Pierwsze słońce jesieni
Nie obudziło jeszcze dnia
Lecz świat oprócz zieleni
Wstawał skąpany w snach…
I złota pierwszych kolorach
Lekko wiatrem smaganych
Pozłoci dzień, do wieczora
W słowach dziś wyznanych
o babim lecie, o wrzosie
o srebrnych niciach, fiolecie
o twym dotyku, o tęsknocie
skrzydłach anioła, pieszczocie
I złotem tym jesiennym
słońce nad nami się wzniesie
ten dzień będzie promiennym
razem pójdziemy w tą jesień
niedziela, 23 września 2012
środa, 5 września 2012
cień
Patrząc za siebie
Na kształt tych dni
co idą za mną
jak cień za słońcem…
ułożone i wzburzone
te tęskne czy kochane
ciesząc się ich smakiem
ich zapachem,
słońcem każdego
nawet pochmurnego
…
Patrząc za siebie
Patrząc na swój cień…
wiem, że nie jestem sam
Na kształt tych dni
co idą za mną
jak cień za słońcem…
ułożone i wzburzone
te tęskne czy kochane
ciesząc się ich smakiem
ich zapachem,
słońcem każdego
nawet pochmurnego
…
Patrząc za siebie
Patrząc na swój cień…
wiem, że nie jestem sam
poniedziałek, 3 września 2012
stres
Milczenie
Słów znaczenie
Ukryte
Głęboko wyryte
W ciszy
Myśli własnych
Milczenie
Z nadzieją
Na lepsze dni
Na lepsze sny
Nowe powietrze
Na wietrze
Milczenie...
Słów znaczenie
Ukryte
Głęboko wyryte
W ciszy
Myśli własnych
Milczenie
Z nadzieją
Na lepsze dni
Na lepsze sny
Nowe powietrze
Na wietrze
Milczenie...
niedziela, 2 września 2012
Już czas
Stanęła dusza
Samotnie
Nad kolejnych
Dni przepaścią
Los zakpił z niej
Przewrotnie
zamieniając dni
w nocy świat
ciemnych myśli
zniechęcenia…
stoi więc dusza
bezradnie
nie chcąc iść dalej
tak bez światła
czeka na cud…
lecz nie ma
W niej nadziei
Że coś się może
Zmienić
Więc czas już
Wyciągnąć skrzydła
Pod płaszczem
Codzienności
Schowane
I odlecieć
w losu
dni
nieznane…
Samotnie
Nad kolejnych
Dni przepaścią
Los zakpił z niej
Przewrotnie
zamieniając dni
w nocy świat
ciemnych myśli
zniechęcenia…
stoi więc dusza
bezradnie
nie chcąc iść dalej
tak bez światła
czeka na cud…
lecz nie ma
W niej nadziei
Że coś się może
Zmienić
Więc czas już
Wyciągnąć skrzydła
Pod płaszczem
Codzienności
Schowane
I odlecieć
w losu
dni
nieznane…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)