wieczór
z delikatnym
płomieniem świecy
przemienił się
w zapach cytrusów
tak blisko skóry
tak blisko duszy,
że przebił
wszystkie światy
równoległe
lądując gdzieś
gdzie jeszcze
wcześniej
nikogo nie było
...
noc gasiła światła
oddech się wyrównał
cisza uśpiła dzień
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz