dni
jak ostatnie
złote liście
opadają
na dno
pamięci
tracąc
swe
barwy
w natłoku
innych
bezbarwnych
dni
...
może to jesień
może zmęczenie
a może
jakiś nieznany bliżej mrok
który wciąga
każdy promień uśmiechu
w otchłań wątpliwości
zniechęcenia
i jesiennej menancholii
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz