Wydarta noc ze snu kwitnie zmęczeniem
W jego znużonych płatkach kryje się niepewność,
Czy następna noc nie da wytchnienia, snu, przytulenia
I choć słońce za oknem, prosi zimę by już odeszła
To w sercu mrok zżera każdą weselszą chwilę
I nie wiem czy uśmiech da radę udźwignąć ten dzień
I nie wiem czy kawa utrzyma powieki na baczność
Ale wiem, że jutro też będzie dzień i z nadzieją myślę
Że będzie lepiej, weselej, słoneczniej
mimo zapowiedzianych opadów
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz