Chciałbym pozbierać myśli
W zręcznie dobrane słowa
By to, co się kiedyś przyśni
Na papier przelać zdołam
Lecz rozsypane są sny
Myśli rozgonione
W upalnym oddechu dnia
Spalone
Łzy tylko krople
W duszy zimno skapują
Gdy właśnie myśli
Czy sny… w nicość
Odlatują…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz