cisza,
milczenie
najpierw kilka dźwięków,
pojawia się zza kotary
by płynąć z tą ciszą
nieprzerwanie
klika wyszeptanych słów
mimochodem dociera do uszu
lecz melodia płynie bez ich nadmiaru
spokojnie przez noc
spowita światłem księżyca
ot tak jakby nie była wpięta w sieć
wolna
jak Telegraph roads
piątek, 14 kwietnia 2017
środa, 12 kwietnia 2017
DAK007
szare niebo
mżawka
warkot
cywilizacja
tworzy
tylko
hałas
ale czasem
wśród
losowo
wygenerowanej ciszy
słychać głos
skowronka
dzień w szarości
wygląda tak samo
inne są tylko numery
one rządzą dniem
wnikają w duszę
jak myszołów plujący
tuż nad trawą
nie wiesz kiedy
a już jesteś szary
tak jak ten dzień
w którym
rządzą
numery
...
wtorek, 11 kwietnia 2017
DAK006
krople deszczu
przewijają się
przez sny
...
moknąc tak
od słów
niewypowiedzianych
ciągle niezdecydowany
człowiek
stoi
bezradnie ocierając łzę,
która i tak by znikła
w morzu innych kropel
...
westchnienie
ruszył więc człowiek
by nie stać w miejscu
lecz ciągle nie wie
dokąd ta droga prowadzi
przewijają się
przez sny
...
moknąc tak
od słów
niewypowiedzianych
ciągle niezdecydowany
człowiek
stoi
bezradnie ocierając łzę,
która i tak by znikła
w morzu innych kropel
...
westchnienie
ruszył więc człowiek
by nie stać w miejscu
lecz ciągle nie wie
dokąd ta droga prowadzi
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
DAK005
codzienne poranki
o zapachu kawy
gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień
my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila
zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj
chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...
o zapachu kawy
gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień
my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila
zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj
chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)