Dziś, słowa układają się
W niemy śpiew motyla,
Który chcąc chwalić słońce
Rozkłada skrzydła
i cichą melodią kolorów
odlatuje z ręki
w błękit nieba…
bezbrzeżny
jak zbudzona wyobraźnia
utonąć w nim i lecieć
płynąć między chmurami
ciesząc się słoneczną chwilą
…
Tylko gdzie te skrzydła?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz