Stanęła dusza
Samotnie
Nad kolejnych
Dni przepaścią
Los zakpił z niej
Przewrotnie
zamieniając dni
w nocy świat
ciemnych myśli
zniechęcenia…
stoi więc dusza
bezradnie
nie chcąc iść dalej
tak bez światła
czeka na cud…
lecz nie ma
W niej nadziei
Że coś się może
Zmienić
Więc czas już
Wyciągnąć skrzydła
Pod płaszczem
Codzienności
Schowane
I odlecieć
w losu
dni
nieznane…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz