ostatnie dni zimy
przelewają się deszczem
ciągnąc ze sobą niepewność
czy aby na pewno są ostatnie
tęsknota do słońca
do ciepłych wieczorów
uskrzydlonych śpiewem
własnej duszy, nakręconej
wiosenną melodią
uśmiechniętego
porannego przeciągania...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz