Ciemność rozproszona miliardem gwiazd
Opadających swobodnie na włosy, na policzki
Ciepłe jeszcze od delikatnego dotyku dłoni
Usta płonące gorącym wspomnieniem
Pożegnania,
Po którym tyle można sobie obiecać
Pójdą dziś do domu rozpromienione
Pełne gwiazd świecących w duszy
Pierwszym szczęściem przed chwilą
skosztowanym
Bo noc ta właśnie, choć mroźna
I śnieżna i ciemna
Jaśnieje i błyszczy
Niesioną w sercu nadzieją
poniedziałek, 29 grudnia 2014
środa, 24 grudnia 2014
Gru 24
Drobne dobre uczynki,
jak światełka na choince
rozświetlają mroki swoim ciepłem
obyśmy potrafili rozświetlić mroki
naszym bliskim, przyjaciołom
bliźnim a także tym,
których za bardzo nie kochamy...
jak światełka na choince
rozświetlają mroki swoim ciepłem
obyśmy potrafili rozświetlić mroki
naszym bliskim, przyjaciołom
bliźnim a także tym,
których za bardzo nie kochamy...
piątek, 12 grudnia 2014
KT252
wtorek, 9 grudnia 2014
KT255
czwartek, 4 grudnia 2014
KT251
Jak dobrze nie pamiętać
wczorajszych słów
jak dobrze zapomnieć
najgorszy ze wszystkich snów
słońca uśmiechem obudzony
rozwinąć żagli ostry kąt
otworzyć oczy na dzień nowy
popłynąć z prądem,
czy pod prąd
nie dbać o rany własne
związać je w supły ciasne
zapomnieć najgorszy ze snów
nie pamiętać wczorajszych słów…
wczorajszych słów
jak dobrze zapomnieć
najgorszy ze wszystkich snów
słońca uśmiechem obudzony
rozwinąć żagli ostry kąt
otworzyć oczy na dzień nowy
popłynąć z prądem,
czy pod prąd
nie dbać o rany własne
związać je w supły ciasne
zapomnieć najgorszy ze snów
nie pamiętać wczorajszych słów…
piątek, 28 listopada 2014
KT250
Odejdźcie myśli
odejdźcie
pusty błogostan
niech nastanie
niech całe marzenie
ustanie
i tylko wzrok
niech przemierza
pustkę
niech nic nie zmąci
ciszy, szumu krwi
bez ani jednej iskry
ani nawet westchnienia
bo z myślami uciekam
w miejsca nieznane
w chwile kochane
w świat, którego nie ma
a mnie jest tu
potrzeba...
odejdźcie
pusty błogostan
niech nastanie
niech całe marzenie
ustanie
i tylko wzrok
niech przemierza
pustkę
niech nic nie zmąci
ciszy, szumu krwi
bez ani jednej iskry
ani nawet westchnienia
bo z myślami uciekam
w miejsca nieznane
w chwile kochane
w świat, którego nie ma
a mnie jest tu
potrzeba...
czwartek, 27 listopada 2014
KT249
Stoję nad brzegiem snu,
Jeszcze duszą spływają
Ostatnie Jego krople
Chcę je zatrzymać
Na potem…
Lecz łapczywy dzień
Wypije je szybciej
Niż zdążę zapamiętać
Wszystkie snu emocje…
Zostają tylko strzępy
Latania, kochania
I uczucia, że wszystko
Mogę zrobić – gdy zechcę
Jeszcze duszą spływają
Ostatnie Jego krople
Chcę je zatrzymać
Na potem…
Lecz łapczywy dzień
Wypije je szybciej
Niż zdążę zapamiętać
Wszystkie snu emocje…
Zostają tylko strzępy
Latania, kochania
I uczucia, że wszystko
Mogę zrobić – gdy zechcę
środa, 26 listopada 2014
A niech to...
Może to ta pogoda?
Może to, że dziś jest środa
A może to jest tak
Kiedy coś tak kłuje
W duszę, w serce
I próbuje
Powiedzieć,
Że to nie pogoda
Że to nie środa
Że to po prostu Ty
Może to, że dziś jest środa
A może to jest tak
Kiedy coś tak kłuje
W duszę, w serce
I próbuje
Powiedzieć,
Że to nie pogoda
Że to nie środa
Że to po prostu Ty
piątek, 14 listopada 2014
KT 248
wiatr kołysze drzewa do snu
i liście całkiem już opadły
szukam w sobie dobrych słów
lecz całkiem gdzieś przepadły
nie odnajdę ich
ba nawet nie szukam
z wiatrem odejdę i...
nikogo nie posłucham
wiatr kołysze drzewa do snu
niech ukołysze ostatnie marzenie
kiedy zabraknie już więcej słów
zostanie tylko wspomnienie
i liście całkiem już opadły
szukam w sobie dobrych słów
lecz całkiem gdzieś przepadły
nie odnajdę ich
ba nawet nie szukam
z wiatrem odejdę i...
nikogo nie posłucham
wiatr kołysze drzewa do snu
niech ukołysze ostatnie marzenie
kiedy zabraknie już więcej słów
zostanie tylko wspomnienie
czwartek, 13 listopada 2014
Kolej
toczą się dni
potykając się co chwilę
o te same grzechy
brną przez codzienność
przez szarość zmęczoną
swoją własną egzystencją
a już za rogiem
za wieczorem kolejny
dzień różniący się
tylko kartką w kalendarzu
tak jakby życie nie zależało
od nas...
więc może czas już się obudzić?
dać szansę sobie samemu
nawet jeśli to nie rozświetli
nadchodzącego dnia...
potykając się co chwilę
o te same grzechy
brną przez codzienność
przez szarość zmęczoną
swoją własną egzystencją
a już za rogiem
za wieczorem kolejny
dzień różniący się
tylko kartką w kalendarzu
tak jakby życie nie zależało
od nas...
więc może czas już się obudzić?
dać szansę sobie samemu
nawet jeśli to nie rozświetli
nadchodzącego dnia...
KT247
środa, 12 listopada 2014
KT246
Drobne marzenia,
Drobne jesienne kwiaty
Schowane pod powiekami
I kiedy dzień wstaje
Ze swoimi sprawami
Zapomina o nich
Zajęty zwykłymi
Trudnościami
Aż dzień ziewając
Odda władzę nocy
Wówczas rozkwitają
Radosne drobne marzenia
Od których
świat się może
nie zmienia
Ale człowiek
zasypia uśmiechnięty
Drobne jesienne kwiaty
Schowane pod powiekami
I kiedy dzień wstaje
Ze swoimi sprawami
Zapomina o nich
Zajęty zwykłymi
Trudnościami
Aż dzień ziewając
Odda władzę nocy
Wówczas rozkwitają
Radosne drobne marzenia
Od których
świat się może
nie zmienia
Ale człowiek
zasypia uśmiechnięty
piątek, 17 października 2014
KT243
Dni wydają się być zmęczone
Kiedy rano jeszcze
Ciemność każe z łóżka zrywać
Sny
Ptaki przestają śpiewać
Tylko czarno kraczą
Czekając na pierwsze mrozy
I ciężkie ołowiane łzy
A każdy promień słońca
Cenny jest niczym uśmiech
Kiedy dajesz go właśnie Ty…
Kiedy rano jeszcze
Ciemność każe z łóżka zrywać
Sny
Ptaki przestają śpiewać
Tylko czarno kraczą
Czekając na pierwsze mrozy
I ciężkie ołowiane łzy
A każdy promień słońca
Cenny jest niczym uśmiech
Kiedy dajesz go właśnie Ty…
czwartek, 9 października 2014
KT242
Jak polubić skąpaną w deszczu jesień?
Jak nie dać się przygnębić stalowemu niebu?
I oddać uśmiech codziennym troskom
Może gorącą herbatą z sokiem malinowym,
może wspomnieniem czerwonych truskawek?
Zrywanych ukradkiem przed całym światem
z zapachem ciągle gnieżdżącym się w sercu…
dodającym skrzydeł tam gdzie myśli opadają
w jesienno-zimowy letarg…
Jak nie dać się przygnębić stalowemu niebu?
I oddać uśmiech codziennym troskom
Może gorącą herbatą z sokiem malinowym,
może wspomnieniem czerwonych truskawek?
Zrywanych ukradkiem przed całym światem
z zapachem ciągle gnieżdżącym się w sercu…
dodającym skrzydeł tam gdzie myśli opadają
w jesienno-zimowy letarg…
czwartek, 2 października 2014
kt241
Samotność wciska w duszę łzę,
Tęskniąc do słów słyszanych
chwil nie samotnie spędzanych
ukrytych wśród jesiennych liści
w milczeniu tylko spogląda
na świat, na drogę przebytą
nie chcąc uwierzyć
w płynące nieubłaganie minuty
znaczące łzą rozstanie
Tęskniąc do słów słyszanych
chwil nie samotnie spędzanych
ukrytych wśród jesiennych liści
w milczeniu tylko spogląda
na świat, na drogę przebytą
nie chcąc uwierzyć
w płynące nieubłaganie minuty
znaczące łzą rozstanie
środa, 1 października 2014
KT240
Korale kropel rosy
Zawisły bezwładnie
Nad ogromnym światem
Czekając na pierwsze
Promienie słońca
By móc unieść się
W niebo
Jak sny, które
Co dzień unoszą
Się znad poduszek
Szybując nad miastami
Niewidzialne dla świata
Lecz nie dla tych,
Którzy potrafią
Patrzeć oczami duszy…
Zawisły bezwładnie
Nad ogromnym światem
Czekając na pierwsze
Promienie słońca
By móc unieść się
W niebo
Jak sny, które
Co dzień unoszą
Się znad poduszek
Szybując nad miastami
Niewidzialne dla świata
Lecz nie dla tych,
Którzy potrafią
Patrzeć oczami duszy…
wtorek, 30 września 2014
KT239
Kiedy słońce
Ostatnie krople
Rosy wysuszy
gdy mgły opadną
i dzień już ruszy
może zauważysz
że czerwieni się
już Jesień dla Ciebie
że błękit dojrzewa
na porannym niebie
i że dzień będzie
na pewno lepszy
choć jak co dzień
zwykle się spieszy
…
To właśnie jesienią
Warto chwilę popatrzeć
Jak się liście czerwienią
Jak jabłka się rumienią
I z uśmiechem mimo chłodu
Zająć się dniem
Z jesienną urodą
Ostatnie krople
Rosy wysuszy
gdy mgły opadną
i dzień już ruszy
może zauważysz
że czerwieni się
już Jesień dla Ciebie
że błękit dojrzewa
na porannym niebie
i że dzień będzie
na pewno lepszy
choć jak co dzień
zwykle się spieszy
…
To właśnie jesienią
Warto chwilę popatrzeć
Jak się liście czerwienią
Jak jabłka się rumienią
I z uśmiechem mimo chłodu
Zająć się dniem
Z jesienną urodą
poniedziałek, 29 września 2014
KT238
Dzień ciągnie się za dniem
Zostawiając niewyraźną
Smugę na kalendarzu
Zapamiętaną z wysiłkiem
Monotonii codzienności
Wloką się jak towarowy
Ciężko ciągnąc
niechciane sprawy
ze środy na czwartek
w deszczu nieprzerwanym
a jeszcze zgubił się gdzieś
ten uśmiech, bez którego
mokre skrzydła
nie wznoszą do lotu
nie rozpraszają chmur
lecz zwinięte mokną
z całym światem…
Zostawiając niewyraźną
Smugę na kalendarzu
Zapamiętaną z wysiłkiem
Monotonii codzienności
Wloką się jak towarowy
Ciężko ciągnąc
niechciane sprawy
ze środy na czwartek
w deszczu nieprzerwanym
a jeszcze zgubił się gdzieś
ten uśmiech, bez którego
mokre skrzydła
nie wznoszą do lotu
nie rozpraszają chmur
lecz zwinięte mokną
z całym światem…
czwartek, 25 września 2014
Kt237
środa, 24 września 2014
Kt236
Zobacz jak płaczą wierzby
Szeptem gubionych liści
Wśród zimnych deszczy
Przeszłych już
Słonecznych dni
Jak wierzby płaczą moje sny
To tęsknota za latem
Złoci i czerwieni
Wspomnienia
Pełne słonecznych dni
Lecz dziś w deszczu
Wierzba umiera
Jak umierają moje sny
Szeptem gubionych liści
Wśród zimnych deszczy
Przeszłych już
Słonecznych dni
Jak wierzby płaczą moje sny
To tęsknota za latem
Złoci i czerwieni
Wspomnienia
Pełne słonecznych dni
Lecz dziś w deszczu
Wierzba umiera
Jak umierają moje sny
poniedziałek, 22 września 2014
koniec lata
Lato rozpłakało się dziś,
Że czas mu już w drogę iść
Że oddać czas błękitne dni
Jesieni Złotej, Złotej jak sny
Jak Noce pełne srebra gwiazd
Marzeń, wzruszeń także nas
Zamkniętych tuż za zmierzchem
Zostańmy tam sami chwilę jeszcze
Nim deszcz rozmyje wspomnienie lata
Nim szarość opadnie na dno tego świata
Zachwyćmy się gorącego lata blaskiem
Razem z jego ostatnim już dziś brzaskiem
Że czas mu już w drogę iść
Że oddać czas błękitne dni
Jesieni Złotej, Złotej jak sny
Jak Noce pełne srebra gwiazd
Marzeń, wzruszeń także nas
Zamkniętych tuż za zmierzchem
Zostańmy tam sami chwilę jeszcze
Nim deszcz rozmyje wspomnienie lata
Nim szarość opadnie na dno tego świata
Zachwyćmy się gorącego lata blaskiem
Razem z jego ostatnim już dziś brzaskiem
czwartek, 18 września 2014
untitled
środa, 17 września 2014
wtorek, 16 września 2014
KT234
Nadzieja jest ziarnem,
Które śpi w ciemnej ziemi
Zdawałoby się bez nadziei
Lecz ciepło słońca
uśmiech życzliwy
kropla wody
łzy szczęśliwej
budzą ją do życia
i kwitnie
kwiatem pięknym
bo nadzieja
to kwiat piękny
i szczęśliwy
gdy czas jest
nam nieżyczliwy
Które śpi w ciemnej ziemi
Zdawałoby się bez nadziei
Lecz ciepło słońca
uśmiech życzliwy
kropla wody
łzy szczęśliwej
budzą ją do życia
i kwitnie
kwiatem pięknym
bo nadzieja
to kwiat piękny
i szczęśliwy
gdy czas jest
nam nieżyczliwy
poniedziałek, 15 września 2014
weekend
co to za dzień?
…
kiedy stojąc
tak popołudniem
w miejscu zwykłym
jak codzienność
kiedy czekając
na weekend
z trudem ukrywa się
tęsknotę za snem
i kiedy w tym zwykłym miejscu
i zwykłym czasie
na twarz spływa
ciepłe słońce mrużące oczy
w marzenia
kiedy rozmawia się z kimś
o wszystkim i o niczym
i kiedy gdy płynie ta rozmowa
leniwym rytmem słów,
które nie słowami są lecz uśmiechami
myśl biegnie sama do najbliższego wieczoru
i poranka…
bez gwałtownego wstawania…
a tylko z kawą podaną do poduszki
pełnej jeszcze wczorajszych snów
wtedy już wiadomo
co to za dzień….
…
kiedy stojąc
tak popołudniem
w miejscu zwykłym
jak codzienność
kiedy czekając
na weekend
z trudem ukrywa się
tęsknotę za snem
i kiedy w tym zwykłym miejscu
i zwykłym czasie
na twarz spływa
ciepłe słońce mrużące oczy
w marzenia
kiedy rozmawia się z kimś
o wszystkim i o niczym
i kiedy gdy płynie ta rozmowa
leniwym rytmem słów,
które nie słowami są lecz uśmiechami
myśl biegnie sama do najbliższego wieczoru
i poranka…
bez gwałtownego wstawania…
a tylko z kawą podaną do poduszki
pełnej jeszcze wczorajszych snów
wtedy już wiadomo
co to za dzień….
środa, 10 września 2014
KT232
Pierwszy chłodny
oddech jesieni
Wpadł przez okno
w myśli strumienie
budząc je swym
pogodnym chłodem,
że lato już przeszło
że czas na herbatę
z miodem
na długie wieczory
spędzone razem
pod światłem świec
pod kocem we wzory
ze wspólnych marzeń
spisanych uśmiechem
na jesienne pluchy
wspomnienia lata
odbite echem..
oddech jesieni
Wpadł przez okno
w myśli strumienie
budząc je swym
pogodnym chłodem,
że lato już przeszło
że czas na herbatę
z miodem
na długie wieczory
spędzone razem
pod światłem świec
pod kocem we wzory
ze wspólnych marzeń
spisanych uśmiechem
na jesienne pluchy
wspomnienia lata
odbite echem..
piątek, 5 września 2014
KT231
Strzępy uśmiechu
Okruchy dobrych chwil
I czekanie, to ciągłe czekanie
Na jeszcze jeden uśmiech
Na tą chwilę,
W której można zapomnieć
O twardym bólu
Codziennej goryczy
Wypijanej z kawą
Kiedy myśli błądzą
Po sprawach do załatwienia
Nie dając sobie pozwolić
Na uśmiech
Dla świata,
Dla bliskich dusz
Czy nawet do siebie…
Okruchy dobrych chwil
I czekanie, to ciągłe czekanie
Na jeszcze jeden uśmiech
Na tą chwilę,
W której można zapomnieć
O twardym bólu
Codziennej goryczy
Wypijanej z kawą
Kiedy myśli błądzą
Po sprawach do załatwienia
Nie dając sobie pozwolić
Na uśmiech
Dla świata,
Dla bliskich dusz
Czy nawet do siebie…
wtorek, 2 września 2014
KT230
Zasnute niebo
Zasnute myśli
nie widać słońca
obawy przyszły,
nadzieja śpi
w oczach łzy
a świat
w kropelkach
szarych takich
jak te
w oczach łzy
Zasnute myśli
nie widać słońca
obawy przyszły,
nadzieja śpi
w oczach łzy
a świat
w kropelkach
szarych takich
jak te
w oczach łzy
środa, 27 sierpnia 2014
PSA012
Lato zostało samo,
U progu Jesieni
Ale ta nie chce wyjść
Póki świat się jeszcze zieleni
Póki srebrne nici babiego lata
Snują z wiatrem opowieści
ze świata
Póty Lato nie dojrzy Jesieni
Złotych jej włosów
krętych strumieni
Nie ujrzy granatu oczu
Chłodnych jak sierpniowe noce
Nie pójdzie z nią w tan
Zerwać jej soczyste owoce
I odejść na rok raz jeszcze
Więc czeka wciąż
Choć biją go deszcze
I chłód ten Jesienny
Dla niego chłód to przyjemny…
lecz nam nie potrzebny…
U progu Jesieni
Ale ta nie chce wyjść
Póki świat się jeszcze zieleni
Póki srebrne nici babiego lata
Snują z wiatrem opowieści
ze świata
Póty Lato nie dojrzy Jesieni
Złotych jej włosów
krętych strumieni
Nie ujrzy granatu oczu
Chłodnych jak sierpniowe noce
Nie pójdzie z nią w tan
Zerwać jej soczyste owoce
I odejść na rok raz jeszcze
Więc czeka wciąż
Choć biją go deszcze
I chłód ten Jesienny
Dla niego chłód to przyjemny…
lecz nam nie potrzebny…
wtorek, 26 sierpnia 2014
Stal
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
PSA010
Miękkie sny
Znalazły drogę
Poprzez trosk
Codziennych igieł gąszcze,
Kłujących każdego
Kto próbuje
Przejść przez dzień
Starając się
O nich nie pamiętać
Ale teraz
Gdy zamknięte oczy
Dusza mknie w nieznane
Z tą samą
Dziecięcą ciekawością
Kiedy wszystko wokół cieszy
A każdy krok stawia
Z nieskażoną
Wyrafinowaniem
Radością
Znalazły drogę
Poprzez trosk
Codziennych igieł gąszcze,
Kłujących każdego
Kto próbuje
Przejść przez dzień
Starając się
O nich nie pamiętać
Ale teraz
Gdy zamknięte oczy
Dusza mknie w nieznane
Z tą samą
Dziecięcą ciekawością
Kiedy wszystko wokół cieszy
A każdy krok stawia
Z nieskażoną
Wyrafinowaniem
Radością
czwartek, 21 sierpnia 2014
PSA009
środa, 20 sierpnia 2014
PSA008
wtorek, 19 sierpnia 2014
PSA007
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
PSA006
środa, 13 sierpnia 2014
KT229
czwartek, 31 lipca 2014
PSA005
Tuż za zakrętem codzienności
Niedaleko – dosłownie trzy kroki
W jasnym turkusie czeka
Transparentna niesamowitość
I tylko sięgnąć ręką
By zabrała stąd wszystkie smutki
Delikatnym szeptem
Prosto w jasne niebo…
Niedaleko – dosłownie trzy kroki
W jasnym turkusie czeka
Transparentna niesamowitość
I tylko sięgnąć ręką
By zabrała stąd wszystkie smutki
Delikatnym szeptem
Prosto w jasne niebo…
środa, 30 lipca 2014
PSA004
Samotność w okno duszy zagląda
Widząc smutek pustego wieczoru
Gdzie ciepło świec i uśmiechów
Jest tylko echem dawnych chwil
Wsuwanych w niepamięć z coraz
Większą determinacją
By jednak nie pamiętać…
Jak bardzo może
Być szczęśliwy człowiek…
Jeśli… ma dla kogo…
Widząc smutek pustego wieczoru
Gdzie ciepło świec i uśmiechów
Jest tylko echem dawnych chwil
Wsuwanych w niepamięć z coraz
Większą determinacją
By jednak nie pamiętać…
Jak bardzo może
Być szczęśliwy człowiek…
Jeśli… ma dla kogo…
wtorek, 29 lipca 2014
PSA003
poniedziałek, 28 lipca 2014
Brak Weny w Wenie
Chciałbym pozbierać myśli
W zręcznie dobrane słowa
By to, co się kiedyś przyśni
Na papier przelać zdołam
Lecz rozsypane są sny
Myśli rozgonione
W upalnym oddechu dnia
Spalone
Łzy tylko krople
W duszy zimno skapują
Gdy właśnie myśli
Czy sny… w nicość
Odlatują…
W zręcznie dobrane słowa
By to, co się kiedyś przyśni
Na papier przelać zdołam
Lecz rozsypane są sny
Myśli rozgonione
W upalnym oddechu dnia
Spalone
Łzy tylko krople
W duszy zimno skapują
Gdy właśnie myśli
Czy sny… w nicość
Odlatują…
czwartek, 24 lipca 2014
KT229
Patrzę jak płoną dusze
Ogniem niechcianym
Bólem odpychanym
Płoną całe zmieniając
Świat w popiół
Zmieniając świat wokół
Niespokojnym od ognia
Oddechem
Krzyczą…
A krzyk ich biegnie echem
I w duszy mojej
Ogień się dostroi
By płonąć ich ogniem
Teraz i jutro
Przez wszystkie tygodnie…
Do końca …
Do ostatniego słowa
Nic nie zostanie
Tylko popiół na dnie
Ogniem niechcianym
Bólem odpychanym
Płoną całe zmieniając
Świat w popiół
Zmieniając świat wokół
Niespokojnym od ognia
Oddechem
Krzyczą…
A krzyk ich biegnie echem
I w duszy mojej
Ogień się dostroi
By płonąć ich ogniem
Teraz i jutro
Przez wszystkie tygodnie…
Do końca …
Do ostatniego słowa
Nic nie zostanie
Tylko popiół na dnie
piątek, 11 lipca 2014
KT227
Starte na proch senne marzenia,
Gdy tylko świt noc w dzień zamienia
Gdy w codzienność ubrać się trzeba
Serce wciąż jeszcze u bram nieba
I marzy o tym, by z ten senny pył
Zdarzył się naprawdę i jawą był
Lecz z dniem marzenie to ustaje
Bo trzeba brać co życie daje…
A senne marzenia zostawić nocy
….
Gdy tylko świt noc w dzień zamienia
Gdy w codzienność ubrać się trzeba
Serce wciąż jeszcze u bram nieba
I marzy o tym, by z ten senny pył
Zdarzył się naprawdę i jawą był
Lecz z dniem marzenie to ustaje
Bo trzeba brać co życie daje…
A senne marzenia zostawić nocy
….
czwartek, 10 lipca 2014
KT226
Cicho szeptał deszcz
Za otwartym oknem
Gdy nadszedł wieczór
I pożegnał dzień…
Pożegnał troski
Zmęczone upałem myśli
By wolni
Od otaczającej świat jawy
Zasnąć
Z rozwiniętymi skrzydłami
Własnych marzeń
Tych – tuż obok
I tych – daleko tam…
dobranoc
Za otwartym oknem
Gdy nadszedł wieczór
I pożegnał dzień…
Pożegnał troski
Zmęczone upałem myśli
By wolni
Od otaczającej świat jawy
Zasnąć
Z rozwiniętymi skrzydłami
Własnych marzeń
Tych – tuż obok
I tych – daleko tam…
dobranoc
poniedziałek, 7 lipca 2014
KT224
Upalne myśli
Upalne słowa
Leniwie przechodzą
Przez głowę
Nie pozostawiają
Niczego, prócz
Pragnienia
Zanurzenia się
W chłodzie
Miliona kropel..
Nieważne
Czy z deszczu
Czy z potoku
Czy z lodu
Serca odrzuconego
Ważne, że chłodne
Tak bardzo chłodne
Że dreszcz ...
Chwyta w środku lata
Upalne słowa
Leniwie przechodzą
Przez głowę
Nie pozostawiają
Niczego, prócz
Pragnienia
Zanurzenia się
W chłodzie
Miliona kropel..
Nieważne
Czy z deszczu
Czy z potoku
Czy z lodu
Serca odrzuconego
Ważne, że chłodne
Tak bardzo chłodne
Że dreszcz ...
Chwyta w środku lata
wtorek, 1 lipca 2014
KT223
Strach wyskakuje
W nocnej ciszy
Uderzając prosto
W duszę
Troską o jutro
Ściska gardło,
Dusząc..
Pytaniem
Czy znajdzie
Się na tyle sił
By pokonać
Potwora
Zwanego…
Codziennością
Bezsilnością
Swoją słabością
…
Nie bój się
Weź uśmiech
On rozgoni
Potwory
…
W nocnej ciszy
Uderzając prosto
W duszę
Troską o jutro
Ściska gardło,
Dusząc..
Pytaniem
Czy znajdzie
Się na tyle sił
By pokonać
Potwora
Zwanego…
Codziennością
Bezsilnością
Swoją słabością
…
Nie bój się
Weź uśmiech
On rozgoni
Potwory
…
sobota, 28 czerwca 2014
KT222
Nie dać złowić się złym snom
Wlokącymi się koszmarami
Gdy wydaje się, że ciemnościom
Nie ma końca
Gdy wydaje się, że strachowi
Nie ma końca
…
Dopiero pierwsze promienie
Czyjegoś uśmiechu
Mówią,
Że to był tylko sen…
Wlokącymi się koszmarami
Gdy wydaje się, że ciemnościom
Nie ma końca
Gdy wydaje się, że strachowi
Nie ma końca
…
Dopiero pierwsze promienie
Czyjegoś uśmiechu
Mówią,
Że to był tylko sen…
czwartek, 26 czerwca 2014
KT221
Krople deszczu bębnią
W głowie smutnym
Dźwiękiem słonych łez
Niepotrzebnie wylanych
Tak niepotrzebnych
jak słowa
Których nie używamy
A na które czekamy…
Pada deszcz
Minut przegrywanych
Kiedy milczymy
Zamiast mówić
Do tych…co z nami
W głowie smutnym
Dźwiękiem słonych łez
Niepotrzebnie wylanych
Tak niepotrzebnych
jak słowa
Których nie używamy
A na które czekamy…
Pada deszcz
Minut przegrywanych
Kiedy milczymy
Zamiast mówić
Do tych…co z nami
środa, 25 czerwca 2014
KT220
…
Nie mogąc zasnąć
Naprawiasz w myślach
To co nienaprawialne
Kleisz w duszy
To co niesklejane
…
A kamień Syzyfa wciąż
Wymyka się z rąk
Roztrzaskując sny
O bezsenność
…
Nie mogąc zasnąć
Naprawiasz w myślach
To co nienaprawialne
Kleisz w duszy
To co niesklejane
…
A kamień Syzyfa wciąż
Wymyka się z rąk
Roztrzaskując sny
O bezsenność
…
poniedziałek, 23 czerwca 2014
KT219
Choć trudno
Znaleźć jest
Miejsce na świecie
Pełnym
Zimnych wiatrów
Kamiennych serc
Śnieżnych zamieci…
To odrobina słońca
Trochę ciepła
Może sprawić,
Że wszystko zakwitnie
Mimo codziennych łez…
Znaleźć jest
Miejsce na świecie
Pełnym
Zimnych wiatrów
Kamiennych serc
Śnieżnych zamieci…
To odrobina słońca
Trochę ciepła
Może sprawić,
Że wszystko zakwitnie
Mimo codziennych łez…
piątek, 20 czerwca 2014
KT218
Zapłonęło serce ogniem,
Płonie, płonie
Spalając się
Ogniem bezsilności
Spopielając wszystko w bliskości
I zamiast ogrzewać świat swoim ciepłem
Pali, niszczycielskim płomieniem
Każdy dzień, który mógł
być jasnym marzeniem
Płonie, płonie
Spalając się
Ogniem bezsilności
Spopielając wszystko w bliskości
I zamiast ogrzewać świat swoim ciepłem
Pali, niszczycielskim płomieniem
Każdy dzień, który mógł
być jasnym marzeniem
środa, 18 czerwca 2014
Zapomniany Wiersz
Słowa wrzucone w pustkę,
Wpierw wirują wznoszą się
To opadają,
Zmieniają barwę
Kiedy ktoś czytając dodaje
Swoją duszę …
Świecą, blaskiem
Każdego kto po nie sięgnie
Lecz gdy już przeczytane
Odchodzą w zapomnienie
Pustka je pochłania
Stają się jak ona ..puste
Bezdźwięczne
Szumem tylko słyszane
Będą z oddali..
Jak wczorajsze sny
Jak wczorajsze dni…
Wpierw wirują wznoszą się
To opadają,
Zmieniają barwę
Kiedy ktoś czytając dodaje
Swoją duszę …
Świecą, blaskiem
Każdego kto po nie sięgnie
Lecz gdy już przeczytane
Odchodzą w zapomnienie
Pustka je pochłania
Stają się jak ona ..puste
Bezdźwięczne
Szumem tylko słyszane
Będą z oddali..
Jak wczorajsze sny
Jak wczorajsze dni…
wtorek, 17 czerwca 2014
KT216
Dziś, słowa układają się
W niemy śpiew motyla,
Który chcąc chwalić słońce
Rozkłada skrzydła
i cichą melodią kolorów
odlatuje z ręki
w błękit nieba…
bezbrzeżny
jak zbudzona wyobraźnia
utonąć w nim i lecieć
płynąć między chmurami
ciesząc się słoneczną chwilą
…
Tylko gdzie te skrzydła?
W niemy śpiew motyla,
Który chcąc chwalić słońce
Rozkłada skrzydła
i cichą melodią kolorów
odlatuje z ręki
w błękit nieba…
bezbrzeżny
jak zbudzona wyobraźnia
utonąć w nim i lecieć
płynąć między chmurami
ciesząc się słoneczną chwilą
…
Tylko gdzie te skrzydła?
sobota, 14 czerwca 2014
KT215
piątek, 13 czerwca 2014
KT214
Milczące wspomnienia
Utknęły w gardle
Nie chcąc powiedzieć
Ani słowa…
A przecież dusza gotuje się w krzyku
Głośniejszym niż wszystkie krzyki świata
Lecz tłumiona … ściska jedynie w gardle
Powstrzymując łzy,
Powtarza wciąż
Dlaczego?
Dlaczego?
Dlaczego?...
Utknęły w gardle
Nie chcąc powiedzieć
Ani słowa…
A przecież dusza gotuje się w krzyku
Głośniejszym niż wszystkie krzyki świata
Lecz tłumiona … ściska jedynie w gardle
Powstrzymując łzy,
Powtarza wciąż
Dlaczego?
Dlaczego?
Dlaczego?...
czwartek, 12 czerwca 2014
KT213
Opuszczona, bezradna
Musi silnie wstawać
Codziennie
by nikt
Nie widział jej bólu
By ona sama
Nie patrzyła w swój mrok
Nie potrafię jej rozweselić,
Ukoić, uspokoić
Wszystko co mam
Nie wystarcza…
Na choćby cień uśmiechu
Musi silnie wstawać
Codziennie
by nikt
Nie widział jej bólu
By ona sama
Nie patrzyła w swój mrok
Nie potrafię jej rozweselić,
Ukoić, uspokoić
Wszystko co mam
Nie wystarcza…
Na choćby cień uśmiechu
środa, 11 czerwca 2014
KT212
niedziela, 8 czerwca 2014
KT211
Złapany błękit nieba
Przez zielonych liści wieże
Rozpostarł się nad światem
Budząc go pogodnym dniem
Zmuszając życie do zajęcia się
Swoimi sprawami…
Tylko historia przystanęła obok
Patrząc na zmieniający się świat
Obojętnym wzrokiem…
Przez zielonych liści wieże
Rozpostarł się nad światem
Budząc go pogodnym dniem
Zmuszając życie do zajęcia się
Swoimi sprawami…
Tylko historia przystanęła obok
Patrząc na zmieniający się świat
Obojętnym wzrokiem…
sobota, 7 czerwca 2014
SOBOTA
Sobota, poranek
Oczy ciężkie
Niewyspane
Sny poskręcane
Nieznośny brzęk
Komarów kosiarek
Budzi miasto,
Które oddane słońcu
Wkrótce zanurzy się
W upale
Nie myślę o tym wcale
Lecz patrząc
Na Nią śpiącą
Uśmiecham się
Milcząco
A w tym uśmiechu
Jest wszystko
Od świętości kochania
Do kochania grzechu
Oczy ciężkie
Niewyspane
Sny poskręcane
Nieznośny brzęk
Komarów kosiarek
Budzi miasto,
Które oddane słońcu
Wkrótce zanurzy się
W upale
Nie myślę o tym wcale
Lecz patrząc
Na Nią śpiącą
Uśmiecham się
Milcząco
A w tym uśmiechu
Jest wszystko
Od świętości kochania
Do kochania grzechu
wtorek, 3 czerwca 2014
Demony Złamanych Serc
Złamane serca…
Demony
Nie dające zasnąć
Nikomu, kto miał
Odwagę złamać sobie serce…
Mszczą się z każdym dniem
Wypalając świat wokół,
Swoim żalem do wszystkiego
I siebie samego…
Bez litości przeżuwają resztki dawnego żaru
Na mąkę, na mękę każdego wspomnienia
Każdego westchnienia, każdego spojrzenia
Złamane serca…
Demony
Demony
Nie dające zasnąć
Nikomu, kto miał
Odwagę złamać sobie serce…
Mszczą się z każdym dniem
Wypalając świat wokół,
Swoim żalem do wszystkiego
I siebie samego…
Bez litości przeżuwają resztki dawnego żaru
Na mąkę, na mękę każdego wspomnienia
Każdego westchnienia, każdego spojrzenia
Złamane serca…
Demony
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Las
Czym pachnie las?
Gdy zieleń wszędzie zagląda
Gdy niebo znika pod liści kopułą
A ciszę, przerywa szum liści
przeplatany głosem dalekich ptaków…
Tajemnica nieodkryta,
aż przechodzi dreszcz
Za gardło chwyta
i nie pozwala odejść,
Bo ciekawość…
Silniejsza jest
Niż ta zielona siła,
Która domaga się
Poznania…
Kto się odważy?...
