To koniec
Skończył się
Oddech
Tuż
Po
Tym
Jak Raj
Na ziemi
Objawił
Swoje oblicze
To głębokie
Tylko
We dwoje
czwartek, 31 grudnia 2015
środa, 30 grudnia 2015
GRW141
może na dzień dobry
przyniosę trochę mrozu,
białych kwiatów
z oszronionych szyb
kiedy zimnem dotknę
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny
może na dzień dobry
przyniosę trochę uśmiechu,
wraz z kubkiem
ciepłej kawy
kiedy dotknie smakiem ust
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny
przyniosę trochę mrozu,
białych kwiatów
z oszronionych szyb
kiedy zimnem dotknę
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny
może na dzień dobry
przyniosę trochę uśmiechu,
wraz z kubkiem
ciepłej kawy
kiedy dotknie smakiem ust
pierwszych porannych godzin
odpędzę niepoprawne sny
wtorek, 29 grudnia 2015
GRW140
dwie krople rosy
na płatku róży,
łzy na ustach
niepotrzebne
...
niepotrzebne
bo każda z nich
choć perłą jest
w sercu
to ich widok boli
jeszcze mocniej
niż w złości
powiedziane słowo
za dużo,
od którego
czasem płonie
cały świat
...
lecz dziś dwie krople rosy
na ustach...
niepotrzebne
środa, 23 grudnia 2015
GRW139
dni ciepłe
świat jeszcze nie śpi
pod śniegową pierzyną
a ciemność
wyciąga ręce
po naszą nadzieję
i słoneczne promienie
przed nami czas
by otworzyć serca
i zalać świat
ten wokół Ciebie
światłością,
tą co
codziennie ukrywasz
przed samym sobą,
a zobaczysz ile masz
siły,
by uczynić bliskie serca
szczęśliwymi....
wtorek, 22 grudnia 2015
GRW138
ostatnie dni
budują zmęczenie
nie rozwiązując
przy tym żadnych
z tysiąca problemów
powieki ciążą
a sen nerwowy
i krótki
nie daje odpoczynku
jak długo jeszcze?
jak daleko jeszcze?
będzie można iść
w ten sposób...
gdzie wszystkie
drobne radości
gubi się po drodze
w dłoniach trzymając
tylko resztki dobrych wspomnień
budują zmęczenie
nie rozwiązując
przy tym żadnych
z tysiąca problemów
powieki ciążą
a sen nerwowy
i krótki
nie daje odpoczynku
jak długo jeszcze?
jak daleko jeszcze?
będzie można iść
w ten sposób...
gdzie wszystkie
drobne radości
gubi się po drodze
w dłoniach trzymając
tylko resztki dobrych wspomnień
czwartek, 17 grudnia 2015
GRW137
niezbyt jasny dzień
niskosłoneczny
z deszczem
siąpiącym mokro
po twarzy
dwa stopnie mniej
i byłby biały
w lekkim puchu
lecz dziś jeszcze
moknie odmieniając
wszystkie odcienie
szarości
środa, 16 grudnia 2015
GRW136
złapany w kleszcze codzienności
wbity w niechcianą rzeczywistość
z świadomością iż
ostatkami tchu dociera się do mety
do końca dnia bez słońca
chcąc zostawić za sobą
wlokący się smak goryczy
i zamknąć oczy na dłużej
niż najbliższa noc...
jednak czasem
trzeba zjeść tę
cytrynę z uśmiechem
by dodać życiu smaku
innego niż odgrzany
po raz kolejny kotlet
i zasypiając nie czuć
tak bardzo goryczy
a tylko świeży zapach
cytrusów
wbity w niechcianą rzeczywistość
z świadomością iż
ostatkami tchu dociera się do mety
do końca dnia bez słońca
chcąc zostawić za sobą
wlokący się smak goryczy
i zamknąć oczy na dłużej
niż najbliższa noc...
jednak czasem
trzeba zjeść tę
cytrynę z uśmiechem
by dodać życiu smaku
innego niż odgrzany
po raz kolejny kotlet
i zasypiając nie czuć
tak bardzo goryczy
a tylko świeży zapach
cytrusów
wtorek, 15 grudnia 2015
GRW135
słowa przychodzą
coraz rzadziej
zastąpione
pustką
nierzeczywistych
obrazów
...poczekam jeszcze
trochę, aż całkiem
umilkną
... i w tej ciszy co nastanie
uśmiechnę się do siebie
może nieco krzywo,
bo gorzki to uśmiech będzie...
coraz rzadziej
zastąpione
pustką
nierzeczywistych
obrazów
...poczekam jeszcze
trochę, aż całkiem
umilkną
... i w tej ciszy co nastanie
uśmiechnę się do siebie
może nieco krzywo,
bo gorzki to uśmiech będzie...
poniedziałek, 14 grudnia 2015
GRW134
kolejny dzień,
kolejna zakładka
mieszają się dni
różniąc się jedynie datą
kiedy rozłąka się dłuży
a samotność siedzi
na skraju łózka
ciężko dodać życiu
uśmiechu i pogody
...
ciężej jest jednak
nosić tę pustkę samotnie
kolejna zakładka
mieszają się dni
różniąc się jedynie datą
kiedy rozłąka się dłuży
a samotność siedzi
na skraju łózka
ciężko dodać życiu
uśmiechu i pogody
...
ciężej jest jednak
nosić tę pustkę samotnie
piątek, 11 grudnia 2015
GRW133
czerwony świt przemalował chmury
w delikatnie różowe barwy
choć to wciąż szary dzień
to zapowiadać może
zbliżający się weekend
szkoda tylko, że nie wszyscy
będą się z niego cieszyć
w jednakowy sposób...
czwartek, 10 grudnia 2015
GRW132
słabną dni,
zbyt lekkim słońcem grzane
pozwalają kroplom
zeszklić się na mrozie
tak jak zawiedzione nadzieje
szklą się łzami w głębi serca
...
zbyt lekkim słońcem grzane
pozwalają kroplom
zeszklić się na mrozie
tak jak zawiedzione nadzieje
szklą się łzami w głębi serca
...
środa, 9 grudnia 2015
GRW131
szybki kroki
pospieszny poranek
niewyspanie
jednak kawa za drugą
godzina wygląda na długą
lecz naprawdę tak nie jest
wszystkie marzenia
o nieskończoności
bliskości
tęskności
schowały się w ciuchy robocze
może na miasto potem wyskoczę
żeby choć trochę pobyć człowiekiem
bo z człowiekiem to raczej trudno
choć nie powinno być nudno...
ale teraz ... maszyna choć organiczna
to jednak maszyna....
wtorek, 8 grudnia 2015
GRW130
niekoniecznie znaleziona
słaba intelektualnie
niesterowna
usterka
...
to mój własny program
"życie" ver. 1.0
i tylko w takiej wersji
wydane
...
co z tego, że z wadami
z krytycznymi błędami,
usterkami,
podsterownością
grunt, że własne
grunt, że udane
słaba intelektualnie
niesterowna
usterka
...
to mój własny program
"życie" ver. 1.0
i tylko w takiej wersji
wydane
...
co z tego, że z wadami
z krytycznymi błędami,
usterkami,
podsterownością
grunt, że własne
grunt, że udane
sobota, 5 grudnia 2015
GRW129
tylko trochę wiatru
słońca trochę blasku
zapach fal
szepczących przy brzegu
i już można rozwinąć żagiel
oderwać się od życia biegu
pomknąć w dal by chwytać wiatr
i słońca kawałki tańczące na twarzy
taki poranek taki dzień czasem się marzy
słońca trochę blasku
zapach fal
szepczących przy brzegu
i już można rozwinąć żagiel
oderwać się od życia biegu
pomknąć w dal by chwytać wiatr
i słońca kawałki tańczące na twarzy
taki poranek taki dzień czasem się marzy
piątek, 4 grudnia 2015
GRW128
droga wśród gwiazd
wśród marzeń błyszczących
pogodnym niebem
uśmiechem znaczącym
i wszystko to daje uczucie,
iż wiele z tych gwiazd
jest we własnej dłoni
w sercu, w duszy
świecąc tak samo mocno
jak ich miliardy na nieboskłonie
wśród marzeń błyszczących
pogodnym niebem
uśmiechem znaczącym
i wszystko to daje uczucie,
iż wiele z tych gwiazd
jest we własnej dłoni
w sercu, w duszy
świecąc tak samo mocno
jak ich miliardy na nieboskłonie
czwartek, 3 grudnia 2015
GRW127
poranek dotknięty mrokiem
ledwo przetarł oczy
by wystartować miejskim ruchem
w pogoni za zbliżającym się weekendem
nie zwracając uwagi na innych
przejeżdżając co rusz na żółtym
tylko po to by jak najszybciej
rozpocząć to, czego tak naprawdę
w tym momencie nie ma ochoty robić
i tłumacząc to życiową potrzebą
godzi się na to by w poranek
dotknięty mrokiem, zamiast
przytulać to co się kocha,
startuje z miejskim ruchem
w pogoni za weekendem
ledwo przetarł oczy
by wystartować miejskim ruchem
w pogoni za zbliżającym się weekendem
nie zwracając uwagi na innych
przejeżdżając co rusz na żółtym
tylko po to by jak najszybciej
rozpocząć to, czego tak naprawdę
w tym momencie nie ma ochoty robić
i tłumacząc to życiową potrzebą
godzi się na to by w poranek
dotknięty mrokiem, zamiast
przytulać to co się kocha,
startuje z miejskim ruchem
w pogoni za weekendem
środa, 2 grudnia 2015
GRW126
krople deszczu
rozmywają świat
w szarym półmroku
codziennych spraw
...
zmoknięte drzewa
ptaki przemoczone
i ta wątła iskra
rozśmiesza dzień
zmoknięta też
przeciera łzę
ze wstydem
udając, że to
deszcz...
...
rozmywają świat
w szarym półmroku
codziennych spraw
...
zmoknięte drzewa
ptaki przemoczone
i ta wątła iskra
rozśmiesza dzień
zmoknięta też
przeciera łzę
ze wstydem
udając, że to
deszcz...
...
wtorek, 1 grudnia 2015
GRW125
słowa umilkną
odejdą w niepamięć
nawet te,
które rankiem pisane
przedzierają się
ponad własną samotność
utracą swą moc
i pokryją się kurzem
zapomnienia...
od czasu do czasu
podświetlone lampką
wątłego wspomnienia
ożyją na chwilę
krótszą niż oddech
dodając odrobinę
uśmiechu temu,
kto sobie przypomni...
odejdą w niepamięć
nawet te,
które rankiem pisane
przedzierają się
ponad własną samotność
utracą swą moc
i pokryją się kurzem
zapomnienia...
od czasu do czasu
podświetlone lampką
wątłego wspomnienia
ożyją na chwilę
krótszą niż oddech
dodając odrobinę
uśmiechu temu,
kto sobie przypomni...
poniedziałek, 30 listopada 2015
GRW124
spalone
wypalone
wnętrze
puste
ciemne
myśli
odkładają
kolejną
warstwę
popiołu
na dnie
przyciskając
to co zostało
ze skrzydeł
marzeń
żeby
choć raz jeszcze
zerwać się do lotu
ponad codzienność
zapisaną samotnością
szklących się ekranów
palących
wypalających
wnętrza dusz
wypalone
wnętrze
puste
ciemne
myśli
odkładają
kolejną
warstwę
popiołu
na dnie
przyciskając
to co zostało
ze skrzydeł
marzeń
żeby
choć raz jeszcze
zerwać się do lotu
ponad codzienność
zapisaną samotnością
szklących się ekranów
palących
wypalających
wnętrza dusz
piątek, 27 listopada 2015
GRW123
dzień już pachnie podróżą
ciemną wstęgą drogi,
wśród otwartych pól
i lasów pogrążonych
w późnojesiennym śnie
dzień pachnie podróżą
by wieczorem być u jej celu
i żadna siła, żadna siła
nie zatrzyma mnie
bo tak chcę
i tak zrobię...
ciemną wstęgą drogi,
wśród otwartych pól
i lasów pogrążonych
w późnojesiennym śnie
dzień pachnie podróżą
by wieczorem być u jej celu
i żadna siła, żadna siła
nie zatrzyma mnie
bo tak chcę
i tak zrobię...
czwartek, 26 listopada 2015
GRW122
dni mogą sobie mijać jak chcą
upalnie czy zimno
pięknym lub szarym niebem
zielenią, białym puchem lub słotą
wszytko to jest bez znaczenia
gdy dzień jest podszyty tęsknotą
wówczas myśl
w jedno
miejsce zdąża
o jednym człowiek marzy
i tylko czas jest przeszkodą
by to wszystko mogło się JUŻ zdarzyć
upalnie czy zimno
pięknym lub szarym niebem
zielenią, białym puchem lub słotą
wszytko to jest bez znaczenia
gdy dzień jest podszyty tęsknotą
wówczas myśl
w jedno
miejsce zdąża
o jednym człowiek marzy
i tylko czas jest przeszkodą
by to wszystko mogło się JUŻ zdarzyć
środa, 25 listopada 2015
GRW121
pierwsze płatki śniegu
przykryły świat
cienkim kocykiem
zmieniając brudne
szarości
w nieskazitelną biel...
tak w sercu
zapadła zima
chowając
wszystko co ciepłe
pod zimną kołdrą
do dnia kiedy
stopnieje lód
do wiosny
najbliższego
piątku...
przykryły świat
cienkim kocykiem
zmieniając brudne
szarości
w nieskazitelną biel...
tak w sercu
zapadła zima
chowając
wszystko co ciepłe
pod zimną kołdrą
do dnia kiedy
stopnieje lód
do wiosny
najbliższego
piątku...
wtorek, 24 listopada 2015
GRW120
dotknąć szczęścia
wziąć je całe
w swoje dłonie
cieszyć się nim
we dwoje
bo szczęście
nie chodzi
po świecie
samo,
tylko trzeba
pozwolić mu
się dogonić
zanim stanie
tam gdzie
zaprowadziło
pragnienie,
lecz bez szczęścia
to miejsce
to tylko złudzenie
wziąć je całe
w swoje dłonie
cieszyć się nim
we dwoje
bo szczęście
nie chodzi
po świecie
samo,
tylko trzeba
pozwolić mu
się dogonić
zanim stanie
tam gdzie
zaprowadziło
pragnienie,
lecz bez szczęścia
to miejsce
to tylko złudzenie
poniedziałek, 23 listopada 2015
GRW119
Uśpiony jeszcze park,
chłodnym wilgotnym porankiem
odwiedzany przez wędkarzy
i biegaczy i tych co lubią
taki zaspany spokój...
późna jesień oddała
większość kolorów
zastępując ją
smutną przedzimową
pidżamą...
tu i ówdzie
nieśmiało czerwienią się
ostatnie owoce, kontrastując
z surowym otoczeniem
jakby ostatnie uśmiechy
jesieni...
tak spacerując,
z ciepłem dłoni w sercu
jesień rozgrzała się
mimo niepogody
zapłonęła uśmiechem
chłodnym wilgotnym porankiem
odwiedzany przez wędkarzy
i biegaczy i tych co lubią
taki zaspany spokój...
późna jesień oddała
większość kolorów
zastępując ją
smutną przedzimową
pidżamą...
tu i ówdzie
nieśmiało czerwienią się
ostatnie owoce, kontrastując
z surowym otoczeniem
jakby ostatnie uśmiechy
jesieni...
tak spacerując,
z ciepłem dłoni w sercu
jesień rozgrzała się
mimo niepogody
zapłonęła uśmiechem
piątek, 20 listopada 2015
GRW118
Jesień, jeszcze nie odeszła
lecz to ostatnie jej kolory,
coraz cieplej każe się ubierać
w grubych nici, wełniane wzory,
dziś jednak uśmiech włożyć trzeba
dziś żadna kropla nie spadnie z nieba
bo dziś wszystko się zmienia
pogoda nie ma znaczenia
tylko wieczór,
pełen obietnic i nadziei,
pełen świec i ciepłych promieni
których nawet szary dzień nie zmieni
lecz to ostatnie jej kolory,
coraz cieplej każe się ubierać
w grubych nici, wełniane wzory,
dziś jednak uśmiech włożyć trzeba
dziś żadna kropla nie spadnie z nieba
bo dziś wszystko się zmienia
pogoda nie ma znaczenia
tylko wieczór,
pełen obietnic i nadziei,
pełen świec i ciepłych promieni
których nawet szary dzień nie zmieni
czwartek, 19 listopada 2015
GRW117
chłodne świeże po deszczu powietrze,
owija poranek delikatnym podmuchem
intensywny błękit odcina się od
nieskażonej bieli chmur
zapowiadając piękny
późnojesienny poranek
może i dzisiejsze obowiązki
poddadzą się pogodnemu
nastrojowi, oddzielając ten dzień
od smutnych barw szarej jesieni
owija poranek delikatnym podmuchem
intensywny błękit odcina się od
nieskażonej bieli chmur
zapowiadając piękny
późnojesienny poranek
może i dzisiejsze obowiązki
poddadzą się pogodnemu
nastrojowi, oddzielając ten dzień
od smutnych barw szarej jesieni
środa, 18 listopada 2015
GRW116
kształt ciszy
wypełnia serce
tak jakby
pustka
tam zagościła
jednak to nie pustka
to pachnąca łąka
gdzie ciszą jest
podmuch ciepłego
wiatru
zapach kwiatów
czy choćby samej
zielonej trawy
oraz promienie
słońca grzejące skórę
delikatnym dotykiem
taki kształt ciszy
wypełnia serce...
wypełnia serce
tak jakby
pustka
tam zagościła
jednak to nie pustka
to pachnąca łąka
gdzie ciszą jest
podmuch ciepłego
wiatru
zapach kwiatów
czy choćby samej
zielonej trawy
oraz promienie
słońca grzejące skórę
delikatnym dotykiem
taki kształt ciszy
wypełnia serce...
wtorek, 17 listopada 2015
GRW115
dzień się toczy
zamknięte oczy
myśl odpływa
tam gdzie
chce się być
nie tylko myślą
dzień się toczy
szarość
nie zauroczy
za oknem
tylko płacz
i zasypiające
drzewa
niczego nie ma
dzień się toczy
może uśmiech
wyskoczy
mimo łez
i tęsknot
schowanych
mały uśmiech
nie udawany
może zmienić
tę nudną mantrę
w coś wartego
zapamiętania
koniec pisania
zamknięte oczy
myśl odpływa
tam gdzie
chce się być
nie tylko myślą
dzień się toczy
szarość
nie zauroczy
za oknem
tylko płacz
i zasypiające
drzewa
niczego nie ma
dzień się toczy
może uśmiech
wyskoczy
mimo łez
i tęsknot
schowanych
mały uśmiech
nie udawany
może zmienić
tę nudną mantrę
w coś wartego
zapamiętania
koniec pisania
poniedziałek, 16 listopada 2015
GRW114
pada deszcz,
wycieraczki niechętnie
odganiają krople wody,
tak jak niechętnie
myśli odganiają
szarość dnia
podkreślając
tą jedną myśl
by pozostać
niezauważonym
przez świat,
gdzieś głęboko
pod kołdrą....
...
świat jednak
upomina się
o swoje...
dlatego tkwią
wszyscy w
swoich obowiązkach
moknąc od szarych
myśli..
i kropel...
niekończącego się
deszczu
wycieraczki niechętnie
odganiają krople wody,
tak jak niechętnie
myśli odganiają
szarość dnia
podkreślając
tą jedną myśl
by pozostać
niezauważonym
przez świat,
gdzieś głęboko
pod kołdrą....
...
świat jednak
upomina się
o swoje...
dlatego tkwią
wszyscy w
swoich obowiązkach
moknąc od szarych
myśli..
i kropel...
niekończącego się
deszczu
wtorek, 10 listopada 2015
GRW113
niech teraz godziny płyną szybko
wartkim strumieniem mijających spraw
niech nie zatrzymują się minuty,
choćby nawet na chwilę,
bo ważny jest ten czas,
który ma nastąpić
ten w którym
zobaczę
to za czym tęsknię
wartkim strumieniem mijających spraw
niech nie zatrzymują się minuty,
choćby nawet na chwilę,
bo ważny jest ten czas,
który ma nastąpić
ten w którym
zobaczę
to za czym tęsknię
piątek, 6 listopada 2015
GRW112
szarość wpycha się wszędzie
w dzień,
w ulice
za koszulę
w duszę
brakuje światła
mocnych barw
lata,
czy pogodnej jesieni
jest szaro,
jak w oczach
których gościem jest
smutek...
a nadzieja dawno odeszła
nie pozostawiwszy
żadnego listu...
w dzień,
w ulice
za koszulę
w duszę
brakuje światła
mocnych barw
lata,
czy pogodnej jesieni
jest szaro,
jak w oczach
których gościem jest
smutek...
a nadzieja dawno odeszła
nie pozostawiwszy
żadnego listu...
czwartek, 5 listopada 2015
GRW111
dzień lekko skrzywiony,
w kierunku na wieczór,
mroczny szarością
swoich ponurych myśli
chciałby sam schować
się przed sobą...
jak niektórzy ludzie
ubrani w grube,
ciemne płaszcze
pełne samotności
przemykają
wśród słabych świateł
by spędzić nadchodzący
wieczór w swoich myślach
nie dzieląc się z nikim...
żadnym własnych okruchem
...
w kierunku na wieczór,
mroczny szarością
swoich ponurych myśli
chciałby sam schować
się przed sobą...
jak niektórzy ludzie
ubrani w grube,
ciemne płaszcze
pełne samotności
przemykają
wśród słabych świateł
by spędzić nadchodzący
wieczór w swoich myślach
nie dzieląc się z nikim...
żadnym własnych okruchem
...
środa, 4 listopada 2015
GRW110
księżyc opadał o świcie
po trochu
zjadany przez
ziemski cień
wśród późno
wstającego słońca
chciał ukryć swą
zmęczoną twarz,
i prawie mu się udało
gdyż niewielu miało
ochotę spojrzeć w jego
tarczę,
po trochę dlatego,
że wielu zajętych było
niszczeniem mroźnych
malowideł na szybach
swoich samochodów...
nie zwracając zbytniej
uwagi na inny świat
niż ich własny...
po trochu
zjadany przez
ziemski cień
wśród późno
wstającego słońca
chciał ukryć swą
zmęczoną twarz,
i prawie mu się udało
gdyż niewielu miało
ochotę spojrzeć w jego
tarczę,
po trochę dlatego,
że wielu zajętych było
niszczeniem mroźnych
malowideł na szybach
swoich samochodów...
nie zwracając zbytniej
uwagi na inny świat
niż ich własny...
wtorek, 3 listopada 2015
GRW109
napisz coś...
napisz jak spadają gwiazdy
jak świecą zorze,
a mróz matowi szyby
nad ranem...
napisz coś jeszcze
co skrywają myśli
co w sercu się układa
i czemu dusza
choć pytana
milczy i nie odpowiada
można napisać
wszystko,
tylko po co
zanudzać świat
i to jeszcze ten
najbliższy...
piątek, 30 października 2015
GRW108
dzień wypełni się drogą
pełną jesiennych barw
nieustannie mijanych
aż do zmierzchu
zmieniając się
w potok świateł
mknących w tym
samym kierunku
...
byle do przodu
by być już w domu
pełną jesiennych barw
nieustannie mijanych
aż do zmierzchu
zmieniając się
w potok świateł
mknących w tym
samym kierunku
...
byle do przodu
by być już w domu
czwartek, 29 października 2015
GRW107
strumień
srebrnej
wody
wartki
i szybki
nie boi się
przeszkody
strumień
srebrnej
myśli
wartki
i szybki
wszystko
co chcesz
wyśni
jeśli tylko
uwierzysz
w Siebie
jak w jasną
gwiazdę
na niebie
osiągniesz
to czego
zapragniesz
...
srebrnej
wody
wartki
i szybki
nie boi się
przeszkody
strumień
srebrnej
myśli
wartki
i szybki
wszystko
co chcesz
wyśni
jeśli tylko
uwierzysz
w Siebie
jak w jasną
gwiazdę
na niebie
osiągniesz
to czego
zapragniesz
...
środa, 28 października 2015
GRW106
urywają się
kolejne noce
urywają się
kolejne sny
tracą się
wszelkie moce
tępo patrzą
puste dni
i tylko
strach
przed
jutrem
rośnie
i szczerzy kły
następną
ofiarą
będziesz
Ty
kolejne noce
urywają się
kolejne sny
tracą się
wszelkie moce
tępo patrzą
puste dni
i tylko
strach
przed
jutrem
rośnie
i szczerzy kły
następną
ofiarą
będziesz
Ty
wtorek, 27 października 2015
GRW105
chłodność lekka
i lekkich słów
liści zbieranie
zaszalowana
w kolorach
pasteli
i wełnianej
czapce
na bakier
z koralem
uśmiechu
wchodzi
niosąc
w chmurach
lecz nie w sercu
kryształki lodu
do szyb malowania
już dziś wieczorem
chłodność ta
dopadnie świata
kawałek
ten blisko mnie...
poniedziałek, 26 października 2015
GRW104
niedzielny poranek
przez okno wpadła cisza
i złoto październikowych liści
kontrastujące z jasnoszarym tłem nieba
cisza i złoto październikowy liści
poprosiło by jeszcze zostać
w łóżku i delektować się chwilą,
...
jak można odmówić takiej prośbie
i tak miękko płynęły chwile
w ciszy i październikowym złocie
do czasu gdy świat upomniał się o swoje...
przez okno wpadła cisza
i złoto październikowych liści
kontrastujące z jasnoszarym tłem nieba
cisza i złoto październikowy liści
poprosiło by jeszcze zostać
w łóżku i delektować się chwilą,
...
jak można odmówić takiej prośbie
i tak miękko płynęły chwile
w ciszy i październikowym złocie
do czasu gdy świat upomniał się o swoje...
piątek, 23 października 2015
GRW103
dzień dobry
jest dobry
gdy aromat
kawy
rozniesie
się po pokoju
jest dobry
gdy przez
okno
wpadnie
trochę światła
i zieleni
jest dobry
gdy
nie trzeba
zrywać się
i być gotowym
zaraz po
kawie
ale tak jeszcze
chwilkę po tym
jest dobry,
kiedy uśmiech
przywita Cię
gdy tylko
sam się
obudzi
jest dobry
gdy aromat
kawy
rozniesie
się po pokoju
jest dobry
gdy przez
okno
wpadnie
trochę światła
i zieleni
jest dobry
gdy
nie trzeba
zrywać się
i być gotowym
zaraz po
kawie
ale tak jeszcze
chwilkę po tym
jest dobry,
kiedy uśmiech
przywita Cię
gdy tylko
sam się
obudzi
czwartek, 22 października 2015
GRW102
wielokropek
nie dopowiada
myśli końcówek
tajemniczym
się stając
lecz czasem
gdy dopada
go smutek
wykrzyknikiem
zostając
wykrzyczy wszystko
co wcześniej ukrywał
taki to
wielokropek...
środa, 21 października 2015
GRW101
wiatr
zawiał
smutno
przenosząc
powietrze
wilgotne
i chłodne
beznamiętny
poranek
spóźniony
zmęczeniem
przechodzi
sennie
nad światem
nie ożywia
go aromat
kaw parzonych
w biurach
ani śmiech
dziecka na klatce
schodowej
po prostu zmierza
do południa
by skończyć swą
poranną służbę
i zapomnieć
o świecie
o sobie
o wszystkim
zawiał
smutno
przenosząc
powietrze
wilgotne
i chłodne
beznamiętny
poranek
spóźniony
zmęczeniem
przechodzi
sennie
nad światem
nie ożywia
go aromat
kaw parzonych
w biurach
ani śmiech
dziecka na klatce
schodowej
po prostu zmierza
do południa
by skończyć swą
poranną służbę
i zapomnieć
o świecie
o sobie
o wszystkim
wtorek, 20 października 2015
GRW100
codziennie
mozolnie
każdy wspina
się
na swój
szczyt
...
może jeszcze
nie dziś
może nie
jutro
ale kiedyś
osiągnie
swój szczyt
swój cel
radość dumę
przeznaczenie
...
każdy będąc
na swoim szczycie
stanie na swojej
krawędzi
i spojrzy
w dół,
w swoją otchłań
....
niech tylko
uważa
by jego
otchłań
nie wciągnęła
go ze szczytu
...
szybciej niż
tego by sobie życzył
...
otchłań
wzywa...
poniedziałek, 19 października 2015
GRW099
dni rozpędziły się
nie pozwalając
na wzięcie oddechu
na spojrzenie
w jesienne
kolory
kiedy niebo
jeszcze
do końca
nie zszarzało
a liście
wciąż cieszą
kolorami
....
nie można
jednak się
zatrzymać
....
nawet na krótki
odpoczynek
piątek, 16 października 2015
GRW098
smak dnia
rozmył się
w deszczu
jak rozmywają
się sny
gdy tylko
otworzą się
oczy
i ani kawa
ani żadne łzy
nie zostawią
śladu
na kartce
kalendarza
...
bo jak smakować
mają dni,
kiedy wszystko
co ma smak
jest daleko
stąd
rozmył się
w deszczu
jak rozmywają
się sny
gdy tylko
otworzą się
oczy
i ani kawa
ani żadne łzy
nie zostawią
śladu
na kartce
kalendarza
...
bo jak smakować
mają dni,
kiedy wszystko
co ma smak
jest daleko
stąd
czwartek, 15 października 2015
GRW097
zatopiony w szeptach
wieczór tonie
w blasku świec
oderwany
od świata
stanie się
miejscem
w pamięci
do którego
można wracać
zawsze gdy
świat
zacznie
za bardzo
doskwierać
wieczór tonie
w blasku świec
oderwany
od świata
stanie się
miejscem
w pamięci
do którego
można wracać
zawsze gdy
świat
zacznie
za bardzo
doskwierać
środa, 14 października 2015
GRW096
posmutniał już świat
przycichły wiersze
chłodem zawiewa
szare powietrze
więc każdy płomień
choćby mała świeczka
dodać mogą światła
do duszy ogródeczka
ogrzać pomogą
zimne sny wyśnione,
myśli chłodne,
zziębnięte dłonie
wtorek, 13 października 2015
GRW095
dni zaczęły ciążyć
tak jak to szare
niebo nad głową
czekając na
niekończący
się deszcz
chcący
zmyć
wszystkie
dobre wspomnienia
z dni,
w których
słońce zbierało
uśmiechy
tak jak to szare
niebo nad głową
czekając na
niekończący
się deszcz
chcący
zmyć
wszystkie
dobre wspomnienia
z dni,
w których
słońce zbierało
uśmiechy
poniedziałek, 12 października 2015
GRW094
dni
coraz bardziej
utkane zmęczeniem
myśli same uciekają w sen
niezrażone idącym obok światem
każda cząsteczka ciała
domaga się ciszy,
a jeszcze wczorajsze
zdarzenia
nikną we mgle niepamięci
jakby zdarzyły się sto lat temu
jak długo jeszcze?
piątek, 9 października 2015
GRW093
czwartek, 8 października 2015
GRW092
wśród zgubionych
marzeń sennych
wśród deszczowych
melodii Jesiennych
gdzie każdemu
w niesmak przystanąć
ja mógłbym tu stanąć
i nie pójść ani kroku dalej
bo w tej pogodzie
czy z łez,
czy z deszczu wodzie
czuję najlepiej
zapach lekkiej
Melancholii
zaklętej w
ostatniej łzy
kropli kolii
marzeń sennych
wśród deszczowych
melodii Jesiennych
gdzie każdemu
w niesmak przystanąć
ja mógłbym tu stanąć
i nie pójść ani kroku dalej
bo w tej pogodzie
czy z łez,
czy z deszczu wodzie
czuję najlepiej
zapach lekkiej
Melancholii
zaklętej w
ostatniej łzy
kropli kolii
wtorek, 6 października 2015
GRW091
krople na szybie - deszcz
perły na policzkach - łzy
niebo od smutku szare
szare od smutku sny,
przegonić już czas
smutki wszystkie
wpędzić z nas
łez krople brzydkie
słońce niech
znów zaświeci
niech radość
na skrzydłach
poleci
do jasnego
już nieba
...
uśmiechu
potrzeba
perły na policzkach - łzy
niebo od smutku szare
szare od smutku sny,
przegonić już czas
smutki wszystkie
wpędzić z nas
łez krople brzydkie
słońce niech
znów zaświeci
niech radość
na skrzydłach
poleci
do jasnego
już nieba
...
uśmiechu
potrzeba
poniedziałek, 5 października 2015
GRW090
kilka taktów
parę słów
nic wielkiego
nic ze snów...
tylko myśl
co się w głowie
plącze
jak to wszystko
w całość złączyć
żeby było
jak ze snów
....
kilka taktów
parę słów
parę słów
nic wielkiego
nic ze snów...
tylko myśl
co się w głowie
plącze
jak to wszystko
w całość złączyć
żeby było
jak ze snów
....
kilka taktów
parę słów
piątek, 2 października 2015
GRW089
myśl ucieka
ciągle w drodze
tam gdzie
dusza chce
przylgnąć
wtulić się
mocno
i nie puścić
aż do kresu
czasu...
potem myśl
znów będzie
gonić
co tchu,
do tych właśnie
miejsc...
a cała reszta
zostanie
ze światem
codziennością
samotnością
ciągle w drodze
tam gdzie
dusza chce
przylgnąć
wtulić się
mocno
i nie puścić
aż do kresu
czasu...
potem myśl
znów będzie
gonić
co tchu,
do tych właśnie
miejsc...
a cała reszta
zostanie
ze światem
codziennością
samotnością
czwartek, 1 października 2015
GRW088
Noc
ukryła Swe tajemnice
pod poduszką gwiazd
wybrała się na miasto
z Księżycem
nie pierwszy już raz,
lecz tym razem
odkryli się na nowo
wśród latarni
ciszy i gwiazd
by nad ranem
ukryć swe tajemnice
i ruszyć w świat
ukryła Swe tajemnice
pod poduszką gwiazd
wybrała się na miasto
z Księżycem
nie pierwszy już raz,
lecz tym razem
odkryli się na nowo
wśród latarni
ciszy i gwiazd
by nad ranem
ukryć swe tajemnice
i ruszyć w świat
środa, 30 września 2015
GRW087
szept,
cicha muzyka
duszy
gdy poruszona
odzywa się
czasem....
miękko płyną słowa
wprost z serca
i choć siły głosu
nie mają
często są silniejsze
od krzyku,
bo splecione z łzą,
potrafią czynić
cuda...
cicha muzyka
duszy
gdy poruszona
odzywa się
czasem....
miękko płyną słowa
wprost z serca
i choć siły głosu
nie mają
często są silniejsze
od krzyku,
bo splecione z łzą,
potrafią czynić
cuda...
wtorek, 29 września 2015
GRW086
nikną słowa
w zapadających
ciemnościach
oddalając się
od realnego świata
witany mrokiem
własnej duszy
gdzie tysiące
zaginionych słów
brzmią ostatnim
echem ich
wypowiedzenia
tylko to jeszcze
łączy mnie z tym światem
dalej zaczyna się
nowe życie,
z którego,
wracając nad ranem,
przynoszę kilka słów
nie mających
żadnego odniesienia
do tutejszej rzeczywistości
w zapadających
ciemnościach
oddalając się
od realnego świata
witany mrokiem
własnej duszy
gdzie tysiące
zaginionych słów
brzmią ostatnim
echem ich
wypowiedzenia
tylko to jeszcze
łączy mnie z tym światem
dalej zaczyna się
nowe życie,
z którego,
wracając nad ranem,
przynoszę kilka słów
nie mających
żadnego odniesienia
do tutejszej rzeczywistości
poniedziałek, 28 września 2015
GRW085
niedziela zniknęła w mroku
niekończącej się drogi
opasanej srebrnym
blaskiem księżyca
...
niedziela zniknęła
w palącym powieki
zmęczeniu,
liczonym
kilometrami
i minutami
dzielącymi do celu
...
niedziela zniknęła
niekończącej się drogi
opasanej srebrnym
blaskiem księżyca
...
niedziela zniknęła
w palącym powieki
zmęczeniu,
liczonym
kilometrami
i minutami
dzielącymi do celu
...
niedziela zniknęła
piątek, 25 września 2015
GRW084
nie ciepło
nie zimno
słonecznie
i wietrznie
..
Jesień
zagrała
stradivariusem
kolorów
dodając
do swej symfonii
odrobinę ciepła
...
jeszcze nie okrzepła
a już cieszy
widokiem
...
szkoda,
że tak wcześnie
Świat okrywa się
mrokiem
nie zimno
słonecznie
i wietrznie
..
Jesień
zagrała
stradivariusem
kolorów
dodając
do swej symfonii
odrobinę ciepła
...
jeszcze nie okrzepła
a już cieszy
widokiem
...
szkoda,
że tak wcześnie
Świat okrywa się
mrokiem
czwartek, 24 września 2015
GRW083
odchodzą ciepłe dni
nadchodzą piękne dni
gdy każdy widok
grał będzie kolorami
Jesieni,
od ciepłych czapek
ulice się zaczną mienić
a dłoń wtulona
w innej dłoni
grzać się będzie
sercem w serce
wpatrzonym,
twarz się lekko zarumieni
i nie będzie wiedziała
czy to od ciepła dłoni,
czy widoków jesieni
nadchodzą piękne dni
gdy każdy widok
grał będzie kolorami
Jesieni,
od ciepłych czapek
ulice się zaczną mienić
a dłoń wtulona
w innej dłoni
grzać się będzie
sercem w serce
wpatrzonym,
twarz się lekko zarumieni
i nie będzie wiedziała
czy to od ciepła dłoni,
czy widoków jesieni
środa, 23 września 2015
GRW082
Jesień,
kiedy drzewa się ozłocą
a gdy wstanie mgła
wilgocią
spowije świat
i niebem wstrząśnie
granat,
gdyż błękit
odleci na południe
wraz z ostatnim
bocianem
Jesień,
kiedy Melancholia
dopadać będzie częściej
niż katar...
a kwiaty schowają się
pod stertami opadających liści
może coś się przyśni...
Jesień,
kosze jabłek
grzybów
i marynowanych myśli
które naraz przyszły
i nie odchodzą
kiedy drzewa się ozłocą
a gdy wstanie mgła
wilgocią
spowije świat
i niebem wstrząśnie
granat,
gdyż błękit
odleci na południe
wraz z ostatnim
bocianem
Jesień,
kiedy Melancholia
dopadać będzie częściej
niż katar...
a kwiaty schowają się
pod stertami opadających liści
może coś się przyśni...
Jesień,
kosze jabłek
grzybów
i marynowanych myśli
które naraz przyszły
i nie odchodzą
wtorek, 22 września 2015
GRW081
noc skończyła się
na długo przed
pierwszym dźwiękiem
budzika
ciemność z oknem
wciąż panowała
nad światem
lecz sen ulotnił się
szybciej niż kropla eteru
ściągając duszę
z powrotem na ziemię
a, ta swoim zwyczajem
zamknęła się sama
w ciężkim od trosk sercu
i nie chcąc wychodzić
popłakiwała ukradkiem
nie pozwalając zasnąć
poniedziałek, 21 września 2015
GRW080
wiatr przywiał
jesienną melancholię
czytaną w ciepłym świetle
przytulnego pokoju
w aromacie gorącej herbaty
wracają wspomnienia
układając się sennie
na kolanach niczym
kot swym miękkim mruczeniem
zdobywa swoje miejsce
na granicy światów
Twojego i tego pełnego Tajemnic
widocznych tylko dla kocich oczu...
piątek, 18 września 2015
GRW079
co noc przyniosła
to obraz ust obcych
bliższy niż
ust stęsknionych
i moment,
w którym
pragnienie
przegrywa
z tęsknotą
odchodząc
od ust obcych
dalej w nocnych
obrazów kuszenie
to obraz ust obcych
bliższy niż
ust stęsknionych
i moment,
w którym
pragnienie
przegrywa
z tęsknotą
odchodząc
od ust obcych
dalej w nocnych
obrazów kuszenie
czwartek, 17 września 2015
GRW078
idziesz przez dni
z pośpiechem,
nie patrząc się
za Siebie
patrzysz za horyzont
martwiąc się na zapas
kolejnym dniem
przed Tobą
a przecież, każdy
potrzebny jest tu
gdzie właśnie jesteś
dla tych dla których
jesteś czymś więcej
niż tylko cyfrą
globalnej tabelce
....
więc zostań tu
nie odchodź
do świata,
który i tak
Cię nie kocha
z pośpiechem,
nie patrząc się
za Siebie
patrzysz za horyzont
martwiąc się na zapas
kolejnym dniem
przed Tobą
a przecież, każdy
potrzebny jest tu
gdzie właśnie jesteś
dla tych dla których
jesteś czymś więcej
niż tylko cyfrą
globalnej tabelce
....
więc zostań tu
nie odchodź
do świata,
który i tak
Cię nie kocha
wtorek, 15 września 2015
GRW077
wczoraj,
gdy zmierzch przykrył
miasto,
miękką kołdrą
młodych snów
dusza nie chciała zasnąć
nie dał się okiełznać
niespokojny duch
i choć ciało
zatrute zmęczeniem
opadło z sił
dusza ciągnęła
w nieznane
w niepoznane
nowe wrażenia
nowe marzenia
gdy zmierzch przykrył
miasto,
miękką kołdrą
młodych snów
dusza nie chciała zasnąć
nie dał się okiełznać
niespokojny duch
i choć ciało
zatrute zmęczeniem
opadło z sił
dusza ciągnęła
w nieznane
w niepoznane
nowe wrażenia
nowe marzenia
poniedziałek, 14 września 2015
GRW076
czasem
brakuje
słów
czasem
słów
jest
za dużo
milczenie
też
odzywa się
czasem
bo słowa
potrzebne
są
by mieć
pewność
że rozmowa
jest częścią
tego co
czujemy
brakuje
słów
czasem
słów
jest
za dużo
milczenie
też
odzywa się
czasem
bo słowa
potrzebne
są
by mieć
pewność
że rozmowa
jest częścią
tego co
czujemy
piątek, 11 września 2015
GRW075
zawsze są wąskie drzwi
przez które trzeba przejść
a potem się dzieją sny,
lecz czy snami są
one, czy może
to wejście do innego
istnienia?
zawsze są wąski drzwi
by wrócić do nie śnienia
i chwila gdy będąc już tu
bez możliwości poruszenia
...
czy to są sny?
czy oznaki zmęczenia...
czwartek, 10 września 2015
GRW074
niezmącona tafla myśli
cicha i przejrzysta
jak mazurskie jezioro
późnoletnim wieczorem
takim wydaje się być świat
zaraz po
gwałtownych dniach
walkach, nerwach
kiedy choć na chwilę
świat wokół uspakaja się
wtedy nastaje
niezmącona tafla myśli
cicha i przejrzysta
jak mazurskie jezioro
późnoletnim wieczorem
takim wydaje się być świat
zaraz po
gwałtownych dniach
walkach, nerwach
kiedy choć na chwilę
świat wokół uspakaja się
wtedy nastaje
niezmącona tafla myśli
środa, 9 września 2015
GRW073
kalejdoskop dni
gra na najwyższych tonach
w głowie tkwi jeszcze
beznadziei nuta
a świat już czeka
w nowych odsłonach
bo w drugim akcie
zamiast spodziewanej burzy
niewidzialny Reżyser
wprowadził uśmiech duży
zmieniając sens całego zdarzenia
tak już jest,
że w życiu jedna chwila wszystko
zmienia
gra na najwyższych tonach
w głowie tkwi jeszcze
beznadziei nuta
a świat już czeka
w nowych odsłonach
bo w drugim akcie
zamiast spodziewanej burzy
niewidzialny Reżyser
wprowadził uśmiech duży
zmieniając sens całego zdarzenia
tak już jest,
że w życiu jedna chwila wszystko
zmienia
wtorek, 8 września 2015
GRW072
poranek ścisnął gardło
i sprzątnął sny
na długo przed świtem
w czaszce zagrały
demony czekające
by pożreć dzień
w chaosie
działań skazanych
na niepowodzenie
...
i jak tu jeszcze się
uśmiechać?
i sprzątnął sny
na długo przed świtem
w czaszce zagrały
demony czekające
by pożreć dzień
w chaosie
działań skazanych
na niepowodzenie
...
i jak tu jeszcze się
uśmiechać?
poniedziałek, 7 września 2015
GRW071
Jesień
wkroczyła nagle
tak, że Lato
nieco się pogubiło,
bo jeszcze wczoraj
słońce świat paliło
a dziś,
chłodny wiatr
twarze smaga
i błękit nieba -
zimnych oczu blask
- o litość błaga,
ciągnąc po niebie
pierzastych chmur
nieprzebrane stada
...to Jesień właśnie
zbudzona, pierwszy
swój oddech śle światu
lekko zawstydzona
wkroczyła nagle
tak, że Lato
nieco się pogubiło,
bo jeszcze wczoraj
słońce świat paliło
a dziś,
chłodny wiatr
twarze smaga
i błękit nieba -
zimnych oczu blask
- o litość błaga,
ciągnąc po niebie
pierzastych chmur
nieprzebrane stada
...to Jesień właśnie
zbudzona, pierwszy
swój oddech śle światu
lekko zawstydzona
piątek, 4 września 2015
GRW070
początek dnia
bez słońca
początek dnia
nie widać końca
i wszystkie myśli
skupione tam
gdzie bliskość
jest prawdziwa
gdzie można
jej dotknąć
dłońmi, wargami
czy duszą
a czas w ogóle
nie dopływa
i wszystko dzieje się
inaczej
....
a to jeszcze tak daleko
....
wcale serce nie płacze
...
te krople to mgła
poranna skroplona
...
przypadkiem
bez słońca
początek dnia
nie widać końca
i wszystkie myśli
skupione tam
gdzie bliskość
jest prawdziwa
gdzie można
jej dotknąć
dłońmi, wargami
czy duszą
a czas w ogóle
nie dopływa
i wszystko dzieje się
inaczej
....
a to jeszcze tak daleko
....
wcale serce nie płacze
...
te krople to mgła
poranna skroplona
...
przypadkiem
czwartek, 3 września 2015
GRW069
niedotykalna
nieśmiała
świetlista
postać
umyka
w ciemnych
korytarzach
brutalnego
świata
jej światło
przygasa
niknie z oczu
pozostawiając
mnie
samego
w ciemnościach
codziennego
świata
nieśmiała
świetlista
postać
umyka
w ciemnych
korytarzach
brutalnego
świata
jej światło
przygasa
niknie z oczu
pozostawiając
mnie
samego
w ciemnościach
codziennego
świata
środa, 2 września 2015
GRW068
umysł utkwił gdzieś
poza granicami
wszechświata
chciałby pożegnać
się z rzeczywistością
lecz ta jest twarda
i bezlitosna
jak Matka Ziemia
więc wrócił
w kierat dnia
zostawiając marzenia
na wieczór
wtorek, 1 września 2015
GRW067
jutro...
to prawie tak daleko
jak nigdy
zebrane w nerwowym
przełykaniu śniadania,
które nagle straciło
cały swój smak
podobnie jak świat
i wszystko
co do nas przylega....
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
GRW066
niknąc w zgiełku codzienności
tracimy z oczu nasz świat,
ten co jest w nas
dla którego jesteśmy ważni
i na którym powinno nam zależeć
w zamian za odrobinę wygody
rozmieniamy nasze chwile
w nieustanny jazgot
telefonicznych ustaleń
rodzący późno niedzielną nerwowość
gdy tymczasem słońce zachodzi
nad parkiem, w którym mieszają
się zapachy wieczornych kwiatów
wśród nielicznych uścisków dłoni
zajętych sobą spacerowiczów...
a jednak,
ktoś potrafi
odłożyć codzienność
na bok
tracimy z oczu nasz świat,
ten co jest w nas
dla którego jesteśmy ważni
i na którym powinno nam zależeć
w zamian za odrobinę wygody
rozmieniamy nasze chwile
w nieustanny jazgot
telefonicznych ustaleń
rodzący późno niedzielną nerwowość
gdy tymczasem słońce zachodzi
nad parkiem, w którym mieszają
się zapachy wieczornych kwiatów
wśród nielicznych uścisków dłoni
zajętych sobą spacerowiczów...
a jednak,
ktoś potrafi
odłożyć codzienność
na bok
piątek, 28 sierpnia 2015
GRW065
piątek
przyniósł deszcz
i pustkę
krople grają
swą cichą
pluszczącą melodię
lecz dziś
nikt jej nie słucha
patrząc za horyzont
wszyscy czekają
na weekend
czwartek, 27 sierpnia 2015
GRW064
wieczór zapalił
swoje latarnie
oblewając
wiekowe mury
ciepłym światłem
miasto powoli
kłania się nocy
a myśli biegną
ku gwiazdom
błyszczącym
ciesząc się
chwilą
delikatną
jak światło
księżyca
wtorek, 25 sierpnia 2015
GRW063
kropla za kroplą
minuta za minutą
rozpryskują się chwile
niknąc w kałużach
zapomnienia
w których mali chłopcy
toczą swe nieustanne
bitwy na papierowe
okręty
lub próbują przemoczyć
kolorowe kalosze
a życie zieleni się obok
ciesząc się każdą kroplą
osobno
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
GRW062
Niedziela płynęła powoli
trzymając się mocna za ręce
i nawet zmieniający się wokół świat
nie mógł zakłócić choćby jednej chwili
tego mocnego trzymania...
trzymając się mocna za ręce
i nawet zmieniający się wokół świat
nie mógł zakłócić choćby jednej chwili
tego mocnego trzymania...
piątek, 21 sierpnia 2015
GRW061
leśnych owoców
chłodnych jeszcze
świeżością
kropel pierwszej rosy
smak pozostał w ustach
kiedy pogodny poranek
przyniósł ze sobą
garście malin i jeżyn
wcześnie zebranych
czwartek, 20 sierpnia 2015
GRW060
czerwienią i błękitem
odziany został poranek
i choć jeszcze nie
gromi świat upałem
to na skórze rozchodzi się
przyjemne ciepło lekkiego wiatru
zmieszane z aromatem świeżo zaparzonej kawy
sprawia wrażenie dobrego początku całego dnia...
środa, 19 sierpnia 2015
GRW059
bez deszczu
bez słów deszczu
upalne milczenie
wgryza się w duszę
codzienną pustką
wysuszonych dni
...
nie potrzeba nam burz
grzmotu błyskawic
gwałtownego wiatru
...
potrzebny cichy deszcz
milionów kropel szepczących
jedno zdanie
"jak dobrze być razem"
wtorek, 18 sierpnia 2015
GRW058
ostatnią iskrę
zabrało
zmęczenie
rozmieniając
ją na kroplę
wody...
tak brakującą
upalnemu światu
a także
stworzeniom
na nim żyjącym
...
powoli wysycha
życie, to co
z wody pochodzi
i to co w duszy
kwitnie,
bo zmęczenie
jak upał
z duszy
życie wysysa
zabrało
zmęczenie
rozmieniając
ją na kroplę
wody...
tak brakującą
upalnemu światu
a także
stworzeniom
na nim żyjącym
...
powoli wysycha
życie, to co
z wody pochodzi
i to co w duszy
kwitnie,
bo zmęczenie
jak upał
z duszy
życie wysysa
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
GRW057
pomiędzy dniami
pomiędzy snami
jest takie miejsce
gdy jesteśmy sami
i niebo nad nami
i niebo z nami
pomiędzy snami
jest takie miejsce
gdy jesteśmy sami
i niebo nad nami
i niebo z nami
piątek, 14 sierpnia 2015
GRW056
piątek,
zmęczony
całym
tygodniem
upalnego lata
nieprzyjemnych wieści
codziennego trudu
...
mija bez smaku
bez uśmiechu,
suchy
i bezbronny wobec
ognia, jak pobliski las
...
być może
szelest wody
cichy szept
ukoi zmęczony
upałem tydzień
...
być może
...
czwartek, 13 sierpnia 2015
GRW055
omotany skrzydłami Pokusy
nie potrafi
obronić się
przed Nią
żadną
racjonalną myślą
żadnym
rozsądku głosem
czy też
głębokim,
niosącym spokój,
oddechem
poddany tak
opada delikatnie
w Jej ramiona
i razem płyną nad
pachnącymi łąkami
spełnianych pragnień
dotkniętych snów
nad strumieniami
namiętnych szeptów
cicho szumiących
w uszach
...
ale lot jest krótki,
a upadek bolesny
na pustkowiu
Złamanych Obietnic
czuje ciężar
swojego upadku,
nie mogąc ustać
już więcej
na własnych
połamanych
przed chwilą
nogach
...
lecz mimo łez
myśl ucieka
do tej krótkiej chwili,
w której czuł
się po ludzku
szczęśliwy
nie potrafi
obronić się
przed Nią
żadną
racjonalną myślą
żadnym
rozsądku głosem
czy też
głębokim,
niosącym spokój,
oddechem
poddany tak
opada delikatnie
w Jej ramiona
i razem płyną nad
pachnącymi łąkami
spełnianych pragnień
dotkniętych snów
nad strumieniami
namiętnych szeptów
cicho szumiących
w uszach
...
ale lot jest krótki,
a upadek bolesny
na pustkowiu
Złamanych Obietnic
czuje ciężar
swojego upadku,
nie mogąc ustać
już więcej
na własnych
połamanych
przed chwilą
nogach
...
lecz mimo łez
myśl ucieka
do tej krótkiej chwili,
w której czuł
się po ludzku
szczęśliwy
środa, 12 sierpnia 2015
GRW054
noc przykrywa
co w dzień widoczne
noc odkrywa
co za dnia przykryte
być musi
bo nocą
mieszają się
marzenia ze snami
pod poduszkami
bo nocą
ziszczają się
marzenia z pragnieniami
pod poduszkami
nie czekając dnia
w swej nocnej
niecierpliwości...
wtorek, 11 sierpnia 2015
GRW053
stojąc
nad krawędzią
swoich prawd
zastanawiamy się
czy robiąc krok wprzód
poszybujemy ku wolności
zrzucając sztywne więzi
codzienności,
czy może też
roztrzaskamy się o dno
poddając się
wszechobecnej
grawitacji...
decyzja zależy od
nas...
tylko co jest ważne
trzeba mieć skrzydła
nad krawędzią
swoich prawd
zastanawiamy się
czy robiąc krok wprzód
poszybujemy ku wolności
zrzucając sztywne więzi
codzienności,
czy może też
roztrzaskamy się o dno
poddając się
wszechobecnej
grawitacji...
decyzja zależy od
nas...
tylko co jest ważne
trzeba mieć skrzydła
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
GRW052
powieki przeszyte zmęczeniem
podobnie jak myśli zmącone
chcą odpocząć
w ramionach
pachnących
łąk rozgrzanych
słońcem,
czy może w chłodzie
leśnego stawu
zgubionego
dla oczu innych
i czasu...
lecz nie dziś i jutro też nie
gdyż świat domaga się
swojej ofiary
codziennie...
podobnie jak myśli zmącone
chcą odpocząć
w ramionach
pachnących
łąk rozgrzanych
słońcem,
czy może w chłodzie
leśnego stawu
zgubionego
dla oczu innych
i czasu...
lecz nie dziś i jutro też nie
gdyż świat domaga się
swojej ofiary
codziennie...
piątek, 7 sierpnia 2015
GRW051
cicho
bezgłośnie
w czerwonym
koralu uśmiechu
mijał wieczór
leniwie sącząc
chłodne piwo
w uszy wpadało
rozmów brzęczenie
nieprzeszkadzające
tło dźwiękowe
dusza zatopiona
w własnych myślach
obrazem ust
dotkniętych lampką białego wina
patrzyła poza horyzont
tu i teraz
zamierzając dosiąść
niesfornej fantazji
i poszybować
tam, gdzie
można smakować
wina, ust
i jeszcze czegoś
całkiem nowego...
środa, 5 sierpnia 2015
GRW050
roztopione słońcem myśli
zlały się z gorącym dniem
jedną wspólną ideą
chłodnej kąpieli
kiedy to, ciało
okryte
milionem kropel
opiera się grawitacji
w swobodnym
ruchu podwodnych igraszek
zlały się z gorącym dniem
jedną wspólną ideą
chłodnej kąpieli
kiedy to, ciało
okryte
milionem kropel
opiera się grawitacji
w swobodnym
ruchu podwodnych igraszek
wtorek, 4 sierpnia 2015
GRW049
młody świt
schłodził
gorąc
wczorajszego dnia
żegnając się ze snami
ciekawość dnia
wygania z łóżka
bo choć dzień
z daleka wygląda
prawie tak samo
jak wczoraj,
to przyglądając
mu się bliżej
będzie
zupełnie inny
niż wszystkie
dni
schłodził
gorąc
wczorajszego dnia
żegnając się ze snami
ciekawość dnia
wygania z łóżka
bo choć dzień
z daleka wygląda
prawie tak samo
jak wczoraj,
to przyglądając
mu się bliżej
będzie
zupełnie inny
niż wszystkie
dni
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
GRW048
droga długa jak zmęczenie
nie kończy się tam gdzie
zaczyna sen,
bo sen zbyt krótki
by zatrzymać zmęczenie
by zakończyć drogę
skończył się
trzeba zacząć dzień
a droga wciąż trwa
i zalewa czas
znużeniem,
mimo pięknego
letniego poranka
nie kończy się tam gdzie
zaczyna sen,
bo sen zbyt krótki
by zatrzymać zmęczenie
by zakończyć drogę
skończył się
trzeba zacząć dzień
a droga wciąż trwa
i zalewa czas
znużeniem,
mimo pięknego
letniego poranka
piątek, 31 lipca 2015
GRW047
nieboskłon
niebieski
od marzeń
spełnianych
gdzieś
w chmurach
zostaw
ziemskie sprawy
do poniedziałku
weź plecak
i w chmury
ruszaj niezwłocznie
po worki ze skarbami
które spoczną
później na dnie
Twojej duszy,
i kiedy sił zabraknie
w życiu, może
to właśnie wspomnienie
życie przywróci...
niebieski
od marzeń
spełnianych
gdzieś
w chmurach
zostaw
ziemskie sprawy
do poniedziałku
weź plecak
i w chmury
ruszaj niezwłocznie
po worki ze skarbami
które spoczną
później na dnie
Twojej duszy,
i kiedy sił zabraknie
w życiu, może
to właśnie wspomnienie
życie przywróci...
czwartek, 30 lipca 2015
GRW046
noc ciepła i ciemna
w niepoukładane sny
noc zmienna i ulotna
w nierozmazane łzy
w uszach wciąż
dźwięczą
ostatnie szepty
chcące wtulić
się w duszy
miękką
poduszkę
i zasnąć
tak razem
bez złych snów
rozmazanych łez
w niepoukładane sny
noc zmienna i ulotna
w nierozmazane łzy
w uszach wciąż
dźwięczą
ostatnie szepty
chcące wtulić
się w duszy
miękką
poduszkę
i zasnąć
tak razem
bez złych snów
rozmazanych łez
środa, 29 lipca 2015
GRW045
popołudnie
słońce wysoko
wokół życie
daje znać
o sobie
dziecięcym
piskiem
dobrej zabawy
lecz dom
pusty
a w nim
cichnące
echo
niedawnej wizyty
kiedy na chwilę
rozbrzmiał
głosami
innymi niż
mój własny...
wtorek, 28 lipca 2015
GRW044
marzę o tych dniach,
kiedy w beztrosce wakacji
leżało się w głębokiej trawie
słuchając grania owadów
i słabego wiatru
gdzieś wysoko na niebie
grzało słońce
a świat był prosty
od śniadania do obiadu
marzę by poczuć jeszcze raz
zapach kwiatów i tych dni,
kiedy świadomość, że
jutro będzie pachnieć podobnie
zamykała oczy w błogim uśmiechu
jak ja teraz przywołując te chwile
kiedy w beztrosce wakacji
leżało się w głębokiej trawie
słuchając grania owadów
i słabego wiatru
gdzieś wysoko na niebie
grzało słońce
a świat był prosty
od śniadania do obiadu
marzę by poczuć jeszcze raz
zapach kwiatów i tych dni,
kiedy świadomość, że
jutro będzie pachnieć podobnie
zamykała oczy w błogim uśmiechu
jak ja teraz przywołując te chwile
GRW043
zmęczenie wpycha w sen
twardy, bolesny
jakby sam też był zmęczony
brakuje świeżości w myślach
brakuje błysku w duszy
po prostu przede mną dni
i za mną dni...
a ja jak we śnie,
staram się uchwyć
wymykające się
wszystkie chwile,
które mogłyby się
nie kończyć
poniedziałek, 27 lipca 2015
GRW042
skrzydła u ramion
świetliste
czerwienią
rozpalonej duszy,
kiedy krople
muzyki wpadają
na nią...
niosąc dreszczem
każda jej nutę
mienią się
blaskiem
dźwięków
wtapianych
w duszy sedno
tak by muzyka,
dusza i ja
to jedność
świetliste
czerwienią
rozpalonej duszy,
kiedy krople
muzyki wpadają
na nią...
niosąc dreszczem
każda jej nutę
mienią się
blaskiem
dźwięków
wtapianych
w duszy sedno
tak by muzyka,
dusza i ja
to jedność
piątek, 24 lipca 2015
GRW041
płaszczem gwiazd okryci
nim marzenia zgasną
osuwają świat daleko
od swojej bliskości
i w tym mocnym uścisku
do wschodu tak trwają
aż dzień ich rozdzieli
gwiezdni kochankowie
nim marzenia zgasną
osuwają świat daleko
od swojej bliskości
i w tym mocnym uścisku
do wschodu tak trwają
aż dzień ich rozdzieli
gwiezdni kochankowie
czwartek, 23 lipca 2015
GRW040 - Ocean
słońce skryło się za chmurami
dając światu trochę wytchnienia
stojąc na skraju oceanu
patrzę w głąb jego tu istnienia
czy spokojny to ocean?
czy zwykła to pustka apatii?
gdy człowiekowi udaje się
odciąć od całej tej ludzkiej matni
nowy dzień właśnie się zaczyna,
zasypie pustkę zdarzeniami,
i tym co da piękna dziewczyna
smutkiem, radością i emocjami
lecz dziś ocean wielki jest
tak cichy i spokojny tak
jak smok stugłowy, czekający
na jeden takt,
by pożreć ten świat
mój świat
dając światu trochę wytchnienia
stojąc na skraju oceanu
patrzę w głąb jego tu istnienia
czy spokojny to ocean?
czy zwykła to pustka apatii?
gdy człowiekowi udaje się
odciąć od całej tej ludzkiej matni
nowy dzień właśnie się zaczyna,
zasypie pustkę zdarzeniami,
i tym co da piękna dziewczyna
smutkiem, radością i emocjami
lecz dziś ocean wielki jest
tak cichy i spokojny tak
jak smok stugłowy, czekający
na jeden takt,
by pożreć ten świat
mój świat
środa, 22 lipca 2015
GRW039
swobodne myśli,
jak płatki śniegu
w lipcu
topnieją
w upale
gorączkowych spraw
ochota
jest na dzień
bez pośpiechu
lecz pośpiech
zrywa ją z nas
wstawiając
w sztywne
obowiązki
jak utrzymać więc
tych kilka drobnych płatków
dobrych myśli
dowieźć je do wieczora
wypuścić z dłoni
na lot swobodny
do miejsc kochanych
jak płatki śniegu
w lipcu
topnieją
w upale
gorączkowych spraw
ochota
jest na dzień
bez pośpiechu
lecz pośpiech
zrywa ją z nas
wstawiając
w sztywne
obowiązki
jak utrzymać więc
tych kilka drobnych płatków
dobrych myśli
dowieźć je do wieczora
wypuścić z dłoni
na lot swobodny
do miejsc kochanych
wtorek, 21 lipca 2015
GRW038 - mikser
setki kropel
zmazują upał z dni
chłodząc uczucia
i powietrze
a jeszcze wczoraj
zmysły grały
gorące melodie
ze słońcem
bawiąc się
na trawie
a jeszcze wczoraj
rozpalony dzień
nie pozwalał
na chwilę oddechu
dziś już chłodnym
okiem, patrzy
i zwalnia kroku
przechodząc
w senną szarość
deszczowego poranka
piątek, 17 lipca 2015
GRW037 - Nagość
drobiną świata jesteśmy drobiną świata jesteśmy
pyłem jedynie pyłem jedynie
w gwiezdnym szale w codziennym szale
czarnych dziur ludzkich spraw
zależni od słońca zależni od nich
księżyca od innych spraw
i chmur i bzdur
i nawet i nawet
nie potrafimy nie potrafimy
oderwać kochać
się od ziemi najbliższych
dalej dalej
niż mały niż sięga
skok na księżyc nasz słaby wzrok
Adam rozumiał Adam rozumiał
jak bardzo jesteśmy jak bardzo jesteśmy
nadzy nadzy
pyłem jedynie pyłem jedynie
w gwiezdnym szale w codziennym szale
czarnych dziur ludzkich spraw
zależni od słońca zależni od nich
księżyca od innych spraw
i chmur i bzdur
i nawet i nawet
nie potrafimy nie potrafimy
oderwać kochać
się od ziemi najbliższych
dalej dalej
niż mały niż sięga
skok na księżyc nasz słaby wzrok
Adam rozumiał Adam rozumiał
jak bardzo jesteśmy jak bardzo jesteśmy
nadzy nadzy
czwartek, 16 lipca 2015
GRW-036
wczesny ranek,
zbyt wczesny
na wstawanie
na bycie
ubranym
uczesanym
wypolerowanym
może jeszcze
poleżeć
troszeczkę
i w półśnie
przytrzymać
w dystansie
poranek
a nie tak
od razu
marszowe
wstawanie...
zbyt wczesny
na wstawanie
na bycie
ubranym
uczesanym
wypolerowanym
może jeszcze
poleżeć
troszeczkę
i w półśnie
przytrzymać
w dystansie
poranek
a nie tak
od razu
marszowe
wstawanie...
środa, 15 lipca 2015
GRW035 - ziarno
jakieś nieokreślone
ziarno niepewności
drąży duszę
nie pozwalając jej spać spokojnie
może to nie jest niepewność
może to strach przed jutrem
przed porażką może?
więc noce szare,
kończą się jeszcze
na długo
przed świtem
dając wrażenie
że droga
którą się idzie
nie jest tą
na której
miało się być
ziarno niepewności
drąży duszę
nie pozwalając jej spać spokojnie
może to nie jest niepewność
może to strach przed jutrem
przed porażką może?
więc noce szare,
kończą się jeszcze
na długo
przed świtem
dając wrażenie
że droga
którą się idzie
nie jest tą
na której
miało się być
wtorek, 14 lipca 2015
GRW034
co dzień przyniesie?
czy czekać na to trzeba?
czy samemu ręce ubrudzić
mocno się natrudzić
by wieczorem
zmęczonym
lecz w sumieniu zdrowym
snem zasnąć...
czy czekać na to trzeba?
czy samemu ręce ubrudzić
mocno się natrudzić
by wieczorem
zmęczonym
lecz w sumieniu zdrowym
snem zasnąć...
poniedziałek, 13 lipca 2015
GRW033
krople deszczu rozbijają się na szybie
pędząc w mrok głębszy niż we własnej duszy
oświetlony świat małymi światłami
gra cieniami - mistrz iluzji
tylko zmęczony wzrok
chciałby odetchnąć snem
lecz dystans nie pozwala
nawet na mrugnięcie okiem
pędząc w mrok głębszy niż we własnej duszy
oświetlony świat małymi światłami
gra cieniami - mistrz iluzji
tylko zmęczony wzrok
chciałby odetchnąć snem
lecz dystans nie pozwala
nawet na mrugnięcie okiem
piątek, 10 lipca 2015
GRW032
Trochę radości
Trochę płaczu
trochę grzechu
no i klej
z uśmiechu
no i dalej
ruszaj w drogę
a ten przepis Ci
pomoże
gdyby gdzieś
po drodze
zły wilk -
zwątpienie
szczerzył kły
na Ciebie
Trochę płaczu
trochę grzechu
no i klej
z uśmiechu
no i dalej
ruszaj w drogę
a ten przepis Ci
pomoże
gdyby gdzieś
po drodze
zły wilk -
zwątpienie
szczerzył kły
na Ciebie
czwartek, 9 lipca 2015
GRW031 - Ukryta Prawda
tyle słów czeka
by je przelać
na papier
by chwycić
ręką za duszę
i brać wszystko
co w niej ukryte
ale jej strach,
że zostanie
sama naga
w ciemności
nie pozwala
na nic innego
tylko pisanie
o kroplach
deszczu
spływających
niczym łzy
by je przelać
na papier
by chwycić
ręką za duszę
i brać wszystko
co w niej ukryte
ale jej strach,
że zostanie
sama naga
w ciemności
nie pozwala
na nic innego
tylko pisanie
o kroplach
deszczu
spływających
niczym łzy
środa, 8 lipca 2015
GRW030 - Noc
noc przykleiła się
do poduszki
i spokojnie oddycha
śniąc
o jutrzejszych
planach
gdy Świt nadchodzi
noc poduszkę
w dłonie chwyta
i marudząc
odchodzi
nie zostawiając
nic prócz
kilku
słodkich
marzeń
do poduszki
i spokojnie oddycha
śniąc
o jutrzejszych
planach
gdy Świt nadchodzi
noc poduszkę
w dłonie chwyta
i marudząc
odchodzi
nie zostawiając
nic prócz
kilku
słodkich
marzeń
wtorek, 7 lipca 2015
GRW029 - Polne Kwiaty
letnie łąki
smagane słońcem
deszczem
wiatrem
pokryły się
dywanem
delikatnych kwiatów
dźwięczącym
skrzydłami owadów
i śpiewem ptaków
zawieszonych na niebie
gdy znajdzie się chwilę
pod samotnym cieniem
brzozy lub wierzby
można usłyszeć też
samego siebie
smagane słońcem
deszczem
wiatrem
pokryły się
dywanem
delikatnych kwiatów
dźwięczącym
skrzydłami owadów
i śpiewem ptaków
zawieszonych na niebie
gdy znajdzie się chwilę
pod samotnym cieniem
brzozy lub wierzby
można usłyszeć też
samego siebie
poniedziałek, 6 lipca 2015
GRW028
zmęczone powieki
chcą odrzucić dzień
jak nieważną wiadomość
lecz nie wiedzą,
że każdy dzień
ma priorytet
przeżycia go
całym sobą
wraz ze
zmęczonymi
powiekami
chcą odrzucić dzień
jak nieważną wiadomość
lecz nie wiedzą,
że każdy dzień
ma priorytet
przeżycia go
całym sobą
wraz ze
zmęczonymi
powiekami
czwartek, 2 lipca 2015
GRW027
ciepła fala dotyku wstrząsnęła snem
wytrącając człowieka z niebytu
w objęcia innej rzeczywistości
i wszystko byłoby dobrze
gdyby rzeczywistość ta
prysnęła jak bańka o świcie
....
lecz ciągle snuje się po głowie
nie pozwalając zapomnieć o sobie
wytrącając człowieka z niebytu
w objęcia innej rzeczywistości
i wszystko byłoby dobrze
gdyby rzeczywistość ta
prysnęła jak bańka o świcie
....
lecz ciągle snuje się po głowie
nie pozwalając zapomnieć o sobie
środa, 1 lipca 2015
GRW026 - Śpiew
czasem w duszy
coś zaśpiewa,
coś jęknie
lub zamruczy
...
lecz człowiek
głuchy jest
na te dźwięki
duszy
...
czasem tylko
się czymś
na chwilę
wzruszy
...
lecz to za mało
by dusza mogła
rosnąć
...
trzeba w życiu
znaleźć coś jeszcze
i zaśpiewać wraz
z duszą
może jęknąć
lub zamruczeć
...
coś zaśpiewa,
coś jęknie
lub zamruczy
...
lecz człowiek
głuchy jest
na te dźwięki
duszy
...
czasem tylko
się czymś
na chwilę
wzruszy
...
lecz to za mało
by dusza mogła
rosnąć
...
trzeba w życiu
znaleźć coś jeszcze
i zaśpiewać wraz
z duszą
może jęknąć
lub zamruczeć
...
wtorek, 30 czerwca 2015
GRW025 - Trochę za szybko
idą dni do przodu
trochę za szybko
gubiąc dobre wspomnienia
nawet te wczorajsze
nie ma czasu na uśmiech
...
oddech jak przy szybkim sprincie
a gdzie życie?
...
ucieka szybciej?
...
czy może zostało daleko za nami
...
ze swoimi własnymi sprawami
trochę za szybko
gubiąc dobre wspomnienia
nawet te wczorajsze
nie ma czasu na uśmiech
...
oddech jak przy szybkim sprincie
a gdzie życie?
...
ucieka szybciej?
...
czy może zostało daleko za nami
...
ze swoimi własnymi sprawami
poniedziałek, 29 czerwca 2015
GRW024 - spacer
popołudnie rozsłoneczniło się
gdy lekki jazz płynął bulwarem,
wśród zasłuchanych ludzi
z uśmiechem na twarzach,
spacerując tak
w falach spokojnej muzyki
można było odnieść wrażenie,
że dzień powoli zaczyna dogasać
lecz słońce wcale nie zamierzało się kłaść
smagając spacerowiczów ciepłymi promieniami
odchodząc jeszcze w sercu słyszałem jazz
choć w uszach brzmiało nowe reggae
gdy lekki jazz płynął bulwarem,
wśród zasłuchanych ludzi
z uśmiechem na twarzach,
spacerując tak
w falach spokojnej muzyki
można było odnieść wrażenie,
że dzień powoli zaczyna dogasać
lecz słońce wcale nie zamierzało się kłaść
smagając spacerowiczów ciepłymi promieniami
odchodząc jeszcze w sercu słyszałem jazz
choć w uszach brzmiało nowe reggae
sobota, 27 czerwca 2015
GRW023N
miasto powoli pogrąża się we śnie
śpią drzewa, latarnie, chodniki
nawet ptak już nie śpiewa
i tylko noc nie śpi
wpatrzona w księżyca
srebrną tarczę
marzy...
by móc na chwilę zasnąć...
śpią drzewa, latarnie, chodniki
nawet ptak już nie śpiewa
i tylko noc nie śpi
wpatrzona w księżyca
srebrną tarczę
marzy...
by móc na chwilę zasnąć...
piątek, 26 czerwca 2015
GRW022 - Łzy
łzy,
pozostają
niewidzialne
wszędzie tam
gdzie nie chcą
by je widziano
lecz to nie znaczy,
że ich tam nie ma
dobry człowiek,
to ten,
który potrafi
dostrzec
co niewidzialne
w drugim
człowieku
pozostają
niewidzialne
wszędzie tam
gdzie nie chcą
by je widziano
lecz to nie znaczy,
że ich tam nie ma
dobry człowiek,
to ten,
który potrafi
dostrzec
co niewidzialne
w drugim
człowieku
czwartek, 25 czerwca 2015
GRW021 - Taniec
gdy setki słów cisną się do ust
a odwagi brak by je uchylić
gdy z emocji dusza
wypuszcza motyle w brzuch
a odwagi brak by je uwolnić
zatańcz
pozwól by wszystko co masz
wskoczyło w taniec
do utraty tchu
do ostatniego taktu
a odwagi brak by je uchylić
gdy z emocji dusza
wypuszcza motyle w brzuch
a odwagi brak by je uwolnić
zatańcz
pozwól by wszystko co masz
wskoczyło w taniec
do utraty tchu
do ostatniego taktu
środa, 24 czerwca 2015
GRW020 - oczy
gdyby otworzyć oczy
uścisnąć duszę
by miała pewność
że jest potrzebna
innym,
zamkniętym
na świat
oczom
wtedy zakwitnie
tysiącem barw
swoich
i kolorów
ukrytych
głęboko
pod powiekami
uścisnąć duszę
by miała pewność
że jest potrzebna
innym,
zamkniętym
na świat
oczom
wtedy zakwitnie
tysiącem barw
swoich
i kolorów
ukrytych
głęboko
pod powiekami
wtorek, 23 czerwca 2015
GRW019 - Deszcz
z deszczem kwitną marzenia o słońcu
o rozbrykanych promieniach,
tańczących
o poranku
w rozchełstanych włosach
niewyspanych jeszcze
ale radosnych
obietnicą ciepłego letniego dnia
o rozbrykanych promieniach,
tańczących
o poranku
w rozchełstanych włosach
niewyspanych jeszcze
ale radosnych
obietnicą ciepłego letniego dnia
piątek, 19 czerwca 2015
GRW018 - czekanie
kiedy myśl rozchodzi się
dreszczem po całym ciele
kiedy słowo budzi się
a z nim słów innych wiele
poczekaj,
przeczytaj
bo być może
znajdziesz w nich to
czego gdzie indziej
znaleźć nie możesz
dreszczem po całym ciele
kiedy słowo budzi się
a z nim słów innych wiele
poczekaj,
przeczytaj
bo być może
znajdziesz w nich to
czego gdzie indziej
znaleźć nie możesz
czwartek, 18 czerwca 2015
GRW017
w cieniu zielonych drzew
gładząc stopami miękką trawę
można odnaleźć spokój
niszczony hałasem
codziennych wydarzeń
trochę błękitnego nieba
trochę wiatru na skórze
ciepłego blasku od słońca
i niech płynie dzień
tak miękko, jak trawa pod stopami
środa, 17 czerwca 2015
GRW016
słowa błądzą dziś w swej drodze
nie mogąc się wzajemnie odnaleźć
myśli biegają rozpierzchnięte
nie chcąc skupić się na jednym
tak wygląda poranek
po nocy słabo przespanej
choć nie wiedzieć dlaczego....
nie mogąc się wzajemnie odnaleźć
myśli biegają rozpierzchnięte
nie chcąc skupić się na jednym
tak wygląda poranek
po nocy słabo przespanej
choć nie wiedzieć dlaczego....
wtorek, 16 czerwca 2015
GRW015
w dotyku
znajdują się
emocje
delikatne
niczym podmuch wiatru
i mocne
jak skał twardy granit
można chwycić świat
lekko i pozwolić mu się prowadzić
można też złapać mocno
i nie puszczać, by nic nam nie uciekło
jak dotykamy świata
zależy tylko od nas...
znajdują się
emocje
delikatne
niczym podmuch wiatru
i mocne
jak skał twardy granit
można chwycić świat
lekko i pozwolić mu się prowadzić
można też złapać mocno
i nie puszczać, by nic nam nie uciekło
jak dotykamy świata
zależy tylko od nas...
poniedziałek, 15 czerwca 2015
GRW014
Poniedziałkowy poranek
dorwał niedzielne sny
które pochowały
się szybko pod poduchy
ruszył w tydzień dziarsko
podnosząc czoło
mimo, że w sercu
niepewność jutra
wkłada swe kukułcze jaja
w gniazdo nadziei na dobry tydzień
piątek, 12 czerwca 2015
GRW013
dotknięte słońcem powieki
nie chciały podnieść się rano
łowiąc ciepło porannego blasku
umysł odchodził do snów
by móc jeszcze chwilę
nacieszyć się innym światem
lecz czas nieubłaganie
odciął lekki letarg
i brutalnie zrzucił z łóżka
gnając przez ronda
do pracy
nie chciały podnieść się rano
łowiąc ciepło porannego blasku
umysł odchodził do snów
by móc jeszcze chwilę
nacieszyć się innym światem
lecz czas nieubłaganie
odciął lekki letarg
i brutalnie zrzucił z łóżka
gnając przez ronda
do pracy
czwartek, 11 czerwca 2015
GRW012
marudny słoneczny poranek
odmówił wstania
i leżał z zamkniętymi oczami
bez snu jednak będąc
jakże trudno mu było zwlec nogi
z łóżka, mimo słońca i błękitu wokół
w ostatniej jednak chwili chwycił "dobrą myśl"
i pomaszerował w dzień z uśmiechem
odmówił wstania
i leżał z zamkniętymi oczami
bez snu jednak będąc
jakże trudno mu było zwlec nogi
z łóżka, mimo słońca i błękitu wokół
w ostatniej jednak chwili chwycił "dobrą myśl"
i pomaszerował w dzień z uśmiechem
środa, 10 czerwca 2015
GRW011
pędzące dni
w oparach kawy
nie ma miejsca
na chwilę
wytchnienia
do przodu
wciąż
trzeba gnać
by nie zostać
zjedzonym
przez świat...
...
a tak chciałoby się zwolnić
położyć na trawie nie myśląc o niczym
cieszyć się słońcem błękitem nieba
i tym co najbardziej człowiekowi potrzeba
drugim człowiekiem
w oparach kawy
nie ma miejsca
na chwilę
wytchnienia
do przodu
wciąż
trzeba gnać
by nie zostać
zjedzonym
przez świat...
...
a tak chciałoby się zwolnić
położyć na trawie nie myśląc o niczym
cieszyć się słońcem błękitem nieba
i tym co najbardziej człowiekowi potrzeba
drugim człowiekiem
wtorek, 9 czerwca 2015
GRW010
dni pękają jak bańki mydlane
zostawiając
delikatne ślady w duszy
czas zmienia je w barwne motyle wspomnień,
pamiętając minione dni
w naszych własnych barwach
zostawiając
delikatne ślady w duszy
czas zmienia je w barwne motyle wspomnień,
pamiętając minione dni
w naszych własnych barwach
poniedziałek, 8 czerwca 2015
GRW009
zmęczony poniedziałek
próbuje wstać przy kawie
lecz myśli
błądzą wśród niedospanych snów
nie mogąc powrócić na ziemię
próbuje wstać przy kawie
lecz myśli
błądzą wśród niedospanych snów
nie mogąc powrócić na ziemię
środa, 3 czerwca 2015
GRW008
złapane okiem promienie słońca
świecą dziś uśmiechem w duszy
grzejąc tęsknoty,
ślepiąc troski
i kuszą do grzechu...
by dzień spędzić na trawie
wśród łąk pachnących
w lekkich wietrzyku łaskotkach
...tak ściągnąć roboczą koszulę
zostawić na chwilę ten świat
złapać oddech
świecą dziś uśmiechem w duszy
grzejąc tęsknoty,
ślepiąc troski
i kuszą do grzechu...
by dzień spędzić na trawie
wśród łąk pachnących
w lekkich wietrzyku łaskotkach
...tak ściągnąć roboczą koszulę
zostawić na chwilę ten świat
złapać oddech
wtorek, 2 czerwca 2015
GRW007
przeklejony dzień z wczoraj
chmury deszcz i smutek
łączą się w jedno zmęczenie
zebrane pod powiekami
może myśl o błękitnej łące
z waniliowymi lodami
rozwieje niewygodną
przykrość wstawania
z kurami
poniedziałek, 1 czerwca 2015
GRW006
nadpłynęła niedziela
miała być zwykła niedzielą
jakich pełno w wszechświecie
lecz ta ... nie była...
powoli dojrzewała na słońcu
usptrzona drobnymi plamkami chmur
wśród pąków róż i hałasów piknikowych zabaw
gdy nagle wzniosła się ponad wszystko
i odleciała dalej niż wzrok sięga
i umysł ogarnia...taka ta właśnie niedziela była
czwartek, 28 maja 2015
GRW005
słońce zatańczyło
na błękitnym niebie
dodając do dnia
samo siebie
i to wystarczy
by człowiek
zmęczony
poczuł się
odrodzony
w ciele
w duchu
w całym sobie
jednak słońce
to zdrowie
na błękitnym niebie
dodając do dnia
samo siebie
i to wystarczy
by człowiek
zmęczony
poczuł się
odrodzony
w ciele
w duchu
w całym sobie
jednak słońce
to zdrowie
środa, 27 maja 2015
wtorek, 26 maja 2015
GRW004
kropla za kroplą
gra nocna muzyka deszczu
spokojnie, monotonnie
układając powieki do snu
a sny srebrzyste przy tej muzyce
spokojne jak wieczorny deszcz
wyciągają drzazgi życia
powbijane za dnia
gra nocna muzyka deszczu
spokojnie, monotonnie
układając powieki do snu
a sny srebrzyste przy tej muzyce
spokojne jak wieczorny deszcz
wyciągają drzazgi życia
powbijane za dnia
poniedziałek, 25 maja 2015
GRW003
kolejna chwila nadchodzi,
niech czeka
niech nie idzie stąd
i przyjdzie jeszcze raz
za ...chwilę
bo teraz właśnie
chcę by ta chwila
jeszcze trochę poczekała
nie kończyła się
tak nagle
trwała...
nie tylko wspomnieniem
ale też zdarzeniem
gdy w sercu i w rękach
jest ktoś
z kim czas
nie powinien...
nie płynie...
niech czeka
niech nie idzie stąd
i przyjdzie jeszcze raz
za ...chwilę
bo teraz właśnie
chcę by ta chwila
jeszcze trochę poczekała
nie kończyła się
tak nagle
trwała...
nie tylko wspomnieniem
ale też zdarzeniem
gdy w sercu i w rękach
jest ktoś
z kim czas
nie powinien...
nie płynie...
sobota, 23 maja 2015
KT268
niebo poszarzało znów
znów łzy moczą ulice
zabrakło dobrych snów
opuszczone na oczy przyłbice
czekając na lepszą pogodę
ludzie chowają się
we własnych sercach
i modlą się o to
by znów ogrzało ich
słońce dobrych słow
znów łzy moczą ulice
zabrakło dobrych snów
opuszczone na oczy przyłbice
czekając na lepszą pogodę
ludzie chowają się
we własnych sercach
i modlą się o to
by znów ogrzało ich
słońce dobrych słow
piątek, 22 maja 2015
GRW002
ta myśl nieprzerwana
ciągle biegnąca
bez końca
jedni tęsknotą ją zwą
dla innych troską jest
ale jedno jest wspólne
myśl ta przy kimś innym
chce zostać jak najdłużej
ciągle biegnąca
bez końca
jedni tęsknotą ją zwą
dla innych troską jest
ale jedno jest wspólne
myśl ta przy kimś innym
chce zostać jak najdłużej
czwartek, 21 maja 2015
GRW001
nieuczesane
rozwichrzone
rozgonione
myśli
serca bicie
wszystko to
zamiera
gdy ujrzy
marzenie
idące ulicą
z uśmiechem
tylko dla
mnie
rozwichrzone
rozgonione
myśli
serca bicie
wszystko to
zamiera
gdy ujrzy
marzenie
idące ulicą
z uśmiechem
tylko dla
mnie
wtorek, 5 maja 2015
słońce
środa, 22 kwietnia 2015
zespół
Płytkie morze - myśli goń codzienna
Napędzana kawą i sokiem pomarańczowym
Dlaczego?
…
Nie ma odpowiedzi na to pytanie
Może to zespół natręctw
A może tylko chęć policzenia pękniętych płyt chodnikowych
Liczyć obliczać wyliczać
Dodawać odejmować mnożyć dzielić
Zestawiać porównywać
Żeby nie pytać
Dlaczego
….
Nie pytać…
A kiedy myśli odchodzą
Pozostaje stukanie
Rytmiczne nękające
Jak kropla wody co kranem wycieka
Żeby nie pytać
Nie pytać
Dlaczego….
Napędzana kawą i sokiem pomarańczowym
Dlaczego?
…
Nie ma odpowiedzi na to pytanie
Może to zespół natręctw
A może tylko chęć policzenia pękniętych płyt chodnikowych
Liczyć obliczać wyliczać
Dodawać odejmować mnożyć dzielić
Zestawiać porównywać
Żeby nie pytać
Dlaczego
….
Nie pytać…
A kiedy myśli odchodzą
Pozostaje stukanie
Rytmiczne nękające
Jak kropla wody co kranem wycieka
Żeby nie pytać
Nie pytać
Dlaczego….
wtorek, 31 marca 2015
KT266
czwartek, 19 marca 2015
KT265
słowa umierają pod codziennością
zapominane wśród ważnych spraw
ciężko im jest się ułożyć
w coś co można nosić ze sobą
przez cały dzień
zapominane wśród ważnych spraw
ciężko im jest się ułożyć
w coś co można nosić ze sobą
przez cały dzień
poniedziałek, 16 marca 2015
KT264
piątek, 13 marca 2015
KT263
piątek, 6 marca 2015
KT262
czasem słowa nie wystarczą
czasem uśmiech nie podniesie
trzeba chwycić mocno za rękę
i razem pójść
tam, gdzie samemu trudno...
czasem uśmiech nie podniesie
trzeba chwycić mocno za rękę
i razem pójść
tam, gdzie samemu trudno...
środa, 4 marca 2015
KT261
Niesiona wiatrem tęsknota
wpada w okna słonecznym blaskiem
przybliżając dni,
które otworzą
wszystkie okna
w domach
w duszach
w sercach
wpada w okna słonecznym blaskiem
przybliżając dni,
które otworzą
wszystkie okna
w domach
w duszach
w sercach
poniedziałek, 2 marca 2015
WAW260
piątek, 27 lutego 2015
KT259
milczenie nie zna słów
nie zna dźwięków także
a jednak milczenie
potrafi krzyczeć
swą bezgłośną rozpaczą
tak głośno,
że nie można przejść
obojętnie
chyba, że
milczy w nas
obojętność...
nie zna dźwięków także
a jednak milczenie
potrafi krzyczeć
swą bezgłośną rozpaczą
tak głośno,
że nie można przejść
obojętnie
chyba, że
milczy w nas
obojętność...
czwartek, 26 lutego 2015
KT258 - Taki mały jubileusz - 500 wiersz...
ostatnie dni zimy
przelewają się deszczem
ciągnąc ze sobą niepewność
czy aby na pewno są ostatnie
tęsknota do słońca
do ciepłych wieczorów
uskrzydlonych śpiewem
własnej duszy, nakręconej
wiosenną melodią
uśmiechniętego
porannego przeciągania...
przelewają się deszczem
ciągnąc ze sobą niepewność
czy aby na pewno są ostatnie
tęsknota do słońca
do ciepłych wieczorów
uskrzydlonych śpiewem
własnej duszy, nakręconej
wiosenną melodią
uśmiechniętego
porannego przeciągania...
wtorek, 24 lutego 2015
KT257
czekając na wiosnę
patrzę jak rozpada się zima
jak topnieją lody
jak wiatr ociepla klimat
czekając na kolory
patrzę jak rozpływa się biel
jak szarość powoli ustępuje
niecierpliwym pąkom
i chcę, by już jutro słońce
przegoniło wszystkie zimne barwy
a świat rozśpiewał się tysiącem
ptasich głosów
patrzę jak rozpada się zima
jak topnieją lody
jak wiatr ociepla klimat
czekając na kolory
patrzę jak rozpływa się biel
jak szarość powoli ustępuje
niecierpliwym pąkom
i chcę, by już jutro słońce
przegoniło wszystkie zimne barwy
a świat rozśpiewał się tysiącem
ptasich głosów
poniedziałek, 23 lutego 2015
KT256
łza przelana we śnie
niewidzialna dla dnia
pożegnaniem płynąc
dotyka lekko warg
jakby chciała mieć
nadzieję,
że to jeszcze nie koniec
jeszcze nie na nią czas
...
lecz świt nieubłaganie
pokazuje, że to nie tak
niewidzialna dla dnia
pożegnaniem płynąc
dotyka lekko warg
jakby chciała mieć
nadzieję,
że to jeszcze nie koniec
jeszcze nie na nią czas
...
lecz świt nieubłaganie
pokazuje, że to nie tak
niedziela, 22 lutego 2015
KT253
młode słońce budziło niedzielę
z delikatnym zapachem wiosny,
a może tęsknotą do niej samej?
wyśpiewaną tu i ówdzie przez
pojedynczych ptasich heraldów
z delikatnym zapachem wiosny,
a może tęsknotą do niej samej?
wyśpiewaną tu i ówdzie przez
pojedynczych ptasich heraldów
sobota, 21 lutego 2015
KT254
wszystkie myśli w jedną spętane
wszystkie pragnienia w jedno związane
by świat nas na chwilę samych zostawił
by zajął się sobą a nas się pozbawił
by chwila ta mogła trwać dłużej niż chwila
by móc potem długo pamiętać jak była miła
wszystkie myśli w jedną spętane
wszystkie pragnienia w jedno związane
lecz póki dzień trwa ... milczenie
póki świat o nas pamięta...zapomnienie
wszystkie pragnienia w jedno związane
by świat nas na chwilę samych zostawił
by zajął się sobą a nas się pozbawił
by chwila ta mogła trwać dłużej niż chwila
by móc potem długo pamiętać jak była miła
wszystkie myśli w jedną spętane
wszystkie pragnienia w jedno związane
lecz póki dzień trwa ... milczenie
póki świat o nas pamięta...zapomnienie
czwartek, 19 lutego 2015
Wieczór
wieczór płynął minutami
ponad światem
ponad głowami
chcąc na chwilę przystanąć
i popatrzeć na życie
w bezruchu uroczej chwili,
która właśnie rozciągnęła się
sukienką uśmiechu
ciesząc się spokojem
nieco zaskoczonego wieczoru
ponad światem
ponad głowami
chcąc na chwilę przystanąć
i popatrzeć na życie
w bezruchu uroczej chwili,
która właśnie rozciągnęła się
sukienką uśmiechu
ciesząc się spokojem
nieco zaskoczonego wieczoru
środa, 18 lutego 2015
sen
Słodki zapach wczorajszych snów
zamknął oczy, uśmiechnął usta
i przyciągnął całą myśl do siebie
odrzucając to co dzisiejsze
mądrzejsze i bardziej szare
dlatego nie warto czasem otwierać oczu
i dać się ponieść marzeniom
choć trwają tak krótko i tylko we własnej duszy
zamknął oczy, uśmiechnął usta
i przyciągnął całą myśl do siebie
odrzucając to co dzisiejsze
mądrzejsze i bardziej szare
dlatego nie warto czasem otwierać oczu
i dać się ponieść marzeniom
choć trwają tak krótko i tylko we własnej duszy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)