dzień lekko skrzywiony,
w kierunku na wieczór,
mroczny szarością
swoich ponurych myśli
chciałby sam schować
się przed sobą...
jak niektórzy ludzie
ubrani w grube,
ciemne płaszcze
pełne samotności
przemykają
wśród słabych świateł
by spędzić nadchodzący
wieczór w swoich myślach
nie dzieląc się z nikim...
żadnym własnych okruchem
...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz