Wieczór z Ciszą poszli na ostatni spacer,
Patrząc na zasypiające okna Warszawy
Na Siennej, Prostej gasną światła
I na Łuckiej i na Twardej też
Jeszcze rondo ONZ nie śpi teraz,
Krzątają się tam ostatnie tramwaje
Dalej Wieczór szedł spokojnym krokiem
A Cisza wtórowała mu radosnym milczeniem
Poszli Parkiem Saskim słuchając kołysanki,
Szumu liści drzew i kropel saskiej fontanny,
Wieczór zapadł na Rynku,
A Cisza weszła w uliczki
Zapalając uliczne latarnie...
Syrenka złożyła broń i zasnęła,
W czułych pieszczotach wieczornego wiatru,
Śniąc o wszystkich wcześniejszych dniach...
Doszli tak do brzegu Wisły, a tam przywitali Noc,
Która już przykryła Pragę wiosenną kołderką mgły
Na dobranoc Wieczór zebrał światła Gdańskiego Wybrzeża
W garść sennych życzeń i wrzucił je w nurt Wisły
By ich srebrzysty blask popłynął do Neptuna
Już Noc jest wszędzie... Warszawa śpi...a Ty?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ja dopiero wstalam..milo czytac o Warszawie,tylko ja znam zbyt malo
OdpowiedzUsuń