Fabryczna, nie liryczna
Miłość w czasach mamony
Gdzie każdy moment policzony
Gdzie bliskość,
Ma wartość mierzalną
katalogowalną
Fabryczna czułość
Surowa konstrukcja stalowa
Od poniedziałku do piątku
W soboty, niedziele nieczynna
Alkoholizowana samotność
Bez nadziei, bez wiary
Tylko dolary…
Czy tylko ?...
Czy potrafimy jeszcze
W człowieku znaleźć człowieka
I pokochać go nim zacznie uciekać
W Fabryczną nie liryczną…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz