poniedziałek, 29 września 2014

KT238

Dzień ciągnie się za dniem
Zostawiając niewyraźną
Smugę na kalendarzu
Zapamiętaną z wysiłkiem
Monotonii codzienności

Wloką się jak towarowy
Ciężko ciągnąc
niechciane sprawy
ze środy na czwartek
w deszczu nieprzerwanym

a jeszcze zgubił się gdzieś
ten uśmiech, bez którego
mokre skrzydła
nie wznoszą do lotu
nie rozpraszają chmur
lecz zwinięte mokną
z całym światem…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz