pędzące dni
w oparach kawy
nie ma miejsca
na chwilę
wytchnienia
do przodu
wciąż
trzeba gnać
by nie zostać
zjedzonym
przez świat...
...
a tak chciałoby się zwolnić
położyć na trawie nie myśląc o niczym
cieszyć się słońcem błękitem nieba
i tym co najbardziej człowiekowi potrzeba
drugim człowiekiem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz