Słowa, nie słowa
Myśli, nie myśli
Biegną daleko
Nie mogąc zostać przy mnie
Choć przez chwilę
I zapisać się dziś
Czymś
Cynamonowym
Ciepłym wiosennym
zapachem
Kilku choćby wersów
poniedziałek, 19 marca 2012
niedziela, 11 marca 2012
K30-ostatni
ciężka, jak jesienny płaszcz, noc
zawiesiła nad światem swój mrok
i tylko drobne świetliki latarni
ocieplają zziębnięty już świat
a w nich przechodnie
a w nich deszczu krople
i ten zapach co każdy na sobie ma
kiedy wraca do domu zmoczony
ten zapach co w duszy gdzieś gra
niepamięcią dni co go przypominają
lecz emocjami zapisane mocno
budzą się w teraz żywym uczuciem
zawiesiła nad światem swój mrok
i tylko drobne świetliki latarni
ocieplają zziębnięty już świat
a w nich przechodnie
a w nich deszczu krople
i ten zapach co każdy na sobie ma
kiedy wraca do domu zmoczony
ten zapach co w duszy gdzieś gra
niepamięcią dni co go przypominają
lecz emocjami zapisane mocno
budzą się w teraz żywym uczuciem
Nieoderwany sen zawisł przy pierwszym kubku kawy
Nie chcąc odejść w codzienne zapomnienie
Tak jakby chciał coś jeszcze powiedzieć nim rozpłynie się na zawsze
Lecz nikt go nie słuchał, parząc usta gorącą kawą
Obowiązek zacierał wszelkie ślady po nocnych marzeniach
A szkoda, bo to był sen o lataniu o wietrze w uszach i wolności…
Nie chcąc odejść w codzienne zapomnienie
Tak jakby chciał coś jeszcze powiedzieć nim rozpłynie się na zawsze
Lecz nikt go nie słuchał, parząc usta gorącą kawą
Obowiązek zacierał wszelkie ślady po nocnych marzeniach
A szkoda, bo to był sen o lataniu o wietrze w uszach i wolności…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)