coś tak lekkiego jak poranna mgła,
co swą zwiewnością dzień otwiera
lub jak wstydliwe jeszcze,
Delikatne swą piewrotnością - skryte spojrzenie
co w oczach jedynie ulotną iskrą
maluje się nienamacalnie wręcz
tak te pierwsze dni wiosny
spłynęły na świat niezauważalnie
lecz już pąki rozwiają swe buzie ku słońcu
a trawa zieleni się świeżością nowych dni…
już serca budzi śpiew ptaków szukających miłości
gdzieś zgubionej wśród mroźnych westchnień
odchodzącej zimy niechcianych obowiązków.
poniedziałek, 30 marca 2009
poniedziałek, 23 marca 2009
GK
Jak pożegnać różę? gdy właśnie ma zakwinąć
I swym płomieniem ogrzać zmarznięty świat
Jak pożegnać różę? gdy jej aksamitne płatki
Wciąż potrzebują opiekuńczego dotyku...
No jak? Znów utonie świat w tęsknocie
Choć wiosna rozkwinie świeżą zielenią
No jak? Znów czekanie zastąpi bycie razem,
Choć wieczory staną się cieplejsze...
No jak? ...
I swym płomieniem ogrzać zmarznięty świat
Jak pożegnać różę? gdy jej aksamitne płatki
Wciąż potrzebują opiekuńczego dotyku...
No jak? Znów utonie świat w tęsknocie
Choć wiosna rozkwinie świeżą zielenią
No jak? Znów czekanie zastąpi bycie razem,
Choć wieczory staną się cieplejsze...
No jak? ...
piątek, 20 marca 2009
GJ
Słowa wplecione w róże
Zastygły w wazonie na stole
Promieniują delikatnym zapachem
Uczuć niegasnących.
Słowa zatopione w czekoladzie,
Łaskoczą aksamitnym smakiem,
W apetycznym kawałku wieczoru
Uczuć czekających
Słowa wytrawne winem
Kosztowane gorącymi ustami
Otoczone miękkimi poduszkami
Uczuć usypianych
Zastygły w wazonie na stole
Promieniują delikatnym zapachem
Uczuć niegasnących.
Słowa zatopione w czekoladzie,
Łaskoczą aksamitnym smakiem,
W apetycznym kawałku wieczoru
Uczuć czekających
Słowa wytrawne winem
Kosztowane gorącymi ustami
Otoczone miękkimi poduszkami
Uczuć usypianych
czwartek, 19 marca 2009
GI
Ciężkie chmury zawisły nad życiem
Ciemno, zimno, mglisto nie widać nic
Ani lekki uśmiech, ani dobre słowo
Nie są w stanie rozproszyć ciemności
Zimna szarówka nie chce odejść,
Nie wpuszcza słońca – nadziei.
Jak trudno wywołać uśmiech
Jak trudno zobaczyć niebo...
Ciemno, zimno, mglisto nie widać nic
Ani lekki uśmiech, ani dobre słowo
Nie są w stanie rozproszyć ciemności
Zimna szarówka nie chce odejść,
Nie wpuszcza słońca – nadziei.
Jak trudno wywołać uśmiech
Jak trudno zobaczyć niebo...
środa, 18 marca 2009
GH
Weź marzenie w dłonie,
Delikatnie dmuchnij
Niech leci, niech się spełni,
Niech przyniesie Ci szczęście
Weź szczęście w dłodnie
I mocno przyciśnij do serca
Niech wtopi się w Twe życie
Błyskiem w oczach niezmiennym
Bo nie wolno, poddac się smutkowi
Bo nie wolno, nie wierzyć w siebie
Ale w chwilach zwątpienia sięgnąć
W serce, tam gdzie trzyma się szczęście
Delikatnie dmuchnij
Niech leci, niech się spełni,
Niech przyniesie Ci szczęście
Weź szczęście w dłodnie
I mocno przyciśnij do serca
Niech wtopi się w Twe życie
Błyskiem w oczach niezmiennym
Bo nie wolno, poddac się smutkowi
Bo nie wolno, nie wierzyć w siebie
Ale w chwilach zwątpienia sięgnąć
W serce, tam gdzie trzyma się szczęście
wtorek, 17 marca 2009
GG
Gdy niepokój zalęgnie się w sercu,
Z szaro-czarnych dni zwątpienia
Gdy gardło ściska bezsilna troska
Pozbawiając oddechu, Nadziei...
By pomóc stłamszonej Nadziei,
Choćby tylko nieuchwytną chwilą,
Ktoś odda swoją,
Wraz z wiarą w miłość
I nią samą,
Bez wahania,
Aż obie Nadzieje
Razem zakwitną jedną myślą,
Jednym westchnieniem
Tym samym dniem, chwilą
Miłością
Z szaro-czarnych dni zwątpienia
Gdy gardło ściska bezsilna troska
Pozbawiając oddechu, Nadziei...
By pomóc stłamszonej Nadziei,
Choćby tylko nieuchwytną chwilą,
Ktoś odda swoją,
Wraz z wiarą w miłość
I nią samą,
Bez wahania,
Aż obie Nadzieje
Razem zakwitną jedną myślą,
Jednym westchnieniem
Tym samym dniem, chwilą
Miłością
poniedziałek, 16 marca 2009
GF
Zmierzch zamknął powieki na chwilę
Wspominając przebytą drogę dnia,
Jakby chcąc zatrzymać ją na zawsze,
W blasku ostatnich ciepłych promieni.
Wpisany spokój, w senne marzenia
Cichej melodii serca,
Z wiosną za uchylonym oknem
W cichej melodii pąków,
Tuż przed zbudzeniem
Wspominając przebytą drogę dnia,
Jakby chcąc zatrzymać ją na zawsze,
W blasku ostatnich ciepłych promieni.
Wpisany spokój, w senne marzenia
Cichej melodii serca,
Z wiosną za uchylonym oknem
W cichej melodii pąków,
Tuż przed zbudzeniem
piątek, 13 marca 2009
GE
Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec,
Słowami pieszcząc pierwsze kwiaty,
A te rosną i kwitną, ciesząc oczy
Przechodzących dziewczyn
Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Ciepłem spleceni, błękitnych dni
W pierwszych pocałunkach wiatru
Głaskającego włosy
Przechodzących dziewczyn
Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Westchnieniem budzącej się łąki,
Tęczą barwną od kropel deszczyku
Spływających po czerwonych ustach
Przechodzących dziewczyn
Słowami pieszcząc pierwsze kwiaty,
A te rosną i kwitną, ciesząc oczy
Przechodzących dziewczyn
Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Ciepłem spleceni, błękitnych dni
W pierwszych pocałunkach wiatru
Głaskającego włosy
Przechodzących dziewczyn
Wiosna ze Słońcem zaczęli swój taniec
Westchnieniem budzącej się łąki,
Tęczą barwną od kropel deszczyku
Spływających po czerwonych ustach
Przechodzących dziewczyn
czwartek, 12 marca 2009
GD
Tylko jeden wiersz,
Tylko jeden uśmiech
Zapomniany sen
Nikomu niepotrzebny
Słów parę, nic wielkiego
Rym wpleciony czasem
Zapomniany sen, też
Nie zmieni dnia
Bo snów się nie pamięta,
Tak jak wierszy...
Odchodzą w zapomnienie
Tuż po pierwszej kawie,
Tylko jeden uśmiech
Zapomniany sen
Nikomu niepotrzebny
Słów parę, nic wielkiego
Rym wpleciony czasem
Zapomniany sen, też
Nie zmieni dnia
Bo snów się nie pamięta,
Tak jak wierszy...
Odchodzą w zapomnienie
Tuż po pierwszej kawie,
środa, 11 marca 2009
GC
Sen opadł łagodnie, na róg poduszki,
Z morzem błękitnym od marzeń,
Kryształowo czystą wodą pragnień,
O chwili oddechu, gdzieś daleko...
Gdzie
Fale miękko pieszczą plaże
Ciepły piasek głaszcze stopy
Lekki wietrzyk muska włosy
A czas nie biegnie wcale...
Z morzem błękitnym od marzeń,
Kryształowo czystą wodą pragnień,
O chwili oddechu, gdzieś daleko...
Gdzie
Fale miękko pieszczą plaże
Ciepły piasek głaszcze stopy
Lekki wietrzyk muska włosy
A czas nie biegnie wcale...
wtorek, 10 marca 2009
GB
Czy przyjdzie kiedyś wiosna?
Czy znów zaświeci słońce?
Gdy nadzieja powoli gaśnie
Na cieplejsze dni, chwile...
Poszukać trzeba gdzieś ciepła,
W myślach, w duszy, w sercu
Tak by można nim nakarmić
Swoich bliskich, przyjaciół
A świat ciepłem się wypełni
Zakwitnie radość na drzewach
W parkach, na ustach, w duszy
I może wtedy przyjdzie wiosna
Czy znów zaświeci słońce?
Gdy nadzieja powoli gaśnie
Na cieplejsze dni, chwile...
Poszukać trzeba gdzieś ciepła,
W myślach, w duszy, w sercu
Tak by można nim nakarmić
Swoich bliskich, przyjaciół
A świat ciepłem się wypełni
Zakwitnie radość na drzewach
W parkach, na ustach, w duszy
I może wtedy przyjdzie wiosna
piątek, 6 marca 2009
GA
Odjęta kolejna kartka z kalendarza,
W rytmie upływającego tygodnia
Jeszcze jeden dzień bez komentarza
Okrutny czas go już później nie odda
Więc czemu ten dzień ma być kolejnym?
Gdy może być tym jedynym, najlepszym
Serce z uczuciem gorącym, promiennym
Oddać tym, kórzy są sercu i duszy najmilsi
W rytmie upływającego tygodnia
Jeszcze jeden dzień bez komentarza
Okrutny czas go już później nie odda
Więc czemu ten dzień ma być kolejnym?
Gdy może być tym jedynym, najlepszym
Serce z uczuciem gorącym, promiennym
Oddać tym, kórzy są sercu i duszy najmilsi
czwartek, 5 marca 2009
FZ
W czerwonych kielichach tulipanów
Rozsypanych wiosną wokół stóp,
Toną marzenia o ciepłych dniach
Zakochanych w pierwszych
promieniach słońca
W czerwonych kielichach tulipanów
Ukryły się miękko westchnienia
Tych, którym miłość zakwitła
Pierwszy raz
Rozsypanych wiosną wokół stóp,
Toną marzenia o ciepłych dniach
Zakochanych w pierwszych
promieniach słońca
W czerwonych kielichach tulipanów
Ukryły się miękko westchnienia
Tych, którym miłość zakwitła
Pierwszy raz
środa, 4 marca 2009
FW
Kolejny dzień pospiesznie wstał
Ignorując szarość za oknem
Utknął w korku spraw nakazanych
Ot kolejny, ociekający normalnością, dzień
Dzień w którym, pod płaszczami, międzu półkami
Rosną marzenia, dojrzewają uczucia, kwitną sympatie
I choć szarość pogody i obowiązków może przytłaczać
To w ogrodach serc, wszystko zaczyna kwitnąć na nowo
Ignorując szarość za oknem
Utknął w korku spraw nakazanych
Ot kolejny, ociekający normalnością, dzień
Dzień w którym, pod płaszczami, międzu półkami
Rosną marzenia, dojrzewają uczucia, kwitną sympatie
I choć szarość pogody i obowiązków może przytłaczać
To w ogrodach serc, wszystko zaczyna kwitnąć na nowo
wtorek, 3 marca 2009
FV
Ukryła się myśl przede mną
W zakamarkach duszy
Niespokojna gorączką
Snem otartym o koszmar
Nie potrafię do niej dotrzeć
Wyciągnąć z ciemnej otchłani
Myśli zachrypniętych, bez smaku
Niekompletnych, odrewanych
Może jutro, może później
Wrócą myśli odmienione
W nowych barwach
Wiosennej zieleni
W zakamarkach duszy
Niespokojna gorączką
Snem otartym o koszmar
Nie potrafię do niej dotrzeć
Wyciągnąć z ciemnej otchłani
Myśli zachrypniętych, bez smaku
Niekompletnych, odrewanych
Może jutro, może później
Wrócą myśli odmienione
W nowych barwach
Wiosennej zieleni
poniedziałek, 2 marca 2009
FU
Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Wytrawnym blaskiem szkarłatu zalane
Gdy wszystko się w duszy z radością układa.
Nawet troska o jutro ma swoje miejsce
I nie straszy tak jak zwykle, mglistą sukienką
Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy wiosna szykuje się do przyjścia,
Pierwszym delikatnym zapachem,
Pojedynczym śpiewem ptaka,
I nie straszy już tak zima swą mroźną sukienką
Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy księżyc na niebie swym sierpem zachwyca
Rozświetlając miasto srebrnym blaskiem
Układając je do snu bez strachu o jutro
Wytrawnym blaskiem szkarłatu zalane
Gdy wszystko się w duszy z radością układa.
Nawet troska o jutro ma swoje miejsce
I nie straszy tak jak zwykle, mglistą sukienką
Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy wiosna szykuje się do przyjścia,
Pierwszym delikatnym zapachem,
Pojedynczym śpiewem ptaka,
I nie straszy już tak zima swą mroźną sukienką
Lubię wieczory pełne od śmiechu,
Gdy księżyc na niebie swym sierpem zachwyca
Rozświetlając miasto srebrnym blaskiem
Układając je do snu bez strachu o jutro
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)