Słowa wrzucone w pustkę,
Wpierw wirują wznoszą się
To opadają,
Zmieniają barwę
Kiedy ktoś czytając dodaje
Swoją duszę …
Świecą, blaskiem
Każdego kto po nie sięgnie
Lecz gdy już przeczytane
Odchodzą w zapomnienie
Pustka je pochłania
Stają się jak ona ..puste
Bezdźwięczne
Szumem tylko słyszane
Będą z oddali..
Jak wczorajsze sny
Jak wczorajsze dni…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz