poniedziałek, 26 maja 2014

KT209

Krzyk zastygł w przestrzeni
Między duszą i powiekami
Przemknęło tylko zmęczenie
I niechęć do świata,
Bez którego nie można nawet
Oddychać…

Leżę w trawie,
z głową w gwiazdach
płynąc w tej przestrzeni
cały świat został za mną
jestem tylko ja
i cała ta zimna galaktyka
bez cienia przyjaźni…

to tak jak od poniedziałku do piątku
bez patrzenia w gwiazdy
gdy już świat dorwie się do Ciebie..
do mnie, do wszystkiego…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz