć
...

wtorek, 30 czerwca 2015

GRW025 - Trochę za szybko

idą dni do przodu
trochę za szybko
gubiąc dobre wspomnienia
nawet te wczorajsze

nie ma czasu na uśmiech
...
oddech jak przy szybkim sprincie

a gdzie życie?
...
ucieka szybciej?
...
czy może zostało daleko za nami
...
ze swoimi własnymi sprawami

poniedziałek, 29 czerwca 2015

GRW024 - spacer

popołudnie rozsłoneczniło się
gdy lekki jazz płynął bulwarem,
wśród zasłuchanych ludzi
z uśmiechem na twarzach,

spacerując tak
w falach spokojnej muzyki
można było odnieść wrażenie,
że dzień powoli zaczyna dogasać

lecz słońce wcale nie zamierzało się kłaść
smagając spacerowiczów ciepłymi promieniami

odchodząc jeszcze w sercu słyszałem jazz
choć w uszach brzmiało nowe reggae

sobota, 27 czerwca 2015

GRW023N

miasto powoli pogrąża się we śnie
śpią drzewa, latarnie, chodniki
nawet ptak już nie śpiewa
i tylko noc nie śpi
wpatrzona w księżyca
srebrną tarczę
marzy...
by móc na chwilę zasnąć...

piątek, 26 czerwca 2015

GRW022 - Łzy

łzy,
pozostają
niewidzialne
wszędzie tam
gdzie nie chcą
by je widziano

lecz to nie znaczy,
że ich tam nie ma

dobry człowiek,
to ten,
który potrafi
dostrzec
co niewidzialne
w drugim
człowieku

czwartek, 25 czerwca 2015

GRW021 - Taniec

gdy setki słów cisną się do ust
a odwagi brak by je uchylić
gdy z emocji dusza
wypuszcza motyle w brzuch
a odwagi brak by je uwolnić

zatańcz

pozwól by wszystko co masz
wskoczyło w taniec
do utraty tchu
do ostatniego taktu

środa, 24 czerwca 2015

GRW020 - oczy

gdyby otworzyć oczy
uścisnąć duszę
by miała pewność
że jest potrzebna
innym,
zamkniętym
na świat
oczom
wtedy zakwitnie
tysiącem barw
swoich
i kolorów
ukrytych
głęboko
pod powiekami

wtorek, 23 czerwca 2015

GRW019 - Deszcz

z deszczem kwitną marzenia o słońcu
o rozbrykanych promieniach,
tańczących
o poranku
w rozchełstanych włosach
niewyspanych jeszcze
ale radosnych
obietnicą ciepłego letniego dnia

piątek, 19 czerwca 2015

GRW018 - czekanie

kiedy myśl rozchodzi się
dreszczem po całym ciele
kiedy słowo budzi się
a z nim słów innych wiele

poczekaj,
przeczytaj
bo być może
znajdziesz w nich to
czego gdzie indziej
znaleźć nie możesz

czwartek, 18 czerwca 2015

GRW017


w cieniu zielonych drzew
gładząc stopami miękką trawę
można odnaleźć spokój
niszczony hałasem
codziennych wydarzeń

trochę błękitnego nieba
trochę wiatru na skórze
ciepłego blasku od słońca

i niech płynie dzień
tak miękko, jak trawa pod stopami

środa, 17 czerwca 2015

GRW016

słowa błądzą dziś w swej drodze
nie mogąc się wzajemnie odnaleźć
myśli biegają rozpierzchnięte
nie chcąc skupić się na jednym

tak wygląda poranek
po nocy słabo przespanej
choć nie wiedzieć dlaczego....

wtorek, 16 czerwca 2015

GRW015

w dotyku
znajdują się
emocje
delikatne
niczym podmuch wiatru
i mocne
jak skał twardy granit
można chwycić świat
lekko i pozwolić mu się prowadzić
można też złapać mocno
i nie puszczać, by nic nam nie uciekło
jak dotykamy świata
zależy tylko od nas...

poniedziałek, 15 czerwca 2015

GRW014


Poniedziałkowy poranek
dorwał niedzielne sny
które pochowały
się szybko pod poduchy
ruszył w tydzień dziarsko
podnosząc czoło
mimo, że w sercu
niepewność jutra
wkłada swe kukułcze jaja
w gniazdo nadziei na dobry tydzień

piątek, 12 czerwca 2015

GRW013

dotknięte słońcem powieki
nie chciały podnieść się rano
łowiąc ciepło porannego blasku
umysł odchodził do snów
by móc jeszcze chwilę
nacieszyć się innym światem

lecz czas nieubłaganie
odciął lekki letarg
i brutalnie zrzucił z łóżka
gnając przez ronda
do pracy

czwartek, 11 czerwca 2015

GRW012

marudny słoneczny poranek
odmówił wstania
i leżał z zamkniętymi oczami
bez snu jednak będąc

jakże trudno mu było zwlec nogi
z łóżka, mimo słońca i błękitu wokół

w ostatniej jednak chwili chwycił "dobrą myśl"
i pomaszerował w dzień z uśmiechem

środa, 10 czerwca 2015

GRW011

pędzące dni
w oparach kawy
nie ma miejsca
na chwilę
wytchnienia
do przodu
wciąż
trzeba gnać
by nie zostać
zjedzonym
przez świat...
...
a tak chciałoby się zwolnić
położyć na trawie nie myśląc o niczym
cieszyć się słońcem błękitem nieba
i tym co najbardziej człowiekowi potrzeba

drugim człowiekiem

wtorek, 9 czerwca 2015

GRW010

dni pękają jak bańki mydlane
zostawiając
delikatne ślady w duszy

czas zmienia je w barwne motyle wspomnień,
pamiętając minione dni
w naszych własnych barwach

poniedziałek, 8 czerwca 2015

GRW009

zmęczony poniedziałek
próbuje wstać przy kawie
lecz myśli
błądzą wśród niedospanych snów
nie mogąc powrócić na ziemię

środa, 3 czerwca 2015

GRW008

złapane okiem promienie słońca
świecą dziś uśmiechem w duszy
grzejąc tęsknoty,
ślepiąc troski
i kuszą do grzechu...
by dzień spędzić na trawie
wśród łąk pachnących
w lekkich wietrzyku łaskotkach
...tak ściągnąć roboczą koszulę
zostawić na chwilę ten świat
złapać oddech

wtorek, 2 czerwca 2015

GRW007


przeklejony dzień z wczoraj
chmury deszcz i smutek
łączą się w jedno zmęczenie
zebrane pod powiekami

może myśl o błękitnej łące
z waniliowymi lodami
rozwieje niewygodną
przykrość wstawania
z kurami

poniedziałek, 1 czerwca 2015

GRW006


nadpłynęła niedziela
miała być zwykła niedzielą
jakich pełno w wszechświecie
lecz ta ... nie była...
powoli dojrzewała na słońcu
usptrzona drobnymi plamkami chmur
wśród pąków róż i hałasów piknikowych zabaw
gdy nagle wzniosła się ponad wszystko
i odleciała dalej niż wzrok sięga
i umysł ogarnia...taka ta właśnie niedziela była

czwartek, 28 maja 2015

GRW005

słońce zatańczyło
na błękitnym niebie
dodając do dnia
samo siebie
i to wystarczy
by człowiek
zmęczony
poczuł się
odrodzony
w ciele
w duchu
w całym sobie
jednak słońce
to zdrowie

środa, 27 maja 2015

bez tytułu

kiedy odchodzą Ci,
których naprawdę kochamy
pozostaje nadzieja,
że się kiedyś spotkamy

wtorek, 26 maja 2015

GRW004

kropla za kroplą
gra nocna muzyka deszczu
spokojnie, monotonnie
układając powieki do snu

a sny srebrzyste przy tej muzyce
spokojne jak wieczorny deszcz
wyciągają drzazgi życia
powbijane za dnia

poniedziałek, 25 maja 2015

GRW003

kolejna chwila nadchodzi,
niech czeka
niech nie idzie stąd
i przyjdzie jeszcze raz
za ...chwilę

bo teraz właśnie
chcę by ta chwila
jeszcze trochę poczekała
nie kończyła się
tak nagle

trwała...

nie tylko wspomnieniem
ale też zdarzeniem

gdy w sercu i w rękach
jest ktoś
z kim czas
nie powinien...
nie płynie...

sobota, 23 maja 2015

KT268

niebo poszarzało znów
znów łzy moczą ulice
zabrakło dobrych snów
opuszczone na oczy przyłbice

czekając na lepszą pogodę
ludzie chowają się
we własnych sercach
i modlą się o to
by znów ogrzało ich
słońce dobrych słow

piątek, 22 maja 2015

GRW002

ta myśl nieprzerwana
ciągle biegnąca
bez końca

jedni tęsknotą ją zwą
dla innych troską jest
ale jedno jest wspólne
myśl ta przy kimś innym
chce zostać jak najdłużej

czwartek, 21 maja 2015

GRW001

nieuczesane
rozwichrzone
rozgonione
myśli
serca bicie
wszystko to
zamiera
gdy ujrzy
marzenie
idące ulicą
z uśmiechem
tylko dla
mnie

wtorek, 5 maja 2015

słońce



to co w sercu schowane
to co jeszcze młode
wkrótce rozwinie się w słońcu
słońcu odda swe kolory
tak jak ludzie
oddają swe uczucia
...
w słońcu

środa, 22 kwietnia 2015

zespół

Płytkie morze - myśli goń codzienna
Napędzana kawą i sokiem pomarańczowym
Dlaczego?

Nie ma odpowiedzi na to pytanie
Może to zespół natręctw
A może tylko chęć policzenia pękniętych płyt chodnikowych

Liczyć obliczać wyliczać
Dodawać odejmować mnożyć dzielić
Zestawiać porównywać
Żeby nie pytać

Dlaczego
….
Nie pytać…

A kiedy myśli odchodzą
Pozostaje stukanie
Rytmiczne nękające
Jak kropla wody co kranem wycieka

Żeby nie pytać

Nie pytać
Dlaczego….


wtorek, 31 marca 2015

KT266

słaba,
mokra,
zimna,
wiosna
przenika świat
reumatycznym chłodem,
a co żyje czeka na ciepło
śpiew ptaków i pogodne niebo

czwartek, 19 marca 2015

KT265

słowa umierają pod codziennością
zapominane wśród ważnych spraw
ciężko im jest się ułożyć
w coś co można nosić ze sobą
przez cały dzień

poniedziałek, 16 marca 2015

KT264

Niedziela przepłynęła słońcem
Choć jeszcze podszyta chłodem,
Wygnała z domów spacerowiczów,
Którzy zakwitli w parkach, czy alejach
Trzymając się za ręce lub pod ramię
Spacerowali razem z rzadko
Skrywanym uśmiechem

piątek, 13 marca 2015

KT263



niewielkie fiolety przebijają szarość
zimy nieumarłej lecz nieobecnej śniegiem
małe zwiastuny wielkich przemian
na które czekamy z utęsknieniem
nie mniejszym niż czekanie
na kogoś bliskiego,
którego nieobecność sprawia nam ból

i wiedząc jaką radość
sprawi swoim przybyciem
czekamy pełni nadziei

piątek, 6 marca 2015

KT262

czasem słowa nie wystarczą
czasem uśmiech nie podniesie
trzeba chwycić mocno za rękę
i razem pójść
tam, gdzie samemu trudno...

środa, 4 marca 2015

KT261

Niesiona wiatrem tęsknota
wpada w okna słonecznym blaskiem
przybliżając dni,
które otworzą
wszystkie okna
w domach
w duszach
w sercach

poniedziałek, 2 marca 2015

WAW260

jak dawno nie czułem lasu
jego zieleni,
wilgotnego zapachu paproci
zamkniętego wśród porannych mgieł

Jak dawno nie chłonąłem lasu
jego zieleni,
zaklętej w mojej duszy
tuż pod powiekami
kiedy przez zamknięte oczy
wnikało światło słońca

piątek, 27 lutego 2015

KT259

milczenie nie zna słów
nie zna dźwięków także
a jednak milczenie
potrafi krzyczeć
swą bezgłośną rozpaczą
tak głośno,
że nie można przejść
obojętnie

chyba, że
milczy w nas
obojętność...

czwartek, 26 lutego 2015

KT258 - Taki mały jubileusz - 500 wiersz...

ostatnie dni zimy
przelewają się deszczem
ciągnąc ze sobą niepewność
czy aby na pewno są ostatnie

tęsknota do słońca
do ciepłych wieczorów
uskrzydlonych śpiewem
własnej duszy, nakręconej
wiosenną melodią
uśmiechniętego
porannego przeciągania...

wtorek, 24 lutego 2015

KT257

czekając na wiosnę
patrzę jak rozpada się zima
jak topnieją lody
jak wiatr ociepla klimat

czekając na kolory
patrzę jak rozpływa się biel
jak szarość powoli ustępuje
niecierpliwym pąkom

i chcę, by już jutro słońce
przegoniło wszystkie zimne barwy
a świat rozśpiewał się tysiącem
ptasich głosów

poniedziałek, 23 lutego 2015

KT256

łza przelana we śnie
niewidzialna dla dnia
pożegnaniem płynąc
dotyka lekko warg
jakby chciała mieć
nadzieję,
że to jeszcze nie koniec
jeszcze nie na nią czas
...
lecz świt nieubłaganie
pokazuje, że to nie tak

niedziela, 22 lutego 2015

KT253

młode słońce budziło niedzielę
z delikatnym zapachem wiosny,
a może tęsknotą do niej samej?
wyśpiewaną tu i ówdzie przez
pojedynczych ptasich heraldów

sobota, 21 lutego 2015

KT254

wszystkie myśli w jedną spętane
wszystkie pragnienia w jedno związane
by świat nas na chwilę samych zostawił
by zajął się sobą a nas się pozbawił

by chwila ta mogła trwać dłużej niż chwila
by móc potem długo pamiętać jak była miła
wszystkie myśli w jedną spętane
wszystkie pragnienia w jedno związane

lecz póki dzień trwa ... milczenie
póki świat o nas pamięta...zapomnienie

czwartek, 19 lutego 2015

Wieczór

wieczór płynął minutami
ponad światem
ponad głowami
chcąc na chwilę przystanąć
i popatrzeć na życie
w bezruchu uroczej chwili,
która właśnie rozciągnęła się
sukienką uśmiechu
ciesząc się spokojem
nieco zaskoczonego wieczoru

środa, 18 lutego 2015

sen

Słodki zapach wczorajszych snów
zamknął oczy, uśmiechnął usta
i przyciągnął całą myśl do siebie
odrzucając to co dzisiejsze
mądrzejsze i bardziej szare

dlatego nie warto czasem otwierać oczu
i dać się ponieść marzeniom
choć trwają tak krótko i tylko we własnej duszy