zamknięta w sobie różo pustyni,
duszo moja!
otwórz się!
deszcz rzęsisty moczy płatki Twe
otwieraj się!
ileż łez można wylać?
ile bólu znieść?
by otworzyć cię...
a może ty...
to już
nie kwiat
lecz kamień?
nieczuły na ból
nieczuły na łzy
duszo ty!
otarte dni
otwarte sny
a gdzie ty?
stracona jesteś
zdradzona..
przeze mnie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz