Jakże dłużą się wieczory
Kiedy nie można porozmawiać
Cisza, zabijana muzyką
Wcale nie jest sympatyczna
A jesienna słota tylko przybija
Smutek do serca
Zostawiając naprawdę niewiele miejsca
Na uśmiech, nawet taki stłumiony
Niczym słońce w ostatnich dniach
Tak, więc czekajmy na pogodniejsze dni
Może one rozjaśnią trochę tę szarugę
Na dworze i tę wewnątrz nas
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz