Kolejny dzień pospiesznie wstał
Ignorując szarość za oknem
Utknął w korku spraw nakazanych
Ot kolejny, ociekający normalnością, dzień
Dzień w którym, pod płaszczami, międzu półkami
Rosną marzenia, dojrzewają uczucia, kwitną sympatie
I choć szarość pogody i obowiązków może przytłaczać
To w ogrodach serc, wszystko zaczyna kwitnąć na nowo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz