Myśli huczą w chaosie
nie słychać niczego
prócz krzyku wielkiego
ze strachem w głosie
ze strachem w głowie
wyzbyć się go trzeba
wznieść się do nieba
z nadzieją w słowie
z nadzieją w duszy
nowego istnienia
nowego stworzenia
wszelkie łzy wysuszy
... i Twoje też...
niedziela, 30 czerwca 2013
czwartek, 27 czerwca 2013
Moja Cisza ...
niczego bardziej nie pragnę
niż ciszy ...
zamkniętej ze mną w milczeniu
niczego bardziej nie pragnę
niż ciszy ...
zamkniętej ze mną w istnieniu
niż ciszy ...
w której nie słyszę
niczego
w której nie czuję
niczego
co mogłoby dotknąć mnie bardziej
niż chcę
co mogłoby zburzyć mnie bardziej
niż chcę
czy chcę czegoś bardziej niż ciszy?
zamkniętej w moim świecie
zamkniętej w sobie
nic więcej nie powiem...
niech cisza mówi
ona rozumie
niż ciszy ...
zamkniętej ze mną w milczeniu
niczego bardziej nie pragnę
niż ciszy ...
zamkniętej ze mną w istnieniu
niż ciszy ...
w której nie słyszę
niczego
w której nie czuję
niczego
co mogłoby dotknąć mnie bardziej
niż chcę
co mogłoby zburzyć mnie bardziej
niż chcę
czy chcę czegoś bardziej niż ciszy?
zamkniętej w moim świecie
zamkniętej w sobie
nic więcej nie powiem...
niech cisza mówi
ona rozumie
środa, 26 czerwca 2013
Małe niepewności
krztyna niepewności
wdziera się w myśl
strachem niepomyślności
wszystkie inne
myśli kuleją
nie odpowiadają
nadzieją
i milkną
w tej krztynie
nie mogąc
odetchnąć
odepchnąć
zdusić
muszą się
zmusić
by coś
z tym
zrobić
......
zgubić
wdziera się w myśl
strachem niepomyślności
wszystkie inne
myśli kuleją
nie odpowiadają
nadzieją
i milkną
w tej krztynie
nie mogąc
odetchnąć
odepchnąć
zdusić
muszą się
zmusić
by coś
z tym
zrobić
......
zgubić
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Nieposkładany
Dzień nie złożył się wcale
nie złożył w żadną
sensowną całość ładną
tylko ledwo
posklejane chwile
jakby zupełnie różne motyle
bezsensownie zawieszone w czasie
nic zupełnie nic na czasie
a na koniec jeszcze
spadły deszcze
wreszcie
pogrąży się świat w wodzie
zapomnę w końcu o zawodzie
o zdumieniu o marzeniu
tylko zawisnę jak w śnie
wyśpię się wreszcie...
nie złożył w żadną
sensowną całość ładną
tylko ledwo
posklejane chwile
jakby zupełnie różne motyle
bezsensownie zawieszone w czasie
nic zupełnie nic na czasie
a na koniec jeszcze
spadły deszcze
wreszcie
pogrąży się świat w wodzie
zapomnę w końcu o zawodzie
o zdumieniu o marzeniu
tylko zawisnę jak w śnie
wyśpię się wreszcie...
sobota, 22 czerwca 2013
bez znaczenia
W zapadającym zmierzchu
ostatni promień słońca
wpadł ukradkiem w źrenicę
obijając się od łzy tęczą
następnych chwil,
które już samotne będą
następnych nocy
które bez ciebie zostaną
zostań
jeszcze niech
nacieszę się tęczą
przez tą chwilę
gdy słońce zgaśnie
a ja wraz z nim
zostań
co zostanie
zostanie
bez znaczenia
ostatni promień słońca
wpadł ukradkiem w źrenicę
obijając się od łzy tęczą
następnych chwil,
które już samotne będą
następnych nocy
które bez ciebie zostaną
zostań
jeszcze niech
nacieszę się tęczą
przez tą chwilę
gdy słońce zgaśnie
a ja wraz z nim
zostań
co zostanie
zostanie
bez znaczenia
piątek, 21 czerwca 2013
Krawędzie
Krawędź nocy gorącej
Krawędź rzeczy rozkosznej
Wpisanej w duszę
Tak nienasyconą boleśnie
Tak chcącą jeszcze
że gdy krawędź przełamie
choćby kropla najmniejsza
To jakby niebo słynęło
i rzecz największa
napełniając duszę
wytchnieniem
spełnieniem
morzem
Krawędź rzeczy rozkosznej
Wpisanej w duszę
Tak nienasyconą boleśnie
Tak chcącą jeszcze
że gdy krawędź przełamie
choćby kropla najmniejsza
To jakby niebo słynęło
i rzecz największa
napełniając duszę
wytchnieniem
spełnieniem
morzem
piątek, 14 czerwca 2013
Zgaszone Sny
Zgaszone, zgaszone sny
W zimnym biegunie trwają
Bez szans na lepsze dni
Wytchnienia nocą nie dają
Zgaszone, zgaszone dni
Bez sensu ulicami się tułają
W nadziei na lepsze sny
Krople łez na dłonie spadają
Miejcie o miejcie w pamięci
Każdą chwilę od łez mokrą
Niech boją się jej nie-święci
Niech marzenia nie mokną
A wzejdzie, a wzejdzie ta
Gwiazda na nocnym niebie
I zabierze nasz czas tam
Gdzie myśli ogarną i Ciebie
W zimnym biegunie trwają
Bez szans na lepsze dni
Wytchnienia nocą nie dają
Zgaszone, zgaszone dni
Bez sensu ulicami się tułają
W nadziei na lepsze sny
Krople łez na dłonie spadają
Miejcie o miejcie w pamięci
Każdą chwilę od łez mokrą
Niech boją się jej nie-święci
Niech marzenia nie mokną
A wzejdzie, a wzejdzie ta
Gwiazda na nocnym niebie
I zabierze nasz czas tam
Gdzie myśli ogarną i Ciebie
piątek, 7 czerwca 2013
Dobranoc
Dzień ląduje miękko
W Wieczornych ramionach
Wzdychając lekko
Dłoń trzymana w dłoniach
I razem ze sobą
Sny splotą
Usta splotą
Jedną istotą
A gdy księżyc wstanie
Nie pozna już
Czyje to dłonie słone,
Od pocałunków
Warg, myśli, czy snów
Dość już słów
Dobranoc…
W Wieczornych ramionach
Wzdychając lekko
Dłoń trzymana w dłoniach
I razem ze sobą
Sny splotą
Usta splotą
Jedną istotą
A gdy księżyc wstanie
Nie pozna już
Czyje to dłonie słone,
Od pocałunków
Warg, myśli, czy snów
Dość już słów
Dobranoc…
wtorek, 4 czerwca 2013
Metal
Wtopić duszę w stal,
zalać serce metalem
i niech zginie świat
nie wzruszy to wcale
Tylko metaliczny śmiech
zostanie rdzawy
od łez
tych co zostali
gdy innym
świat się
zawalił...
zalać serce metalem
i niech zginie świat
nie wzruszy to wcale
Tylko metaliczny śmiech
zostanie rdzawy
od łez
tych co zostali
gdy innym
świat się
zawalił...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)