Gorzkie słowa
Psują smak
Mroźnego poranka
Bez śniadania
Otwierają się drzwi
Do codziennej męki
Robienia czegoś
Bez odrobiny ochoty…
Przykrość ułożyła sobie
W człowieku posłanie
I zatruwa świat
Swoimi troskami
Przelewając tę gorycz
Na innych
Niewinnych
Jak odnaleźć ten uśmiech,
O którym zapomniał świat
Który był za pan brat
I zamiast goryczy
Wylewał się od rana
Nie wiem…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz