Cicho szeptał deszcz
Za otwartym oknem
Gdy nadszedł wieczór
I pożegnał dzień…
Pożegnał troski
Zmęczone upałem myśli
By wolni
Od otaczającej świat jawy
Zasnąć
Z rozwiniętymi skrzydłami
Własnych marzeń
Tych – tuż obok
I tych – daleko tam…
dobranoc
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz