Lato zostało samo,
U progu Jesieni
Ale ta nie chce wyjść
Póki świat się jeszcze zieleni
Póki srebrne nici babiego lata
Snują z wiatrem opowieści
ze świata
Póty Lato nie dojrzy Jesieni
Złotych jej włosów
krętych strumieni
Nie ujrzy granatu oczu
Chłodnych jak sierpniowe noce
Nie pójdzie z nią w tan
Zerwać jej soczyste owoce
I odejść na rok raz jeszcze
Więc czeka wciąż
Choć biją go deszcze
I chłód ten Jesienny
Dla niego chłód to przyjemny…
lecz nam nie potrzebny…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz