Czerwony owoc wiosny
Z ust słodkich słodko spijany
Czerwony smak radosny
Miękko, leniwie wargami oddany
Kwiatów wdzięczne westchnienie
Ech te płomienie płonące płomienie
Czerwienią owoców…
smaków…
ust…
I ten wiatr co na skrzydłach niósł
Czerwony owoc wiosny
Smakiem ostry
Wewnątrz ust wstrzymany
Nowością nieznany,
Nienazwany
Wnika w duszę swą mocą
Chwytając ją całą
Czerwienią ust owocu
I tym pragnieniem,
Że wciąż mało…
mało
i mało
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz