Prysnął czar poranka
Matematyka wdarła się
W przebudzenie
Mnożąc, dzieląc, dodając…
Niepotrzebne procesy
Nie pozwalają
Spojrzeć za okno
Na świeżą zieleń
Błękit przetkany
Bielą niegroźnych chmur
Może i oczy patrzą
Lecz procesy ciągle
Tłoczą w umysł nowe
Liczby – niepotrzebne
Bezsensowne
Puste…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz