piątek, 27 lutego 2009

FT

Ciepły wiatr napełnił powietrze zapachem wiosny,
Pierwsze promienie słońca rozwinęły białe płatki,
Delikatnych jak skrzydła motyla, przebiśniegów

Ciepły wiatr napełnił serca wiosenną nadzieją
Pierwszych promieni uczuć ze snu obudzonych
Delikatnych jak skrzydła motyla, przebiśniegów

czwartek, 26 lutego 2009

FS

Codziennie w deszczu
Codziennie z łzami
Mokną marzenia
Dzień z kłopotami

A mogłoby spełnić się
Choć jedno życzenie:

Łyk dobrej pogody
Odrobina słońca
Światła kawałek
I koktail z wiosny

środa, 25 lutego 2009

FR

Gdy dwa marzenia jednym się stają
I gdy to marzenie staje się dreszczem,
srebrnym deszczem, może...
chwilą, każdą jego kroplą na ustach
słodką, z marzenia powstałą
ukrytą między snami...
w codziennym tłoku spraw załatwianych
czeka na wieczór, gdy zostaniemy sami....

wtorek, 24 lutego 2009

FP

Podróż w przestrzeni, podróż w czasie
Do miejsc zapomnianych już prawie,
Do czasów gdzie wszystko się zaczęło,
Jak dobrze być w domu,
gdziekolwiek on jest

Dobrze spotkać przyjaciół po drodze
Dobrze widzieć ich uśmiech na nowo
I zatrzymać go we wspomieniach
Gdzieś w duszy kawałku, po lewej stronie
Do następnej podróży niewiadomo kiedy...

piątek, 20 lutego 2009

Zieleń

Poważnym tonem zabrzmiała muzyka
Głęboko gdzieś w cichej leśnej toni
Wśród wysokich drzew zaśpiewana
Ukryta w liściach, ożywa z wiatrem
I wpłynie przez serce w duszę podartą
Kojąc ją zielenią leśnego koncertu…

FQ

Wieczorne westchnienie
Wypełniło srebrem pokój
Gdy księżyc zajrzał przez okno
Na młode sny tuż po kochaniu

Spojrzał więc księżyc
Na ich delikatną świeżość
Na Uśmiech i kolor motyla
Co marzeniami spływa

A oni dwoje śpią przytuleni
Śnią wiosną, zielenią,
Słońca promieniem
Oblani srebrem, niezbudzeni

czwartek, 19 lutego 2009

Niebieski

Niebieski morza smutek, sięgający dna duszy,
Zatonął w błękicie pocałunków, kropel deszczu,
Łez serdecznych nad smutkiem przyjaciela wylanych
By z głębin smutku mógł wynurzyć się uśmiech…

FO

Lekko minął wieczór,
Z wesołym śmiechem
Niekończącej się zabawy,
Zapomniane zostały
Niedawne smutki
I troski uciekły
Gdzieś za horyzont...

Lekko minął wieczór.
Puszystym śniegiem
W latarniach się skrzącym,
Delikatnie koronką płatków,
Nowa suknia Zimy utkana,
Na bal z milczącym Księżycem
Wśród gwiazd, gdzieś wysoko
Na niebie...

środa, 18 lutego 2009

FN

Świat zniknął pod białą kołderką
Puszystych jak marzenia płatków
Zasnęły barwy, zasnęło ciepło
Lecz uśmiech jakoś nie zniknął

I z tym uśmiechem poczekamy,
Aż słońce zagrzeje mocniej
Roztopi biel i wymiesza kolory
Na nowym obrazie nadchodzącej wiosny

wtorek, 17 lutego 2009

FM

Gdy dopadnie człowieka bezsilność
Gdy zjada go niepewność z troską,
Gdzie ma wyrzucić z siebie tę złość?
Gdzie utopić ten dręczący smutek?

Odpowiedzi szuka ludzkość już od lat
Odpowiedzi szuka każdy z nas osobno
I jeżeli ktoś odnajdzie odpowiedź
Odnajdzie też miłość...

poniedziałek, 16 lutego 2009

FL

Wydarta noc ze snu kwitnie zmęczeniem
W jego znużonych płatkach kryje się niepewność,
Czy następna noc nie da wytchnienia, snu, przytulenia
I choć słońce za oknem, prosi zimę by już odeszła
To w sercu mrok zżera każdą weselszą chwilę

I nie wiem czy uśmiech da radę udźwignąć ten dzień
I nie wiem czy kawa utrzyma powieki na baczność
Ale wiem, że jutro też będzie dzień i z nadzieją myślę
Że będzie lepiej, weselej, słoneczniej
mimo zapowiedzianych opadów

Czerwony

Blask płomienia świecy,
Oblał czerwienią różę,
Zapraszając ją do tańca
W sukni ognistej…

Tańczyli przez noc
Bez wytchnienia
Ciesząc się kolorem
Czerwieni namiętnej…

Ognisto-aksamitnej

Czarny

Czerń perlista zaklęta w aromacie,
Smaku porannej kawy, który znacie.

Koronkowa czerń, co delikatną zasłoną,
Skrywa miejsca, które tajemnicą płoną

Czerń poważna i majestatyczna,
Trochę wzniosła też, i liryczna
Codziennie w innych barwach
Lecz niezmiennie jednak czarna

piątek, 13 lutego 2009

FK

Piątek ruszył koszmarnie za szybko,
Troszkę jakby się pospieszył...Łobuz
A tak chciałoby się już odpocząć
Odsapnąć chwilę na zielonej łące

I jak przetłumaczyć tę gonitwę
zmęczonym kończynom
zmęczonym snom
gdzie marzenia
pogubiły już barwy,
pogubiły treść
sens
...

czwartek, 12 lutego 2009

FJ

Jaki piękny dzień, nie na nic ma pomysłu
Jaki piękny dzień, po prostu pusto w głowie
Jaki piękny dzień, chyba kawę sobie zrobię
I oddam się błogiemu lenistwu...
(bo to sobota)

Nic nie muszę pisać, nic nie przychodzi do głowy
Dziś jestem luźny, próźny, gotowy i sportowy
Tak, właśnie mogłaby wyglądać następna sobota
Ale nie, od rana czekać będzie na mnie jakaś robota

środa, 11 lutego 2009

FI

Puszysta miękkość kocich dróg,
Pojawiła się wieczornym mruczeniem
Wtulona w senność zielonych oczu
Tajemniczo obserujących zasypiający świat,
Z nutką obojętnego znudzenia,
czeka na przytulenie...

wtorek, 10 lutego 2009

FH

Wieczór z Ciszą poszli na ostatni spacer,
Patrząc na zasypiające okna Warszawy
Na Siennej, Prostej gasną światła
I na Łuckiej i na Twardej też
Jeszcze rondo ONZ nie śpi teraz,
Krzątają się tam ostatnie tramwaje

Dalej Wieczór szedł spokojnym krokiem
A Cisza wtórowała mu radosnym milczeniem
Poszli Parkiem Saskim słuchając kołysanki,
Szumu liści drzew i kropel saskiej fontanny,

Wieczór zapadł na Rynku,
A Cisza weszła w uliczki
Zapalając uliczne latarnie...
Syrenka złożyła broń i zasnęła,
W czułych pieszczotach wieczornego wiatru,
Śniąc o wszystkich wcześniejszych dniach...

Doszli tak do brzegu Wisły, a tam przywitali Noc,
Która już przykryła Pragę wiosenną kołderką mgły
Na dobranoc Wieczór zebrał światła Gdańskiego Wybrzeża
W garść sennych życzeń i wrzucił je w nurt Wisły
By ich srebrzysty blask popłynął do Neptuna

Już Noc jest wszędzie... Warszawa śpi...a Ty?

poniedziałek, 9 lutego 2009

FG

Tak jak codzień, wstało słońce,
Tak jak codzień, grzeje się kawa,
Tak jak codzień, sny odeszły w kąt,
Lecz dziś to będzie zupełnie inny dzień...

Tak jak codzień - miliony spraw,
Nie pozwolą nam odetchnąć
Tak jak codzień – masa trosk,
Przygniecie nas kamieniem
Lecz dziś to będzie zupełnie inny dzień...

Dzień, w którym promienie słońca,
Jak pierwszy wiosenny pocałunek,
Rozgrzeją zziębnięte zimą serca,
By mogły się wreszcie uśmiechnąć

piątek, 6 lutego 2009

FF

Męczący, krótki sen nie dał odpoczynku,
Nic nie pomógł gorzki smak kawy
Dzień nie rozwinął się jak zwykle
Tylko ukrył się gdzieś za chmurami
Brnąc w troskach, godzina za godziną

Lecz nie skończył się ten dzień jeszcze,
Być może słońce wyjdzie spoza chmur
Nawet jeśli dopiero wieczorem,
tuż przed snem, na dobranoc!

czwartek, 5 lutego 2009

u

Uderzony wiatrem brzeg
Krzyczy na fale urywiskiem,
Z ktorego wzburzony seledyn morza
Wygląda tak wspaniale groźnie
Że serce samo bije mocniej
...I pełniej
i po chwili...
samemu krzyczy się na fale...

wp-ver1.01

Był chłopak i była dziewczna,
I podniebna dziwna maszyna,
W której oboje mieszkali,
I dość mocno dokuczali

On się ciagle z niej naśmiewał,
Jakby wczoraj spadła z nieba
Ona jemu gromy słała,
I nieznośmie dokuczała

Aż ktoregoś dnia dziewczyna,
Z tej maszyny wyskoczyła,
Chłopak, szybko się zwijając
Skoczył w niebo zaraz za nią ,

Był chłopak i była dziewczyna
Tak się zawsze to zaczyna,
Że w człowieku coś się budzi,
By być razem w tłumie ludzi

I bez względu czy to w chmurach,
Czy na ziemi, szarych dziurach
Dwoje zawsze znajdzie siebie
By być blisko – tak jak w niebie...

wf ;-)

Tuż pod księżycem, w granacie nocy
Ktoś zjadał namiętnie owoce miłości,
I miły to owoc jest niewątpliwie
Lecz, niektórzy muszą zostać o piwie

wd

Nieułożony sen rozpadł się nad ranem,
Pozostał tylko smak niedokończonej czekolady
Cóż to za dni specione w żółto-szary bukiet,
Którego nikomu nie można ofiarować,

Gdzieś na oderwanym końcu świata,
Ciagłe milczenie zalewa serce smutkiem,
Odpychanym cierpliwym czekaniem,
Na dzień w którym znów zaświeci słońce

wba

W spokoju różem oblanych obłoków
Przechadzał się wieczór po niebie
Zapalając gwiazdy srebrzyste
Urokiem nocy podpisane

W niknących kolorach słońca
Przeglądał się sierp księżyca,
Marząc o czerni oczu nocy,
Gdy zostaną na niebie sami

A noc zjawiała się powoli
Czekając aż wszyscy zasną
By móc cieszyć się z księzycem
Tą krótką letnią chwilą
Nim znów wstanie słońce

was - stokrotka

Schowana w cieniu mała i cicha,
Lekko płatkami listków dotyka,
Śpiewa szeptem – wiatru piosenkę
Stokrotki oczy uśmiechnięte

Wtulona w szare smutne kamienie,
Takie ciche wiosenne westchnienie,
Jak słońca w płatkach rozwinięte
Stokrotki oczy usmiechnięte

Wśród pięknych róż i kamieni
Stokrotka ogródek ten zmieni
W miejsce bardzo uśmiechnięte
Stokrotki oczy w radości zaklęte...

waq

Zastygła Noc w sennym uśmiechu,
Marzeniami napełniając świat...
Gdy w gwiazdy patrzą zakochani
Gdy snu słuchają w spokojnym oddechu,

Granatem ciemnym oblała niebo,
„Dobranoc” wszystkim cicho śpiewa
Zasypiają też ptaki i drzewa
W rytm kołysanki kołysze się księżyc

I tylko dzień ich zbudzić może
I tylko słońce przegoni cienie
I wtedy zniknie senne marzenie
I wtedy pęknie czar nocy..
Do następnego wieczora

wao

Wczoraj padał deszcz,
Zalał serce łzami,
A ono podlewa duszę
Smutku kropelkami...

Dusza dziś sie uśmiecha
Bo ukryć chce przed nami
Coś całkiem nowego...
Krzak z trzema różami...

Czarne płatki mają róże
A zwą się imionami
Smutek, Tęsknota, Samotność
Róże z dużymi kolcami...

Lecz jeszcze jedną Dusza ma różę
Z dna głębi oczy otwiera
Mała jak perła, jak łza czysta
A imię jej NADZIEJA...

wah

Krzak róży czeka wciąż,
Na dzień, w którym zakwitnie
A ja czekam z nim
Na dzień, w którym zakwitnie
Oboje czekamy na ciepło i słońce,
By cieszyć się pełnią wiosny...
Zakwitłej w malutkim ogrodzie.

waf

Trochę wiatru, troche słońca
Wiosna bierze się do tańca
Z kolorami, z zapachami
Kwitnie łąka tuż za drzwiami

Krolpa rosy dziś się mieni
Szepcze cicho nurt strumieni
A na włosach wianek złoty
Żonkilami toną sploty

wae

Białe kwiaty, malutkie tak
niczym łzy na pożegnanie...
kłaniają się podróżnym
wzdłóż drogi krętej...

i choć dzień jest pogodny,
to cień przebiega przez duszę
zostawiając ślad samotości,
która wkrótce nadejdzie...

Wab - Deszczowa Pani

Delikatne nitki pajęczyny,
Sperlone kropelkami rosy,
Układają się w naszyjnik
Pani Deszczowej Pogody...

Mglista suknia z kapturem,
Szare spłakane oczy,
A świat w swoich łzach moczy,
Nie wysłowionym jej smutkiem

usta jej drżące do płaczu skore,
szepczą wodne zaklęcia,
w szarozielonych kolorach...
a wszystko co kwitnie,
wdzięczne jest tej Pani,
Smutnej Pani Deszczowej Pogody

FE

Na krawędzi snu, w marzeń wodospadzie
Płyną pragnienia, także te nieśmiałe i te małe
Płyną myślą wąską, w sen się w końcu zmieniając
Tak by do rana, senna przygoda trwała, nie mała

A w dzień, stalowy od chmur ciężkich – deszczowych
Sen ten, gdy się przypomni, może na moment rozświetli,
Duszę szarością zmęczoną,
gdzieś w środku dnia, na krawędzi marzeń