czego nie wymyśli zły los
żeby dni smakowały goryczą
żeby każda myśl skażona była
smutkiem, bezradnością, słabością
kto cieszy się z tych łez?
które w milczeniu
opadają na dno serca
Komu smakują
ołowiem dociążone dni
i tak już mokre
od nieotartej rozpaczy
dzień za dniem
sól w oczy
kłody pod nogi
a w ustach
nieustanny smak
porażki..
jak długo jeszcze?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz