ciepłe noce, młodością roześmiane
bezsennie chcą upływać same
malowane śmiechem i beztroską
kwitną w nich nowe emocje,
lub te dawno już poznane…
wszystko mogłoby tak trwać do rana
lecz burza zgoniła młodość do łóżek
a z nocą pozostał tylko deszcz
i grzomt błyskawic, aż do rana
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz