Zgaszone, zgaszone sny
W zimnym biegunie trwają
Bez szans na lepsze dni
Wytchnienia nocą nie dają
Zgaszone, zgaszone dni
Bez sensu ulicami się tułają
W nadziei na lepsze sny
Krople łez na dłonie spadają
Miejcie o miejcie w pamięci
Każdą chwilę od łez mokrą
Niech boją się jej nie-święci
Niech marzenia nie mokną
A wzejdzie, a wzejdzie ta
Gwiazda na nocnym niebie
I zabierze nasz czas tam
Gdzie myśli ogarną i Ciebie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz