jesień
zapiekła
niewyspaniem
ledwo
ciągnącym dzień
w kolejnych
kubkach kawy
zimnym
deszczem
marznie w
dłoniach
wczorajsze
marzenie
o krótkim
choćby spacerze
niepewność
nie pozwala zasnąć
bębniąc
kroplami w parapet
trzeba wstać
i pociągnąć kolejny dzień
w
niekończących się kubkach kawy
do
pierwszego tańca jaskółek
do wiosny