dzień przykrył się deszczem
sącząc z nieba mokry smutek
tak jakby ludzie nie mieli dość
własnych smutków drążących
w duszach ciemne dziury
żeby tak chociaż promień nadziei
odrobina słońca między deszczami
to mogłoby wyrównać deficyt uśmiechów
na pierwszą dekadę ponurego maja
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz