codzienne poranki
o zapachu kawy
gdy świat tuż obok
gorączkowo próbuje
odnaleźć wczorajszy dzień
my robimy krótki łyk
rozmawiając o czymś
kompletnie bez znaczenia
liczy się tylko ta chwila
zaraz wszystko pochłonie
świat, który odnajdzie nas
i zapyta o wczoraj
chwila jednak zostanie
z zapachem kawy w tle...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz