środa, 4 listopada 2015

GRW110

księżyc opadał o świcie
po trochu
zjadany przez
ziemski cień
wśród późno
wstającego słońca
chciał ukryć swą
zmęczoną twarz,

i prawie mu się udało
gdyż niewielu miało
ochotę spojrzeć w jego
tarczę,
po trochę dlatego,
że wielu zajętych było
niszczeniem mroźnych
malowideł na szybach
swoich samochodów...

nie zwracając zbytniej
uwagi na inny świat
niż ich własny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz