popołudnie rozsłoneczniło się
gdy lekki jazz płynął bulwarem,
wśród zasłuchanych ludzi
z uśmiechem na twarzach,
spacerując tak
w falach spokojnej muzyki
można było odnieść wrażenie,
że dzień powoli zaczyna dogasać
lecz słońce wcale nie zamierzało się kłaść
smagając spacerowiczów ciepłymi promieniami
odchodząc jeszcze w sercu słyszałem jazz
choć w uszach brzmiało nowe reggae
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz