dzień zniknął w czerwieni,
tonącego za horyzontem słońca
zostawiając piekący ból
rozgrzanej skóry...
tak jak pozostał ból
w rozgrzanej duszy,
tonącej co wieczór
w wspomnieniu oczu,
od których złoci się
każdy dzień na nowo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz