piątek, 7 lipca 2017

GRW10-017

idą

idą
ludzie
miastem
pełnym lata

idą
głęboko
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
czerwone światło
stoją
czekają
zatopieni
w myślach
swoich spraw
...
wśród nich
jedna osoba
dotykamy się wzrokiem
na jedną chwilę
mrugnięcie okiem
...
nie znamy się
nie poznamy
...
zielone
idą
znów
tak samo zatopieni
...
ja jednak myślami
podążam za tą
osobą,
z dotkniętym wzrokiem
pytając sam siebie
...
jaki ma ona dzień?
czy wesoły
może smutny
nie wiem
czy ją ktoś kocha
a może ona kogoś
nie wiem
co będzie miała na kolację
czy zaśnie w czyiś ramionach
czy może skona w samotności
dręczona tęsknotą
pytam się o oto
i nie znajduję odpowiedzi
...
tyle jest ludzi do poznania
a oni wciąż idą
...
zatopieni w myślach
swoich spraw
w mieście jak to
latem
...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz