wtorek, 1 grudnia 2009

Droga

Cicha muzyka mknie przez ciemność,
Zmieniając świat w senne marzenie,
Drogą zakręconą nocą i dniem
Pracą i snem
Za zamkniętymi powiekami
Budzą się nowe światy…
Naznaczone muzyką mknąca przez ciemność

poniedziałek, 26 października 2009

b/t

Jakże dłużą się wieczory
Kiedy nie można porozmawiać
Cisza, zabijana muzyką
Wcale nie jest sympatyczna

A jesienna słota tylko przybija
Smutek do serca
Zostawiając naprawdę niewiele miejsca
Na uśmiech, nawet taki stłumiony
Niczym słońce w ostatnich dniach

Tak, więc czekajmy na pogodniejsze dni
Może one rozjaśnią trochę tę szarugę
Na dworze i tę wewnątrz nas

czwartek, 22 października 2009

b/t

coś słodkiego o poranku, może to być kawa,
tak by odbić się od realnego świata - na chwilkę,
tylko pomarzyć o niebieskich migdałach...
westchnąć mocno i wrócić do codzienności,

coś słodkiego o poranku, bez związanych rąk
natłokiem spraw załatwianych - na chwilkę
przystanąć nie mając nic na myśli...
po prostu - mój wewnętrzny czas, wyobrażony...

czwartek, 1 października 2009

oj zimno się robi

cisza wkroczyła w wieczory
szemrząc jedynie deszczem
usypiający świat ubrał się
w brązy lśniących kasztanów

wiatr ukołysze ostatnie liście,
cichą muzyką młodej jesieni
w nam zostanie na wieczór
ciepły zapach grzanego wina

czwartek, 27 sierpnia 2009

słowo o uśmiechu

Może dziś słowo o uśmiechu,
Co chmury odgania z twarzy
Czyniąc ją przyjemną i ładną
Nawet gdy pogody brak…

Rozkwitają wtedy stokrotki
Te z marzeń i nadziei
I budzą się ptaki śpiewając
W ogrodzie serca,
Pieśń o uśmiechu
Takim na co dzień

wtorek, 25 sierpnia 2009

kot

szaro-bury kot przemknął chyłkiem we śnie
przestraszony, zniknął w bezpiecznej ciemności
jakie tajemnice ukryły się wraz z nim?
że sen - w koszmar się zmienił
i zbudził tuż przed świtem
promieniując zmęczeniem
...niedospanej nocy...

środa, 5 sierpnia 2009

senna przyjaźń

Sen namalował dziś przyjaźń,
Narodzoną w szalonej gonitwie
Z czasem, nieokiełzaną przyrodą
I samą niesamowitością snu...

Przyjaźń ta była jedak łagodna
I zaskakująca spokojem,
Jakby chciała powiedzieć
„nie martw się – wszystko będzie dobrze”

wtorek, 4 sierpnia 2009

to chyba o deszczu

Jak czasem człowiek tęskni za kroplą deszczu,
Co spływa zielonym liściem jedna z drugą
Układając cichą melodię szumiącą z wiatrem

Jak czasem człowiek tęskni za szarym niebem,
Które nie obiecuje nic poza deszczem
Jakby cały dzień miał płakać właśnie z tego powodu

czwartek, 30 lipca 2009

podróż

Księżyc spłynął blaskiem na niebie,
Otwierając drogę nowym gwiazdom
Jest takie jedno miejsce na świecie,
Co rajem wydawać by się mogło…
A to przedsionek piekła jest…na ziemi

środa, 15 lipca 2009

M

tak pięknie jest gdy miłość się rodzi,
w gorących emocjach, miłej tęsknocie
tym niecierpliwym oczekiwaniu na
choćby jeden gest, spojrzenie…

tak pięknie jest gdy miłość zakwita
bukietem pocałunków pachnących,
kiedy z każdym dniem uczy się
nawzajem, a już ufa bezgranicznie

tak pięknie jest gdy miłość dojrzewa
owocem wspólnych uczuć się stając
i cieszy się każdą chwilą,
którą już przeszła i która nadejdzie…

poniedziałek, 13 lipca 2009

nieznane

niepokój zalęgł się w sercu
niepokój dławi myśl
nieznane czeka by pożreć
ciało i duszę człowieka
nieznane – chytry lis

ile siły można odlaneźć w sobie?
ile skały jest w nas by móc się oprzeć?
nieznane – wkrótce nam powie
czy ofiarą się jest czy myśliwym…

sobota, 11 lipca 2009

b/t

ze snu wziąć kolory
z marzeń szczyptę nadziei
ze słońca trochę promieni
i zrobić najpiękniejszy uśmiech
by podarować go każdemu bliskiemu

a dzień stanie się jaśniejszy

piątek, 10 lipca 2009

rosa

krople rosy grały w słońcu tęczą,
świeżością letniego poranka,
zmieniając sny w marzenia
budziła muzyka rosy dzień

lecz kto słucha tej muzyki?
kto przyłoży ucho do trawy?
kiedy ciągle jeszcze śpi - leniuszek
lub spieszy się, i walczy z porankiem
przywalony przez ziemskie sprawy

czwartek, 9 lipca 2009

czytać w czwartek....

widziałem to zwykle jutro,
kiedy kończący się tydzień
budził nie skrywany uśmiech

widziałem to zwykle jutro
gdy nie trzeba było
się zrywać z miękkiej pościeli

lecz zwylke jutro były jutro
a za niedługo jutro stanie się dziś

wtorek, 7 lipca 2009

b/t

wstał nowy dzień i zakwitło nowe marzenie,
otwarte okna, w które zagląda słońce
szukając uśmiechu, w krótkim dzień dobry
z mocą czynienia dnia naprawdę dobrym

poniedziałek, 6 lipca 2009

burza

dzień związał uczucia barwną tęczą
gdy w burzy szczęścia zakwitło niebo
od pocałunków - kropelek deszczu
spyłnął świat w nieziemskiej radości

czwartek, 2 lipca 2009

nocna burza

ciepłe noce, młodością roześmiane
bezsennie chcą upływać same
malowane śmiechem i beztroską
kwitną w nich nowe emocje,
lub te dawno już poznane…

wszystko mogłoby tak trwać do rana
lecz burza zgoniła młodość do łóżek
a z nocą pozostał tylko deszcz
i grzomt błyskawic, aż do rana

piątek, 19 czerwca 2009

wakacje

nieuczesana myśl uciekła na chwilkę
do miejsc dawno zapomnianych
do czasów w głębi duszy ukrytych
tam, gdzie nie rodzą się problemy
tam, gdzie wakacje istnieją naprawdę

nieuczesana myśl poganała lekko,
oddalając się całkiem od tego świata
by choć na trochę sobie przypomnieć
smak i zapach tamtego lata

środa, 17 czerwca 2009

ksieżyc

młody księżyc szedł wieczorem po niebie,
srebrną wstęgą owijając świat,
ta noc jest tylko dla ciebie
śpiewały mu tak miliony gwiazd

a on niewzruszenie mijał godziny
wędrówkę tę kończąc nad ranem
może w ramionach kochanej dziewczyny
a może gdzieś sam wśród gwiazd?

poniedziałek, 15 czerwca 2009

łabędź

smukła szyja łabędzia
w niemej bieli płynąca
dumnie - szarych oczu stawem
tylko po to by spojrzeć
na niknące płomieniem światło
zachodzącego słońca...
w ciszy niezmąconej
w głębi nieprzeniknionej
na samym dnie duszy...

niedziela, 14 czerwca 2009

wiatr

wiatr zabawił się niedzielą,
rozganiając mydlane bańki
ponad plażą, nad głowami
nad dziecięcym śmiechem

dokładnie tak jak teraz życie
rozgania marzenia i plany
ponad światem znanym
wpychając gdzieś w nieznane
poza dziecięcy smiech…

wtorek, 9 czerwca 2009

SA

zmęczenie zabiera pomysły...
myśli rodzą się ciężko,
a litery nie chcą się składać

znaczy, iż czas snu się zbliża
głęboko gdzieś z duszy
wymkną się sny...marzenia

i odpłynie rzeczywistość
daleko za horyzont obowiązków
by stać się ulotną chwilą...

którą rano już nikt nie będzie pamiętał

poniedziałek, 8 czerwca 2009

....

krzyk rodzi się z bólu, często niemy z bólu skrytego
niezauważalny w codziennej walce o czynienie świata lepszym,
zapada gdzieś w duszę blizną, łzawiącą od cierni bezsilności
odbierając młodzieńczy zapał, kawałek po kawałku
zastępując go wyrachowaniem i zimną kalkulacją
zmieniając gorące serce w twardą bryłkę lodu
dlaczego?

niedziela, 7 czerwca 2009

wspomnienie

lekkie jak sen, wspomnienie deszczowej sukienki,
utkanej delikatnie marzeniem srebrnych kropel
na wieczornym spacerze w parku tuż po burzy...
która kochaniem mogła być, czy choćby pragnieniem
lecz tak gwałtownym, że w duszę wlało to wspomnienie

nieznajoma

czerwone maki ust z nieśmiałym uśmiechem
ginęły w łagodnych lokach, spływających niesfornie policzkami
a słońce bawiło się nimi delikatnie głaszcząc wieczornym światłem
wśród ciszy łąk i lasów mijanych, wraz z gasnącym dniem
i błękitem spoglądającym raz po raz na świat tuż za szybą...

piątek, 5 czerwca 2009

dobranoc

na dobranoc – aksamitna czerń
utkana srebrnymi niciami gwiazd
na dobranoc – nieśmiały uśmiech księżyca,
tajmniczo spoglądający na świat zza chmur
na dobranoc – myśl nadzieją pisana
na jutrzejsze rozterki receptą być może
i sny spokojne do ukołysania bólu,
jaki dzień swą hałaśliwością czyni duszy…

czwartek, 4 czerwca 2009

granat

ciemny granat morza z plamami białych grzyw
odcinał się mocno od błękitu czystego nieba
odcinał się od spraw zwykłych wszystkich ludzi
odcinał się ode mnie żółtą wstęgą plaży piaszczystej

cóż obchodzi go niebo, ludzie, ja, czy też plaża
jest głębokim błękitem… chwilą w oczach tych,
którzy mogli go wraz ze mną zobaczyć…
i zapaść gdzieś na dnie duszy wraz z zwykłymi sprawami

wtorek, 2 czerwca 2009

dzien

zmieszany stał dzień, nie widząc co zrobić…
czy stać się płaczącym deszczem ponurakiem?
czy też słonecznie opalać uśmiechniętą buzię?
i z godziny na godzinę trwał w niezdecydowaniu
czyniąc się zupełnie innym dniem niż zamierzał…

czwartek, 28 maja 2009

mruczanaka

kocia czerń lekkim krokiem stąpa
ścigając się z wieczornymi cieniami
zwiewnie przebiega po krawędzi snu
mrucząc gdzieś pomiędzy wierszami

zwinna czerń - czy da się pogłaskać?
czy przytuli się sama, zielonymi oczami
snując swą opowieść drążcym ciepłem
szeptaną cicho...ciuchtko jakby myślami

mogła opowiedzieć jak dobrze jej z nami..

e tam..

deszcz zmazał kurz ze świata,
kroplami-perłami zalewając,
w świeżej zieleni -pachnącej
serce bije mocniej - wiosennie

kałuże teraz odbijają niebo
dodając odrobinę błękitu
na wyciągnięcie ręki
lecz wszyscy z głowami
w chmurach nie widzą
co mają pod stopami

deszcz zmazał kurz ze świata...

wtorek, 26 maja 2009

bursztyn

zatopione słońce w bursztynie
złociło się ciepłem lekkich brązów
wśród fal i mew i starych zaułków
beztrosko tak, wakacyjnie...

poniedziałek, 25 maja 2009

nic optymistycznego

brak przyszłości zagląda strachem w oczy,
miażdżąc słoneczne dni uściskiem troski.
szukając nadziei, w najmniejszym słowie
coraz mniej jest się jej w stanie odnaleźć

i choć zieleń rozkwitła swą nową świeżością
tak trudno powiązać ją z nadzieją...
choć niewątpliwie, piękną jest tej wiosny
niczym kwiecista sukienka na niedzielnym spacerze

niedziela, 24 maja 2009

zmierzch

zmierzch opanował świat,
ciężkim czerwonym światłem
słońce kładło się do snu...

pierwsze gwiazdy zaświeciły blado,
w granacie aksamitnego nieba
śpiewając cicho do snu...

łagodnego niczym lekki powiew wiatru
co głaszcze twarz chłodną acz przyjmną dłonią
wyganiając troski i smutki daleko gdzieś za słońcem
a nam pozwolą na odrobinę wytchnienia - snu...

czwartek, 21 maja 2009

deszcz - niech będzie wiosenny

ciepły wieczór spłynął wiosennym deszczem
co wśród kropel tysięcy grał melodię senną...
delikatnym szumem rosnących liści ...
dźwięcznym zapachem kwitnących bzów

ciepły wieczór spłynął kroplą łzy - tęsknoty,
która zapomniana wśród deszczu kropel tysięcy
drążyła w sercu pustkę, delikatnie tak...
niewidocznie prawie... lecz nieustannie...

w niemym płaczu dni, które mogły być razem...
a tak pozostały jedynie, pachnące bzem, wieczory
z trudem patrzące na nowo rodzącą się pustkę
tam gdzie powinny kwitnąć uczucia i bzy...

niedziela, 17 maja 2009

wina

ostatnia kropla wina - wina dodana
łzą policzkiem spływa - wina zmazana
na ustach cierpkim smakiem - w sercu goryczą
słowa przebaczenia grzechów nie liczą...

sobota, 16 maja 2009

ekspres

w biegu postawiony świat
mknie przez życie ekspresem
zostawiając za sobą
mgliste obrazy wspomnień
jak krajobraz za oknami pociągu

dzień za dniem - bez wytchnienia
tłoczyć parę w machinę obowiązków
nie oglądając się za siebie…
byle szybciej, byle prędzej
do domu, do małej stacyjki zwanej
miłością…

środa, 13 maja 2009

bez tytułu

granatowe morze kipiało dziś falami,
oblewając brzegi lodowatą wodą,
słońce grało na nerwach nie dając ciepła
a wiosna tak jakby stanęła w miejscu

tak jakby cała nadzieja nagle odleciała
zostawiając zimne wspomnienie
niespełnionych marzeń
tych dużych i tych całkiem zwyczajnych

czwartek, 7 maja 2009

wiosenna kolacja

rozpieszczony wieczór zasiadł przy stole,
w aksamitnym blasku waniliowych świec
zapominając o troskach całego świata
począł delektować się Nocą,
zapachem majowych bzów
utkanych w wieczornej sukience
lekko tak unosząc marzenia do księżyca
który mrużąc oczy, zalał świat srebrnym blaskiem
tak, że marzenia zaczęły się spełniać powoli…
odkrywając tajmnice Nocy
ukryte pod gwieździstym dekoltem

środa, 6 maja 2009

marzenie...

gdyby tak sięgnąć ręką gwiazd
dotknąć marzeń srebrzystych..
gdyby tak powstrzymać czas
dla tych paru chwil niezwykłych

kiedy miłość budzi się do życia
kiedy radość zalewa się łzami
gdy emocje wychodzą z ukrycia
a dzień rozbrzmiewa melodiami

gdy setki aniołów sunie za nami
w świetlistej barwie tęczy
gdy wiosna tańczy z motylami
w czerwieni róż naręczy



ale rzeczywistość bywa czasmi
aż nadto szara, by to wszystko dostrzec
i docenić…

wtorek, 5 maja 2009

wiatr

zerwał się wiatr, okropny, mistral, wręcz
porozrzucał wiosnę na cztery strony
radość pączków zastąpił rozczarowaniem
a łagodne fale zmienił w rwącą kipiel zmian

i choć w sercu trudno znaleźć teraz spokój,
i choć dusza daleka jest od uśmiechniętych dni
to czas rozmazać łzy i podnieść czoło,
by 0dbudować każdą zniszczoną chwilę.

chwilka z poezją ?

tak cicho gdzieś splątani wiosną
toną w wierszach miękkich,
lekkich od spojrzeń; westchnień,
delikatnie pieszczących
jeszcze świeże wspomnienia
tych zaplątanych chwil…

poniedziałek, 4 maja 2009

uśmiech może to jest :)

łagodnie opadł sen na brzegu nocy,
zmyśloną z marzeń naprędce historią
o czerwieni, winie i mijającej północy
w blasku gwiazd, świec,czy też może oczu

tkaną tak opowieścią,
uśmiech sam się budzi
gdzieś na krawędzi jawy,
gdy już wstawać trzeba
a jeszcze usta smakują w czerwieni...
która nagle znika…
nowym dniem się stając
z tym samym uśmiechem…

środa, 29 kwietnia 2009

strona

czysta, niczym łza biegnąca policzkiem
może z tęsknoty, może z radości…
wolna, jak myśl, która nie zna granic
a zaraz stanie się zapisaną…
cierpliwa, swym milczącym oczekiwaniem
aż krople atramentu wyschną
na jej gładkiej powierzchni
i z białej kartki, stanie się tym wierszem

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

SA

słońce zerwało dziś swój chłodny woal,
pod którym kryło się jaśniejące ciepło
dziś wszystko zachwyciło się wiosną
i nawet Wiatr zagrał w cieplejszych tonach

tak miło było dziś spacerować sobie,
wśród fal coraz odważniej kwitnącej flory
a twarz uśmiechała się sama do słońca
zamykając radośnie oczy, by cieszyć
się każdym nowym promieniem…

z nadzieją, że cieszyć się będzie
można tą wiosną, już wkrótce razem…

środa, 22 kwietnia 2009

i co?

gdy dzień zamyka oczy,
i czas kładzie się do łóżka

w mroku gdzieś schowana
z nienacka wychodzi pustka

siada ciężko, kamieniem na sercu
i cieszy się z każdej łzy wylanej,

karmiąc swą nicość wspólnymi chwilami,
które się nie zdarzyły,
a kiedyś były codziennością
i męczy tak duszę do świtu,
z dnia na dzień coraz bladszego, szarego
i bez sensu…

sobota, 18 kwietnia 2009

deszcz

Deszcz zagrał dziś symfonię
wiosennych kolorów zielonych
tysiącami kropel grających
w kwiatach, liściach, we włosach
w korze drzew, delikatnej skórze,

smyczkami zapachów biegnących
subtelnej woni nadchodzącej namiętności
ledwie wyczuwalnej dla spragnionych nosdrzy

muzyka przeszyła świat głębokim dreszczem,
uwolnione westchnienie obudziło uśmiech
tak wolny, radosny życiem, że zagrało serce
w tym samym rytmie co deszcz…
tysiącami kropel krwi – gęstej miłością

czwartek, 16 kwietnia 2009

hmm

coś niewielkiego, niezwykle radosnego
przywitało dzień uśmiechem,
może trochę niezgrabnym
wystraszonym jakby
ale czemu nie….
w końcu świat rozkwitł w pełni
zielenią, bielą i delikatnym różem
tak lekko nieporadnie, jak pierwsze kroki
co młody człowiek stawia z przekonaniem,
iż tak być musi…
rozwinął ten swój uśmiech na niebie
i patrzy, patrzy sobie niewinnie na Ciebie
na świat, na to co kwitnie i się rozwija…
ciesząc się tym , że jest wśród marzeń
łagodną, ciepłą myślą …Wiosną

środa, 15 kwietnia 2009

no bo tak... właśnie

cichy szept pierwszych pąków
zalał świat wiosennym brzmieniem
marzeń uśmiechniętych słońcem
od nowa zakochanych…

delikatna melodia młodych listków
jasną zielenią namalowana
z nadzieją, że znajdą się nowe serca
do pokochania…

a świeży deszczyk, ciepłymi kroplami
obmyje świat ze starych grzechów zimy
i tym, którzy wciąż kochają, przywróci blask
tak jakby zakochali się,
właśnie ten pierwszy raz…

środa, 8 kwietnia 2009

małe marzenie

takie małe marzenie…
by twarz wyciągnąć do słońca
pozwolić mu by pieściło policzki,
spływając po skórze promieniem
delikatnym jak muśnięcie snu
a ciepłem swym zamyka powieki
na beztroską wiosenną drzemkę
słuchając jak świat wokół
budzi się z zimowego snu

i cieszyć się tą chwilą razem…

wspomnienie

jak to było?....
letnia noc nie całkiem jeszcze uśpiona
przenikała ciało chęcią lotu w nieznane
z muzką słuchaną dreszczem…
z sercem wśród gwiazd bijącym
niespokojnym tą nową podróżą
przez życie pełne niespodzianek
niesamowitych niespodzianek….

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

nic takiego

czy dziś księżyc pokłonił się nocy?
czy jakaś gwiazda zapaliła się na niebie?
czy też srebna myśl uniosła się,
w swej milczącej chwili tworzenia?

cóż! pięknie by to było, gdyby mogło zaistnieć lecz:

księżyc się spóźnił i noc płakała deszczem,
płomień gwiazdy zgasiła zwykła bezwzajemność
srebrnej myśli zabrakło skrzydeł by wzlecieć,
w krainę niewyczerpanych źródeł tworzenia

jednak:
z łez rodzą się najpiękniejsze wiersze
z odrzucenia – srebrne myśli dojrzewają,
a z nich… może parę słów, upojonych milczeniem

sobota, 4 kwietnia 2009

dobranoc

bezsenna noc z gwiazdami
prosi księżyc o odrobinę snu
lecz jak tu spać ?
kiedy wiosna się budzi
i nie chce się marnować
chwil, które właśnie zakwitają

piątek, 3 kwietnia 2009

bez

młoda godzina ukryła się w bzach pachnących
stając się słodką chwilką we dwoje,

schowani przed światem…
w pucharze pocałunków kwitnących
słodko czas zmieniając,

w delikatny oddech wspomnień
spętanych we wspólnym tańcu
rozkosznie blisko siebie…

środa, 1 kwietnia 2009

Tęsknota

odcięty dzień przetoczył się normalnym trybem,
beznamiętnie jak leniwe fale liżące piaszczysty brzeg
bez uśmiechu, bez nadziei na to, co jeszcze niedawno było codziennością
a teraz jest marzeniem…niespełnionym snem jedynie
Być daleko stąd…mimo fal, mimo mew i rodzącej się wiosny

poniedziałek, 30 marca 2009

coś lekkiego

coś tak lekkiego jak poranna mgła,
co swą zwiewnością dzień otwiera
lub jak wstydliwe jeszcze,
Delikatne swą piewrotnością - skryte spojrzenie
co w oczach jedynie ulotną iskrą
maluje się nienamacalnie wręcz

tak te pierwsze dni wiosny
spłynęły na świat niezauważalnie
lecz już pąki rozwiają swe buzie ku słońcu
a trawa zieleni się świeżością nowych dni…
już serca budzi śpiew ptaków szukających miłości
gdzieś zgubionej wśród mroźnych westchnień
odchodzącej zimy niechcianych obowiązków.

poniedziałek, 23 marca 2009

GK

Jak pożegnać różę? gdy właśnie ma zakwinąć
I swym płomieniem ogrzać zmarznięty świat
Jak pożegnać różę? gdy jej aksamitne płatki
Wciąż potrzebują opiekuńczego dotyku...
No jak? Znów utonie świat w tęsknocie
Choć wiosna rozkwinie świeżą zielenią
No jak? Znów czekanie zastąpi bycie razem,
Choć wieczory staną się cieplejsze...
No jak? ...

piątek, 20 marca 2009

GJ

Słowa wplecione w róże
Zastygły w wazonie na stole
Promieniują delikatnym zapachem
Uczuć niegasnących.

Słowa zatopione w czekoladzie,
Łaskoczą aksamitnym smakiem,
W apetycznym kawałku wieczoru
Uczuć czekających

Słowa wytrawne winem
Kosztowane gorącymi ustami
Otoczone miękkimi poduszkami
Uczuć usypianych

czwartek, 19 marca 2009

GI

Ciężkie chmury zawisły nad życiem
Ciemno, zimno, mglisto nie widać nic
Ani lekki uśmiech, ani dobre słowo
Nie są w stanie rozproszyć ciemności

Zimna szarówka nie chce odejść,
Nie wpuszcza słońca – nadziei.
Jak trudno wywołać uśmiech
Jak trudno zobaczyć niebo...

środa, 18 marca 2009

GH

Weź marzenie w dłonie,
Delikatnie dmuchnij
Niech leci, niech się spełni,
Niech przyniesie Ci szczęście

Weź szczęście w dłodnie
I mocno przyciśnij do serca
Niech wtopi się w Twe życie
Błyskiem w oczach niezmiennym

Bo nie wolno, poddac się smutkowi
Bo nie wolno, nie wierzyć w siebie
Ale w chwilach zwątpienia sięgnąć
W serce, tam gdzie trzyma się szczęście

wtorek, 17 marca 2009

GG

Gdy niepokój zalęgnie się w sercu,
Z szaro-czarnych dni zwątpienia
Gdy gardło ściska bezsilna troska
Pozbawiając oddechu, Nadziei...

By pomóc stłamszonej Nadziei,
Choćby tylko nieuchwytną chwilą,
Ktoś odda swoją,
Wraz z wiarą w miłość
I nią samą,
Bez wahania,
Aż obie Nadzieje
Razem zakwitną jedną myślą,
Jednym westchnieniem
Tym samym dniem, chwilą
Miłością

poniedziałek, 16 marca 2009

GF

Zmierzch zamknął powieki na chwilę
Wspominając przebytą drogę dnia,
Jakby chcąc zatrzymać ją na zawsze,
W blasku ostatnich ciepłych promieni.

Wpisany spokój, w senne marzenia
Cichej melodii serca,
Z wiosną za uchylonym oknem
W cichej melodii pąków,
Tuż przed zbudzeniem

piątek, 13 marca 2009

GE

Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec,
Słowami pieszcząc pierwsze kwiaty,
A te rosną i kwitną, ciesząc oczy
Przechodzących dziewczyn

Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Ciepłem spleceni, błękitnych dni
W pierwszych pocałunkach wiatru
Głaskającego włosy
Przechodzących dziewczyn

Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Westchnieniem budzącej się łąki,
Tęczą barwną od kropel deszczyku
Spływających po czerwonych ustach
Przechodzących dziewczyn

czwartek, 12 marca 2009

GD

Tylko jeden wiersz,
Tylko jeden uśmiech
Zapomniany sen
Nikomu niepotrzebny

Słów parę, nic wielkiego
Rym wpleciony czasem
Zapomniany sen, też
Nie zmieni dnia

Bo snów się nie pamięta,
Tak jak wierszy...
Odchodzą w zapomnienie
Tuż po pierwszej kawie,

środa, 11 marca 2009

GC

Sen opadł łagodnie, na róg poduszki,
Z morzem błękitnym od marzeń,
Kryształowo czystą wodą pragnień,
O chwili oddechu, gdzieś daleko...

Gdzie
Fale miękko pieszczą plaże
Ciepły piasek głaszcze stopy
Lekki wietrzyk muska włosy
A czas nie biegnie wcale...

wtorek, 10 marca 2009

GB

Czy przyjdzie kiedyś wiosna?
Czy znów zaświeci słońce?
Gdy nadzieja powoli gaśnie
Na cieplejsze dni, chwile...

Poszukać trzeba gdzieś ciepła,
W myślach, w duszy, w sercu
Tak by można nim nakarmić
Swoich bliskich, przyjaciół

A świat ciepłem się wypełni
Zakwitnie radość na drzewach
W parkach, na ustach, w duszy
I może wtedy przyjdzie wiosna

piątek, 6 marca 2009

GA

Odjęta kolejna kartka z kalendarza,
W rytmie upływającego tygodnia
Jeszcze jeden dzień bez komentarza
Okrutny czas go już później nie odda

Więc czemu ten dzień ma być kolejnym?
Gdy może być tym jedynym, najlepszym
Serce z uczuciem gorącym, promiennym
Oddać tym, kórzy są sercu i duszy najmilsi

czwartek, 5 marca 2009

FZ

W czerwonych kielichach tulipanów
Rozsypanych wiosną wokół stóp,
Toną marzenia o ciepłych dniach
Zakochanych w pierwszych
promieniach słońca

W czerwonych kielichach tulipanów
Ukryły się miękko westchnienia
Tych, którym miłość zakwitła
Pierwszy raz

środa, 4 marca 2009

FW

Kolejny dzień pospiesznie wstał
Ignorując szarość za oknem
Utknął w korku spraw nakazanych
Ot kolejny, ociekający normalnością, dzień

Dzień w którym, pod płaszczami, międzu półkami
Rosną marzenia, dojrzewają uczucia, kwitną sympatie
I choć szarość pogody i obowiązków może przytłaczać
To w ogrodach serc, wszystko zaczyna kwitnąć na nowo

wtorek, 3 marca 2009

FV

Ukryła się myśl przede mną
W zakamarkach duszy
Niespokojna gorączką
Snem otartym o koszmar

Nie potrafię do niej dotrzeć
Wyciągnąć z ciemnej otchłani
Myśli zachrypniętych, bez smaku
Niekompletnych, odrewanych

Może jutro, może później
Wrócą myśli odmienione
W nowych barwach
Wiosennej zieleni

poniedziałek, 2 marca 2009

FU

Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Wytrawnym blaskiem szkarłatu zalane
Gdy wszystko się w duszy z radością układa.
Nawet troska o jutro ma swoje miejsce
I nie straszy tak jak zwykle, mglistą sukienką

Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy wiosna szykuje się do przyjścia,
Pierwszym delikatnym zapachem,
Pojedynczym śpiewem ptaka,
I nie straszy już tak zima swą mroźną sukienką

Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy księżyc na niebie swym sierpem zachwyca
Rozświetlając miasto srebrnym blaskiem
Układając je do snu bez strachu o jutro

piątek, 27 lutego 2009

FT

Ciepły wiatr napełnił powietrze zapachem wiosny,
Pierwsze promienie słońca rozwinęły białe płatki,
Delikatnych jak skrzydła motyla, przebiśniegów

Ciepły wiatr napełnił serca wiosenną nadzieją
Pierwszych promieni uczuć ze snu obudzonych
Delikatnych jak skrzydła motyla, przebiśniegów

czwartek, 26 lutego 2009

FS

Codziennie w deszczu
Codziennie z łzami
Mokną marzenia
Dzień z kłopotami

A mogłoby spełnić się
Choć jedno życzenie:

Łyk dobrej pogody
Odrobina słońca
Światła kawałek
I koktail z wiosny

środa, 25 lutego 2009

FR

Gdy dwa marzenia jednym się stają
I gdy to marzenie staje się dreszczem,
srebrnym deszczem, może...
chwilą, każdą jego kroplą na ustach
słodką, z marzenia powstałą
ukrytą między snami...
w codziennym tłoku spraw załatwianych
czeka na wieczór, gdy zostaniemy sami....

wtorek, 24 lutego 2009

FP

Podróż w przestrzeni, podróż w czasie
Do miejsc zapomnianych już prawie,
Do czasów gdzie wszystko się zaczęło,
Jak dobrze być w domu,
gdziekolwiek on jest

Dobrze spotkać przyjaciół po drodze
Dobrze widzieć ich uśmiech na nowo
I zatrzymać go we wspomieniach
Gdzieś w duszy kawałku, po lewej stronie
Do następnej podróży niewiadomo kiedy...

piątek, 20 lutego 2009

Zieleń

Poważnym tonem zabrzmiała muzyka
Głęboko gdzieś w cichej leśnej toni
Wśród wysokich drzew zaśpiewana
Ukryta w liściach, ożywa z wiatrem
I wpłynie przez serce w duszę podartą
Kojąc ją zielenią leśnego koncertu…

FQ

Wieczorne westchnienie
Wypełniło srebrem pokój
Gdy księżyc zajrzał przez okno
Na młode sny tuż po kochaniu

Spojrzał więc księżyc
Na ich delikatną świeżość
Na Uśmiech i kolor motyla
Co marzeniami spływa

A oni dwoje śpią przytuleni
Śnią wiosną, zielenią,
Słońca promieniem
Oblani srebrem, niezbudzeni

czwartek, 19 lutego 2009

Niebieski

Niebieski morza smutek, sięgający dna duszy,
Zatonął w błękicie pocałunków, kropel deszczu,
Łez serdecznych nad smutkiem przyjaciela wylanych
By z głębin smutku mógł wynurzyć się uśmiech…

FO

Lekko minął wieczór,
Z wesołym śmiechem
Niekończącej się zabawy,
Zapomniane zostały
Niedawne smutki
I troski uciekły
Gdzieś za horyzont...

Lekko minął wieczór.
Puszystym śniegiem
W latarniach się skrzącym,
Delikatnie koronką płatków,
Nowa suknia Zimy utkana,
Na bal z milczącym Księżycem
Wśród gwiazd, gdzieś wysoko
Na niebie...

środa, 18 lutego 2009

FN

Świat zniknął pod białą kołderką
Puszystych jak marzenia płatków
Zasnęły barwy, zasnęło ciepło
Lecz uśmiech jakoś nie zniknął

I z tym uśmiechem poczekamy,
Aż słońce zagrzeje mocniej
Roztopi biel i wymiesza kolory
Na nowym obrazie nadchodzącej wiosny

wtorek, 17 lutego 2009

FM

Gdy dopadnie człowieka bezsilność
Gdy zjada go niepewność z troską,
Gdzie ma wyrzucić z siebie tę złość?
Gdzie utopić ten dręczący smutek?

Odpowiedzi szuka ludzkość już od lat
Odpowiedzi szuka każdy z nas osobno
I jeżeli ktoś odnajdzie odpowiedź
Odnajdzie też miłość...

poniedziałek, 16 lutego 2009

FL

Wydarta noc ze snu kwitnie zmęczeniem
W jego znużonych płatkach kryje się niepewność,
Czy następna noc nie da wytchnienia, snu, przytulenia
I choć słońce za oknem, prosi zimę by już odeszła
To w sercu mrok zżera każdą weselszą chwilę

I nie wiem czy uśmiech da radę udźwignąć ten dzień
I nie wiem czy kawa utrzyma powieki na baczność
Ale wiem, że jutro też będzie dzień i z nadzieją myślę
Że będzie lepiej, weselej, słoneczniej
mimo zapowiedzianych opadów

Czerwony

Blask płomienia świecy,
Oblał czerwienią różę,
Zapraszając ją do tańca
W sukni ognistej…

Tańczyli przez noc
Bez wytchnienia
Ciesząc się kolorem
Czerwieni namiętnej…

Ognisto-aksamitnej

Czarny

Czerń perlista zaklęta w aromacie,
Smaku porannej kawy, który znacie.

Koronkowa czerń, co delikatną zasłoną,
Skrywa miejsca, które tajemnicą płoną

Czerń poważna i majestatyczna,
Trochę wzniosła też, i liryczna
Codziennie w innych barwach
Lecz niezmiennie jednak czarna

piątek, 13 lutego 2009

FK

Piątek ruszył koszmarnie za szybko,
Troszkę jakby się pospieszył...Łobuz
A tak chciałoby się już odpocząć
Odsapnąć chwilę na zielonej łące

I jak przetłumaczyć tę gonitwę
zmęczonym kończynom
zmęczonym snom
gdzie marzenia
pogubiły już barwy,
pogubiły treść
sens
...

czwartek, 12 lutego 2009

FJ

Jaki piękny dzień, nie na nic ma pomysłu
Jaki piękny dzień, po prostu pusto w głowie
Jaki piękny dzień, chyba kawę sobie zrobię
I oddam się błogiemu lenistwu...
(bo to sobota)

Nic nie muszę pisać, nic nie przychodzi do głowy
Dziś jestem luźny, próźny, gotowy i sportowy
Tak, właśnie mogłaby wyglądać następna sobota
Ale nie, od rana czekać będzie na mnie jakaś robota

środa, 11 lutego 2009

FI

Puszysta miękkość kocich dróg,
Pojawiła się wieczornym mruczeniem
Wtulona w senność zielonych oczu
Tajemniczo obserujących zasypiający świat,
Z nutką obojętnego znudzenia,
czeka na przytulenie...

wtorek, 10 lutego 2009

FH

Wieczór z Ciszą poszli na ostatni spacer,
Patrząc na zasypiające okna Warszawy
Na Siennej, Prostej gasną światła
I na Łuckiej i na Twardej też
Jeszcze rondo ONZ nie śpi teraz,
Krzątają się tam ostatnie tramwaje

Dalej Wieczór szedł spokojnym krokiem
A Cisza wtórowała mu radosnym milczeniem
Poszli Parkiem Saskim słuchając kołysanki,
Szumu liści drzew i kropel saskiej fontanny,

Wieczór zapadł na Rynku,
A Cisza weszła w uliczki
Zapalając uliczne latarnie...
Syrenka złożyła broń i zasnęła,
W czułych pieszczotach wieczornego wiatru,
Śniąc o wszystkich wcześniejszych dniach...

Doszli tak do brzegu Wisły, a tam przywitali Noc,
Która już przykryła Pragę wiosenną kołderką mgły
Na dobranoc Wieczór zebrał światła Gdańskiego Wybrzeża
W garść sennych życzeń i wrzucił je w nurt Wisły
By ich srebrzysty blask popłynął do Neptuna

Już Noc jest wszędzie... Warszawa śpi...a Ty?

poniedziałek, 9 lutego 2009

FG

Tak jak codzień, wstało słońce,
Tak jak codzień, grzeje się kawa,
Tak jak codzień, sny odeszły w kąt,
Lecz dziś to będzie zupełnie inny dzień...

Tak jak codzień - miliony spraw,
Nie pozwolą nam odetchnąć
Tak jak codzień – masa trosk,
Przygniecie nas kamieniem
Lecz dziś to będzie zupełnie inny dzień...

Dzień, w którym promienie słońca,
Jak pierwszy wiosenny pocałunek,
Rozgrzeją zziębnięte zimą serca,
By mogły się wreszcie uśmiechnąć

piątek, 6 lutego 2009

FF

Męczący, krótki sen nie dał odpoczynku,
Nic nie pomógł gorzki smak kawy
Dzień nie rozwinął się jak zwykle
Tylko ukrył się gdzieś za chmurami
Brnąc w troskach, godzina za godziną

Lecz nie skończył się ten dzień jeszcze,
Być może słońce wyjdzie spoza chmur
Nawet jeśli dopiero wieczorem,
tuż przed snem, na dobranoc!

czwartek, 5 lutego 2009

u

Uderzony wiatrem brzeg
Krzyczy na fale urywiskiem,
Z ktorego wzburzony seledyn morza
Wygląda tak wspaniale groźnie
Że serce samo bije mocniej
...I pełniej
i po chwili...
samemu krzyczy się na fale...

wp-ver1.01

Był chłopak i była dziewczna,
I podniebna dziwna maszyna,
W której oboje mieszkali,
I dość mocno dokuczali

On się ciagle z niej naśmiewał,
Jakby wczoraj spadła z nieba
Ona jemu gromy słała,
I nieznośmie dokuczała

Aż ktoregoś dnia dziewczyna,
Z tej maszyny wyskoczyła,
Chłopak, szybko się zwijając
Skoczył w niebo zaraz za nią ,

Był chłopak i była dziewczyna
Tak się zawsze to zaczyna,
Że w człowieku coś się budzi,
By być razem w tłumie ludzi

I bez względu czy to w chmurach,
Czy na ziemi, szarych dziurach
Dwoje zawsze znajdzie siebie
By być blisko – tak jak w niebie...

wf ;-)

Tuż pod księżycem, w granacie nocy
Ktoś zjadał namiętnie owoce miłości,
I miły to owoc jest niewątpliwie
Lecz, niektórzy muszą zostać o piwie

wd

Nieułożony sen rozpadł się nad ranem,
Pozostał tylko smak niedokończonej czekolady
Cóż to za dni specione w żółto-szary bukiet,
Którego nikomu nie można ofiarować,

Gdzieś na oderwanym końcu świata,
Ciagłe milczenie zalewa serce smutkiem,
Odpychanym cierpliwym czekaniem,
Na dzień w którym znów zaświeci słońce

wba

W spokoju różem oblanych obłoków
Przechadzał się wieczór po niebie
Zapalając gwiazdy srebrzyste
Urokiem nocy podpisane

W niknących kolorach słońca
Przeglądał się sierp księżyca,
Marząc o czerni oczu nocy,
Gdy zostaną na niebie sami

A noc zjawiała się powoli
Czekając aż wszyscy zasną
By móc cieszyć się z księzycem
Tą krótką letnią chwilą
Nim znów wstanie słońce

was - stokrotka

Schowana w cieniu mała i cicha,
Lekko płatkami listków dotyka,
Śpiewa szeptem – wiatru piosenkę
Stokrotki oczy uśmiechnięte

Wtulona w szare smutne kamienie,
Takie ciche wiosenne westchnienie,
Jak słońca w płatkach rozwinięte
Stokrotki oczy usmiechnięte

Wśród pięknych róż i kamieni
Stokrotka ogródek ten zmieni
W miejsce bardzo uśmiechnięte
Stokrotki oczy w radości zaklęte...

waq

Zastygła Noc w sennym uśmiechu,
Marzeniami napełniając świat...
Gdy w gwiazdy patrzą zakochani
Gdy snu słuchają w spokojnym oddechu,

Granatem ciemnym oblała niebo,
„Dobranoc” wszystkim cicho śpiewa
Zasypiają też ptaki i drzewa
W rytm kołysanki kołysze się księżyc

I tylko dzień ich zbudzić może
I tylko słońce przegoni cienie
I wtedy zniknie senne marzenie
I wtedy pęknie czar nocy..
Do następnego wieczora

wao

Wczoraj padał deszcz,
Zalał serce łzami,
A ono podlewa duszę
Smutku kropelkami...

Dusza dziś sie uśmiecha
Bo ukryć chce przed nami
Coś całkiem nowego...
Krzak z trzema różami...

Czarne płatki mają róże
A zwą się imionami
Smutek, Tęsknota, Samotność
Róże z dużymi kolcami...

Lecz jeszcze jedną Dusza ma różę
Z dna głębi oczy otwiera
Mała jak perła, jak łza czysta
A imię jej NADZIEJA...

wah

Krzak róży czeka wciąż,
Na dzień, w którym zakwitnie
A ja czekam z nim
Na dzień, w którym zakwitnie
Oboje czekamy na ciepło i słońce,
By cieszyć się pełnią wiosny...
Zakwitłej w malutkim ogrodzie.

waf

Trochę wiatru, troche słońca
Wiosna bierze się do tańca
Z kolorami, z zapachami
Kwitnie łąka tuż za drzwiami

Krolpa rosy dziś się mieni
Szepcze cicho nurt strumieni
A na włosach wianek złoty
Żonkilami toną sploty

wae

Białe kwiaty, malutkie tak
niczym łzy na pożegnanie...
kłaniają się podróżnym
wzdłóż drogi krętej...

i choć dzień jest pogodny,
to cień przebiega przez duszę
zostawiając ślad samotości,
która wkrótce nadejdzie...

Wab - Deszczowa Pani

Delikatne nitki pajęczyny,
Sperlone kropelkami rosy,
Układają się w naszyjnik
Pani Deszczowej Pogody...

Mglista suknia z kapturem,
Szare spłakane oczy,
A świat w swoich łzach moczy,
Nie wysłowionym jej smutkiem

usta jej drżące do płaczu skore,
szepczą wodne zaklęcia,
w szarozielonych kolorach...
a wszystko co kwitnie,
wdzięczne jest tej Pani,
Smutnej Pani Deszczowej Pogody

FE

Na krawędzi snu, w marzeń wodospadzie
Płyną pragnienia, także te nieśmiałe i te małe
Płyną myślą wąską, w sen się w końcu zmieniając
Tak by do rana, senna przygoda trwała, nie mała

A w dzień, stalowy od chmur ciężkich – deszczowych
Sen ten, gdy się przypomni, może na moment rozświetli,
Duszę szarością zmęczoną,
gdzieś w środku dnia, na krawędzi marzeń