czwartek, 28 maja 2009

mruczanaka

kocia czerń lekkim krokiem stąpa
ścigając się z wieczornymi cieniami
zwiewnie przebiega po krawędzi snu
mrucząc gdzieś pomiędzy wierszami

zwinna czerń - czy da się pogłaskać?
czy przytuli się sama, zielonymi oczami
snując swą opowieść drążcym ciepłem
szeptaną cicho...ciuchtko jakby myślami

mogła opowiedzieć jak dobrze jej z nami..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz