tych kilka piór
co u ramion
pozostało
kiedyś było
skrzydłami
ale
codzienność
je zbłociła
obowiązkami
wyrywała
monotonią
..
dzień po dniu
pióro po piórze
...
więc tylko kilka
zostało jeszcze
jaśniejących
więc jedno
mniej
nie
szkodzi
poświecę
nie boli. aż tak
za to
napiszę nim
coś
co może
innym
pozwoli
latać dłużej
bo warto
nieść się
wyobraźni
emocjom
i wszytskim
tym,
co sprawia,
że jesteśmy
tym kim
chcemy
być
a codzienność
i tak nas obierze
lecz nie odbierze
radości, z jaką
leciało się
na własnych
skrzydłach
środa, 20 grudnia 2017
czwartek, 14 grudnia 2017
KTW5-018
słowa szare
codziennie
wypowiadane
słuchane
nie niosą
wcale
po prostą są
i wleką się
przez dzień
przez życie
beznamiętnie
...
słowa czerwone
słowa niebieskie
białe, fioletowe
w każdym kolorze
gdy tylko zagra
jakaś emocja,
te potrafią
unieść
ponad codzienność
z szarugi i monotonii dnia
zrobić go najpiękniejszym
lub choćby takim,
że warto go umieścić
w pamięci długotrwałej
...
oprócz słów
jest też uśmiech, gest, spojrzenie
w dowolnym kolorze
i wiersz niezgrabny pokręcony
znaleziony wśród starych plików
lub innych śmieci, wyblakły nieco
upływem czasu lecz wciąż
w czerwonym kolorze
...
codziennie
wypowiadane
słuchane
nie niosą
wcale
po prostą są
i wleką się
przez dzień
przez życie
beznamiętnie
...
słowa czerwone
słowa niebieskie
białe, fioletowe
w każdym kolorze
gdy tylko zagra
jakaś emocja,
te potrafią
unieść
ponad codzienność
z szarugi i monotonii dnia
zrobić go najpiękniejszym
lub choćby takim,
że warto go umieścić
w pamięci długotrwałej
...
oprócz słów
jest też uśmiech, gest, spojrzenie
w dowolnym kolorze
i wiersz niezgrabny pokręcony
znaleziony wśród starych plików
lub innych śmieci, wyblakły nieco
upływem czasu lecz wciąż
w czerwonym kolorze
...
czwartek, 7 grudnia 2017
ZAG004
..i jak kwiat
srebrzysty
który
tylko
w marzeniu
rosnąć
może
...
tak
tych kilka słów
na skraju dnia
dodanych
uśmiechnąć się
jeszcze przed
snem
pozwoli
...
i takie
dobranoc
zapłonie
w oknie
od uśmiechu
do poduszki
srebrzysty
który
tylko
w marzeniu
rosnąć
może
...
tak
tych kilka słów
na skraju dnia
dodanych
uśmiechnąć się
jeszcze przed
snem
pozwoli
...
i takie
dobranoc
zapłonie
w oknie
od uśmiechu
do poduszki
środa, 6 grudnia 2017
ZAG003
słowa
ugrzęzły
gdzieś
w mokrej
szarości
więc
zapanowało
surowe
milczenie
...
i tak milczało
aż do zmroku
nie wiem już
czy dlatego,
że się obraziło
czy po prostu
z braku słów
...
gdyby choć
trochę słońca
spadło na
zmoknięte
ramiona
wtedy może
łatwiej
można by
znieść
ciężkie
od opadów
grudniowe
dni
...
wtorek, 5 grudnia 2017
ZAG002
niezłomny
niewzruszony
zimny
pochmurny
jak grudniowy poranek
był
Grudniowy poranek
ziejąc lodem
tuż przy zero
nie pozwalał
wilgoci zmienić
się w szadź
tylko nękał
wszystkich
co pozostawali
na dworze
pochmurni
zimni
niewzruszeni
przemoczeni
...
niewzruszony
zimny
pochmurny
jak grudniowy poranek
był
Grudniowy poranek
ziejąc lodem
tuż przy zero
nie pozwalał
wilgoci zmienić
się w szadź
tylko nękał
wszystkich
co pozostawali
na dworze
pochmurni
zimni
niewzruszeni
przemoczeni
...
poniedziałek, 4 grudnia 2017
ZAG001
niebo
lecąc
nisko
nad
światem
zahaczyło
o wierzchołki
gór strzlistych
...
a może
o świerki, bo
te w górach
smukłe są
i do nieba
wysokie
przecież
...
z rozerwanych chmur
posypał się srebrny puch
przykrywając szarość
ostatnich jesiennych dni
...
wśród lasów
wśród ciemności
białą drogą
mozolnie wspinam się
pod górę
strasząc szaraki przy drodze
nie ma ludzi
domów
i niczego
poza mną
śniegiem
lasem
i zamykającym
światło morkiem
lecąc
nisko
nad
światem
zahaczyło
o wierzchołki
gór strzlistych
...
a może
o świerki, bo
te w górach
smukłe są
i do nieba
wysokie
przecież
...
z rozerwanych chmur
posypał się srebrny puch
przykrywając szarość
ostatnich jesiennych dni
...
wśród lasów
wśród ciemności
białą drogą
mozolnie wspinam się
pod górę
strasząc szaraki przy drodze
nie ma ludzi
domów
i niczego
poza mną
śniegiem
lasem
i zamykającym
światło morkiem
czwartek, 30 listopada 2017
KTW5-017
dzień
przywitany
uśmiechem
zostaje
w pamięci
znacznie
dłużej
niż ten,
który
pochmurny
ma początek
...
dzień
przywitany
uśmiechem
zostaje
w sercu
znacznie
dłużej
niż ten,
który
chciałby się
rozpłakać
nim wstanie
...
więc
uśmiechajmy się
do siebie
to najlepsze
lekarstwo
na jesienno
zimowe
poranki
przywitany
uśmiechem
zostaje
w pamięci
znacznie
dłużej
niż ten,
który
pochmurny
ma początek
...
dzień
przywitany
uśmiechem
zostaje
w sercu
znacznie
dłużej
niż ten,
który
chciałby się
rozpłakać
nim wstanie
...
więc
uśmiechajmy się
do siebie
to najlepsze
lekarstwo
na jesienno
zimowe
poranki
czwartek, 23 listopada 2017
PRM005
dzień
krótszy
niż odcinek
rozciągnął się leniwie
między południkami
i tworzył jakby od niechcenia
chaotyczne równania chmur
gdzieś wysoko nad ziemią
bawił się symetrią kryształków lodu
zastanawiając się czy grawitacja
poradzi sobie z ich ciężarem
...
na ziemi zaś zaczęło się drugie śniadanie
i nikt nie myślał o tym co w chmurach
tylko gotował wodę na kawę
bez żadnych teorii,
po prostu
by się ucieszyć smakiem
palonych ziaren
i tym, że dziś nikt nie mókł
a słońce dawało skromne,
ale jednak ciepło
...
krótszy
niż odcinek
rozciągnął się leniwie
między południkami
i tworzył jakby od niechcenia
chaotyczne równania chmur
gdzieś wysoko nad ziemią
bawił się symetrią kryształków lodu
zastanawiając się czy grawitacja
poradzi sobie z ich ciężarem
...
na ziemi zaś zaczęło się drugie śniadanie
i nikt nie myślał o tym co w chmurach
tylko gotował wodę na kawę
bez żadnych teorii,
po prostu
by się ucieszyć smakiem
palonych ziaren
i tym, że dziś nikt nie mókł
a słońce dawało skromne,
ale jednak ciepło
...
