piątek, 14 kwietnia 2017

DAK008

cisza,
milczenie
najpierw kilka dźwięków,
pojawia się zza kotary
by płynąć z tą ciszą
nieprzerwanie

klika wyszeptanych słów
mimochodem dociera do uszu

lecz melodia płynie bez ich nadmiaru
spokojnie przez noc
spowita światłem księżyca

ot tak jakby nie była wpięta w sieć
wolna
jak Telegraph roads

środa, 12 kwietnia 2017

DAK007

szare niebo
mżawka

warkot
cywilizacja
tworzy
tylko
hałas

ale czasem
wśród
losowo
wygenerowanej ciszy
słychać głos
skowronka

dzień w szarości
wygląda tak samo
inne są tylko numery

one rządzą dniem
wnikają w duszę
jak myszołów plujący
tuż nad trawą
nie wiesz kiedy
a już jesteś szary
tak jak ten dzień
w którym
rządzą
numery
...


wtorek, 11 kwietnia 2017

DAK006

krople deszczu
przewijają się
przez sny
...
moknąc tak
od słów
niewypowiedzianych
ciągle niezdecydowany
człowiek
stoi
bezradnie ocierając łzę,
która i tak by znikła
w morzu innych kropel
...
westchnienie
ruszył więc człowiek
by nie stać w miejscu
lecz ciągle nie wie
dokąd ta droga prowadzi


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

DAK005

codzienne poranki
o zapachu kawy

gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień

my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila

zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj

chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...