Gdy zieleń wszędzie zagląda
Gdy niebo znika pod liści kopułą
A ciszę, przerywa szum liści
przeplatany głosem dalekich ptaków…
Tajemnica nieodkryta,
aż przechodzi dreszcz
Za gardło chwyta
i nie pozwala odejść,
Bo ciekawość…
Silniejsza jest
Niż ta zielona siła,
Która domaga się
Poznania…
Kto się odważy?...
piątek, 30 maja 2014
KT210
Może pomyślę o skrzydłach anioła
Złamanych na dnie swoich marzeń
Które zamiast zabierać do nieba
Otwierają tylko piekielne ognie
Ciągłego niespełnienia
Kruche chwile wspomnień
Gdy niebo było w zasięgu ręki
Pękają, gdy tylko wstaje słońce
Przynosząc kolejną zmarszczkę
Mimo codziennego uśmiechu…
Złamanych na dnie swoich marzeń
Które zamiast zabierać do nieba
Otwierają tylko piekielne ognie
Ciągłego niespełnienia
Kruche chwile wspomnień
Gdy niebo było w zasięgu ręki
Pękają, gdy tylko wstaje słońce
Przynosząc kolejną zmarszczkę
Mimo codziennego uśmiechu…
czwartek, 29 maja 2014
Silmaril
Jeszcze świat spowijał mrok
Jeszcze sen królował w ludzkich duszach
Mgły opadały miękko srebrząc łąkę pierwszą rosą
A niebo rozgrzewało się na wschodzie wąską pręgą świtu
Księżyc zawisł nisko nad ziemią jakby czekając
Zresztą całe niebo czekało
Czekała też ziemia ubrana swą zwiewną mglistą sukienkę
I ja chyba też czekałem, bo gdy ją ujrzałem…
Nie mogę zapomnieć o niej do dziś
Silmaril
Jeszcze sen królował w ludzkich duszach
Mgły opadały miękko srebrząc łąkę pierwszą rosą
A niebo rozgrzewało się na wschodzie wąską pręgą świtu
Księżyc zawisł nisko nad ziemią jakby czekając
Zresztą całe niebo czekało
Czekała też ziemia ubrana swą zwiewną mglistą sukienkę
I ja chyba też czekałem, bo gdy ją ujrzałem…
Nie mogę zapomnieć o niej do dziś
Silmaril
środa, 28 maja 2014
ZGO007
Myśląc, że to już dzień
Myśli pogalopowały
Do nocnych wrażeń
Słodko-gorzkich owoców
Zbieranych razem
W najbliższych miejscach
i dobrze znanych
i właśnie poznawanych
im bliższych,
im nowszych
tym słodszych…
gorzkie myśli przyszły nim
jeszcze noc się skończyła
a księżyc nie zdążył jeszcze
odejść za krawędź świata
lecz nawet ta gorycz serca
nie zapomniała nocnych słodkości.
Chwil gorących od żaru miłości
I jej owoców wspólnie zbieranych
Lecz wszystko zabrał wstający dzień
Bo wszystko to
było tylko snem…
Myśli pogalopowały
Do nocnych wrażeń
Słodko-gorzkich owoców
Zbieranych razem
W najbliższych miejscach
i dobrze znanych
i właśnie poznawanych
im bliższych,
im nowszych
tym słodszych…
gorzkie myśli przyszły nim
jeszcze noc się skończyła
a księżyc nie zdążył jeszcze
odejść za krawędź świata
lecz nawet ta gorycz serca
nie zapomniała nocnych słodkości.
Chwil gorących od żaru miłości
I jej owoców wspólnie zbieranych
Lecz wszystko zabrał wstający dzień
Bo wszystko to
było tylko snem…
wtorek, 27 maja 2014
ZGO006
Nikomu niepotrzebne słowa,
Leżą w kałużach na ulicy
Pozbierać je, ułożyć, policzyć
Może jeszcze zabłysną od nowa,
Jak ta nadzieja
co wczoraj
Znalazłem płaczącą i samą
Ktoś zgubił ją, jak ja swoją…
tak samo.
Lecz ta, choć stracona
Urosła podniesiona
I skrzydłem przy ziemi
Odeszła w deszcz,
Szukać innej nadziei…
Leżą w kałużach na ulicy
Pozbierać je, ułożyć, policzyć
Może jeszcze zabłysną od nowa,
Jak ta nadzieja
co wczoraj
Znalazłem płaczącą i samą
Ktoś zgubił ją, jak ja swoją…
tak samo.
Lecz ta, choć stracona
Urosła podniesiona
I skrzydłem przy ziemi
Odeszła w deszcz,
Szukać innej nadziei…
poniedziałek, 26 maja 2014
KT209
Krzyk zastygł w przestrzeni
Między duszą i powiekami
Przemknęło tylko zmęczenie
I niechęć do świata,
Bez którego nie można nawet
Oddychać…
Leżę w trawie,
z głową w gwiazdach
płynąc w tej przestrzeni
cały świat został za mną
jestem tylko ja
i cała ta zimna galaktyka
bez cienia przyjaźni…
to tak jak od poniedziałku do piątku
bez patrzenia w gwiazdy
gdy już świat dorwie się do Ciebie..
do mnie, do wszystkiego…
Między duszą i powiekami
Przemknęło tylko zmęczenie
I niechęć do świata,
Bez którego nie można nawet
Oddychać…
Leżę w trawie,
z głową w gwiazdach
płynąc w tej przestrzeni
cały świat został za mną
jestem tylko ja
i cała ta zimna galaktyka
bez cienia przyjaźni…
to tak jak od poniedziałku do piątku
bez patrzenia w gwiazdy
gdy już świat dorwie się do Ciebie..
do mnie, do wszystkiego…
niedziela, 25 maja 2014
KT208
Biel, co odebrać chce niewinność
Czysta, zwiewna, pewna
Mewa na niebie przed burzą
Przykuwa uwagę swą wolnością
Nieuchwytnością, brawurą w obliczu
Pochmurnej potęgi…
I zanim pierwsza błyskawica
Rozświetli niebo…mewa ucieknie
Nie zostawi nic, prócz swojego obrazu
Wrytego w pamięć…w duszę…w marzenie
Czysta, zwiewna, pewna
Mewa na niebie przed burzą
Przykuwa uwagę swą wolnością
Nieuchwytnością, brawurą w obliczu
Pochmurnej potęgi…
I zanim pierwsza błyskawica
Rozświetli niebo…mewa ucieknie
Nie zostawi nic, prócz swojego obrazu
Wrytego w pamięć…w duszę…w marzenie
sobota, 24 maja 2014
KT207
Ciepła noc wyświetliła gwiazdy
Galaktykę niespełnionych marzeń
Myśli biegnących szybciej od światła
Do miejsc, w których chciałoby się być
Najbliżej, najczulej, najbardziej
W kosmosie twoich oczu
Odnaleźć tę gwiazdę,
Która zaświeci dla mnie
I do niej wracać,
Co noc,
Co dzień,
Każdą chwilą
Gdy myśl ucieknie
Właśnie tam
Jak teraz kiedy stoję
W tę ciepłą noc
Wpatrując się w niebo
Pełne gwiazd …
Galaktykę niespełnionych marzeń
Myśli biegnących szybciej od światła
Do miejsc, w których chciałoby się być
Najbliżej, najczulej, najbardziej
W kosmosie twoich oczu
Odnaleźć tę gwiazdę,
Która zaświeci dla mnie
I do niej wracać,
Co noc,
Co dzień,
Każdą chwilą
Gdy myśl ucieknie
Właśnie tam
Jak teraz kiedy stoję
W tę ciepłą noc
Wpatrując się w niebo
Pełne gwiazd …
czwartek, 22 maja 2014
ZGO005
dzień zniknął w czerwieni,
tonącego za horyzontem słońca
zostawiając piekący ból
rozgrzanej skóry...
tak jak pozostał ból
w rozgrzanej duszy,
tonącej co wieczór
w wspomnieniu oczu,
od których złoci się
każdy dzień na nowo
tonącego za horyzontem słońca
zostawiając piekący ból
rozgrzanej skóry...
tak jak pozostał ból
w rozgrzanej duszy,
tonącej co wieczór
w wspomnieniu oczu,
od których złoci się
każdy dzień na nowo
środa, 21 maja 2014
ZGO004
Jak brzmiał pierwszy dźwięk wiosny?
Czy to tylko westchnienie, czy też…
Ogień zamiast krwi w żyłach płynący
Mrowi się w plecach, krąży w palcach
Nie daje zasnąć nocą, rozwija skrzydła
Pali myśli chłodne z rozumu zrodzone
Nie pozwala, ot tak iść przez dnie samemu
Każe podpalać świat cały, dla tych oczu
Dla ust śmiałych, dla jednego dotyku
Co mrowi się w plecach skrzydłami
Krąży w palcach wiosennymi pieśniami
Tak właśnie brzmiał pierwszy dźwięk wiosny
Czy to tylko westchnienie, czy też…
Ogień zamiast krwi w żyłach płynący
Mrowi się w plecach, krąży w palcach
Nie daje zasnąć nocą, rozwija skrzydła
Pali myśli chłodne z rozumu zrodzone
Nie pozwala, ot tak iść przez dnie samemu
Każe podpalać świat cały, dla tych oczu
Dla ust śmiałych, dla jednego dotyku
Co mrowi się w plecach skrzydłami
Krąży w palcach wiosennymi pieśniami
Tak właśnie brzmiał pierwszy dźwięk wiosny
wtorek, 20 maja 2014
KT206
Gdy odstawi się świat
Jego kolorowy zgiełk
Usłyszy się ciszę
Jak lata ptak
Zwiewną, bladą mgłę
Gdy odstawi się świat
Odstawi stos spraw
Zobaczy się kolor oczu
Jak deszcz powieki moczy
Wszystko to
Gdy odstawi się świat
Jego kolorowy zgiełk
Usłyszy się ciszę
Jak lata ptak
Zwiewną, bladą mgłę
Gdy odstawi się świat
Odstawi stos spraw
Zobaczy się kolor oczu
Jak deszcz powieki moczy
Wszystko to
Gdy odstawi się świat
piątek, 16 maja 2014
ZGO003
nieposkładane myśli
czarnych ptaków tysiące
kraczących w głowie
głusząc bicie serca
swoim wrzaskiem
zakrakały mi świat
a ja już jak i one
...
czarne pióra biorę
za swoje
i nieposkładane myśli
kraczę
zamiast cieszyć się
spokojem
...
a tu już noc
czerń przykryła
wszystko
czarnych ptaków
tysiące
a ja sam...
czarnych ptaków tysiące
kraczących w głowie
głusząc bicie serca
swoim wrzaskiem
zakrakały mi świat
a ja już jak i one
...
czarne pióra biorę
za swoje
i nieposkładane myśli
kraczę
zamiast cieszyć się
spokojem
...
a tu już noc
czerń przykryła
wszystko
czarnych ptaków
tysiące
a ja sam...
wtorek, 13 maja 2014
ZGO002
słodko-kwaśny
smak ust
gdy podarowany
pocałunkiem
...
by nie móc zapomnieć
każdej chwili słodyczy
...
bu nie móc zapomnieć
każdej chwili goryczy
by pamiętać
i pragnąć
jeszcze mocniej
smakować
słodyczy
goryczy
całej
nie tylko ust
całej
całej dotykalnej
i niedotykalnej
jedności...
co budzi się rano
z prośbą
"...co z tą kawą..."
smak ust
gdy podarowany
pocałunkiem
...
by nie móc zapomnieć
każdej chwili słodyczy
...
bu nie móc zapomnieć
każdej chwili goryczy
by pamiętać
i pragnąć
jeszcze mocniej
smakować
słodyczy
goryczy
całej
nie tylko ust
całej
całej dotykalnej
i niedotykalnej
jedności...
co budzi się rano
z prośbą
"...co z tą kawą..."
poniedziałek, 12 maja 2014
ZGO001
czego nie wymyśli zły los
żeby dni smakowały goryczą
żeby każda myśl skażona była
smutkiem, bezradnością, słabością
kto cieszy się z tych łez?
które w milczeniu
opadają na dno serca
Komu smakują
ołowiem dociążone dni
i tak już mokre
od nieotartej rozpaczy
dzień za dniem
sól w oczy
kłody pod nogi
a w ustach
nieustanny smak
porażki..
jak długo jeszcze?
żeby dni smakowały goryczą
żeby każda myśl skażona była
smutkiem, bezradnością, słabością
kto cieszy się z tych łez?
które w milczeniu
opadają na dno serca
Komu smakują
ołowiem dociążone dni
i tak już mokre
od nieotartej rozpaczy
dzień za dniem
sól w oczy
kłody pod nogi
a w ustach
nieustanny smak
porażki..
jak długo jeszcze?
sobota, 10 maja 2014
Po "Grawitacji"
Tak jak słowa się kleją,
Do duszy pragnieniem
Wspólnego oddechu
Tak jak muzyka leje się
Upojnym strumieniem
Wlewając słowa w serce
Tak ja chcę przylgnąć do tych słów
I obietnicą słodkiego spełnienia
Chłeptać ich słodycz
Własnym
Niezaspokojeniem
pragnieniem
marzeniem,
które zaraz jeszcze jest snem
lecz za chwilę już nie
Bawić się pucharem
Gorącym od pocałunków
Pełnym rozkoszy dotyku
Rozpłynąć się w nim cały
I niebem pełnym gwiazd
I niebem pełnym nas
Do duszy pragnieniem
Wspólnego oddechu
Tak jak muzyka leje się
Upojnym strumieniem
Wlewając słowa w serce
Tak ja chcę przylgnąć do tych słów
I obietnicą słodkiego spełnienia
Chłeptać ich słodycz
Własnym
Niezaspokojeniem
pragnieniem
marzeniem,
które zaraz jeszcze jest snem
lecz za chwilę już nie
Bawić się pucharem
Gorącym od pocałunków
Pełnym rozkoszy dotyku
Rozpłynąć się w nim cały
I niebem pełnym gwiazd
I niebem pełnym nas
niedziela, 4 maja 2014
KT205
Deszcz pocałunków rozbił zły humor
Zostawione wszystkie sprawy świata
W bliskości, w czułości, w miłości
Czas i inne ludzkie wynalazki
Nie mają znaczenia
Kiedy płyniemy
Na własnych skrzydłach
Z otwartymi na siebie duszami
Zostawione wszystkie sprawy świata
W bliskości, w czułości, w miłości
Czas i inne ludzkie wynalazki
Nie mają znaczenia
Kiedy płyniemy
Na własnych skrzydłach
Z otwartymi na siebie duszami
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Mój Sen
Czerwony owoc wiosny
Z ust słodkich słodko spijany
Czerwony smak radosny
Miękko, leniwie wargami oddany
Kwiatów wdzięczne westchnienie
Ech te płomienie płonące płomienie
Czerwienią owoców…
smaków…
ust…
I ten wiatr co na skrzydłach niósł
Czerwony owoc wiosny
Smakiem ostry
Wewnątrz ust wstrzymany
Nowością nieznany,
Nienazwany
Wnika w duszę swą mocą
Chwytając ją całą
Czerwienią ust owocu
I tym pragnieniem,
Że wciąż mało…
mało
i mało
Z ust słodkich słodko spijany
Czerwony smak radosny
Miękko, leniwie wargami oddany
Kwiatów wdzięczne westchnienie
Ech te płomienie płonące płomienie
Czerwienią owoców…
smaków…
ust…
I ten wiatr co na skrzydłach niósł
Czerwony owoc wiosny
Smakiem ostry
Wewnątrz ust wstrzymany
Nowością nieznany,
Nienazwany
Wnika w duszę swą mocą
Chwytając ją całą
Czerwienią ust owocu
I tym pragnieniem,
Że wciąż mało…
mało
i mało
wtorek, 8 kwietnia 2014
KT203
Rozgrzana pustynia
Bez kropli wody
I te schody,
Piętrzące się
Coraz wyżej
I bieg, i strach
Kilku przyjaciół
Może pomoże,
Bezsilność
Przygnębienie
Nie gasną
Nawet w świetle dnia
Wciąż rosną
Jak długo jeszcze?
Bez kropli wody
I te schody,
Piętrzące się
Coraz wyżej
I bieg, i strach
Kilku przyjaciół
Może pomoże,
Bezsilność
Przygnębienie
Nie gasną
Nawet w świetle dnia
Wciąż rosną
Jak długo jeszcze?
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
KT202
Słysząc szept słów znanych
Słysząc się jak zasypiamy
W dłoniach
Trzymając świat cały
Cały jaki mamy
Nie potrzeba nam nic więcej
Nic tylko by było goręcej
W szeptach, w dłoniach
W rozwianych włosach
Uśmiechach …
Słysząc się jak zasypiamy
W dłoniach
Trzymając świat cały
Cały jaki mamy
Nie potrzeba nam nic więcej
Nic tylko by było goręcej
W szeptach, w dłoniach
W rozwianych włosach
Uśmiechach …
piątek, 4 kwietnia 2014
Poranek
Nim oczy się zbudzą
Nim uszy usłyszą
Wczesnym rankiem jeszcze
Delikatny zapach wiosny
Wita dzień drżącym dreszczem
Wita dzień w delikatnym uśmiechu
Zaprasza do słońca jak usta do grzechu
I nim oczy człowiek otworzy
I uszy pochwycą pierwsze dźwięki
Wie, że ten dzień będzie lekki, miękki
I że On i duch jego
I każdy kto przetnie dziś drogę
Może liczyć na Wielką Serca Pogodę
Nim uszy usłyszą
Wczesnym rankiem jeszcze
Delikatny zapach wiosny
Wita dzień drżącym dreszczem
Wita dzień w delikatnym uśmiechu
Zaprasza do słońca jak usta do grzechu
I nim oczy człowiek otworzy
I uszy pochwycą pierwsze dźwięki
Wie, że ten dzień będzie lekki, miękki
I że On i duch jego
I każdy kto przetnie dziś drogę
Może liczyć na Wielką Serca Pogodę
czwartek, 3 kwietnia 2014
KT200
Zamknięte troski głęboko
Zamknięty strach
I bezsilność
Wszystko zamknięte
W zaciętych ustach
W oczach, z których
Uśmiech nie może
Się wydostać…
Bo spokój na twarzy
Nie znaczy spokoju
w sercu, w duszy
bo zamykając
strachy i bóle
zamknąłem
siebie…
Zamknięty strach
I bezsilność
Wszystko zamknięte
W zaciętych ustach
W oczach, z których
Uśmiech nie może
Się wydostać…
Bo spokój na twarzy
Nie znaczy spokoju
w sercu, w duszy
bo zamykając
strachy i bóle
zamknąłem
siebie…
środa, 2 kwietnia 2014
Procesy
Prysnął czar poranka
Matematyka wdarła się
W przebudzenie
Mnożąc, dzieląc, dodając…
Niepotrzebne procesy
Nie pozwalają
Spojrzeć za okno
Na świeżą zieleń
Błękit przetkany
Bielą niegroźnych chmur
Może i oczy patrzą
Lecz procesy ciągle
Tłoczą w umysł nowe
Liczby – niepotrzebne
Bezsensowne
Puste…
Matematyka wdarła się
W przebudzenie
Mnożąc, dzieląc, dodając…
Niepotrzebne procesy
Nie pozwalają
Spojrzeć za okno
Na świeżą zieleń
Błękit przetkany
Bielą niegroźnych chmur
Może i oczy patrzą
Lecz procesy ciągle
Tłoczą w umysł nowe
Liczby – niepotrzebne
Bezsensowne
Puste…
wtorek, 1 kwietnia 2014
KT198
pysznie, naprawdę pysznie
będzie,
gdy ciepło świat owinie
gdy krew gorąca popłynie
wrząc w żyłach bliskością
ukrytych chwil słodkością
pysznie, naprawdę pysznie
będzie
z utkanymi marzeniami
z naszymi snami
gdzie dotyk i dłonie
wolne jak w galopie konie
pysznie, naprawdę pysznie
kiedy się schowamy
gdy będziemy sami
z naszymi motylami…
będzie,
gdy ciepło świat owinie
gdy krew gorąca popłynie
wrząc w żyłach bliskością
ukrytych chwil słodkością
pysznie, naprawdę pysznie
będzie
z utkanymi marzeniami
z naszymi snami
gdzie dotyk i dłonie
wolne jak w galopie konie
pysznie, naprawdę pysznie
kiedy się schowamy
gdy będziemy sami
z naszymi motylami…
poniedziałek, 31 marca 2014
KT197
Tyle słów,
A wszystkie milczą
Wszystkie nieme myśli
Układają się w głowie
Bezdźwięcznie
I nawet szept
Lekki podmuch
nie odbierze im ciszy…
nikt nie słyszy
dźwięku ich mowy
czasem nawet krzycząc
pozostają milczące
nie przerywając
ciszy…
ciszy, własnych myśli…
A wszystkie milczą
Wszystkie nieme myśli
Układają się w głowie
Bezdźwięcznie
I nawet szept
Lekki podmuch
nie odbierze im ciszy…
nikt nie słyszy
dźwięku ich mowy
czasem nawet krzycząc
pozostają milczące
nie przerywając
ciszy…
ciszy, własnych myśli…
piątek, 28 marca 2014
Letnia Noc - wspomnienie odległe, a w zasadzie KT195
Odległe jak wczorajszy sen
Westchnienie letnich nocy,
Gdy deszcz srebrzystych
gwiazd obmywał
Gorące marzenia
Skryte pod powiekami
W lekkim, ciepłym wietrze
Jak pragnienie ust…
Ukryte w uśmiechu
Kiedy kilka kropel wody
Zwilża je delikatnie
Dając upragnioną ulgę,
Lecz nie gasi ognia…
A wszystko to jedynie
Mgnieniem oka jest
Jedynie jednym wdechem
Po którym świat
Powraca swoją nocą
A marzenie
Zostaje marzeniem
Niedotkniętym
Jak deszcz gwiazd
Li tylko liryką pozostaje…
Westchnienie letnich nocy,
Gdy deszcz srebrzystych
gwiazd obmywał
Gorące marzenia
Skryte pod powiekami
W lekkim, ciepłym wietrze
Jak pragnienie ust…
Ukryte w uśmiechu
Kiedy kilka kropel wody
Zwilża je delikatnie
Dając upragnioną ulgę,
Lecz nie gasi ognia…
A wszystko to jedynie
Mgnieniem oka jest
Jedynie jednym wdechem
Po którym świat
Powraca swoją nocą
A marzenie
Zostaje marzeniem
Niedotkniętym
Jak deszcz gwiazd
Li tylko liryką pozostaje…
czwartek, 27 marca 2014
KT196
Oczy schowane
Głęboko
Pod skrzydłami
Zamknięte
Z bólem
Z niemocą
I tym uczuciem
Co nie pozwala
Spać nocą
Nikt nie zobaczy łez
Nie dowie się co jest
Nieważne kim jest…
A żar bezradności
Robi swoje
Rośnie gniew
I płonie
Paląc skrzydła
Paląc oczy
Niedługo
A cały świat spali
Co z tego że mały
Ale mój cały…
Głęboko
Pod skrzydłami
Zamknięte
Z bólem
Z niemocą
I tym uczuciem
Co nie pozwala
Spać nocą
Nikt nie zobaczy łez
Nie dowie się co jest
Nieważne kim jest…
A żar bezradności
Robi swoje
Rośnie gniew
I płonie
Paląc skrzydła
Paląc oczy
Niedługo
A cały świat spali
Co z tego że mały
Ale mój cały…
środa, 26 marca 2014
KT194
Słowa wysłane
Oczekiwane
Cierpliwie
Niecierpliwe
Gdy wieczór nadchodzi
Gaśnie ostatnia iskra nadziei
Że coś się zmieni…
Cisza
Pusto
Słowa wysłane
Oczekiwane
Odpowiedziane
Fala radości
Ciepło zagości
I dzień lekkim
Się stanie
Codziennie
Niezmiennie
Słowa wysłane…
Oczekiwane
Cierpliwie
Niecierpliwe
Gdy wieczór nadchodzi
Gaśnie ostatnia iskra nadziei
Że coś się zmieni…
Cisza
Pusto
Słowa wysłane
Oczekiwane
Odpowiedziane
Fala radości
Ciepło zagości
I dzień lekkim
Się stanie
Codziennie
Niezmiennie
Słowa wysłane…
wtorek, 25 marca 2014
Pacyficzna Spokojność
noc
szarpnięta burzą
nagą wiatrów różą
błysnęła nagle
zerwała żagle
…
I potem koniec,
…
Cisza jak nożem ścięta
Chwila zaklęta
…
W której słychać wszystko
Cichnący oddech
Gorące jeszcze dłonie,
I spokojność pacyficzną
Bezkresną, oceaniczną
I słychać ciemność
Jak układa miasto do snu,
I te tysiące słów
Co mkną po całym ciele
Milczącym pochodem
…
I potem koniec
…
Chwila zaklęta,
Której poranek
Nie pamięta
szarpnięta burzą
nagą wiatrów różą
błysnęła nagle
zerwała żagle
…
I potem koniec,
…
Cisza jak nożem ścięta
Chwila zaklęta
…
W której słychać wszystko
Cichnący oddech
Gorące jeszcze dłonie,
I spokojność pacyficzną
Bezkresną, oceaniczną
I słychać ciemność
Jak układa miasto do snu,
I te tysiące słów
Co mkną po całym ciele
Milczącym pochodem
…
I potem koniec
…
Chwila zaklęta,
Której poranek
Nie pamięta
poniedziałek, 24 marca 2014
Róż Róży
Róż róży
Policzek
Muśnięcie
Odejście
Mrok
Codzienny ból
Ciężar nie do zrzucenia
Bez znaczenia dla świat
Dla jednej duszy tak…
List krótki
Słów kilka
Muśnięcie
Odejście
Mrok
Codzienny ból
Trwa bez znieczulenia
Trzyma w zniewoleniu
Jednej duszy…
Oddech głęboki
W nozdrzach
Powietrze
Bezpiecznie
Już dosyć
Muśnięcie
Nadejście
Światło
Policzek
Muśnięcie
Odejście
Mrok
Codzienny ból
Ciężar nie do zrzucenia
Bez znaczenia dla świat
Dla jednej duszy tak…
List krótki
Słów kilka
Muśnięcie
Odejście
Mrok
Codzienny ból
Trwa bez znieczulenia
Trzyma w zniewoleniu
Jednej duszy…
Oddech głęboki
W nozdrzach
Powietrze
Bezpiecznie
Już dosyć
Muśnięcie
Nadejście
Światło
sobota, 22 marca 2014
KT191
Światło czarne, nie czerwone
Na świetle czarnym przejście wzbronione
Przejście na wiosnę
Na dni radosne
Na wielki targ
Kwiatów czar
I na każdą stronę
Załatwione
Więc kiedy
Zapali się światło zielone?
Jak tylko zobaczę
Uśmiech
Na twarzy
Na ulicy
W tramwaju
Czy w świeżo zielonym gaju
Bo właśnie uśmiech
Światła zmienia
Z ciemnych
w dobre marzenia…
Na świetle czarnym przejście wzbronione
Przejście na wiosnę
Na dni radosne
Na wielki targ
Kwiatów czar
I na każdą stronę
Załatwione
Więc kiedy
Zapali się światło zielone?
Jak tylko zobaczę
Uśmiech
Na twarzy
Na ulicy
W tramwaju
Czy w świeżo zielonym gaju
Bo właśnie uśmiech
Światła zmienia
Z ciemnych
w dobre marzenia…
piątek, 21 marca 2014
Wspomnienie
Zamknięte w jaskini
Wołanie o pomoc
Pisane drobnym pismem
Z przeszłości,
Która dawno zamknęła się
Niepamięcią
Nieliczona codziennością,
Niemal wiecznością
Czyta o tęsknocie,
Samotności
O ciemności
…
Bez szans na ratunek
Zgasła
Tuż o poranku
Gdy rzeczywistość
Zmiotła senne marzenie
…
Wołanie o pomoc
Pisane drobnym pismem
Z przeszłości,
Która dawno zamknęła się
Niepamięcią
Nieliczona codziennością,
Niemal wiecznością
Czyta o tęsknocie,
Samotności
O ciemności
…
Bez szans na ratunek
Zgasła
Tuż o poranku
Gdy rzeczywistość
Zmiotła senne marzenie
…
czwartek, 20 marca 2014
PDW - Pierwszy Dzień Wiosny
Nie ubrane rano
Nagie jeszcze
Pierwszym blaskiem słońca
Ciepłym pocałunkiem
Budzi szeptem lekkiego wiatru
Każdego, kto chce
Być wziętym
Przez pierwszy dzień Wiosny
W ramiona świeżej zieleni
I ubrać się w kwiaty
Delikatne, pachnące uśmiechy
We wszystkim co robi
Nagie jeszcze
Pierwszym blaskiem słońca
Ciepłym pocałunkiem
Budzi szeptem lekkiego wiatru
Każdego, kto chce
Być wziętym
Przez pierwszy dzień Wiosny
W ramiona świeżej zieleni
I ubrać się w kwiaty
Delikatne, pachnące uśmiechy
We wszystkim co robi
środa, 19 marca 2014
Zimna burza
Zimny, cienisty las…
Zimna łza,
Bezkres zimna
W sercu
Ugodzonym
Lodowym ostrzem
Kolejnego, zimnego dnia
Żaden promień światła
Nie wnika w lodowe piekło
Nadzieja miękka i puszysta
Odleciała już dawno
W jakieś cieplejsze kraje
A to dopiero początek…
Dopiero cisza
Przed burzą…
Zimna łza,
Bezkres zimna
W sercu
Ugodzonym
Lodowym ostrzem
Kolejnego, zimnego dnia
Żaden promień światła
Nie wnika w lodowe piekło
Nadzieja miękka i puszysta
Odleciała już dawno
W jakieś cieplejsze kraje
A to dopiero początek…
Dopiero cisza
Przed burzą…
wtorek, 18 marca 2014
KT188
Świat za szklaną taflą łez
Układa własny scenariusz,
W którym nie ma miejsca
Na mnie, na Ciebie
I wszystko to
Co bliskie sercom
…
Lecz świat brutalnie
Wpycha się między nas
Między ludzi, którzy
Nie podążają za przygodą
Nie gonią śmierci
Czy nie patrzą głodowi
W twarz…suchą
Skrzywioną pragnieniem
…
Niech świat sobie idzie
Niech zostawi nas
Niech idzie
Do samego diabła
…
Układa własny scenariusz,
W którym nie ma miejsca
Na mnie, na Ciebie
I wszystko to
Co bliskie sercom
…
Lecz świat brutalnie
Wpycha się między nas
Między ludzi, którzy
Nie podążają za przygodą
Nie gonią śmierci
Czy nie patrzą głodowi
W twarz…suchą
Skrzywioną pragnieniem
…
Niech świat sobie idzie
Niech zostawi nas
Niech idzie
Do samego diabła
…
poniedziałek, 17 marca 2014
KT187
Skała twarda i szara
Przygniata
Przypomina
Obcina
Skrzydła, którymi lata człowiek
Gdy poukładane w głowie
Gdy życie płynie po myśli
Gdy wszystko się spełni
Co wyśni…
Ale teraz
….
Skała
…
I droga niknie w ciemnościach
I droga niknie w zakrętach
Cisza przeklęta
I wszyscy patrzą
Na twoją bezradną nagość..
Przygniata
Przypomina
Obcina
Skrzydła, którymi lata człowiek
Gdy poukładane w głowie
Gdy życie płynie po myśli
Gdy wszystko się spełni
Co wyśni…
Ale teraz
….
Skała
…
I droga niknie w ciemnościach
I droga niknie w zakrętach
Cisza przeklęta
I wszyscy patrzą
Na twoją bezradną nagość..
piątek, 14 marca 2014
Wróble
Wróble codzienne sprawy
Wleciały z ćwierkaniem w dzień
Nie patrząc na wiosny przeprawy
Dziobały, każdy swój kęs
I całe to rozświergotane towarzystwo
Zapełniło w dniu wszystko
Rozleciało się po błękitnym niebie
Nie mając czasu dla ciebie, dla siebie
Niech w końcu przylecą jastrzębie
I rozgonią te małe wróble sprawy
Niech naleją im po gębie
A my szykujmy się do zabawy
Na miękkiej łące,
Wtuleni w wielkie słońce
Bez żadnego cienia
Patrzeć jak świat się wokół
zmienia
Wleciały z ćwierkaniem w dzień
Nie patrząc na wiosny przeprawy
Dziobały, każdy swój kęs
I całe to rozświergotane towarzystwo
Zapełniło w dniu wszystko
Rozleciało się po błękitnym niebie
Nie mając czasu dla ciebie, dla siebie
Niech w końcu przylecą jastrzębie
I rozgonią te małe wróble sprawy
Niech naleją im po gębie
A my szykujmy się do zabawy
Na miękkiej łące,
Wtuleni w wielkie słońce
Bez żadnego cienia
Patrzeć jak świat się wokół
zmienia
czwartek, 13 marca 2014
KT185
Młody liść
Powiewa nad światem
Młody i zielony
Świeżością
Poranka
Bez mrozu
Tak jak on
W każdym
Budzi się
Wiosenny
Poranek
W którym
Zieloność
Wygrywa
Z zimowym
Snem…
Powiewa nad światem
Młody i zielony
Świeżością
Poranka
Bez mrozu
Tak jak on
W każdym
Budzi się
Wiosenny
Poranek
W którym
Zieloność
Wygrywa
Z zimowym
Snem…
środa, 12 marca 2014
KT184
Słońce zatańczyło
W fiolecie
wiosennych kwiatów
odsuwając twardość
pracującego poranka
na później
i Ci, którzy potrafią
przystanąć na słonecznym
przystanku
zobaczą pierwsze
kolory wiosny
bez względu
na to w jakim
humorze
jest praca…
W fiolecie
wiosennych kwiatów
odsuwając twardość
pracującego poranka
na później
i Ci, którzy potrafią
przystanąć na słonecznym
przystanku
zobaczą pierwsze
kolory wiosny
bez względu
na to w jakim
humorze
jest praca…
poniedziałek, 10 marca 2014
KT183
Lekko myśl
Nie głęboko
Tylko tak
Wysoko
Jak chmur
Kłębiastość
Lekka
Myśl tak
Niewielka
Unosi się
Nad światem
Ot piórko
Swobodne
Wygodne
I bez
Pośpiechu
Oddycha
Lekko
Daleko
Od spalin
Codzienności
Własnych
słabości
Nie głęboko
Tylko tak
Wysoko
Jak chmur
Kłębiastość
Lekka
Myśl tak
Niewielka
Unosi się
Nad światem
Ot piórko
Swobodne
Wygodne
I bez
Pośpiechu
Oddycha
Lekko
Daleko
Od spalin
Codzienności
Własnych
słabości
piątek, 7 marca 2014
KT182
Zamieć słowna
Zamęt
Nikogo nie bawi
Ten lament
Kiedy róże
Płoną
Kiedy otwartą
Dłonią
Spływają
Sny
O spokojnych
Wieczorach
A dni wstają
Nerwowe
…
Zamęt
Nikogo nie bawi
Ten lament
Kiedy róże
Płoną
Kiedy otwartą
Dłonią
Spływają
Sny
O spokojnych
Wieczorach
A dni wstają
Nerwowe
…
czwartek, 6 marca 2014
KT181
Zamknięte
Przeklęte
Niechciane
Rozchwiane
Myśli pajęcze
Nie ręczę
Czy
Dotkną
Ciebie
Czy
Pogrążą
Jad wsączą
I zatrują
Zrujnują
Ostatni
Kawałek
Duszy,
Ten
Co umie
Jeszcze
Się wzruszyć…
Zamknięte
Głęboko
Zamknięte
…
Przeklęte
Niechciane
Rozchwiane
Myśli pajęcze
Nie ręczę
Czy
Dotkną
Ciebie
Czy
Pogrążą
Jad wsączą
I zatrują
Zrujnują
Ostatni
Kawałek
Duszy,
Ten
Co umie
Jeszcze
Się wzruszyć…
Zamknięte
Głęboko
Zamknięte
…
środa, 5 marca 2014
KT180
Rozpadają się dni
Rozpadają się sny
Marzenia umierają
Gdy nie mogąc
Dotknąć ust
Znajomych
Kochanych
Rozpada się
Świat cały…
Gdy wczoraj
Sen nadchodził
Nie przychodził
Strwożony
Ginącymi łzami
W ciszy
Mrocznej
Nocy…
Rozpadają się sny
Marzenia umierają
Gdy nie mogąc
Dotknąć ust
Znajomych
Kochanych
Rozpada się
Świat cały…
Gdy wczoraj
Sen nadchodził
Nie przychodził
Strwożony
Ginącymi łzami
W ciszy
Mrocznej
Nocy…
wtorek, 4 marca 2014
KT178
Kiedy odejdą ponure dni,
Kiedy słońce otworzy
Zieloność wokół nas
Zakwitnie każda wylana łza
A wesołość spłynie w serca,
Czasem zamiast słońca
Można dobrym słowem
Zobaczyć stokrotkę
W czyimś sercu
Lecz dziś potrzeba
Kwitnących łąk
Śpiewających dusz
Całą radością
Wiosennego ciepła
Kiedy słońce otworzy
Zieloność wokół nas
Zakwitnie każda wylana łza
A wesołość spłynie w serca,
Czasem zamiast słońca
Można dobrym słowem
Zobaczyć stokrotkę
W czyimś sercu
Lecz dziś potrzeba
Kwitnących łąk
Śpiewających dusz
Całą radością
Wiosennego ciepła
poniedziałek, 3 marca 2014
KT179
Ostatnie westchnienie
Nadchodzący sen
Marzenie
Metodycznie powtarzane
Tęsknota…
Łza schowana w poduszkę
Świadomość odpływa
W nieznane
Wyświetlając swój własny film
By porankiem
Pozbierać
Strzępy
W coś sensownego
Zwykle nieudanie
Sprzątnięte w niepamięć
A dzień przysypie
Wszystkie tęsknoty
Nadchodzący sen
Marzenie
Metodycznie powtarzane
Tęsknota…
Łza schowana w poduszkę
Świadomość odpływa
W nieznane
Wyświetlając swój własny film
By porankiem
Pozbierać
Strzępy
W coś sensownego
Zwykle nieudanie
Sprzątnięte w niepamięć
A dzień przysypie
Wszystkie tęsknoty
piątek, 28 lutego 2014
KT177
Tak daleko są dni
Pełne słońca
Uśmiechu
I tego grzechu
Którego skrzydła
Zabierają każdego
W wiosenne niebo
Daleko są te dni,
Bo choć wokół
Już świat się zmienia
Szarość płynie
W duszy strumieniach
Strach o jutro
Zabija całą radość
Z uśmiechu
I z tego grzechu
Którego skrzydła
Unoszą każdego
W jego własne
Niebo…
Pełne słońca
Uśmiechu
I tego grzechu
Którego skrzydła
Zabierają każdego
W wiosenne niebo
Daleko są te dni,
Bo choć wokół
Już świat się zmienia
Szarość płynie
W duszy strumieniach
Strach o jutro
Zabija całą radość
Z uśmiechu
I z tego grzechu
Którego skrzydła
Unoszą każdego
W jego własne
Niebo…
czwartek, 27 lutego 2014
KT176
Gorączka…
Stan bezsłowny
Głęboko wewnątrz
Stan bezwolny
Chory
Dreszcz
Nie mieszany
Z emocją
Chwili radosnej
Nieznośny
W swej zimnej
Reakcji
I to uczucie
Co czasem
Wydaje się,
Że ściska
W gardle
Jakiś smutek…
Tęsknota może
Lecz dziś
Słowa, przejść
Nie mogą
Tą drogą
Zawładniętą
Chorobą
Stan bezsłowny
Głęboko wewnątrz
Stan bezwolny
Chory
Dreszcz
Nie mieszany
Z emocją
Chwili radosnej
Nieznośny
W swej zimnej
Reakcji
I to uczucie
Co czasem
Wydaje się,
Że ściska
W gardle
Jakiś smutek…
Tęsknota może
Lecz dziś
Słowa, przejść
Nie mogą
Tą drogą
Zawładniętą
Chorobą
środa, 26 lutego 2014
KT175
Słaby ślad wczorajszych ust
Niknie w chmurach szarego dnia
Wzbudzając tą samą tęsknotę,
Która wieczorem błądziła po skórze
Karmiąc się jej bliskością
Świeżością,
Ogniem,
Wichrem,
Wodą
Teraz, wśród codzienności
Pozornie zastyga czekając
Cierpliwie tylko zewnątrz
Płonąc duszą
Ustami
Marzeniami
Niknie w chmurach szarego dnia
Wzbudzając tą samą tęsknotę,
Która wieczorem błądziła po skórze
Karmiąc się jej bliskością
Świeżością,
Ogniem,
Wichrem,
Wodą
Teraz, wśród codzienności
Pozornie zastyga czekając
Cierpliwie tylko zewnątrz
Płonąc duszą
Ustami
Marzeniami
wtorek, 25 lutego 2014
Nieważne
Nieważne
Nieważne ile
Serca włożysz
Nieważne ile
Wysiłku wniesiesz
Nieważne jak bardzo
Się postarasz
Wszystko to nic
I za nic Twoje starania
Twój pot i krew
Twoje serce i dusza
Wszystko to
Zostanie ocenione
Wszystko to
Zostanie odrzucone
Tak jak i ty
Razem z tym
Co zrobiłeś
Więc
Idź
Śmieciu
Nie wracaj…
Nieważne ile
Serca włożysz
Nieważne ile
Wysiłku wniesiesz
Nieważne jak bardzo
Się postarasz
Wszystko to nic
I za nic Twoje starania
Twój pot i krew
Twoje serce i dusza
Wszystko to
Zostanie ocenione
Wszystko to
Zostanie odrzucone
Tak jak i ty
Razem z tym
Co zrobiłeś
Więc
Idź
Śmieciu
Nie wracaj…
poniedziałek, 24 lutego 2014
KT173
Przemieszały się uczucia,
Parzą usta
Parzą duszę
Swą zmiennością
Niszczą ciszę
Niszczą duszę
Zacinają usta
Smagnąć je batem
Wtresować w dni
Zagnać do klatki
Głęboko w ciemny
Kąt duszy,
Niech zawyją
Z bólu
Niech zejdą z ust
Ze światła
I tej części
Duszy
Co patrzy
Codziennie
W lustro…
Parzą usta
Parzą duszę
Swą zmiennością
Niszczą ciszę
Niszczą duszę
Zacinają usta
Smagnąć je batem
Wtresować w dni
Zagnać do klatki
Głęboko w ciemny
Kąt duszy,
Niech zawyją
Z bólu
Niech zejdą z ust
Ze światła
I tej części
Duszy
Co patrzy
Codziennie
W lustro…
piątek, 21 lutego 2014
KT172
Dziś ogień
Dziś woda
To nie przeszkoda
Płonące serce
Płynące pragnienia
Do spełnienia
W zasięgu ręki
To o czym
Marzyć może
Człowiek
Więc niech
Ogień
Więc niech woda
Sił niech doda
By spełnienie
Harmonią
Popłynęło
W przyszłość
Ku niebu
Do gwiazd
Do nas…
Dziś woda
To nie przeszkoda
Płonące serce
Płynące pragnienia
Do spełnienia
W zasięgu ręki
To o czym
Marzyć może
Człowiek
Więc niech
Ogień
Więc niech woda
Sił niech doda
By spełnienie
Harmonią
Popłynęło
W przyszłość
Ku niebu
Do gwiazd
Do nas…
czwartek, 20 lutego 2014
KT171
Ostatnie promienie słońca
Giną w pamięci
Tak jak ostatni dotyk
W którym dreszczem
Budziła się dusza
Ostatnie ciepłe chwile
Majaczą w pamięci
Niczym cienie
Odległe i ciche
Wspomnienie
Lecz wciąż nadzieja
Każe czekać
Na wiosny westchnienie
I młody wiatr
Co znów uniesie
Wszystko
co znane jest,
a teraz śpi…
Giną w pamięci
Tak jak ostatni dotyk
W którym dreszczem
Budziła się dusza
Ostatnie ciepłe chwile
Majaczą w pamięci
Niczym cienie
Odległe i ciche
Wspomnienie
Lecz wciąż nadzieja
Każe czekać
Na wiosny westchnienie
I młody wiatr
Co znów uniesie
Wszystko
co znane jest,
a teraz śpi…
wtorek, 18 lutego 2014
KT170
Ciemno
I chmur pełno
I lęk przede mną
Serce gorące
Myśli rwące
Ręce mrowiące
By rozgonić
Tą ciemność
Przegonić
Bezsilność
Pokonać
Strach
I strachu
Niezmienność
Ogień
Wiatr
Ziemia
Woda
Jeden żywioł
Jedna miłość
Jedno życie
…
I chmur pełno
I lęk przede mną
Serce gorące
Myśli rwące
Ręce mrowiące
By rozgonić
Tą ciemność
Przegonić
Bezsilność
Pokonać
Strach
I strachu
Niezmienność
Ogień
Wiatr
Ziemia
Woda
Jeden żywioł
Jedna miłość
Jedno życie
…
piątek, 14 lutego 2014
KT169
Topnieją lody, topnieją serca
Lód odchodzi w niepamięć
Tylko słońce nad światem
Tylko ciepłe dłonie na sercu
Dotykają słowami
Tak głęboko, jak tylko
Może być głęboka dusza
Spragniona ciepła…
A to dopiero początek
Tej wiosny, która
Będzie trwać
Póki oddech
Nie będzie ustawał
A w oczach gwiazdy
Płonąć będą…
Lód odchodzi w niepamięć
Tylko słońce nad światem
Tylko ciepłe dłonie na sercu
Dotykają słowami
Tak głęboko, jak tylko
Może być głęboka dusza
Spragniona ciepła…
A to dopiero początek
Tej wiosny, która
Będzie trwać
Póki oddech
Nie będzie ustawał
A w oczach gwiazdy
Płonąć będą…
czwartek, 13 lutego 2014
KT168
Wstawać
Trzeba iść
Choć dzień mglisty
Nie słoneczny
Trzeba więc
Pozbierać
Promyki słów
I ułożyć z nich
Uśmiech
Co rozjaśni twarz
I dzień
Przemknie przez
Duszę
Obudzi Cię
Trzeba iść
Choć dzień mglisty
Nie słoneczny
Trzeba więc
Pozbierać
Promyki słów
I ułożyć z nich
Uśmiech
Co rozjaśni twarz
I dzień
Przemknie przez
Duszę
Obudzi Cię
środa, 12 lutego 2014
KT167
Zwinięty w kąt
Sam ze sobą
…
Nocny koszmar
Wywrócił spokój
Zmęczenie
Zbudziło dzień
Zamiast uśmiechu
Ponury, deszczowy poranek
Kładzie kolejny kamień
Na sercu – spalonym niemocą
I beznadzieją następnych
Nocnych koszmarów…
Sam ze sobą
…
Nocny koszmar
Wywrócił spokój
Zmęczenie
Zbudziło dzień
Zamiast uśmiechu
Ponury, deszczowy poranek
Kładzie kolejny kamień
Na sercu – spalonym niemocą
I beznadzieją następnych
Nocnych koszmarów…
wtorek, 11 lutego 2014
Droga
Kiedy kręcisz się wokół dni
Kiedy nie wiesz którędy iść
Kiedy brak Ci już sił
Nie masz się jak bić
Zostaw cały ten świat
Zostaw stosy głupich spraw
Idź tylko tam
Gdzie serce chce iść
A pójdą z tobą wszyscy
Którzy Cię kochają…
Nie zastanawiaj się…
Twój świat czeka…
Kiedy nie wiesz którędy iść
Kiedy brak Ci już sił
Nie masz się jak bić
Zostaw cały ten świat
Zostaw stosy głupich spraw
Idź tylko tam
Gdzie serce chce iść
A pójdą z tobą wszyscy
Którzy Cię kochają…
Nie zastanawiaj się…
Twój świat czeka…
piątek, 7 lutego 2014
KT165
Dotyk – zimny jak zmrożona stal
Na skórze zostawia ślad
Taki sam jak te słowa
Zostawiły ślad w duszy
Czas ponoć leczy rany
lecz rany czasu nie leczą
Zimne miejsce w duszy
Zamknięte w lochu
Czasem otwiera się
Wówczas czas
Przestaje chronić…
Przeklęte sny
Przeklęta pamięć
Żartem podświadomości
Wyciągnięta z lochu
Rozpełzła się po dniach
Trując duszę….
Na skórze zostawia ślad
Taki sam jak te słowa
Zostawiły ślad w duszy
Czas ponoć leczy rany
lecz rany czasu nie leczą
Zimne miejsce w duszy
Zamknięte w lochu
Czasem otwiera się
Wówczas czas
Przestaje chronić…
Przeklęte sny
Przeklęta pamięć
Żartem podświadomości
Wyciągnięta z lochu
Rozpełzła się po dniach
Trując duszę….
czwartek, 6 lutego 2014
Fabryczna
Fabryczna, nie liryczna
Miłość w czasach mamony
Gdzie każdy moment policzony
Gdzie bliskość,
Ma wartość mierzalną
katalogowalną
Fabryczna czułość
Surowa konstrukcja stalowa
Od poniedziałku do piątku
W soboty, niedziele nieczynna
Alkoholizowana samotność
Bez nadziei, bez wiary
Tylko dolary…
Czy tylko ?...
Czy potrafimy jeszcze
W człowieku znaleźć człowieka
I pokochać go nim zacznie uciekać
W Fabryczną nie liryczną…
Miłość w czasach mamony
Gdzie każdy moment policzony
Gdzie bliskość,
Ma wartość mierzalną
katalogowalną
Fabryczna czułość
Surowa konstrukcja stalowa
Od poniedziałku do piątku
W soboty, niedziele nieczynna
Alkoholizowana samotność
Bez nadziei, bez wiary
Tylko dolary…
Czy tylko ?...
Czy potrafimy jeszcze
W człowieku znaleźć człowieka
I pokochać go nim zacznie uciekać
W Fabryczną nie liryczną…
środa, 5 lutego 2014
Duch Przespokojny
Tych klika słów
Co w ciszy
Ciągle liczy
Niespokojny
Duch
Żując każde z nich z osobna
Napełnia się goryczą
Lecz go nie słyszą
Nie wiedzą, że
Duch uspakaja się
Umiera…
Tych kilka słów
Co w ciszy
Już na nic nie liczy
Duch
Przespokojny
Niewydolny,
By polecieć
Sięgnąć gwiazd
Stanąć na szczycie
I śmiać się
Rozpościerając
Skrzydła…
Co w ciszy
Ciągle liczy
Niespokojny
Duch
Żując każde z nich z osobna
Napełnia się goryczą
Lecz go nie słyszą
Nie wiedzą, że
Duch uspakaja się
Umiera…
Tych kilka słów
Co w ciszy
Już na nic nie liczy
Duch
Przespokojny
Niewydolny,
By polecieć
Sięgnąć gwiazd
Stanąć na szczycie
I śmiać się
Rozpościerając
Skrzydła…
wtorek, 4 lutego 2014
KT162
Jak pieśń,
co echem już tylko w duszy gra
Jak dzień,
co wdziękiem swym powraca w snach
Jak słowo,
które skrzydła w serce dopina
Jak uśmiech
Co wszystko razem spina
Tak dobrze,
Jest dzielić się
Swoim dniem
Swoim snem
Sercem
Gdy innym
Wiatr nie sprzyja
Gdy mrok
Im dzień spowija
co echem już tylko w duszy gra
Jak dzień,
co wdziękiem swym powraca w snach
Jak słowo,
które skrzydła w serce dopina
Jak uśmiech
Co wszystko razem spina
Tak dobrze,
Jest dzielić się
Swoim dniem
Swoim snem
Sercem
Gdy innym
Wiatr nie sprzyja
Gdy mrok
Im dzień spowija
poniedziałek, 3 lutego 2014
KT161
Cicho, bez żadnego słowa
odżyło wspomnienie
co w najciemniejszym
kącie duszy się chowa
Cicho, bez westchnienia
Ucieka – milcząco
W dawne miejsca,
Chwile bez słów
spojrzenia
Dawne,
to ciche marzenie
Niechaj w duszy spocznie
Niech w spokoju leży
Niczego już w nim
nie zmienię
odżyło wspomnienie
co w najciemniejszym
kącie duszy się chowa
Cicho, bez westchnienia
Ucieka – milcząco
W dawne miejsca,
Chwile bez słów
spojrzenia
Dawne,
to ciche marzenie
Niechaj w duszy spocznie
Niech w spokoju leży
Niczego już w nim
nie zmienię
sobota, 1 lutego 2014
KT160
zamknięta w sobie różo pustyni,
duszo moja!
otwórz się!
deszcz rzęsisty moczy płatki Twe
otwieraj się!
ileż łez można wylać?
ile bólu znieść?
by otworzyć cię...
a może ty...
to już
nie kwiat
lecz kamień?
nieczuły na ból
nieczuły na łzy
duszo ty!
otarte dni
otwarte sny
a gdzie ty?
stracona jesteś
zdradzona..
przeze mnie
duszo moja!
otwórz się!
deszcz rzęsisty moczy płatki Twe
otwieraj się!
ileż łez można wylać?
ile bólu znieść?
by otworzyć cię...
a może ty...
to już
nie kwiat
lecz kamień?
nieczuły na ból
nieczuły na łzy
duszo ty!
otarte dni
otwarte sny
a gdzie ty?
stracona jesteś
zdradzona..
przeze mnie
czwartek, 23 stycznia 2014
KT159
Gorzkie słowa
Psują smak
Mroźnego poranka
Bez śniadania
Otwierają się drzwi
Do codziennej męki
Robienia czegoś
Bez odrobiny ochoty…
Przykrość ułożyła sobie
W człowieku posłanie
I zatruwa świat
Swoimi troskami
Przelewając tę gorycz
Na innych
Niewinnych
Jak odnaleźć ten uśmiech,
O którym zapomniał świat
Który był za pan brat
I zamiast goryczy
Wylewał się od rana
Nie wiem…
Psują smak
Mroźnego poranka
Bez śniadania
Otwierają się drzwi
Do codziennej męki
Robienia czegoś
Bez odrobiny ochoty…
Przykrość ułożyła sobie
W człowieku posłanie
I zatruwa świat
Swoimi troskami
Przelewając tę gorycz
Na innych
Niewinnych
Jak odnaleźć ten uśmiech,
O którym zapomniał świat
Który był za pan brat
I zamiast goryczy
Wylewał się od rana
Nie wiem…
wtorek, 21 stycznia 2014
NOC
Wyciągnij rękę
Do gwiazd
Tak blisko
Tak ciemno
Tak zimno
Noc …
Miliony gwiazd,
A każda w zasięgu ręki
Noc…
Gorące serca
Wśród gwiazdozbiorów
Wśród srebrnych wstęg
Drogi mlecznej
Światło wieczne
Noc…
Można ukryć marzenia
W oczach
W gwiazdach
W dłoniach
Noc…
Niech trwa,
A my z nią
Do gwiazd
Tak blisko
Tak ciemno
Tak zimno
Noc …
Miliony gwiazd,
A każda w zasięgu ręki
Noc…
Gorące serca
Wśród gwiazdozbiorów
Wśród srebrnych wstęg
Drogi mlecznej
Światło wieczne
Noc…
Można ukryć marzenia
W oczach
W gwiazdach
W dłoniach
Noc…
Niech trwa,
A my z nią
poniedziałek, 20 stycznia 2014
KT157
Mój sen – czerwony
Mrokiem piwnic
Krwi morza
I więzienia,
Mój sen – głęboki
czystością
wody przejrzystej
Morza czarnego
Ciepłego …
Lecz nie przyjaznego
Obrazy bez znaczenia
Bez pojęcia
Okrutne i piękne
Nerwowe i smutne,
Kim jestem?
Więźniem?
Turystą?
A może tylko
Zapomnianym
Dźwiękiem
Mrokiem piwnic
Krwi morza
I więzienia,
Mój sen – głęboki
czystością
wody przejrzystej
Morza czarnego
Ciepłego …
Lecz nie przyjaznego
Obrazy bez znaczenia
Bez pojęcia
Okrutne i piękne
Nerwowe i smutne,
Kim jestem?
Więźniem?
Turystą?
A może tylko
Zapomnianym
Dźwiękiem
piątek, 17 stycznia 2014
KT156
Co się z człowiekiem dzieje
Gdy traci nadzieję?
Co wprawia go w ruch
Gdy opuścił go duch?
Czy jeszcze jest człowiekiem?
Czy może pustym jego śmiechem?
Rutyna, codzienność
Bezsenność
Jak człowieka rozrywa,
Pustka w sercu prawdziwa
Jak ból duszę przeszywa
Od serce wspomnienia odrywa
Rutyna, codzienność
Bezsenność
Jak idąc mroczną doliną
Wszystkie Nadzieje giną,
Jak ciążą myśli i nogi
Może zawrócić z drogi?
Lecz tego zrobić się nie da…
Brnąć przez swój los trzeba
Tylko…
Jak nie tracić nadziei?
Gdy traci nadzieję?
Co wprawia go w ruch
Gdy opuścił go duch?
Czy jeszcze jest człowiekiem?
Czy może pustym jego śmiechem?
Rutyna, codzienność
Bezsenność
Jak człowieka rozrywa,
Pustka w sercu prawdziwa
Jak ból duszę przeszywa
Od serce wspomnienia odrywa
Rutyna, codzienność
Bezsenność
Jak idąc mroczną doliną
Wszystkie Nadzieje giną,
Jak ciążą myśli i nogi
Może zawrócić z drogi?
Lecz tego zrobić się nie da…
Brnąć przez swój los trzeba
Tylko…
Jak nie tracić nadziei?
środa, 15 stycznia 2014
Hej! Anioły
Hej! Anioły skrzydlate
hej! Wieści radosne
przybądźcie tu
przynieście wiosnę
przynieście nadzieję
ludziom
ptakom
wszystkim kwiatom
by nie zapomnieli
że nic ich nie dzieli
a łączy wspólne życie
hej! Anioły skrzydlate,,,
hej! Wieści radosne
przybądźcie tu
przynieście wiosnę
przynieście nadzieję
ludziom
ptakom
wszystkim kwiatom
by nie zapomnieli
że nic ich nie dzieli
a łączy wspólne życie
hej! Anioły skrzydlate,,,
wtorek, 14 stycznia 2014
KT154
Kamień, skała
Kamień na kamieniu
Skała przy skale
Serce spłonęło w zapale
Ostygło i spośród
Innych kamieni
Nie odróżnia się
Na tej ziemi
Twardą litą skałą
Nieczułą nielitościwą
Zimną i niemiłą
Lecz gdy ogień
Znów zapłonie
Skała stopi się
I koniec…
A ciepło to
Cały smutek
pochłonie
Kamień na kamieniu
Skała przy skale
Serce spłonęło w zapale
Ostygło i spośród
Innych kamieni
Nie odróżnia się
Na tej ziemi
Twardą litą skałą
Nieczułą nielitościwą
Zimną i niemiłą
Lecz gdy ogień
Znów zapłonie
Skała stopi się
I koniec…
A ciepło to
Cały smutek
pochłonie
poniedziałek, 13 stycznia 2014
KT153
Ósmy dzień tygodnia
Niewidoczny wśród
Innych dni
Usiądź w nim wygodnie
Nie przejmuj się…
Ósmy dzień tygodnia
Zabierze troski …i…
Zasieje nadzieję
W inne dni
Gdy tylko księżyc wzejdzie
I wzejdą sny
W ósmy dzień tygodnia
Wejdziesz Ty
A z Tobą wszyscy ci,
Których kochasz…
Niewidoczny wśród
Innych dni
Usiądź w nim wygodnie
Nie przejmuj się…
Ósmy dzień tygodnia
Zabierze troski …i…
Zasieje nadzieję
W inne dni
Gdy tylko księżyc wzejdzie
I wzejdą sny
W ósmy dzień tygodnia
Wejdziesz Ty
A z Tobą wszyscy ci,
Których kochasz…
piątek, 10 stycznia 2014
KT151
Wewnątrz stalowej skorupy
Wewnątrz siebie
Skulona przed światem
Stęskniona za światłem
Dusza, bezskrzydła
Dusza, samotna…
Obok skrzydła
Odłożone
Obok marzenia
Odłożone
Obnażony smutek
I jedna łza..
Wewnątrz siebie
Skulona przed światem
Stęskniona za światłem
Dusza, bezskrzydła
Dusza, samotna…
Obok skrzydła
Odłożone
Obok marzenia
Odłożone
Obnażony smutek
I jedna łza..
czwartek, 9 stycznia 2014
Feniks, albo Nadzieja
Zgubiony w snach
Niedościgły ptak
Feniks może
Może Nadzieja
Niechcący tylko
Dotykając dnia
Niedościgły ptak
Goni marzenia
Nie złapiesz go,
O nie…
Porwie Cię
O tak…
Jego lot to Nadzieja
Którą tak łatwo
Stracić
Więc bierz swoje
Skrzydła
I leć.
Leć za nim
Do końca dnia
W sny…
Niedościgły ptak
Feniks może
Może Nadzieja
Niechcący tylko
Dotykając dnia
Niedościgły ptak
Goni marzenia
Nie złapiesz go,
O nie…
Porwie Cię
O tak…
Jego lot to Nadzieja
Którą tak łatwo
Stracić
Więc bierz swoje
Skrzydła
I leć.
Leć za nim
Do końca dnia
W sny…
środa, 8 stycznia 2014
KT150
Mdłe światło
Styczniowego poranka
Nie poprawia humoru
Nie dodaje wigoru
Odpycha swą nijakością
Codziennością?
Może?
…
Zostawić sobie ten świat
Zostawić jego nijakość
I odejść za góry gdzieś..
Gdzie światło jest
Nadzieja jest
I własne myśli nie bolą
Styczniowego poranka
Nie poprawia humoru
Nie dodaje wigoru
Odpycha swą nijakością
Codziennością?
Może?
…
Zostawić sobie ten świat
Zostawić jego nijakość
I odejść za góry gdzieś..
Gdzie światło jest
Nadzieja jest
I własne myśli nie bolą
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