środa, 22 listopada 2017
PRM004
trzy krople
deszczu
skapują
na zziębnięte dłonie
mrożąc je
przenikliwym
chłodem
...chłodem
jaki można spotkać
tylko późną jesienią
gdzieś na skraju zimy
trzy krople
łez
spływają policzkiem
na zziębnięte serce
mrożąc je
przenikliwym
chłodem
...chłodem
jaki można spotkać
tylko w samotnym
wieczorze
gdzieś na skraju świata
wtorek, 21 listopada 2017
PRM003
kto dziś pisał historię?
i deszcz
i wiatr
i słońce, bawiąc się
chmurami
zmieniało kolory świata
z szarych w złote
i na odwrót
czasem zalewał dzień błękit
czasem wilgoć,
która nie wiedziała
czy zamarznąć
czy może zmienić się w mgłę
...
tak
...
a może to tylko błoto
i zmienność jesiennej aury
u wrót gór
niewysokich
niedostępnych
nastroszonych
szaro-brunatnych
niedźwiedzi
...
wieczór
spędzony
pod strugami gorącego
prysznica
by rozgrzać się choć trochę
po niezapomnianym
spektaklu
słońca
wiatru
chmur
i chłodu
...
poniedziałek, 20 listopada 2017
PRM002
Nie zrobisz tego
...
nie zobaczysz
blasku gwiazd
małej mgiełki
w pasie Oriona
nie zobaczysz
też jak Procjon
i Syriusz gonią
się po niebie
merdając
gwieździstymi ogonami
jak plejady w rogach byka
skrzą się niby płatki śniegu
jak rak nie chce być widziany
więc wycofuje się rakiem
blado świecąc
swoimi
czterema gwiazdami
bliźniąt
co tak samo wyglądają
tylko jeden jest niżej
...
nie zobaczysz
...
bo nikt nie chce
wychodzić z domu
w mroźną noc
tylko po to
by spojrzeć
w gwiazdy
i zmarznąć
...
a ja tak
a ja zamarzam
z zachwytu
kiedy tylko
uda mi się
zobaczyć
kawałek zimowego
nieba
...
nie zobaczysz
blasku gwiazd
małej mgiełki
w pasie Oriona
nie zobaczysz
też jak Procjon
i Syriusz gonią
się po niebie
merdając
gwieździstymi ogonami
jak plejady w rogach byka
skrzą się niby płatki śniegu
jak rak nie chce być widziany
więc wycofuje się rakiem
blado świecąc
swoimi
czterema gwiazdami
bliźniąt
co tak samo wyglądają
tylko jeden jest niżej
...
nie zobaczysz
...
bo nikt nie chce
wychodzić z domu
w mroźną noc
tylko po to
by spojrzeć
w gwiazdy
i zmarznąć
...
a ja tak
a ja zamarzam
z zachwytu
kiedy tylko
uda mi się
zobaczyć
kawałek zimowego
nieba
środa, 15 listopada 2017
PRM001
słońce skończyło dzień
oddając wieczorowi
późno jesienne góry
gdzie bezlistne drzewa
zasypiały w purpurach
bezchmurnego nieba
...
...
nikt nie martwił się
bezgraniczną ciszą
bo cisza ta spokojnie
czekała aż wszyscy zasną
i oddadzą się marzeniom
o cieplejszych dniach
przepełnionych zielenią
i słońcem
...
czwartek, 9 listopada 2017
KTW5016
niebiesko
jak pamięcią sięgnąć
do ciepłych dni
ze słońcem
w chmurach
głową
w chmurach
ze słońcem
ciepło od
wspomnień
zmienia
jesienną szarość
w coś co można
nazwać dniem
jak pamięcią sięgnąć
do ciepłych dni
ze słońcem
w chmurach
głową
w chmurach
ze słońcem
ciepło od
wspomnień
zmienia
jesienną szarość
w coś co można
nazwać dniem
środa, 8 listopada 2017
KTW5-015
coś zostało
z wczorajszego snu
marzenie jakieś
nie określone
bliskie tęsknocie
a może okruchowi
szczęścia
i tkwi tak
w codzienności
nie mogąc odejść
tam gdzie
zwykle chodzą
sny
...
w zapomnienie
wtorek, 7 listopada 2017
KTW5-014
dni gubią liście
monotonią
poniedziałków
śród czy piątków
złoto zmienia
się w brudny brąz
błękit w szarość
słońce z rzadka
przebija się przez
zapłakane niebo
wiele ciepła trzeba
by ogrzać zmarznięte dłonie
choćby blask świecy
żywy płomień
i wróci delikatna radość
tego, że wieczór nie
płynie samotnie
przez Listopad
monotonią
poniedziałków
śród czy piątków
złoto zmienia
się w brudny brąz
błękit w szarość
słońce z rzadka
przebija się przez
zapłakane niebo
wiele ciepła trzeba
by ogrzać zmarznięte dłonie
choćby blask świecy
żywy płomień
i wróci delikatna radość
tego, że wieczór nie
płynie samotnie
przez Listopad
poniedziałek, 30 października 2017
KTW5-013
ułamki szczęścia,
drobne chwile,
błyskają
w pamięci
gwiazdami
wspomnień
w których
śmiech
i łzy
były jednym
...
czasem
warto
zatrzymać się
w życiu
by przyjrzeć się
im
i nie zapomnieć
drobne chwile,
błyskają
w pamięci
gwiazdami
wspomnień
w których
śmiech
i łzy
były jednym
...
czasem
warto
zatrzymać się
w życiu
by przyjrzeć się
im
i nie zapomnieć
środa, 25 października 2017
KTW5-012
dzień zalogował się spóźniony
o mrugnięcie powieki
gdy obraz pełnej jesieni
wczytał się do pamięci podręcznej
nie chcąc wstawać główny
procesor analizował migawkę
jeszcze przez chwilę
nim dotarło do niego,
że właśnie jest w łazience
...
już wczytany program dnia
nie znaleziono opcji uśmiech
lecz zapisany obraz złotych liści
wciąż tkwi w pamięci
na dziś musi wystarczyć
...
a wieczorem restet
o mrugnięcie powieki
gdy obraz pełnej jesieni
wczytał się do pamięci podręcznej
nie chcąc wstawać główny
procesor analizował migawkę
jeszcze przez chwilę
nim dotarło do niego,
że właśnie jest w łazience
...
już wczytany program dnia
nie znaleziono opcji uśmiech
lecz zapisany obraz złotych liści
wciąż tkwi w pamięci
na dziś musi wystarczyć
...
a wieczorem restet
wtorek, 24 października 2017
KTW5-011
dni
jak ostatnie
złote liście
opadają
na dno
pamięci
tracąc
swe
barwy
w natłoku
innych
bezbarwnych
dni
...
może to jesień
może zmęczenie
a może
jakiś nieznany bliżej mrok
który wciąga
każdy promień uśmiechu
w otchłań wątpliwości
zniechęcenia
i jesiennej menancholii
jak ostatnie
złote liście
opadają
na dno
pamięci
tracąc
swe
barwy
w natłoku
innych
bezbarwnych
dni
...
może to jesień
może zmęczenie
a może
jakiś nieznany bliżej mrok
który wciąga
każdy promień uśmiechu
w otchłań wątpliwości
zniechęcenia
i jesiennej menancholii
piątek, 20 października 2017
KTW5-010
złoto
przykryte
smoczym
oddechem
zamknęło
słońce
i przyciska
duszę
...
może krople
deszczu
zmyją
truciznę
z życia
i pozwolą
skrzydłom
wznieść
się ponad
codzienność
przykryte
smoczym
oddechem
zamknęło
słońce
i przyciska
duszę
...
może krople
deszczu
zmyją
truciznę
z życia
i pozwolą
skrzydłom
wznieść
się ponad
codzienność
czwartek, 12 października 2017
KTW5-009
wieczór
z delikatnym
płomieniem świecy
przemienił się
w zapach cytrusów
tak blisko skóry
tak blisko duszy,
że przebił
wszystkie światy
równoległe
lądując gdzieś
gdzie jeszcze
wcześniej
nikogo nie było
...
noc gasiła światła
oddech się wyrównał
cisza uśpiła dzień
poniedziałek, 9 października 2017
KTW5-008
słowa
dotknięte
palcami
szybkie
szybsze niż
myśl czasem
same wpisują
emocje
nim jeszcze
pierwsza
łza
pojawi się
w oku
...
a za nią
morze
...
dotknięte
palcami
szybkie
szybsze niż
myśl czasem
same wpisują
emocje
nim jeszcze
pierwsza
łza
pojawi się
w oku
...
a za nią
morze
...
piątek, 6 października 2017
KTW5-007
Liście
Liście opadają
szybciej
niż słońce
zdąży
je zabarwić
na złoto
lub czerwono
...
czując wiatr
we włosach
zdaje się tak
jak to by czas
burzył czuprynę
srebrząc ją
za każdym
podmuchem
...
jesień się zbliża
choć jeszcze
słońce w uśmiechu
złoci dni
czerwieni noce
ciesząc się
każdą spełnioną
chwilą
...
Liście opadają
szybciej
niż słońce
zdąży
je zabarwić
na złoto
lub czerwono
...
czując wiatr
we włosach
zdaje się tak
jak to by czas
burzył czuprynę
srebrząc ją
za każdym
podmuchem
...
jesień się zbliża
choć jeszcze
słońce w uśmiechu
złoci dni
czerwieni noce
ciesząc się
każdą spełnioną
chwilą
...
wtorek, 3 października 2017
KTW5-006
Jesień
pokazała
swe
prawdziwe oblicze
zapłakanej
szaro-burej smutaski
zimnej i nieprzystępnej
...
pozostaje tylko współczuć jej
i spokojnie poczekać
na wieczorne
grzane wino
przy żywym
ogniu świec
kominka
oczu
czwartek, 28 września 2017
GRW10-044
cały Twój świat
wtulony
śpi jeszcze
za oknem
świt
powoli
rozświetla
pokój
a ciszę
łagodzi
pierwszy
zbudzony
ptak
Jednak
czas
nie płynie
jeszcze
Jeszcze
Świat
się
nie obudził
...
Twój
Świat
środa, 27 września 2017
GRW10-043
milczenie
cisza
brak słów
choć myśli pulsują
czy trzeba coś napisać?
czy trzeba coś powiedzieć?
kiedy inni milczą
tak samo
wzrok utkwiony
w pusty ekran
tam nic nie ma
tylko milczenie
a czas
a życie
nie czeka
aż ktoś
się odezwie
więc
powiedz
coś...
wtorek, 26 września 2017
GRW10-042
myśl skrzydlata
chce wznieść się
ponad codzienność
lecz codzienność
chce dorwać ją
obnażyć
wyrwać świetliste pióra
i zaciągnąć
między segregatory
spraw ważnych
dla świata
lecz nieistotnych
dla duszy
myśli
i dobrego
samopoczucia
o poranku
chce wznieść się
ponad codzienność
lecz codzienność
chce dorwać ją
obnażyć
wyrwać świetliste pióra
i zaciągnąć
między segregatory
spraw ważnych
dla świata
lecz nieistotnych
dla duszy
myśli
i dobrego
samopoczucia
o poranku
poniedziałek, 25 września 2017
GRW10-041
trochę czarnej herbaty
na wieczór
z bezą mocno owocową
mnóstwo wspomnień
i uśmiechu
butelka wina
no dwie
lecz serc gorących
cała kopa
czas mijał lekko
niezauważalnie
jak zawsze
gdy jest dobry
a potem
pozostało
wspomnienie
rozmyte
w kroplach
wieczornego
deszczu
na wieczór
z bezą mocno owocową
mnóstwo wspomnień
i uśmiechu
butelka wina
no dwie
lecz serc gorących
cała kopa
czas mijał lekko
niezauważalnie
jak zawsze
gdy jest dobry
a potem
pozostało
wspomnienie
rozmyte
w kroplach
wieczornego
deszczu
piątek, 22 września 2017
GRW10-040
lekka mgła
jak lekka suknia
przyszła z Jesienią
złocąc liście
promieniami słońca,
poranek
jakby cichszy
spokojniejszy
chłodniejszy
lecz
pełen rześkości
daje nadzieję
na dobry dzień
dzień dobry
jak lekka suknia
przyszła z Jesienią
złocąc liście
promieniami słońca,
poranek
jakby cichszy
spokojniejszy
chłodniejszy
lecz
pełen rześkości
daje nadzieję
na dobry dzień
dzień dobry
czwartek, 21 września 2017
GRW10-039
zaspany jak pochmurny poranek
z oczami ciężkimi
od niedośnionych snów
rozgrzewam się
kolejnym łykiem kawy
nie chcąc spojrzeć
co przyniesie dzień
uciec w chmury
albo choćby
oderwać się
od ziemi
nawet na chwilę
na krótką chwilę
mógłby się
świat uśmiechnąć
z oczami ciężkimi
od niedośnionych snów
rozgrzewam się
kolejnym łykiem kawy
nie chcąc spojrzeć
co przyniesie dzień
uciec w chmury
albo choćby
oderwać się
od ziemi
nawet na chwilę
na krótką chwilę
mógłby się
świat uśmiechnąć
czwartek, 14 września 2017
GRW10-038
zbyt krótki poranek
naciągnął koszulkę
i z zaspaną miną
szarpał się
z klamką
w łazience
...
lustro omijało
wzrok
grzebień
pochował
zęby
...
krótki
łyk
kawy
...
i witaj dniu
choć
głowa
ciągle
w poduszce
naciągnął koszulkę
i z zaspaną miną
szarpał się
z klamką
w łazience
...
lustro omijało
wzrok
grzebień
pochował
zęby
...
krótki
łyk
kawy
...
i witaj dniu
choć
głowa
ciągle
w poduszce
środa, 13 września 2017
GRW10-037
znaleźć to miejsce
schowane
gdzieś w duszy
fiordach
za snów
wodospadem
i z pamięci
jak z czarno-białej
fotografii
mgnieniem oka
przywołane
zamyka
wzruszeniem
gardło
i niemal
czuć wilgoć
w oku
tak...
czasem
dzień
można
zacząc
od nieco
innej
strony
...
schowane
gdzieś w duszy
fiordach
za snów
wodospadem
i z pamięci
jak z czarno-białej
fotografii
mgnieniem oka
przywołane
zamyka
wzruszeniem
gardło
i niemal
czuć wilgoć
w oku
tak...
czasem
dzień
można
zacząc
od nieco
innej
strony
...
wtorek, 12 września 2017
GRW10-036
gdy szarość dnia
dopada
a z oczu niknie blask
i kawa nie pomaga
to wiedz,
że nad chmurami
jest słońce
jest uśmiech,
który może
jeszcze
nie w tej chwili
ale przebije
się przez chmury
codziennych
problemów
i zaświeci
rozgrzewając
dzień
dopada
a z oczu niknie blask
i kawa nie pomaga
to wiedz,
że nad chmurami
jest słońce
jest uśmiech,
który może
jeszcze
nie w tej chwili
ale przebije
się przez chmury
codziennych
problemów
i zaświeci
rozgrzewając
dzień
poniedziałek, 11 września 2017
GRW10-035
czas
warto
czasem
schować
daleko
poza
horyzontem
swoich marzeń
i z uśmiechem
na ustach
zostać właśnie
w tej chwili
...
niech trwa
nie przemija
jak niedzielny poranek
wlewający się
światłem i zielenią
przez uchylono okno
...
tak niech w uchyloną
duszę trafią
wszystkie emocje
które niesie
ta właśnie chwila
...
a czas
niech zostanie
za horyzontem
zdarzeń
warto
czasem
schować
daleko
poza
horyzontem
swoich marzeń
i z uśmiechem
na ustach
zostać właśnie
w tej chwili
...
niech trwa
nie przemija
jak niedzielny poranek
wlewający się
światłem i zielenią
przez uchylono okno
...
tak niech w uchyloną
duszę trafią
wszystkie emocje
które niesie
ta właśnie chwila
...
a czas
niech zostanie
za horyzontem
zdarzeń
piątek, 8 września 2017
GRW10-034
gdy dzień
wykonuje zakręt
i ze słońca
wpada w deszcz
nie wpadnij
w deszcz wraz z nim
po prostu świeć
bądź słońcem
dla innych
a zobaczysz
że jaśniej się
zrobi wokół
mimo chmur
rozciągniętych
nad sercem
wykonuje zakręt
i ze słońca
wpada w deszcz
nie wpadnij
w deszcz wraz z nim
po prostu świeć
bądź słońcem
dla innych
a zobaczysz
że jaśniej się
zrobi wokół
mimo chmur
rozciągniętych
nad sercem
czwartek, 7 września 2017
GRW10-033
niebo
strajkuje
dziś
na deszczowo
...
można
chwycić się
melancholii
i przepłakać
cały dzień
tylko po co?
...
nie lepiej
wznieść się
ponad chmury
i spojrzeć
na nieskazitelnie
biały świat
z wysoka?
...
ale najpierw
kawa
strajkuje
dziś
na deszczowo
...
można
chwycić się
melancholii
i przepłakać
cały dzień
tylko po co?
...
nie lepiej
wznieść się
ponad chmury
i spojrzeć
na nieskazitelnie
biały świat
z wysoka?
...
ale najpierw
kawa
środa, 6 września 2017
GRW10-032
krople rosy
rozpływają się we mgle
jak wczorajszy dzień
rozmywa się w pamięci
wśród setek podobnych dni
czy może choć jedna myśl
zostanie w pamięci ?
czy tylko kolejna data
skreślona z kalendarza
...
jeśli niczego nie udało się znaleźć
we wczorajszym dniu
to zrób to dziś
by dziś zostało w pamięci
choćby jednym uśmiechem
rozpływają się we mgle
jak wczorajszy dzień
rozmywa się w pamięci
wśród setek podobnych dni
czy może choć jedna myśl
zostanie w pamięci ?
czy tylko kolejna data
skreślona z kalendarza
...
jeśli niczego nie udało się znaleźć
we wczorajszym dniu
to zrób to dziś
by dziś zostało w pamięci
choćby jednym uśmiechem
wtorek, 5 września 2017
KTW5-005
szybki poranek
szybszy niż
kubek kawy
opróżniony
między minutami
myśli jeszcze daleko
za ciałem, kończą
skakać w chmurach
i może schodzą
z poduszek....
a tymczasem
buty na stopach
plecak w ręku
i drzwi otwarte
...
przed codziennym
wyzwaniem,
ale gdzie te myśli
...
o już są
trochę nieuczesane
...
dzień dobry
szybszy niż
kubek kawy
opróżniony
między minutami
myśli jeszcze daleko
za ciałem, kończą
skakać w chmurach
i może schodzą
z poduszek....
a tymczasem
buty na stopach
plecak w ręku
i drzwi otwarte
...
przed codziennym
wyzwaniem,
ale gdzie te myśli
...
o już są
trochę nieuczesane
...
dzień dobry
piątek, 1 września 2017
GRW10-031
wstawaj i żyj
napędź się
słońcem
uśmiechem
i nawet
gdy deszcz
leje z nieba
nie martw
się o gumowce
bo najważniejsza
jest Twoja
wewnętrzna
radość
która
smakuje
najlepiej
kiedy uda Ci się
pokonać
potwory
codziennych
problemów
napędź się
słońcem
uśmiechem
i nawet
gdy deszcz
leje z nieba
nie martw
się o gumowce
bo najważniejsza
jest Twoja
wewnętrzna
radość
która
smakuje
najlepiej
kiedy uda Ci się
pokonać
potwory
codziennych
problemów
środa, 30 sierpnia 2017
GRW10-029
budząc się w słoneczny dzień
uśmiechnięty słońcem
od ucha do ucha
można spakować troski
w plastikowy worek
i wyrzucić
z wczorajszymi
śmieciami
...
dziś wszystko
od nowa
świeże uśmiechy
przyjaciół lub nie
nowe szanse
by stare problemy
przeszły rozwiązane
...
tak by worek z dzisiejszymi
śmieciami pozostał pusty
a uśmiech gościł na tearzy
gdy zmęczonym przytuli się
poduszkę na dobranoc
uśmiechnięty słońcem
od ucha do ucha
można spakować troski
w plastikowy worek
i wyrzucić
z wczorajszymi
śmieciami
...
dziś wszystko
od nowa
świeże uśmiechy
przyjaciół lub nie
nowe szanse
by stare problemy
przeszły rozwiązane
...
tak by worek z dzisiejszymi
śmieciami pozostał pusty
a uśmiech gościł na tearzy
gdy zmęczonym przytuli się
poduszkę na dobranoc
wtorek, 29 sierpnia 2017
GRW10-028
Lato
zmierzcha się już chłodem
wśród latarni
i jeszcze rozśpiewanego ptactwa
czuć już oddech Jesieni
....
delikatna jak poranna mgła
na pierwszych kwiatach wrzosu
czeka by zmienić świat
w różnorodność barw
....
i chłód o zmierzchu
chłód,
który wymaga
przytulenia
by docenić
Jesienną rześkość
zmierzcha się już chłodem
wśród latarni
i jeszcze rozśpiewanego ptactwa
czuć już oddech Jesieni
....
delikatna jak poranna mgła
na pierwszych kwiatach wrzosu
czeka by zmienić świat
w różnorodność barw
....
i chłód o zmierzchu
chłód,
który wymaga
przytulenia
by docenić
Jesienną rześkość
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
GRW10-027
kilka
promieni
słońca
złowionych
o poranku
wraz z myślą
o wczorajszej
bliskości
...
dodają
skrzydeł
do dalekich
lotów
wśród chmur
i obowiązków
promieni
słońca
złowionych
o poranku
wraz z myślą
o wczorajszej
bliskości
...
dodają
skrzydeł
do dalekich
lotów
wśród chmur
i obowiązków
czwartek, 24 sierpnia 2017
GRW10-025
zupełnie inaczej
patrzy się na niebo
gdy
zwykłe obłoki
płynące leniwie
przez dzień,
Pozwalają
cieszyć się chwilą
unosząc Cię
ponad światem
który znasz
czwartek, 20 lipca 2017
GRW10-024
jesteśmy iskrą
na tle gwiazd
żyjąc tak
krótko
pośród nich,
że potrzeba
pokoleń by
poznać choć
trochę jedną
z nich
...
a jednak
wszystkie
te iskierki
nasze życia
są jak
niekończąca
się melodia
wśród ciszy
kosmicznej
próżni
...
na tle gwiazd
żyjąc tak
krótko
pośród nich,
że potrzeba
pokoleń by
poznać choć
trochę jedną
z nich
...
a jednak
wszystkie
te iskierki
nasze życia
są jak
niekończąca
się melodia
wśród ciszy
kosmicznej
próżni
...
środa, 19 lipca 2017
GRW10-023
zgubiona noc
przez dziwną
bezsenność
zastała
poranek
niewyspanym
zmęczonym
mimo
rześkości
powietrza
...
chyba
nie da się
go uratować
....
pozostaje
popołudnie
mknące
przez
zapowiedziane
burze
tam, gdzie
powinno się
być
...
piątek, 14 lipca 2017
GRW10-022
zapadający zmrok
odbijał się echem
dobrej zabawy
wśród
mieniących się
gwiazd
nie tylko tych
na nieboskłonie
...
wtedy właśnie
czas nie ma
żadnego wymiaru
płynie spokojnie
bez niczyjej uwagi
...
odbijał się echem
dobrej zabawy
wśród
mieniących się
gwiazd
nie tylko tych
na nieboskłonie
...
wtedy właśnie
czas nie ma
żadnego wymiaru
płynie spokojnie
bez niczyjej uwagi
...
czwartek, 13 lipca 2017
GRW10-021
jest noc
mimo, że dzień
jest noc
bo nocą
ciemność
ogarnia
wszystko
a dziś
ciemność
przede mną
i choć
nie chcę
to i tak
muszę
w nią
wkroczyć
i iść
bez strachu
by nie zostać
pożarty,
przez nią
właśnie
....
mimo, że dzień
jest noc
bo nocą
ciemność
ogarnia
wszystko
a dziś
ciemność
przede mną
i choć
nie chcę
to i tak
muszę
w nią
wkroczyć
i iść
bez strachu
by nie zostać
pożarty,
przez nią
właśnie
....
środa, 12 lipca 2017
GRW10-020
no nie wiem jak
wskrzesić
tych kilka słów
nie mówiąc
zbyt wiele
a, pokazując
świat w moich
barwach...
nie dziś
dziś barwy
są szare
beznamiętne
i tylko słońce
nadrabia miną
uśmiechając się
do świata
wskrzesić
tych kilka słów
nie mówiąc
zbyt wiele
a, pokazując
świat w moich
barwach...
nie dziś
dziś barwy
są szare
beznamiętne
i tylko słońce
nadrabia miną
uśmiechając się
do świata
wtorek, 11 lipca 2017
GRW10-019
niebo zamknięte
chmurami z ołowiu
bez najmniejszego
uśmiechu od słońca
...
na biurku
jabłko się czerwieni
a sprawy nie chcą się
układać
...
bez kawy,
dzień
nie spadnie
na cztery łapy
tylko będzie
marudził
niespokojnie
spoglądając
na niebo
...
chmurami z ołowiu
bez najmniejszego
uśmiechu od słońca
...
na biurku
jabłko się czerwieni
a sprawy nie chcą się
układać
...
bez kawy,
dzień
nie spadnie
na cztery łapy
tylko będzie
marudził
niespokojnie
spoglądając
na niebo
...
poniedziałek, 10 lipca 2017
GRW10-018
burza,
chaotyczna
zmienność
...
namiętność
chaotyczna
zmienność
...
uderza
nagle
niszcząc
co znane
...
odradza
się wszystkim
co nieznane
...
czy można
okiełznać
taki chaos?
...
czy lepiej
by pozostał
sennym
koszmarem
piątek, 7 lipca 2017
GRW10-017
idą
idą
ludzie
miastem
pełnym lata
idą
głęboko
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
czerwone światło
stoją
czekają
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
wśród nich
jedna osoba
dotykamy się wzrokiem
na jedną chwilę
mrugnięcie okiem
...
nie znamy się
nie poznamy
...
zielone
idą
znów
tak samo zatopieni
...
ja jednak myślami
podążam za tą
osobą,
z dotkniętym wzrokiem
pytając sam siebie
...
jaki ma ona dzień?
czy wesoły
może smutny
nie wiem
czy ją ktoś kocha
a może ona kogoś
nie wiem
co będzie miała na kolację
czy zaśnie w czyiś ramionach
czy może skona w samotności
dręczona tęsknotą
pytam się o oto
i nie znajduję odpowiedzi
...
tyle jest ludzi do poznania
a oni wciąż idą
...
zatopieni w myślach
swoich spraw
w mieście jak to
latem
...
idą
ludzie
miastem
pełnym lata
idą
głęboko
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
czerwone światło
stoją
czekają
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
wśród nich
jedna osoba
dotykamy się wzrokiem
na jedną chwilę
mrugnięcie okiem
...
nie znamy się
nie poznamy
...
zielone
idą
znów
tak samo zatopieni
...
ja jednak myślami
podążam za tą
osobą,
z dotkniętym wzrokiem
pytając sam siebie
...
jaki ma ona dzień?
czy wesoły
może smutny
nie wiem
czy ją ktoś kocha
a może ona kogoś
nie wiem
co będzie miała na kolację
czy zaśnie w czyiś ramionach
czy może skona w samotności
dręczona tęsknotą
pytam się o oto
i nie znajduję odpowiedzi
...
tyle jest ludzi do poznania
a oni wciąż idą
...
zatopieni w myślach
swoich spraw
w mieście jak to
latem
...
czwartek, 6 lipca 2017
GRW10-016
Dzisiaj
ubrało się
w lekki błękit
i płynie
po niebie
leniwie
przesuwając
godziny
...
może tak dopłynie
do wieczora
bez burz
i chmur
większych
niż poranne
wstawanie
ubrało się
w lekki błękit
i płynie
po niebie
leniwie
przesuwając
godziny
...
może tak dopłynie
do wieczora
bez burz
i chmur
większych
niż poranne
wstawanie
środa, 5 lipca 2017
czwartek, 29 czerwca 2017
KTW 5-004
ciepło-wieczorne
spotkanie
podbite
cierpko-słodkim
smakiem
malinowo-śmietankowym
jak mijający dzień
pełen porażek i uśmiechów
wysiłku i wytchnienia
może
trochę
więcej
kwaśnych malin miał
w sobie za dnia
lecz wieczór uśmiechał się
szerzej,
jaśniej
i przyjaźniej
niż można
było się wcześniej
tego spodziewać
środa, 7 czerwca 2017
GRW10-014
Trudno otworzyć oczy
kiedy wiadomo,
że dzień nie popłynie
tam gdzie byśmy chcieli
szuka się wtedy kawy
albo zakupów
i innych spraw
byle nie wchodzić
do zimnej wody
obowiązków
lecz czasem i one
potrzebują przytulenia
bo w końcu problemów
trzeba się pozbywać
wtorek, 6 czerwca 2017
GRW10-013
przebiegła minuta
spiesząc się jak zwykle,
za nią chmara sekund
rozwrzeszczanych
niecierpliwością
niepotrzebnej straty czasu
godziny też nieubłagane
mijają jedna za drugą
aż do końca dnia
mierząc nasze czyny...
więc jak można ucieszyć się
wiosną i liśćmi, uśmiechem dziecka
czy ptasimi plasami
gdy wszystko tak policzone...
spiesząc się jak zwykle,
za nią chmara sekund
rozwrzeszczanych
niecierpliwością
niepotrzebnej straty czasu
godziny też nieubłagane
mijają jedna za drugą
aż do końca dnia
mierząc nasze czyny...
więc jak można ucieszyć się
wiosną i liśćmi, uśmiechem dziecka
czy ptasimi plasami
gdy wszystko tak policzone...
poniedziałek, 5 czerwca 2017
GRW10-012
Słońce,
trochę chmur
taki ciepły
późnowiosenny dzień
powinien ułożyć się
w jedną solidną całość
jednak jakiś cień
przysłania światło
i męczy jak niechciana
pamięć dzień po...
kiedy wszystko gra
ale czegoś jakby brak
środa, 24 maja 2017
GRW10-011
dziś ciężka chmura
wisi nad głową
zniechęcenie
jeszcze nie pada
ale w każdej chwili
może spaść deszcz
trosk nie do rozwiązania
...
nie dziś
...
więc cóż...łez nie będzie
kawa ciemna jak noc
i jazda rozganiać chmury
choć bez nadziei na sukces
...
nie dziś
...
wisi nad głową
zniechęcenie
jeszcze nie pada
ale w każdej chwili
może spaść deszcz
trosk nie do rozwiązania
...
nie dziś
...
więc cóż...łez nie będzie
kawa ciemna jak noc
i jazda rozganiać chmury
choć bez nadziei na sukces
...
nie dziś
...
wtorek, 23 maja 2017
GRW10-010
błękit upstrzony Cirrusami
i śpiewem szczygłów
rozciągnął się nad głowami
a słońce świeci tak,
że skrzydła same rosną
i nie chodzi się dziś
lecz lata pod obłokami
z ptakami
czerwienią się myśli
krew pulsuje szybciej
a każda troska
gdy spojrzeć na nią
z wysoka - maleje
i nie chodzi się dziś
lecz lata pod obłokami
z ptakami
i śpiewem szczygłów
rozciągnął się nad głowami
a słońce świeci tak,
że skrzydła same rosną
i nie chodzi się dziś
lecz lata pod obłokami
z ptakami
czerwienią się myśli
krew pulsuje szybciej
a każda troska
gdy spojrzeć na nią
z wysoka - maleje
i nie chodzi się dziś
lecz lata pod obłokami
z ptakami
poniedziałek, 22 maja 2017
GRW10-009
gdzieś w środku niedzieli
takiej ciepłej majowej
gdzie jeszcze mnóstwo
drobnych spraw
do załatwienia
nim przywita droga
właśnie w taką niedzielę
niespodziewanie
przyszło wzruszenie
wyciskając łzę,
nie tyle na policzek
co w środek duszy
zmieniając kompletnie
wymiar całej niedzieli
takiej ciepłej majowej
gdzie jeszcze mnóstwo
drobnych spraw
do załatwienia
nim przywita droga
właśnie w taką niedzielę
niespodziewanie
przyszło wzruszenie
wyciskając łzę,
nie tyle na policzek
co w środek duszy
zmieniając kompletnie
wymiar całej niedzieli
środa, 17 maja 2017
GRW10-007
wieczór
skąpany
w światłach,
skradzionego
przez wezbraną
rzekę bulwaru
...
przywołał
wspomnienia
trzymane gdzieś
głęboko
pod codziennością
...
obraz zatrzymany
w pamięci duszy
jak wszystkie
poprzednie
...
by później
czasem
przywołać
go z nutką
wytrawnej
nostalgii
skąpany
w światłach,
skradzionego
przez wezbraną
rzekę bulwaru
...
przywołał
wspomnienia
trzymane gdzieś
głęboko
pod codziennością
...
obraz zatrzymany
w pamięci duszy
jak wszystkie
poprzednie
...
by później
czasem
przywołać
go z nutką
wytrawnej
nostalgii
czwartek, 11 maja 2017
GRW10-004
jakiś taki
...
wieczór nastąpił
...
spokojny
bez ruchu
wtopił się
w zasypiające miasto
żółtym światłem ulicznych latarń
...
zauważalny
dla tych
co kolor oczu
mają podszyty
magią...
lub po prostu
nie są zajęci
swoimi sprawami
...
środa, 10 maja 2017
GRW10-003
dzień przykrył się deszczem
sącząc z nieba mokry smutek
tak jakby ludzie nie mieli dość
własnych smutków drążących
w duszach ciemne dziury
żeby tak chociaż promień nadziei
odrobina słońca między deszczami
to mogłoby wyrównać deficyt uśmiechów
na pierwszą dekadę ponurego maja
sącząc z nieba mokry smutek
tak jakby ludzie nie mieli dość
własnych smutków drążących
w duszach ciemne dziury
żeby tak chociaż promień nadziei
odrobina słońca między deszczami
to mogłoby wyrównać deficyt uśmiechów
na pierwszą dekadę ponurego maja
wtorek, 9 maja 2017
GRW10-002
z ostatnim
tchnieniem nocy
szturmem
wdarły się
sny
w których
mars starł się
z wenus
i choć mars
pokonał wenus
to jednak
Ona wygrała
i tylko wstające
słońce
i budzący się dzień
nie pozwolił
zmierzyć wagi
tego zwycięstwa
...
tchnieniem nocy
szturmem
wdarły się
sny
w których
mars starł się
z wenus
i choć mars
pokonał wenus
to jednak
Ona wygrała
i tylko wstające
słońce
i budzący się dzień
nie pozwolił
zmierzyć wagi
tego zwycięstwa
...
poniedziałek, 8 maja 2017
GRW10-001
Krótko dziś
jak mgnienie oka
po prostu kilka słów
tak by odciągnąć
wzrok od ciężkich chmur
i znaleźć coś na czym
można zawiesić uśmiech
...
może to wczorajsze wspomnienie
może filiżanka kawy
albo plan na dziś wieczór
o ile on też nie jest zachmurzony
piątek, 14 kwietnia 2017
DAK008
cisza,
milczenie
najpierw kilka dźwięków,
pojawia się zza kotary
by płynąć z tą ciszą
nieprzerwanie
klika wyszeptanych słów
mimochodem dociera do uszu
lecz melodia płynie bez ich nadmiaru
spokojnie przez noc
spowita światłem księżyca
ot tak jakby nie była wpięta w sieć
wolna
jak Telegraph roads
milczenie
najpierw kilka dźwięków,
pojawia się zza kotary
by płynąć z tą ciszą
nieprzerwanie
klika wyszeptanych słów
mimochodem dociera do uszu
lecz melodia płynie bez ich nadmiaru
spokojnie przez noc
spowita światłem księżyca
ot tak jakby nie była wpięta w sieć
wolna
jak Telegraph roads
środa, 12 kwietnia 2017
DAK007
szare niebo
mżawka
warkot
cywilizacja
tworzy
tylko
hałas
ale czasem
wśród
losowo
wygenerowanej ciszy
słychać głos
skowronka
dzień w szarości
wygląda tak samo
inne są tylko numery
one rządzą dniem
wnikają w duszę
jak myszołów plujący
tuż nad trawą
nie wiesz kiedy
a już jesteś szary
tak jak ten dzień
w którym
rządzą
numery
...
wtorek, 11 kwietnia 2017
DAK006
krople deszczu
przewijają się
przez sny
...
moknąc tak
od słów
niewypowiedzianych
ciągle niezdecydowany
człowiek
stoi
bezradnie ocierając łzę,
która i tak by znikła
w morzu innych kropel
...
westchnienie
ruszył więc człowiek
by nie stać w miejscu
lecz ciągle nie wie
dokąd ta droga prowadzi
przewijają się
przez sny
...
moknąc tak
od słów
niewypowiedzianych
ciągle niezdecydowany
człowiek
stoi
bezradnie ocierając łzę,
która i tak by znikła
w morzu innych kropel
...
westchnienie
ruszył więc człowiek
by nie stać w miejscu
lecz ciągle nie wie
dokąd ta droga prowadzi
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
DAK005
codzienne poranki
o zapachu kawy
gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień
my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila
zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj
chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...
o zapachu kawy
gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień
my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila
zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj
chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...
wtorek, 28 marca 2017
DAK004
słowa,
nikomu niepotrzebne
przelewają się na kartkę
chcąc wzbudzić zainteresowanie
ale nic z tego
nikt ich nie słucha
nie czyta nawet...
więc sfrustrowane odchodzą w cień
a wraz z nimi odchodzą marzenia
nikomu niepotrzebne
przelewają się na kartkę
chcąc wzbudzić zainteresowanie
ale nic z tego
nikt ich nie słucha
nie czyta nawet...
więc sfrustrowane odchodzą w cień
a wraz z nimi odchodzą marzenia
poniedziałek, 27 marca 2017
DAK003
oczy pieką
niewyspaniem
zmęczenie
wybija
w bezsenność
niech ten świat
już przestanie..
niech położy się spać
...
jutro wstanie
jutro może będzie lepiej
...
bardziej wiosennie
mniej kawy może
i choćby
o jedną troskę mniej
to już będzie wspaniale
niewyspaniem
zmęczenie
wybija
w bezsenność
niech ten świat
już przestanie..
niech położy się spać
...
jutro wstanie
jutro może będzie lepiej
...
bardziej wiosennie
mniej kawy może
i choćby
o jedną troskę mniej
to już będzie wspaniale
środa, 22 marca 2017
DAK002
czas sączy się leniwie
jak krople mocnego trunku
które rozpuszczają
niepowodzenia minionego dnia
w leciutkiej mgiełce chwilowego zapomnienia
...
i nie ważne co było i co będzie
teraz liczy się to co jest
...
cierpki smak rozgrzewa
myśli biegną do
szczęśliwych chwil,
które już były
lub chwil przeżytych
tylko wyobraźnią
...
może tam się spotkamy
i nieważne co było i co będzie
teraz liczy się to co jest
...
jak krople mocnego trunku
które rozpuszczają
niepowodzenia minionego dnia
w leciutkiej mgiełce chwilowego zapomnienia
...
i nie ważne co było i co będzie
teraz liczy się to co jest
...
cierpki smak rozgrzewa
myśli biegną do
szczęśliwych chwil,
które już były
lub chwil przeżytych
tylko wyobraźnią
...
może tam się spotkamy
i nieważne co było i co będzie
teraz liczy się to co jest
...
wtorek, 21 marca 2017
DAK001
niewidoczna
niewykluta
jeszcze
Wiosna
marznie
na pustej ławce
w parku
ledwie widzialna
w kilku dniowych pąkach
czeka na słońce
jak każdy kto
czeka na pocałunek
i wie, że uskrzydlony
eksploduje szczęściem
tak Wiosna może
wybuchnąć już
jutro
niewykluta
jeszcze
Wiosna
marznie
na pustej ławce
w parku
ledwie widzialna
w kilku dniowych pąkach
czeka na słońce
jak każdy kto
czeka na pocałunek
i wie, że uskrzydlony
eksploduje szczęściem
tak Wiosna może
wybuchnąć już
jutro
czwartek, 16 marca 2017
PAK001
lekka miłość
przyszła w sobotę
tuż za południem
kładąc się delikatnie
między pocałunkami
a szeptem
o tym jak
najpiękniejsze
sny przestają być
snami
o tym jak
za oknem
wiosny promienie
rozgrzewają
świat
...
a potem zatonęła
gdzieś we włosach
westchnieniach
i chwili dla dwojga
bez czasu
i miejsca
przyszła w sobotę
tuż za południem
kładąc się delikatnie
między pocałunkami
a szeptem
o tym jak
najpiękniejsze
sny przestają być
snami
o tym jak
za oknem
wiosny promienie
rozgrzewają
świat
...
a potem zatonęła
gdzieś we włosach
westchnieniach
i chwili dla dwojga
bez czasu
i miejsca
wtorek, 7 marca 2017
8 marca
marzec
cyfrowy
zimny
od klawiatur
szklanych
pełnych słów
bez znaczenia
zgubione
w tłumie
informacji
kwiaty
ściskane
kurczowo
w dłoni
nieśmiałe
niepewne
tego czy
mogą
w tych pędzących
dniach
jeszcze
kogoś ucieszyć
...
zapachnieć
prawdziwym zapachem
miękkością płatków
ich żywym kolorem
...
radością
cyfrowy
zimny
od klawiatur
szklanych
pełnych słów
bez znaczenia
zgubione
w tłumie
informacji
kwiaty
ściskane
kurczowo
w dłoni
nieśmiałe
niepewne
tego czy
mogą
w tych pędzących
dniach
jeszcze
kogoś ucieszyć
...
zapachnieć
prawdziwym zapachem
miękkością płatków
ich żywym kolorem
...
radością
wtorek, 28 lutego 2017
ZDN006
dni,
które dawno
przykrył kurz
wróciły
w nieco
zamglonym
obrazie
...
nie wiadomo
tylko
czy to pamięć
czy łzy
zniekształcają
to co wraca
tylko na chwilkę
...
późną niedzielą
wtorek, 21 lutego 2017
ZDN005
wieczór
pod powiekami zmęczenie
uśmiech skrył się na wargach
zostawiając sam grymas dla świata
na szczęście świat jest gdzieś tam
daleko i nie obchodzi go żaden uśmiech
więc niech sobie tam będzie
ja czekam na sen
pod powiekami zmęczenie
uśmiech skrył się na wargach
zostawiając sam grymas dla świata
na szczęście świat jest gdzieś tam
daleko i nie obchodzi go żaden uśmiech
więc niech sobie tam będzie
ja czekam na sen
poniedziałek, 20 lutego 2017
ZDN004
zawieszona
w czasie
w przestrzeni
muzyka
odspaja
ziemskie Ja
od tego
co ludzie
zwą duszą
a może po
prostu
wyobraźnią
a one
i tak są
ponad
czasem
i przestrzenią
może są muzyką
a może tylko
chwilą zadumy
gdy nagle
otworzą się
oczy i zobaczą
taki sam świat
kiedy zostawiły
go przed chwilą
czy aby na pewno?
w czasie
w przestrzeni
muzyka
odspaja
ziemskie Ja
od tego
co ludzie
zwą duszą
a może po
prostu
wyobraźnią
a one
i tak są
ponad
czasem
i przestrzenią
może są muzyką
a może tylko
chwilą zadumy
gdy nagle
otworzą się
oczy i zobaczą
taki sam świat
kiedy zostawiły
go przed chwilą
czy aby na pewno?
czwartek, 16 lutego 2017
ZDN003
nabierz życia w garście
i ciesz się tym co nabrałeś,
bo każda chwila jest warta
tego by ją poczuć całym sobą
dlaczego?
bo nigdy nie wie się
kiedy tej chwili może
nagle zbraknąć
i ciesz się tym co nabrałeś,
bo każda chwila jest warta
tego by ją poczuć całym sobą
dlaczego?
bo nigdy nie wie się
kiedy tej chwili może
nagle zbraknąć
wtorek, 14 lutego 2017
ZDN002
skrzydło
może dwa
to ta radość
co przechadza się
jeszcze w śniegu
lecz z tęczą
w ramionach
...
wieczór
u niektórych
z różą w wazonie
a u innych
z milczeniem
...
wszystkim
skrzydła rosną
nawet u tych
co z milczeniem,
bo Ci lecą
a łzy, co wiatr
wyciska im z oczu
nie pozwala
mówić
może dwa
to ta radość
co przechadza się
jeszcze w śniegu
lecz z tęczą
w ramionach
...
wieczór
u niektórych
z różą w wazonie
a u innych
z milczeniem
...
wszystkim
skrzydła rosną
nawet u tych
co z milczeniem,
bo Ci lecą
a łzy, co wiatr
wyciska im z oczu
nie pozwala
mówić
poniedziałek, 13 lutego 2017
herbatka u Cioci...
zmierzcha za oknem
ciemność w sercu
droga nowa, nieznana
bez cukru proszę...
tylko cytryna
obrus poplamiony
wspomnieniami
jeszcze wczoraj
przecież śpiewał
czystością
nie, lepiej
nie mieszać
i ta bez cukru
a dziś trzasnęły drzwi
trzasnęło serce
życie trzasnęło...
już tylko fusy zostały
i wróżyć można
na szczęście
została nadzieja
siedzi może cicho
ale słucha
i rośnie
jak nowe listki
świeżej
herbatki
może za tydzień?
piątek, 10 lutego 2017
KTW5003
melodia dni
płynie od nowa
nowym korytem
zasypuje wspomnienia
jakby to co było wczoraj
w ogóle się nie zdarzyło
ale przecież wciąż bolą
miejsca, które wczoraj
bolały, więc czemu
o tych dobrych chwilach
nie pamiętamy
płynie od nowa
nowym korytem
zasypuje wspomnienia
jakby to co było wczoraj
w ogóle się nie zdarzyło
ale przecież wciąż bolą
miejsca, które wczoraj
bolały, więc czemu
o tych dobrych chwilach
nie pamiętamy
czwartek, 9 lutego 2017
KTW5002
nikt nie zna Cię lepiej
niż Twoje lustrzane odbicie
więc spójrz w lustro
i powiedz mu
Ty mnie jeszcze nie znasz
...
a potem zrób to,
co wiesz, że ma być zrobione
tylko...
sił, odwagi czy chęci brak
lecz nie dziś
bo dziś jest czwartek
bez znaczenia dla świata
ale nie dla Ciebie
niż Twoje lustrzane odbicie
więc spójrz w lustro
i powiedz mu
Ty mnie jeszcze nie znasz
...
a potem zrób to,
co wiesz, że ma być zrobione
tylko...
sił, odwagi czy chęci brak
lecz nie dziś
bo dziś jest czwartek
bez znaczenia dla świata
ale nie dla Ciebie
środa, 8 lutego 2017
KTW5001
gdy życie
napycha
dni swoimi
brudami
czasem
niknie
w oczach
blask
i chęć
do gonienia
weekendu
nie wypłakuj
oczu wtedy
i nie gryź
poduszek
rozejrzyj się
wokół,
a znajdziesz
uśmiechniętą dłoń
nie zawsze tam
gdzie się jej
można spodziewać
tak więc
nie warto chować
głowy, tylko poszukać
uśmiechu u innych
napycha
dni swoimi
brudami
czasem
niknie
w oczach
blask
i chęć
do gonienia
weekendu
nie wypłakuj
oczu wtedy
i nie gryź
poduszek
rozejrzyj się
wokół,
a znajdziesz
uśmiechniętą dłoń
nie zawsze tam
gdzie się jej
można spodziewać
tak więc
nie warto chować
głowy, tylko poszukać
uśmiechu u innych
piątek, 13 stycznia 2017
GRW313
wiatr
toczy
ciężkie
chmury
słońce
nie wstało
dziś
albo
nie piło
kawy
więc
ludzie tu
mokną
i marzną
i tylko
nieliczni
się uśmiechają
toczy
ciężkie
chmury
słońce
nie wstało
dziś
albo
nie piło
kawy
więc
ludzie tu
mokną
i marzną
i tylko
nieliczni
się uśmiechają
czwartek, 12 stycznia 2017
GRW312
prosto
do przodu
popycha czas
popycha życie
więc trzeba
zbierać siły
na codzienną
wędrówkę
tak
by uśmiech
nie schodził
nam z ust
to trudne
i łatwe
zarazem
a pomaga
iść naprzód
z podniesionym
czołem
do przodu
popycha czas
popycha życie
więc trzeba
zbierać siły
na codzienną
wędrówkę
tak
by uśmiech
nie schodził
nam z ust
to trudne
i łatwe
zarazem
a pomaga
iść naprzód
z podniesionym
czołem
wtorek, 10 stycznia 2017
GRW311
dni zawładnięte mrozem
w skrzącym powietrzu
kłujące płuca igiełki
świat pogrążony we śnie
bez kolorów
tylko biel
niewinna
mordercza
biel,
każe wracać
wspomnieniami
do letnich wieczorów
pełnych śmiechów
i ognisk rozpalonych
w skrzącym powietrzu
kłujące płuca igiełki
świat pogrążony we śnie
bez kolorów
tylko biel
niewinna
mordercza
biel,
każe wracać
wspomnieniami
do letnich wieczorów
pełnych śmiechów
i ognisk rozpalonych
czwartek, 5 stycznia 2017
GRW310
Dni od ostatniej jesieni
idą zimną szarością
niezmiennej samotności
zaparkowanej wśród
codziennych spraw
nie wiedzieć dlaczego
wciąż trzymają
za skrzydła
nie pozwalając
odlecieć
w białe całuny
lodowatych dłoni
panującej już
Zimny...
idą zimną szarością
niezmiennej samotności
zaparkowanej wśród
codziennych spraw
nie wiedzieć dlaczego
wciąż trzymają
za skrzydła
nie pozwalając
odlecieć
w białe całuny
lodowatych dłoni
panującej już
Zimny...
środa, 4 stycznia 2017
GRW309
surowe
szkice
rysują
w wyobraźni
obrazy
planów,
które
mogą
nigdy
nie nabrać
kolorów
pozostając
niespełnionym
marzeniem
szkicem
w ołówku,
jednak te
spełnione
ubarwiają
życie
akwarelą
szczęścia
szkice
rysują
w wyobraźni
obrazy
planów,
które
mogą
nigdy
nie nabrać
kolorów
pozostając
niespełnionym
marzeniem
szkicem
w ołówku,
jednak te
spełnione
ubarwiają
życie
akwarelą
szczęścia
wtorek, 3 stycznia 2017
GRW308
Jeszcze kilka dni
samotnych
Jeszcze kilka nocy
tęskniących
a wszystko
zmieni się
na zupełnie
nowe...
choć,
można
mniemać,
że wróci
to co było,
jednak
czas pozmieniał
wszystko wokół
i powrót będzie
odkrywał na nowo
to wydawało się znane
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)